Czy aborcja to morderstwo?

Wszelkie dyskusje dotyczące aborcji powinny się toczyć po tym, jak każdy uczestnik debaty jasno i klarownie odpowie innym na następujące pytania:

  1. Czy komórki, które ulegają aborcji, są przed tym zabiegiem żywe - czy też niszczone są komórki martwe?
  2. Czy aborcja dotyczy zbioru komórek stanowiących część organizmu, w którym się rozwijają, są jakimś organem - czy też jest to inny, osobny żywy osobnik?
  3. Do jakiego biologicznego gatunku należą komórki ulegające unicestwieniu w wyniku aborcji? Czy jest to ten sam gatunek, co gatunek organizmu, w którym komórki te się rozwijają - czy jest to inny gatunek?
  4. Jeśli w wyniku aborcji ulegają unicestwieniu komórki żywego osobnika, to czy stanowią one część tego likwidowanego osobnika - czy całość?
  5. Czy komórki, które są niszczone w wyniku aborcji, są jakąś patologią, chorobą, czymś nienaturalnym, obcym, destrukcyjnym - czy też organizm, w którym się wytwarzają, jest na nie przygotowany, przysposobiony i naturalnie przyszykowany, by je rozwijać?
  6. Czy unicestwienie wszystkich komórek jakiegoś żywego osobnika należącego do gatunku ludzkiego, nawet gdy jest chory, albo niesamodzielny, można nazwać zabójstwem?
  7. Czy świadome i zaplanowane zabójstwo żywego osobnika należącego do gatunku ludzkiego, który nie popełnił żadnego złego czynu, nie uczestniczył w żadnej akcji przeciwko innym organizmom i żaden sąd nie orzekł, że jest winny jakimkolwiek przestępstwom, czy wykroczeniom, można nazwać morderstwem?

       Bardzo proszę wszystkich zwolenników aborcji o odpowiedzi na te pytania - najlepiej tak, by nie używać słów "człowiek" czy "osoba".

Grzegorz GPS Świderski

Tagi: gps65, aborcja, morderstwo

GPS

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

2.57

liczba ocen: 7

  • Tak z ciekawości.....

    " najlepiej tak, by nie używać słów "człowiek" czy "osoba"." - a czy szanowny GPS wie o czym mówi ? - czy wie co to jest "osoba", że zachęca innych do nieużywania tego rzeczownika ?

    Powątpiewam.......

    • @adam54#Tak z ciekawości.....

      Słowa "osoba" nie należy używać, bo są różne definicje, które nie w pełni pokrywają się z: "osobnikiem gatunku homo sapiens". Te definicje nie mają kompletnie znaczenia w kwestii aborcji. Pytam nie o mordowanie osoby, ale o mordowanie człowieka, jako biologicznego osobnika gatunku ssaków. Jeśli istnieją jakieś inne byty osobowe niż człowiek, to one w kwestii aborcji są kompletnie bez znaczenia.

      • @GPS#adam54#Tak z ciekawości.....

        "Pytam nie o mordowanie osoby, ale o mordowanie człowieka, jako biologicznego osobnika gatunku ssaków."



        Nauki przyrodnicze nie zajmują się moralnością. Moralność należy do etyki, ontologii

        i innych gałęzi filozofii lub religii. Termin "morderstwo" nie jest terminem naukowym,

        tylko prawnym lub etycznym.

  • Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

    Chodzi oczywiście imię i nazwisko zamordowanego człowieka.

    • @Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

      Dlaczego? Jak matka nie nada imienia dziecku, to może je zamordować? Niby dlaczego ta kwestia nadania imienia wpływa na moralność? Jaka sekta ma taką moralność?

      • @GPS#Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

        Proszę się skonkretyzować, czy chodzi o morderstwo człowieka, czy o przestępstwo jakiego dokonuje kobieta w stosunku do swego ciała.

        • @Anna-PK#GPS#Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

          Czy komórki, które ulegają aborcji, są przed tym zabiegiem żywe - czy też niszczone są komórki martwe?

      • @GPS#Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

        A jak ja się oparzę boleśnie przy kuchni, to czy są zniszczone komórki żywe, czy martwe?

        • @Anna-PK#GPS#Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

          Żywe. Czy aborcja dotyczy zbioru żywych komórek stanowiących część organizmu, w którym się rozwijają (a zatem embrion to organ) - czy też jest to inny, osobny żywy osobnik?

      • @GPS#Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

        Imię nadaje się po urodzeniu. Jeżeli z jakichś względów nie zrobią tego rodzice do miesiąca po porodzie, noworodkowi nadaje imię USC i rejestruje go pod tym imieniem.

        • @Viridiana#GPS#Anna-PK#Aby postawić oskarżenie o morderstwo trzeba znać dane zamordowanego.

          No i co z tego? Imię nadaje się po urodzeniu - to może być tydzień, czy nawet miesiąc po. Czy zatem zamordowanie go przed tym nadaniem imienia będzie moralnie dopuszczalne? A jak złapiemy mordercę na gorącym uczynku, co do którego nie da się ustalić tożsamości, to należy go uniewinnić?

  • Czym jest zarodek?

    Czy aborcja jest zabójstwem zależy od tego czy zarodek/płód jest człowiekiem.



    Tradycyjna katolicka doktryna opierała się do XIX wieku na tomiźmie. Otóż Tomasz z Akwinu nauczał, że zarodek w pierwszej fazie ma duszę roślinną, później zwierzęcą a dopiero po wielu tygodniach ludzką. Sądzę że miał dużo racji, chociaż ja bym się posłużył inna terminologią, bardziej współczesną.



    Teraz czy aborcja w późnej fazie jest morderstwem? Zależy, jeśli na przykład płód w szóstym miesiącu ciąży jest zdrowy, nie zagraża zdrowiu/życiu matki, nie pochodzi z gwałtu itd ... to mamy do czynienia z morderstwem. W innych przypadkach jest uzasadnionym zabójstwem - matka ma moralne prawo wybrać swoje życie nawet kosztem nienarodzonego dziecka.

    • @Pedant#Czym jest zarodek?

      Prosiłem o nieużywanie w tej dyskusji słowa "człowiek". Proszę odpowiedzieć na pytania z notki. Czy płód/zarodek rozwijający się w ciele matki z gatunku homo sapiens jest osobnym, całym, żywym osobnikiem należącym do tego gatunku? To jest proste pytanie niewymagające poznania, czy wyspecyfikowania skomplikowanej definicji "człowieka" czy "osoby".

      • @GPS#Pedant#Czym jest zarodek?

        "Prosiłem o nieużywanie w tej dyskusji słowa "człowiek".



        Jeśli troszczymy się o wymiar moralny to biologiczne pojęcia nie wystarczą.

        Ale to Pana blog, więc pasuję.

        • @Pedant#GPS#Pedant#Czym jest zarodek?

          A zatem moralność nie pozwala rozstrzygnąć czy można uznać za grzech świadome i zaplanowane unicestwienie żywego osobnika należącego do gatunku homo sapiens, który nie popełnił żadnego złego czynu, nie uczestniczył w żadnej akcji przeciwko innym organizmom i żaden sąd nie orzekł, że jest winny jakimkolwiek przestępstwom, czy wykroczeniom? By to było grzechem, ten osobnik musi mieć jeszcze jakieś dodatkowe cechy, tak? Jakie?

  • Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

    pilnującą kobiety ciężarne. Nadzór powinien być taki aby kobiety były bezpieczne, jadły zdrowo, aby były leczone, oraz aby dzieci po urodzeniu miały należytą opiekę pod każdym względem. To byłoby uczciwe i moralne.

    • @Anna-PK#Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

      Zamiast policjantów, ja bym przydzielił dyżurna pielęgniarkę/położną co by raz na tydzień przychodziła z domową wizytą. Mogłaby też pomagać trochę z zakupami albo domem. Raz na tydzień, parę godzin to by państwa nie zrujnowało.

      • @Pedant#Anna-PK#Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

        ;) Moja odpowiedź była dla libertynina, który ciągle dąży do likwidacji zamordyzmu państwowego, a teraz nagle zaczął się pilnować ciężarnych kobiet. ;)

        • @Anna-PK#Pedant#Anna-PK#Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

          O jakim libertynie mowa?

    • @Anna-PK#Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

      A gdyby na kobietę napadł bandyta chcący ją zgwałcić, to miałaby prawo się bronić siłą, włącznie z możliwością zabicia go? A gdyby kobieta nie dała rady się obronić, to czy mógłby ją bronić mąż, albo sąsiad, używając przemocy wobec bandyty? Czy takie prawo do samoobrony istnieje zawsze, czy wymaga państwa?

      • @GPS#Anna-PK#Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

        Pierwsze primo, to co ma robić kobieta jeżeli nie jest w stanie się obronić przed napaścią co zdarza się często?

        Drugie primo, czy można nazwać morderstwem śmierć licznych embrionów ludzkich w laboratoriach gdzie prowadzi się sztuczne zapłodnienie kobiet, surogatek itp. ?

        Trzecie primo, to co ma robić kobieta kiedy jest w ciąży z powodu gwałtu, kazirodztwa, szczególnie kiedy jest niedojrzała psychicznie, lub jest nieletnia?

        I najważniejsze primo: dlaczego to kobieta ma odpowiadać za te wszystkie problemy w społeczeństwie, które rzekomo jest dojrzałe i moralne?

        • @Anna-PK#GPS#Anna-PK#Najlepiej by było gdyby zlikwidowano państwowy zamordyzm, ale zostawiono policję

          1. Może wezwać pomoc albo może mieć broń.

          2. Tak.

          3. Wiele rzeczy może robić - np. pójść do kina.

          4. A kto lub co jej każe odpowiadać?



          A gdyby na kobietę napadła bandytka chcąca ją okraść, to miałaby prawo się bronić siłą, włącznie z możliwością jej zabicia?

  • Temat aborcja/morderstwo można traktować emocjonalnie lub na "chłodno"

    Od lat sprawa jest poruszana w życiu społecznym.

    I od lat kręci się w kółko- czy dziecko 1 dzień od poczęcia to człowiek , czy dopiero po 42 dniach itd. itp.

    Moim zdaniem na sprawę można spojrzeć inaczej.



    Ludzie morduję się i będą się mordować.

    Silniejszy zawsze wygra ze słabszym.

    Policjanci , żołnierze przeszkoleni w zabijaniu wygrają z nieuzbrojonym cywilem.

    Są zorganizowani i silniejsi.



    Kobieta sama lub zachęcona też jest silniejsza niż dziecko, bez względu na jego wiek.

    Chce zabić , to zabije.

    Ale, i to jest to inne podejście, niech sama ponosi konsekwencje moralne i finansowe, również za uszkodzenia własnego ciała.



    Pytanie, po co wciąga się w jej rozterki innych ludzi?

    Widzę dwa powody.

    1. -sfinansowanie morderstwa z środków publicznych

    2. skorzystanie z usług przeszkolonych zabójców, wzorem rządów państwowych



    We współczesnej rzeczywistości dziecko traktowane jest jak przedmiot, czy w temacie mordowania/aborcją, czy w temacie mordowania/głodem, czy w temacie mordowania /edukacją jego świadomości.



    Co można faktycznie zrobić?

    Nie być mordercą.

    • @Zbigniew Jacniacki#Temat aborcja/morderstwo można traktować emocjonalnie lub na

      "...czy dziecko 1 dzień od poczęcia to człowiek , czy dopiero po 42 dniach itd. itp."



      By odczłowieczyć dziecko, manipuluje się definicją słowa "człowiek", a jak to nie pomaga, to wprowadza się mętne definicje "osoby", a nawet "duszy". Dlatego zaproponowałem w tej dyskusji, by tych słów nie używać. Pojęcie "osobny, cały, żywy osobnik gatunku homo sapiens" jest wystarczające, by rozstrzygnąć wszelkie kwestie moralne w kwestii aborcji.

  • aborcja to nie morderstwo

    1. Oczywiście, usuwane komórki są żywe tak, jak żywe są komórki raka macicy, które kobieta decyduje się usunąć, by mieć komfort beztroskiego życia.

    2. abortowany organizm jest zalążkiem człowieka, medycznie zwanym embrionem, jest człowiekiem potencjalnym, in statu nascendi.

    3. Naturalnie, usuwany embrion gatunkowo jest zgodny z organizmem ciężarnej , czyli j/w.

    4. Nie usuwa się żadnego - jak Pan to nazywa - "osobnika", tylko organizm w 3 miesiącu niezdolny do samodzielnego życia. Należy nadmienić, że miana człowieka, osoby ludzkiej , wg prawa nabywa tylko wówczas, gdy się urodzi i można go utrzymać przy życiu poza organizmem matki.

    5. Prokreacja i ciąża są jak najbardziej naturalnym zjawiskiem u wszystkich ssaków.

    6. Proszę łaskawie odróżnić cechy człowieka urodzonego, od cech embriona z wadą letalną. Odnoszę wrażenie,że chce Pan te różnice tendencyjnie zniwelować aby zrównać aborcję z zabójstwem.

    7. A co to ma do rzeczy? Jasne, że żaden embrion, ludzki czy zwierzęcy siedzący w brzuchu matki nie ma możliwości popełnienia jakiegokolwiek czynu karalnego, złego bądź agresywnego wobec otoczenia. Natomiast może zabić swoją matkę a niekwestionowanym faktem jest, że każda ciąża i poród wręcz rujnuje organizm kobiety, który może już nigdy nie wrócić do normy. Warto tu przytoczyć choćby casus niedawno zmarłej Alicji Tysiąc, która w wyniku porodu w 95% straciła wzrok. W czasie porodu zdarzają się również przypadki wylewów, udarów, zakażeń, masywnych krwotoków nie do opanowania, nabytych w czasie ciąży chorób serca, uszkodzenie rdzenia kręgowego z paraliżem kończyn dolnych, nietrzymaniem moczu i kału. Rzucawka to przyczyna 14% zgonów wśród ciężarnych, itp. Oczywiście w internecie takich informacji Pan nie znajdzie, ale w podręczniku położnictwa bardzo wiele. Aborcja w III mies. ciąży nie niesie z sobą takich zagrożeń jak poród. Niepłodność - o której pisze Pani Werka zdarzała się z początkiem XX w. z powodu przebicia macicy szydełkiem przez akuszerkę, zaś o syndromie poaborcyjnym pierdzieli zazwyczaj kler katolicki, który jeszcze dwa wieki temu wyklinał samotne matki niczym cuchnące ścierwo.

    Mnie osobiście zawsze zadziwiało, że przeciwko aborcji najczęściej gardłują faceci i stare dewotki, nie ponoszący z tytułu ciąży i porodu jakichkolwiek konsekwencji zdrowotnych i finansowych natomiast mający gęby pełne frazesów moralnych i potępienia wobec kobiet, którym przytrafiło się nieszczęście. Tak, niechciana ciąża jest nieszczęściem Panie GPS! Szkoda, że nie ma Pan chociaż tyle wrażliwości uczuciowej aby to zrozumieć.

    • @Viridiana#aborcja to nie morderstwo

      "2. abortowany organizm jest zalążkiem człowieka, medycznie zwanym embrionem, jest człowiekiem potencjalnym, in statu nascendi."



      Prosiłem o nieużywanie słowa "człowiek". W tej notce nie interesuje mnie człowiek. Czy embrion jest całym, osobnym organizmem należącym do gatunku homo sapiens?

      • @GPS#Viridiana#aborcja to nie morderstwo

        To dlaczego sam Pan tego słowa używa, narzucając nam tym samym swoją pokrętną sofistykę? "Homo" to przecież w języku łacińskim nic innego niż człowiek a nie np. małpa. Etymologicznie również ludzki embrion nie jest żadnym "osobnym" a tym bardziej "skończonym" w rozwoju prenatalnym "całym" organizmem gdyż po pierwsze: nie potrafi istnieć osobno poza macicą a po drugie - w sensie prawnym osobą nie jest, nie ma praw należnych ludzkiej osobie i kolidujących z interesem ciężarnej. W tym układzie tylko ona jest homo sapiens, zarodek nie. Do 3-ciego miesiąca ciąży gatunkowo jest podobny do każdego strunowca. Później już ma układ nerwowy i co z tego? Każdy ssak też go ma. Jeśli zaś urodzi się anencefalik, to w życiu osobniczym nigdy homo sapiens nie będzie, lecz zlepkiem niedorozwiniętych komórek. Reasumując, do chwili uzyskania zdolności do życia poza organizmem matki każdy (nie tylko ludzki embrion) nie jest ani "cały" ani "odrębny". Jest tak żywy jak (choć może to porównanie niektórych dewocyjnych panów zszokuje) jak każdy nowotwór, chociaż tzw. potworniak jasno obrazuje o co mi chodzi. Jest to nowotwór występujący u kobiet , który wyglądem przypomina...niedokończony w rozwoju ludzki embrion. Może mieć ludzką głowę, z włosami, zębami, fragmentami kości.

        Odnośnie 6-tego pytania - nie tak! niektóre choroby embrionalne i wady genetyczne można leczyć a tych, które zaprzeczają istocie człowieczeństwa i raz na zawsze wykluczają niedorozwinięty embrion z przynależności do gatunku homo sapiens (vide anencefalia) niestety nie. I wówczas powinno się go usunąć z uwagi na zdrowie i życie kobiety, bez jakichkolwiek ideologiczno - moralnych skrupułów. A skoro Pan arbitralnie, ale jednak niezgodnie nawet z terminologią prawniczą zrównuje każdą aborcję z morderstwem to ja temu zaprzeczam na podstawie w/w argumentów.

        Chciałam jeszcze dodać, że nigdzie nie napisałam, że zabicie matki nie jest karalne, jest natomiast czynem dobrym i pozbawionym agresji. Tyle, że embriona Pan za to nie powiesi.

        • @Viridiana#GPS#Viridiana#aborcja to nie morderstwo

          Rozumiem. Embrion nie jest organizmem gatunku homo sapiens. To do jakiego gatunku zwierząt należy? Jest w ogóle ssakiem?

    • @Viridiana#aborcja to nie morderstwo

      "4. Nie usuwa się żadnego - jak Pan to nazywa - "osobnika", tylko organizm w 3 miesiącu niezdolny do samodzielnego życia. Należy nadmienić, że miana człowieka, osoby ludzkiej , wg prawa nabywa tylko wówczas, gdy się urodzi i można go utrzymać przy życiu poza organizmem matki."



      OK, więc embrion nie jest człowiekiem. To w tej dyskusji nie ma znaczenia, bo ja o człowieka nie pytam. Pytam: czy w wyniku aborcji zostaje unicestwiony cały, żywy, odrębny organizm należący do gatunku homo sapiens?

    • @Viridiana#aborcja to nie morderstwo

      "6. Proszę łaskawie odróżnić cechy człowieka urodzonego, od cech embriona z wadą letalną. Odnoszę wrażenie,że chce Pan te różnice tendencyjnie zniwelować aby zrównać aborcję z zabójstwem."



      A zatem unicestwienie całego, żywego organizmu należącego do gatunku homo sapiens nie będzie zabójstwem, jeśli on jest chory, czy ma jakieś wady genetyczne, tak?

    • @Viridiana#aborcja to nie morderstwo

      "Jasne, że żaden embrion, ludzki czy zwierzęcy siedzący w brzuchu matki nie ma możliwości popełnienia jakiegokolwiek czynu karalnego, złego bądź agresywnego wobec otoczenia. Natomiast może zabić swoją matkę..."



      A zatem zabicie matki nie jest czynem karalnym, złym bądź agresywnego wobec otoczenia, tak? Prawo powinno zezwalać na zabijanie matek, tak?

  • Moja rada

    Aborcja-srorcja. Jak już wielokrotnie pisałam, problem usuwania ciąży przez "wpadkowiczki" można bardzo łatwo ograniczyć do minimum. Aby tego dokonać, wszyscy płodni heteroseksualiści muszą NATYCHMIAST wyrzec się kopulacji w celach nieprokreacyjnych. To takie proste... a jednak zbyt trudne dla zdecydowanej większości płodnych heteroseksualistów. :-/



    Pomyślcie, moi Drodzy, ile pieniędzy zaoszczędzilibyście w ciągu roku, gdybyście zaprzestali kupowania tabletek antykoncepcyjnych, prezerwatyw, testów ciążowych itp. Najważniejsze jest jednak to, że mielibyście w życiu mniej zmartwień, gdyż pozbylibyście się bezustannego lęku przed niechcianą ciążą. Mniej stresu to więcej zdrowia. A więcej zdrowia to mniej wydatków na leki i wizyty u lekarzy.

    • @Natalia Julia Nowak#Moja rada

      A jakie ma znaczenie w kwestii moralnej oceny aborcji to, czy ktoś się podejmuje kopulacji w celach prokreacyjnych, czy nie? Kiedy jest moralnie dopuszczalne zamordowanie dziecka: gdy zostało poczęte przypadkiem, czy w sposób zaplanowany?

      • @GPS#Natalia Julia Nowak#Moja rada

        Gdy płodni heteroseksualiści zrezygnują z kopulacji w celach nieprokreacyjnych, spory o dopuszczalność aborcji w razie "wpadki" nie będą już potrzebne. Zjawisko nieplanowanych ciąż zniknie z powierzchni Ziemi, albowiem wszystkie dzieci będą planowane. W Polsce zapanuje długo oczekiwany pokój. Naród się zjednoczy. Odejdzie w niebyt stary podział społeczeństwa na dwa zwalczające się obozy: "pro-life" i "pro-choice". Będzie mniej agresji na ulicach, w Internecie, przy poselskiej mównicy. Wielu Polaków uniknie zszargania nerwów oraz chorób spowodowanych nadmiernym stresem. Krótko mówiąc, wszyscy będą zdrowsi i szczęśliwsi. To nie utopia, tylko coś, co można zbudować już dzisiaj.

        • @Natalia Julia Nowak#GPS#Natalia Julia Nowak#Moja rada

          No i wtedy: "dziecko bezpiecznie zrodzone siądzie obok jagnięcia i lwa". OK, to nie jest utopia, to możliwe. Ale nadal może się zdarzyć sytuacja, że matka zamorduje planowane nienarodzone dziecko. To będzie grzech, czy nie? Nie przyjmuję odpowiedzi w stylu: w tej idylli to niemożliwe. Bo jeśli nastąpi taka idylla, to tam w ogóle nie będzie grzechu, a zatem nie będzie moralności. Wolę rozważać stan, w którym jest moralność, a zatem jest grzech. Jeśli jest możliwe, że ludzie zaczną uprawiać seks tylko w celach prokreacyjnych, to równie dobrze można uznać, że ludzie w ogóle przestaną stosować aborcję. Tak można rozwiązać każdy problem. Co zrobić, by ludzie nie łamali jakiegoś przykazania? Niech go nie łamią i problem zniknie. Takie propozycje są bez sensu.

      • @GPS#Natalia Julia Nowak#Moja rada

        Jestem cnotliwą panną, więc problem aborcji mnie nie dotyczy. Moja uprzywilejowana pozycja polega na tym, że - w przeciwieństwie do Pana - nie muszę tracić czasu na nieprzyjemne rozważania i dyskusje o usuwaniu ciąży. Zapracowałam sobie na to, żeby zajmować się ciekawszymi sprawami.

        • @Natalia Julia Nowak#GPS#Natalia Julia Nowak#Moja rada

          Uprzywilejowana? Oj, chyba wyłącznie w Pani mniemaniu, Dla mnie jest to pozycja godna politowania, z kręgu patologii psychiatrycznej. Cóż bowiem cnotliwe życie ma wspólnego z ołtarzem, który zrobiła Pani ze swojej nikomu niepotrzebnej błonki między nogami.

        • @Natalia Julia Nowak#GPS#Natalia Julia Nowak#Moja rada

          W czym problem? Przecież można nie dyskutować o problemie, który poruszyłem w notce.

      • @werka1321#Natalia Julia Nowak#Moja rada

        A czy możliwość wyboru, który kobieta ma od zawsze: albo wychowa dziecko, albo odda do adopcji, nie jest wystarczająca?

        • @GPS#werka1321#Natalia Julia Nowak#Moja rada

          NIE. Pan uporczywie, tylko w sobie znanym celu IGNORUJE wszelkie zagrożenia zdrowia, życia a nawet urody kobiety związane z ciążą i porodem. Już o tym nie wspomnę, że źle przeprowadzone nacięcie krocza w trakcie porodu = dozgonna oziębłość seksualna. Drogi Panie, ciąża i poród to nie jest bezproblemowe wypierdzenie bąka na sali.

          Jeśli nie wierzy Pan w to, co napisałam wyżej, proszę wypożyczyć podręcznik położnictwa i przeczytać.

          Skoro chce Pan zakazać aborcji, KTO miałby decydować o konieczności jej przeprowadzenia?Urzędnicy państwowi, ścierwo partyjne, Kościół, opinia publiczna, mężczyźni? Z czego miałyby wynikać ich prawa? Z niewolniczych atawizmów dominacji?

      • @werka1321#Natalia Julia Nowak#Moja rada

        Sęk w tym, że większość kobiet chce "zjeść ciastko i mieć ciastko". Zależy im na tym, żeby znaleźć sobie faceta do kochania i ruchania, a dopiero później (po kilku latach stałego związku) założyć z nim rodzinę. Z mężczyznami jest dokładnie tak samo. Oni również preferują model "dzisiaj kopulacja, jutro prokreacja". Stąd biorą się problemy, np. nieplanowane ciąże. Nikogo nie interesuje miłość platoniczna...

        • @Natalia Julia Nowak#werka1321#Natalia Julia Nowak#Moja rada

          O słusznie. Najpierw trzeba kochanka poznać (i vice versa) aby zdecydować czy nadaje się na męża i ojca. Bo i warto zauważyć, że miłość niejedno ma imię.

          Nawet mam koncepcję Pani żenującej wulgarności przy dyskusji na tematy związane z seksem, ale nie chcę Panią wpędzać w stan dysonansu poznawczego.

    • @Natalia Julia Nowak#Moja rada

      Seks oderwany od prokreacji również jest cechą typową wyłącznie dla gatunku homo sapiens, więc dla jakiej idei mielibyśmy się wyrzekać tego, co powszechnie robimy z wielkim upodobaniem? Niech już Pani idzie za ciosem i propaguje seksualne dewiacje lesbijsko - pedalskie jako całkowicie wolne od ryzyka niechcianych ciąż. Ale ponieważ nawet homoseksualiści chcą mieć dzieci, więc jakież to światłe rady ma Pani dla nich?

      • @Viridiana#Natalia Julia Nowak#Moja rada

        Dla idei uniknięcia "wpadki" i jej przykrych konsekwencji (np. konieczności zorganizowania wyjazdu na "skrobankę" do Niemiec). Ciągle to tłumaczę jak pastuch krowie na rowie. :D



        Homoseksualizm, w przeciwieństwie do heteroseksualizmu, nie grozi niechcianą ciążą (wyjątek od reguły stanowi sytuacja, gdy któryś z kopulantów jest transpłciowy). Jednak na gejów i lesbijki też czyha wiele zagrożeń, choćby możliwość zarażenia się syfilisem. Tylko ktoś, kto nie współżyje seksualnie z nikim, może czuć się bezpiecznie.



        No, ale każdy odpowiada za siebie. Wolność nierozerwalnie wiąże się z odpowiedzialnością. Ja jestem pierwszą osobą, która - w geście miłosierdzia - ostrzeże bliźnich o grożącym im niebezpieczeństwie. I ostatnią, która okaże im współczucie w razie spełnienia się czarnego scenariusza.