Czy polityka to rozwiązywanie problemów społecznych?

Niektórzy uważają, że polityka to instytucjonalna odpowiedź władz publicznych na problemy społeczne. Mają rację. Tak się dzieje. Ale czy to jest słuszne?

       Co to dokładnie znaczy, że polityka to instytucjonalna odpowiedź władz publicznych na problemy społeczne? To znaczy, że problemy społeczne powinien rozwiązywać aparat przemocy. A zatem znaczy to, że właściwym rozwiązaniem wszystkich problemów społecznych jest użycie siły.

       Polityczne rozwiązywanie problemów społecznych polega tylko i wyłącznie na tym, że się ustanawia jakieś prawo (w formie ustawy lub rozporządzenia) - a zatem ogłasza zakaz lub nakaz pod groźbą kary. Albo ściąga się przemocą od kogoś pieniądze, by dać komuś innemu. Polityka to prawo i redystrybucja – a to są działania siłowe. W większości przypadków wystarczy groźba użycia siły – ale to też jest przemoc.

       To zawsze musi dążyć do rozwoju socjalizmu, a zatem totalitaryzmu – to musi wytworzyć państwo niewolnicze. Dlatego nie powinniśmy się zgadzać na takie traktowanie polityki! Polityka oparta na przemocy to nie powinno być rozwiązywanie wszelkich problemów społecznych - a tylko niektórych, bardzo specyficznych, których jest mało i są na wysokim poziomie społecznych potrzeb.

       W sensownym kraju powinna obowiązywać zasada pomocniczości, czyli subsydiarności, co znaczy, że każdy problem powinien być rozwiązywany na odpowiednim szczeblu hierarchii społecznej. Zdecydowaną większość problemów da się rozwiązać prywatnie - albo samodzielnie, albo w rodzinie, albo poprzez dobrowolną organizację dowolnej wielkości - nawet organizację ogólnokrajową, czy ogólnokontynentalną.

       Polityka to nie powinno być rozwiązywanie wszelkich problemów, ale rozwiązywanie problemów najwyższego szczebla suwerenności - kwestii ustanawiania publicznego prawa karnego, organizacji aparatu przemocy wykonującego to prawo, ustanowienia sprawiedliwego i bezstronnego sądownictwa oraz załatwiania spraw międzynarodowych i militarnych. Nic więcej! Jeśli jakakolwiek organizacja zechce użyć aparatu przemocy do rozwiązywania ich problemów, to momentalnie powinna zostać rozwiązana!

       Niektórzy uważają, że jeśli już państwo zajmuje się redystrybucją, zabiera jednym, by dać innym, to uprawnione jest tworzenie zorganizowanego lobby, by od państwa wyciągać fundusze na własną działalność. Każdy chce być dotowany i tego od państwa żąda, o to walczy, tego się domaga.

       Zgadzam się, że póki państwo daje, to trzeba brać. Ale gdy zabiera, trzeba się buntować! Jeśli zamiast buntować się przeciw zabieraniu, będziemy napierać, by więcej dostawać, to w istocie będziemy budować system grabieży! Więcej dostaniemy, ale kosztem kogoś, komu zostanie odebrane jeszcze więcej! Tu bilans wychodzi ujemny w przeciwieństwie do wymiany rynkowej, dobrowolnej, w której jest dodatni.

       Grabież nigdy nie jest uprawniona! Redystrybucja to grabież i wszelkie organizacje, które do niej dążą, są organizacjami kryminalnymi, które powinny być rozwiązane, a ich kierownictwo posadzone do więzienia. Zabieranie siłą jednym, by dać drugim, to niemoralne złodziejstwo w czystej postaci! To w żaden sposób nie jest kontrowersyjne czy dyskusyjne!

       Państwowa służba zdrowia, edukacja czy ubezpieczenia społeczne to system grabieży. Składki są obowiązkowe, więc to w istocie podatek. Jeśli mafia pobiera siłą haracz i tym się komuś po swojemu odpłaca, to każde lobby próbujące wyciągnąć coś od tej mafii, to taka sama zbrodnicza organizacja jak ta mafia - im bardziej będzie na mafię wpływać, tym więcej mafia będzie kraść!

       Mogę sobie wynająć dobrowolnie firmę ochroniarską i jej płacić za ochronę, a może mafia przemocą zabierać ode mnie haracz pod pozorem ochrony. Nazywanie obu rodzajów działalności ochroną, obu organizacji firmami ochroniarskimi, jest bez sensu, bo to są diametralnie różne organizacje - jedna prowadzi uczciwy biznes, druga kradnie.

       NFZ, ZUS czy szkolnictwo, to mafia i każdy, kto u nich lobbuje o fundusze, wspiera mafię, wspiera grabież, służy kradzieży. Jedyna uczciwa działalność to dążenie do likwidacji tych mafii i zamianę ich na wolnorynkowe, dobrowolne firmy.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane: 

Tagi: gps65, władza, polityka, państwo

GPS

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

2

liczba ocen: 6

  • ???

    Czy jest Pan świadomy tego, czym jest prawo?

    Najpierw należy zdać sobie z tego sprawę. Niestety jak powiedział znany niemiecki prawnik konstytucjonalistą prof.Karl Albrecht Schachtschneider, nie każdy student kończący prawo jest w stanie zdefiniować te pojęcie poprawnie.

    Następnie trzeba określić, co rozumiemy pod pojęciem, że państwo ma monopol przemocy?

    Jak należy to rozumieć i skąd, od czego zostało te pojęcie wyprowadzone.

    Tutaj widzę największe problemy ze zrozumieniem tego pojęcia przez ludzi żyjących w byłym wschodnim bloku.

  • Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

    Umyka uwadze dyskutantów, ze współczesne państwa są osobami prawnymi.

    Ich zarządy, zwane rządami, nie mają takiej swobody decyzji jak państwa z przeszłości,

    które były wzmocnieniem ramienia władcy( stąd nazwa armia od arm- angielskie ramię).

    Administracja działająca z mocy osoby prawnej dąży do zapewnienia sobie bytu materialnego niezależnie od przydatności dla społeczeństwa , które ja finansuje.



    W przeszłości kariera w administracji zależała od oceny władcy.

    Współcześnie od umiejętności rozumienia mechanizmów funkcjonowania systemu osoby prawnej.

    To jest źródło tworzenia się samozwańczych elit lub kast.



    Bardzo dobra ilustracją różnic między państwem- ramieniem władcy a państwem -osobą prawną jest np. upadek ZSRR.

    Trzech mężczyzn podpisało papier, że rozwiązuje atomowe mocarstwo.

    Praktycznie odbyło się bez użycia siły.



    Odnosząc się do pytań Autora.

    Problemy społeczne są tematem dla administracji pod warunkiem,

    że służą jej do utrwalania jej funkcjonowania w ramach państwa-osoby prawnej.



    I jeszcze jedno.



    Osoby prawne maja swoją hierarchię.

    Jaki byt jest na szczycie tego systemu?

    Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie jest , moim zdaniem, najważniejszym zadaniem dla człowieka interesującego się sprawami publicznymi.

    • @Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

      Współczesne osoby prawne nie są hierarchią, są zapętlone. To nie jest drzewo, ale graf.

    • @Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

      Jeśli dobrze zrozumiałem Pana uwagi, to z Pana opisu wynika, że państwo współczesne jest państwem de facto nielegalnym, ponieważ nie mieści się w ramach konstytucji państwa demokratycznego, jak powinno.

      • @StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

        Jest osoba prawną zarejestrowaną w ONZ.

        Czy ma konstytucje czy nie ma jest drugorzędne.

        Legalność pochodzi od ONZ.

        • @Zbigniew Jacniacki#StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

          Z tym się nie można zgodzić. ONZ może być przejęta przez oligarchę, jak WHO, przez np. grupy interesów czy terrorystów.

          Konstatacja jest i musi być nadrzędna i w niej ustalone ramy międzynarodowej współpracy. Wszystko, co poza te ramy wychodzi jest nielegalne i niezgodnie zasadami demokracji.

        • @Zbigniew Jacniacki#StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

          Znaczy się....... " Legalność pochodzi od ONZ". .... przed II WS, gdy nie było ONZ-u , państwa były nielegalne ??? :-O :-)

          A tak z ciekawości ..... p.Zbigniew , zna taki zwrot "szczególna osoba prawna" ?

        • @Zbigniew Jacniacki#StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

          x

      • @StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

        Jak najbardziej mieści się w konstytucji państwa demokratycznego, ale nie mieści się w definicji organizacji moralnej. Państwo demokratyczne może jak najbardziej być niemoralne. A jego legitymizacja to osobny problem.

        • @GPS#StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

          Nie mogę się z tym zgodzić.

          Jednym z wielu założeń demokracji jest to, że demokracja daje nam quasi proceduralne zabezpieczenie społeczeństwa przeciwko ciemnym stroną człowieka i totalitarnemu dążeniu wszystkich struktur władzy. Co wynika również w linii prostej z prawa oligarchii socjologa Roberto Michels-a.

      • @StanW#Zbigniew Jacniacki#Państwo z przeszłości to nie jest państwo współczesne

        Tu wyjaśniam dlaczego demokracja jest głupia: https://www.salon24.pl/u/gps65/105590,o-roznicy-miedzy-glupota-w-demokracji-a-glupota-na-wolnym-rynku

  • "To nie jest kwestia uważania - to fakt."

    Nie wiedziałem, że Pańskie opinie są faktami.

  • "Czy polityka to rozwiązywanie problemów społecznych?"

    ----------------------------------

    Problemem społecznym jak też ich generatorem jest sama, tzw. demonkratura - i całe rzesze pasożytów zwanych politykami włącznie z tzw. urzędnikami w ich operetkowych urzędach.

    Wniosek?

    W manarchii w czasach minionych polityka była obecna tylko na niwie stosunków zagranicznych - gdzie indziej ona nie była potrzebna.

    • @demonkracja#

      Uwaga! To pewnie literówka, ale istnieje słowo "manarchia". Czołowym polskim manarchistą jest Tomasz Gabiś: http://www.legitymizm.org/niech-zyje-manarchia

  • Szanowni

    tyle skomplikowanej dyskusji a fakt jest prosty Państwa nie rządzą tylko City of London i to On stworzył światowe struktury polityczne i finansowe czego nie wytrzymał i rzekł formalnie Pan Morawiecki

  • "przed II WS, gdy nie było ONZ-u , państwa były nielegalne"

    Osoby prawne zostały wymyślone na początku XX wieku.

    Trochę czasu zajęło wprowadzenie tej formy w stosunki między państwami, które wcześniej były porządkowane np. systemem dziedziczenia, systemem suweren wasal.

    Legalne było to , co uznawał suweren.

    I jego kumple.

    • @Zbigniew Jacniacki#

      Tu są informacje o historii pojęcia "osobowość prawna": https://www.salon24.pl/u/gps65/545581,historia-kapitalizmu-panstwowego

      • @GPS#Zbigniew Jacniacki#

        Dziękuje.



        W linkowanym artykule nacisk położono na osoby prawne w sferze gospodarczej.



        Pod Pańskim wpisem dyskutujemy osoby prawne w sferze politycznej.



        Ciekawy materiał napisany w tej perspektywie :



        https://prawokanoniczne.uksw.edu.pl/sites/default/files/Teksty/Pojedyncze/01-Dzierzon-Ewolucja%20znaczenia.pdf

        • @Zbigniew Jacniacki#GPS#Zbigniew Jacniacki#

          Teologia też oczywiście zajmuje się „osobami”. Więc mamy już trzy osoby: „osoby fizyczne”, „osoby prawne” i „osoby duchowe”. Ale to mało, bo powstaje już pojęcie „osób elektronicznych”: https://www.salon24.pl/u/gps65/928667,czy-robot-moze-ponosic-odpowiedzialnosc-cywilna