Nowoczesne wychowanie

Wychowanie dzieci to ideologia.

       Brak ideologii w edukacji to wychowanie intuicyjne, instynktowne, biologiczne - to przekazywanie następnym pokoleniom naszej zwierzęcej natury. Póki byliśmy łowcami-zbieraczami, żyliśmy we wspólnotach pierwotnych - w wychowywaniu dzieci żadnej ideologii nie było. W zasadzie dzieci wychowywały się same - po prostu dostosowywały się do stada. Bezmyślnie naśladowały - tak jak reszta ssaków.

       Wychowanie celowe, zamierzone, przemyślane, intencjonalne, to zawsze realizowanie jakiejś ideologii. A zatem wpajanie jakiegoś spójnego zestawu poglądów objaśniającego otaczający nas świat, realizującego określony przez tę ideologię cel.

       Ideologii oczywiście nie da się z wychowania usunąć, bo cywilizacja to ideologia, a wychowanie to wpajanie cywilizacyjnych zasad.

       Niemniej dziś jest to drugorzędne, bo świat przyspiesza wykładniczo i już niedługo dotrzemy do kolana tej funkcji. Dzisiejsze kilkuletnie dzieci w wieku dorosłym będą już za tym kolanem, za "osobliwością" (The Singularity).

       Przyszły świat będzie kompletnie inny niż obecny. Będzie już rozwinięta sztuczna inteligencja wielokrotnie przewyższająca ludzką pod każdym względem, ludzie będą hybrydami biologiczno-technologicznymi, będzie rozwinięta nanotechnologia zapewniająca nieśmiertelność i będzie tysiące rzeczy, których nie potrafimy sobie wyobrazić.

       Więc w wychowaniu powinniśmy skupić się na najważniejszym celu - czyli zapewnieniu dziecku samodzielności. Ale nie takiej samodzielności, jaką my mamy, ale takiej, jaka będzie potrzebna w nowym świecie. Musi ono nauczyć się radzić sobie we wszelkich niespodziewanych, nieplanowanych, zaskakujących sytuacjach. Trzeba dziecko co chwila w takich sytuacjach stawiać. Ma się stresować i nauczyć się jak ten stres spalać.

       Spór o kary i nagrody nie ma już znaczenia, bo są one całkowicie zbędne i szkodliwe. Ewentualnie te kary i nagrody to mogą być właśnie te sytuacje, które stawiamy dzieciom, w których mają sobie poradzić. A zatem uczymy je jak zrobić prawidłowo by przetrwać, mimo że ktoś inny wywiera na nie presję karą lub nagrodą. Jak go przechytrzyć, oszukać, osiągnąć swoje cele, a nie jego zamierzenia. Ma się nauczyć jak się nie dać wytresować!

       Cała wiedza pedagogiczna nagromadzona od tysięcy lat oraz wszystkie nowe odkrycia na ten temat, stają się kompletnie nieużyteczne - bo to wszystko służy tresurze. A teraz ważne jest, by tresurze nie ulec!

       Do tej pory było tak, że zawsze dziecko żyło w takim samym świecie, jak rodzic. Rodzic przygotowywał dziecko do życia w świecie, który zmieniał się bardzo wolno, więc gdy rodzic przekazał wszystkie swoje doświadczenia dziecku (plus całą wiedzę ludzkości), to dziecku to wystarczało do życia.

       Dziś już tak nie jest. Zmiany w świecie przyspieszają. Za pokolenie świat będzie kompletnie inny - dzisiejsza wiedza i doświadczenia będą całkowicie bezużyteczne. Więc w wychowaniu trzeba główny nacisk stawiać na to, by dziecko umiało szybko się uczyć i umiało szybko dostosowywać się do nowych, ciągle zmieniających się warunków.

       Edukacja powinna wyglądać tak, że wszystko cokolwiek chcielibyśmy dziecku przekazać, należy zamienić z prostego przekazu, ze zwykłej informacji, na metodologię doprowadzenia dziecka do tego, by samo to wymyśliło. Wszelkie informacje należy przekazywać w postaci zagadek do rozwiązania - i chwalić za rozwiązanie. A gdy nie umie rozwiązać, to je na rozwiązanie naprowadzać.

       Nowoczesne wychowanie powinno polegać na ciągłym zadawaniu dziecku zagadek.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:  

Tagi: gps65, Wychowanie, Pedagogika, Zagadka

 

GPS

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

2

liczba ocen: 10

  • Nowoczesne wychowanie a nauka.

    Autor znany z liberalnego i "naukowego" podejścia do życia powinien z racji typu wyrażanych poglądów być Otwarty, czy autor będąc naukowcem z krwi i kości stanął by w szranki z innymi naukowcami ?

    https://naszapolska.pl/2021/12/15/milion-dolarow-dla-osoby-ktora-publicznie-podejmie-debate-o-bezpieczenstwie-szczepionek/

    • @provincjał#Nowoczesne wychowanie a nauka.

      Ale dlaczego ta propozycja jest skierowana do mnie? Przecież ja nigdy nie twierdziłem, że preparaty na covid są bezpieczne!

  • Jeszcze a propos newsa przewodniego.

    Wczoraj odbyłem konwersacją z elektrykiem, / ok.43 lata /, wiadomo kto zacz, skarżył się że nie ma dla siebie i rodziny czasu, tak jest zawalony robotą, końcowy wniosek to to, że gimbaza zamiast do wysoce płatnej i odpowiedzialnej pracy wybiera tzw. licea ogólno_kształcące do niczego, kto tu winien, rodzice, nauczyciele, system czy za-Ściankowość bycia celebrytem z videoblogiem ?

    • @provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

      Winne jest oczywiście państwo, które organizuje edukację, pobierając na to środki przemocą, i robi to zacofanymi metodami - głównie według modelu pruskiego sprzed 200-300 lat. Dzieje się tak dlatego, że państwu nie zależy na wolnych, mądrych, wykształconych, samodzielnych obywatelach, ale na obywatelach głupich, karnych, potulnych i uzależnionych od zasiłków, dotacji, zwolnień, pozwoleń, koncesji, certyfikatów etc. wydawanych przez urzędników. Edukacja państwowa ma na celu wychowanie niewolnika. W istocie nie jest to edukacja, ale tresura.

      • @GPS#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

        Państwo nie wybiera drogi zawodowej za młodego cłżowieka i jego rodziców.

    • @provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

      Pozwole sobie miec kompletnie odmienne zdanie.

      My mamy klopot w tym, ze za kazdym raem jak sie nam spokoj nudzi- popieramy rewolucje - a najchetniej, zbrojna.



      Z czym sie nie zgadzam:

      1)

      "Cała wiedza pedagogiczna nagromadzona od tysięcy lat oraz wszystkie nowe odkrycia na ten temat, stają się kompletnie nieużyteczne - bo to wszystko służy tresurze. A teraz ważne jest, by tresurze nie ulec!'

      Otoz jest to duza przesada.

      Ciagle uzywamuy prawo Archimedesa, alfabetu lacinskiego, lancetu egipskiego , dalej produkujemy protezyi wlasnie udalo nam sie pogrzebac zasade Hipokratesa z wiadomym juz szczepionkowym skutkiem.

      Swiat natury- przyrody sie nie zmienil. A to co probujemy zmienic - leje nas po glowie.

      Dalej, jednak sprawdzona metoda edukacji sprawdza sie metoda Arystotelesa i Platona, a w wielu krajach panuje dwuizbowy parlament - jak za czasow sumeryjskich. Z czasow umeryjskich mamy tez poradnik ogrodniczy, prawo dla mlodocianych przestepcow,

      Uzywamy papier wynaleziony w Chinach, proch strzelniczy,.

      W wielu krajach obowiazuje prawo rzymskie.

      Uzywamy cyfry arabskie, algebre, zegary.

      Natomiast 'super nowoczesna reforma szkolnictwa , na wzor amerykanskiego, przyniosla w polsce i w calej niemal Europie , same straty spoleczne a przede wszystkim niszczenie indywidualnosci u mlodych ludzi.

      Arystoteles nauczal, ze czlowiek jest osoba indywidualna z indywidualnymi cechami osobniczymi i rola nauczyciela jest te cechy wspiera i rozwijac. Czlowiek jest inywidualnoscia ale nie samowystarczajaca. jest czescia spolecznosci, ktora pomaga mu przetrwac. A zdolnosci i talenty i edukacja indywidualnego czkowieka pomaga spoleczenstwu ... w przetrwaniu Kazdy rodzi sie w poleczentwie, ktore o niego dba i piastuje: Uczy go jesc, chodzic, ubierac, ksztalcic.

      Nie tylko stara szkola grecka ale i sumeryjska, egiska, chinska uczy jak zyw w spolecznosci i jak dbac o przetrwanie i zachowanie gatunku.



      W miejsce arystotelesowskiej zasady : ze nalezy ksztalcic i popierac osobiste talenty, zdolnosci i zaintereseowania mlodego czloieka, ktore moa sie przydac calej spolecznosci.



      2)

      " Do tej pory było tak, że zawsze dziecko żyło w takim samym świecie, jak rodzic. Rodzic przygotowywał dziecko do życia w świecie, który zmieniał się bardzo wolno, więc gdy rodzic przekazał wszystkie swoje doświadczenia dziecku (plus całą wiedzę ludzkości), to dziecku to wystarczało do życia."



      Otoz to tez nie koniecznie prawda.

      Najlepszym przykladem jest Sredniowiecze. Byl to najbardziej dynamiczny okres w dziejach ludzkosci. Powstalo w samej Europie 2400 miast; powstaly uniwersytety, z ktorych prawie kazdy istnieje do dzis jako uczelnia. Drugiej katedry w Kolonii juz nikt dzis nie potrafi wybudowac bo zapomnielismy rozne techniki i praktyki. Z piramidami tez mielibysmy problemy.

      Zmiany w Sredniowieczu byly ogromne. Teraz jakos nas nie ucza, jak nieprawdopodobny wklad w rozwoj wspolczesnego spoleczenstwa mialo Bizancjum i arabskie wynaz=lazki.

      wydaje sie, ze to teraz edukacja bardziej przypomina tresure niz zdobywanie wiedzy.

      Biologiczny, fizyczny, psychiczny rozwoj czlowieka nie zmienil sie od tysiecy,tysiecy lat.

      Czlowiek od pradziejow zyje w swiecie emocji , intelektu i hormonow.

      Niestety, natury jak dotad nie udalo sie przeskoczyc,

      A najwazniejsze jest ...cwiczenie pamieci od dziecka i ogolna wiedza o swiecie, ktory nas otacza .

      Ciagle jeszcze nie jesteśmy robotami i na bazie poprzednich doswiadczen budujemy nowe.

      Musimy znac alfabet, zeby mozna bylo czytac i pisac.

      Mlodego czfowieka wychowuje i ksztalci rodzina, oidworko, kosciol, szkola, praca, srodowisko itp.

      W spoleczenstwie nie ma samorodkow.

      • @Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

        Doszło do nieporozumienia. Nie napisałem, że cała ludzka wiedza stanie się bezużyteczna, ale napisałem, że dotyczy to wiedzy pedagogicznej. Wszelkie odkrycia nauk przyrodniczych będą oczywiście cały czas ważne i potrzebna, nawet jeśli nowe je uszczegółowią.



        Zgodzę się, że kwantyfikatora ogólnego użyłem trochę na wyrost. Istnieje pedagogika starożytna, która była dobra i może mieć dobre zastosowania w czasach z szybko zmieniającą się wiedzą. Greckie szkoły filozoficzne, gdzie mistrz wygłaszał swoje teorie i zbierał wokół siebie uczniów zainteresowanych poruszanymi problemami, którzy potem kontynuowali jego myśl, to dobry wzorzec. Nowożytne ten styl kontynuowały uniwersytety. Ten model śmiało można i należy wdrożyć nawet w szkole podstawowej.

      • @Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

        Nie twierdzę, że świat się nigdy nie zmieniał. Zgadzam się, że średniowiecze to okres dużych zmian i postępu naukowego, technicznego czy społecznego. Napisałem kiedyś o tym notkę blogową: https://www.salon24.pl/u/gps65/583224,sredniowiecze



        Chodzi mi o to, że te wszystkie zmiany miały bardzo powolne tempo. Odkrycia i wynalazki wdrażano powoli. Nie działo się to z dnia na dzień, z roku na rok, ale trwało dłużej niż pokolenie. Jakby to tak na oko wyrazić liczbowo, to wtedy dziecko żyło w świecie nowocześniejszym niż świat ojca o jakiś 1% - i tak to trwało setki lat. Nie od razu Kraków zbudowano. Dzisiaj następne pokolenie będzie żyć w świecie zmienionym o 100%, a następne o 1000%. Kraków zbuduje się w sekundę.

      • @Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

        Co do nauki języka, pisma, alfabetu, to jest to doskonały przykład pokazujący skostnienie i uwstecznienie współczesnego szkolnictwa.



        Człowiek języka uczy się w sposób naturalny, naśladując rodziców i rozmawiając z nimi. Nie potrzeba do tego żadnej szkoły. Ale by się nauczyć pisać, trzeba iść do szkoły. I tak było od zawsze. Nie istnieją zdrowi ludzie nieznający języka, niepotrafiący rozmawiać, ale istnieją analfabeci.



        Ale szkoły, czy nauczyciele pisma, robili to od wszech czasów źle. Uczą oni dzieci literek, potem czytania po literce, potem sylabizowania etc... - to trwa parę lat. A tymczasem małe dziecko da się nauczyć pisać i czytać równolegle z nauką języka - tak by mając 7 lat, mogło płynnie czytać i pisać. Są na to metody. A czasem niektórzy rodzice osiągają to bez znajomości tych metod - bo po prostu w dzisiejszym świecie jesteśmy otoczeni napisami - w domu, na komputerze, w komórce, na ulicy etc... Mądrzy rodzice pokazują te napisy, czytają je dziecku i ono się uczy czytać bez uczenia się literek. Idąc do szkoły umie czytać i marnuje dużo czasu na zbędne lekcje - czasu, który jest najważniejszy w życiu, gdy mózg jest najbardziej chłonny. I jest jeszcze więcej wad szkolnictwa - i merytorycznych, i technicznych. Szkoły w modelu pruskim, który dziś dominuje, po prostu tłamszą i psują dzieci. Dlatego większość obywateli to głupcy.

        • @GPS#Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

          Ten Pański wpis ma sens.

          W Kanadzie dzieci uczą się języka angielskiego już w przedszkolu metodą "obrazkową". Język angielski ma to do siebie, że wymowa różni się od literowego brzmienia i dzieci zapamiętują wygląd słowa i jego wymowę. A potem pracowicie to odrysowują w swoich zeszytach całe słowo.

          W taki sposób dziecko uczy się czytać słowami a nie sybilizując.

      • @Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

        Ta metoda "obrazkowa" nie tylko pozwala nauczyć się czytać małym dzieciom, ale powoduje, że one kilka razy szybciej czytają. Tego można się też nauczyć będąc dorosłym, tylko nauka trwa dłużej. To są metody stosowane w kursach szybkiego czytania. To ważne, bo ilość wiedzy narasta, więc trzeba dużo więcej czytać niż dawniej. Dziś przeciętny człowiek czyta grubą książkę kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt godzin, a dziecko nauczone metodą obrazkową, gdy dorośnie, przeczyta to samo w godzinę. Wiedzy narasta wykładniczo, to i sposoby jej przyswajania muszą rosnąć wykładniczo. System edukacyjny w ogóle nie jest do tego przygotowany, a nawet jego urzędnicy nie mają tego świadomości. Niemniej nawet w stanie tego zacofania, dzisiejsza młodzież wie wielokroć więcej od ludzi starszych. Postęp wiedzy spowodował inwersję pokoleniową. Dawniej, od zawsze, starcy byli mądrzejsi od młodych — dziś jest na odwrót.

      • @Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

        ///Natomiast 'super nowoczesna reforma szkolnictwa , na wzor amerykanskiego, przyniosla w polsce i w calej niemal Europie , same straty spoleczne a przede wszystkim niszczenie indywidualnosci u mlodych ludzi.///

        Trafne spostrzeżenia pani Tiamat, tak uważam.



        Co do Średniowiecza, gdyby ówczesny bakalarus praktykujący edukację wg.TRIVIUM translokował się w dzisiejszy świat, natychmiast zdemaskowałby FAŁSZ NAUKOWY dotyczący TEORII INFEKCYJNOŚCI oraz "ZAKAŹNOŚCI i POTECJALNEJ PATOGENNOŚCI nukleoproteiny =wirusa.

        Zacząłby od definicji i natychmiast by zauważył, że nie ma ona potwierdzenia w empirii.

        A już zemdlałby z oburzenia, gdyby mu powiedziano, że w XXI wieku, o takim potencjale technologicznym naukę tworzą konsensusy.



        Dlaczego od DEFINICJI ? Bo bez definicji dyskusja na tematy naukowe nie ma sensu.

        POGLĄDY NA SPRAWY NAUKOWE ZAWARTE SĄ W DEFINICJACH. (cybernetyka)

        I choćby milion chińskich uczonych napisało milion publikacji na temat sekwencji genetycznej koronawirusa, i następnych milion uczonych dodało swoje publikacje, to nadal nie ma to żadnego naukowego znaczenia. Ponieważ nukleoproteiny nie są przyczyną chorób.



        "http://pau.krakow.pl › PAU_...PDF

        Ewolucja koronawirusa sars-coV2

        Sekwencje DNA z dowolnej próbki porównuje się in silico (w komputerze) z klasycznymi sekwencja- mi wirusa z Wuhan, co prowadzi do wychwycenia."

        =============================================



        ///Biologiczny, fizyczny, psychiczny rozwoj czlowieka nie zmienil sie od tysiecy,tysiecy lat.

        Czlowiek od pradziejow zyje w swiecie emocji , intelektu i hormonow.

        Niestety, natury jak dotad nie udalo sie przeskoczyć ///



        Na pytania dotyczące POWSTAWNIA I WYGASZANIA odruchów warunkowych odpowiadają prawa ustalone 100 lat temu przez Iwana Pawłowa.

        Wiedza o edukacji wzbogaciła się o zasoby z cybernetyki.

        (cybernetyka -nauka o informacji)

        O konieczności indywidualnego edukacyjnego traktowania dzieci, młodych ludzi (podając przyczyny) mówi dzieło Mariana Mazura Cybernetyka i charakter.



        ///A najwazniejsze jest ...cwiczenie pamieci od dziecka i ogolna wiedza o swiecie, ktory nas otacza . Ciagle jeszcze nie jesteśmy robotami i na bazie poprzednich doswiadczen budujemy nowe.///



        Na temat zakłóceń rozwoju człowieka (już w okresie prenatalnym), problemów z pamięcią informacje można znaleźć na stronach związanych z PRAWAMI NATURY.



        I NIGDY NIE BĘDZIEMY ROBOTAMI.

        Co wynika z wykładów Iwana Pawłowa i jest potwierdzone w dziele Mariana Mazura:



        Człowiek jest obiektem AUTONOMICZNYM SAMOSTREOWNYM.



        Można mu zmienić myślenie długotrwałym procesem indoktrynacyjnym, faszerowaniem pseudonauką, zaśmiecaniem pseudorozrywką. I musi to trwać wiele lat.

        Źadne chipy myślenia mu nie zmienią. Chyba, że go podłączą tak jak w locie nad kukułczym gniazdem i zostanie warzywem.

        • @Maria.#Tiamat#provincjał#Jeszcze a propos newsa przewodniego.

          Istnieją wirusy powodujące choroby i nie potrzeba do tego żadnych definicji. W ogóle język jest niepotrzebny do tego. Język i nauka są potrzebne do tego, by to wykryć i wytworzyć lekarstwa. Wy, denialiści, nic do tego pożytecznego nie wniesiecie, przecząc faktom i manipulując definicjami.

  • Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

    Rodzice mający około lat 40, to już trzecie pokolenie a nie drugie. Jest utrudnione porozumienie między rodzicami i dzieckiem , świat się mocno zmienił. Doświadczenia własne rodziców mogą nie pasować do współczesnej dziecku otaczającej rzeczywistości.

    Wtedy rodzice i dziecko żyją w różnych przestrzeniach i nie mogą się porozumieć.

    • @Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

      Ja odnoszę wrażenie, że akurat tacy rodzice szybciej zrozumieją dziecko. Świat się zmienia i nasstępują reakcje. Jedno pokolenie jest bardziej konserwatywne, następne może być tzw.liberalne. A kolejne znowu konserwatywne

      • @Wican#Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

        W jaki sposób matka, która była dzieckiem 40 lat temu lepiej zrozumie dziecko niż ta która była dzieckiem 20 lat temu?



        W wieku czterdziestu lat najlepsze są bacie. ;) Matki w wieku 40 lat trzęsą się ze strachu, bo dziecko jest wielką niewiadomą dla nich. Zwykle pilnują mocno i nie rozumieją dlaczego dziecko widzi świat inaczej niż jedno wielkie zagrożenie , tak jak one to widzą.



        Nie na darmo przyroda dała możliwości rozrodcze młodym, a nie starym. ;)

        • @Anna-PK#Wican#Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

          ///Matki w wieku 40 lat trzęsą się ze strachu, bo dziecko jest wielką niewiadomą dla nich. Zwykle pilnują mocno i nie rozumieją dlaczego dziecko widzi świat inaczej niż jedno wielkie zagrożenie , tak jak one to widzą.///



          Bardzo trafna uwaga Pani Anny.



          Do tego trzeba dodać uwagę na temat BIOLOGICZNYCH MOŻLIWOŚCI kobiety, które (w przeciwieństwie do mężczyzn ) są ograniczone, nie tylko menopauzą.

          Optymalny wiek na urodzenie pierwszego dziecka kończy się w wieku 24 lat. Wg statystyk później zwiększa się prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z wadą.

          Biologicznych ograniczeń przeskoczyć nie można żadnym chciejstwem, co mówi nauka i praktyka.

          A nawet stoi to w Biblii, gdyż spostrzegawczości co do biologii człowieka nie można nie zauważyć czytając słowa:

          "Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem*: 2 Jest czas rodzenia i czas umierania..."





          Zalecałabym rezerwę w przewidywaniach możliwości edukacyjnych człowieka. Oprócz wiedzy niezbędny jest harmonijny rozwój społeczny. A na to ma już wpływ okres prenatalny.



          Samice szympansów mają ruję co 7 lat.

          Tyle potrzeba na odchowanie dziecka. (Za Vitusem B. Dröscherem https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Vitus_B._Dr%C3%B6scher )

    • @Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

      Ta różnica 20 lat kiedyś, i być może jeszcze dziś, ma znaczenie, ale w przyszłości się wszystko zmieni. Zmiany, które dla nas zachodziły przez 20 lat, za 20 lat będą zachodzić w rok, a za 25 lat, będą zachodzić w miesiąc.

      • @GPS#Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

        Bardzo ciekawa dyskusja. I wszyscy maja rację

        Swiadczy to o tym, ze edukacja jest bardzo złożonym problemem i ma ogromny wpływ na rozwój społeczeństw.



        Zachodzi pytanie:

        Po co jest edukacja i jaki system jest najlepszy?.

        Wracajac do czasow pierwotnych, to tatus uczyl synka polować i zdobywac jedzonko a mamusia uczyła córeczkę ja przygotować upolowane zdobycze do konsumpcji. I jak dbac o dzieci, które będą sie uczyć od rodziców jak zdobywać pokarm i jak dbac o nowych członków plemienia.

        Oboje rodzie zas uczyli współpracy ze środowiskiem i obroną plemienia przed intruzami.

        W sumie chodzilo o przetrwanie i zachowanie gatunku.

        Wlasciwie cel edukacji sie nie zmienil , rozwinęliśmy tylko metody.



        Zasadą nauki jest harmonia społeczna i stwarzanie warunków do rozwoju społeczeństw - a do tego potrzebny jest indywidualny i zbiorowy udział homo sapiens.

        No wiec uczymy mlode pokolenia życia w społeczeństwie (Prawo) i przetrwania w środowisku naturalnym, wykorzystania praw natury do życia, (nauki przyrodnicze) i praca zbiorowa. w kazdym aspekcie zycia w gromadzie. (nauka i spoleczenstwo)

        Ważny jest indywidualny wklad w prawidlowy rozwój społeczeństw.

        Jak mawial Platon: Czlowiek nie urodzil sie dla siebie, tylko dla swojego kraju.



        Oczywiscie na przestrzeni dziejów mielismy różne grupy społeczne i różne sposoby przekazywania wiedzy plemiennej.



        W starożytnym Rzymie każda kobieta musiała umieć czytac i pisać jako, ze matka jest pierwszym nauczycielem młodego clowieka.

        W Sparcie zas, głównym celem wychowania była sila fizyczna i walka z wrogiem.

        Ateny mialy bardziej filozoficzny i etyczny charakter przekazu.

        Świadczy to o tym, ze nauka ma duży wpyw na dzieje narodu.



        Chyba jednak chodzi o to, żeby zachować harmonię społeczną i żeby żaden ze sposobów przekazu wiedzy nie dominowal nad innymi.



        Czlowiek zdobywa wiedze od momentu przyjscia na świat. Poznajemy świat przy pomocy zmysłów, najblizszego otoczenia, rodziny, znajomych, rówieśników i obcych.

        Wychowuje nas dom rodzinny, ulica, podworko, szkoła, środowisko, kosciol... grupy rówieśnicze, zawodowe; a indywidualna percepcja ksztaltuje osobiste pojmowanie świata.

        Ważne, żeby każda grupa znalazła odpowiedzni dla siebie moodus vivendi i modus operandi. (sposób życia i dzialania)



        Metoda obrazkowa Kanady może byc dodatkową pomocą wizualna w poznawaniu swiata - ale nie jedyna. Bo kazdy z nas reaguje na bodźce inaczej.



        Moze najbardziej nowoczesną metodę obrali Finowie- co roku zdobywaja 1 miejsce w miedzynarodowych testach pozimu edukacji. Testy miedzynarodowe sa w Singapurze.

        Metoda finska polega na tym, ze uczniowie dostają odowiednie materiały i muszą zbudować na przyklad...statek. Do budowy modelu statku muszą zastosowac wszystkie prawa i zasady teoretycne, których nauczyi sie na lekcjach.

        Ta metoda ma zapewnic zastosowanie teorii w praktyce,: pracę zbiorowa i dyskutowanie nowych koncepcji i pojmowanie wspolnej pracy umyslowejj i fizycznej jako podstawe rozwoju społecznego.



        Kiedys w Polsce mielismy programy naucznia i podręczniki przygotowywane przez zespoły nuczycieli, dydaktykow, psychologów od psychologii rozwojowej, specjalistów od przedmiotu, nauczycieli, socjologów.

        Mieliśmy bardzo dobry system edukacji oparty na zasadach Arystotelesa (czlowiek jako jednostka jest integralną czesc spoleczenstwa, czyli ma te same obowiązki i prawa wobec innych)

        Syatem ten przejęła Francja od starożytnych.

        W PRL-u mielismy francuski system edukacji.



        Rosjanie zas nie tylko zbudowali w Kazaniu (Tatarstan) Inocity ale co roku urządzają narodowe konkursy na najlepsze zarządzanie państwem. W tych bardzo ciekawych 'wyscigach' biora udzial cale rodziny a uczestnikami sa zawodnicy w wieku od lat 7-u do ponad 60 -u.

        Zabawa jest przednia.

        Ciagle nie wiem na ile Rosjanie traktują to poważnie ale w sumie uważam, ze jest sens w każdej pracy i zabawie zbiorowej.



        A zmonopolizowanie nauki przez tzw. 'wybitne jednostki' doprowadzilo do obecnej produkcji szczepionek. Zmonopolizowanie wladzy zawsze doprowadza do faszyzmu.

        Wiedzieli juz o tym starożytni Sumerowie, i dlatego wynalezli dwuizbowy parlament.

        Niestety, w czasach nowożytnych, dwuizbowy parlament zostal zmonopolizowany przez dualizm tej samej partii.

        • @Tiamat#GPS#Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

          To wszystko racja. Ale to przeszłość. W mojej notce idę trochę dalej, wybiegam w przyszłość. Stawiam tezę, że te wszystkie dawne i obecne sposoby edukacji, ta tysiącleciami wypracowywana pedagogika, stanie się zbędna, bo nadchodzą czasy, których jeszcze nigdy nie było. Nadchodzą czasy, gdy świat nie będzie się powoli zmieniał przez pokolenia, ale drastycznie zmieni się kilka razy na pokolenie, a na następne po kilkaset razy. To będzie wymagało ciągłego uczenia się i dostosowywania, a nie jak teraz, że w dzieciństwie się uczymy i to nam starcza na całe życie. W średniowieczu wykształcony człowiek mógł poznać i zrozumieć całą wiedzę ludzkości. Dziś nawet najmądrzejszy, najbardziej oczytany i wykształcony człowiek nie zna więcej niż promil z tej wiedzy, a za kilkanaście lat nikt nie będzie w stanie poznać więcej niż jedną milionową - a na dodatek ta możliwa do poznania wiedza będzie się podwajać z każdy rokiem, potem miesiącem, a potem minutą. Dzisiejsi denialiści szerzący zabobony i bzdury ze swoją fikcyjną wiedzą, nie tylko będą na marginesie życia intelektualnego, jak dziś, ale w ogóle nie przeżyją. Więc wyplenienie denializmu to będzie ważny element nowej pedagogiki.

        • @Tiamat#GPS#Anna-PK#Rodzice krzywdzą dziecko decydując się na rodzicielstwo w późnym wieku.

          ///W Sparcie zas, głównym celem wychowania była sila fizyczna i walka z wrogiem.///



          W Sparcie panowała cywilizacja turańska. Dlatego zginęła.

          Kłaniają się PRAWA NATURY, czyli biologia.

          Prawa fizyki, chemii i biologii są kompatybilne.Wg tych Boskich praw toczy się życie na Ziemi.

  • Bzdura

    Wierzę w to co mówi Melissa Ciummei w tym filmie https://rumble.com/vqpi4p-melissa-ciummei.html i twoje wiadomości na temat wychowania będzie można sobie między pośladki włożyć.

    Myślisz, że będziesz nieśmiertelny czy zbędny dla systemu?

    Nie będzie kary i nagrody? Może tak być, bo bioroboty nie będą posiadały wolnej woli - będą sterowani przez sztuczną inteligencję.

    Może nawet oddawanie moczu czy kału będzie na rozkaz! To tylko dygresja.

  • kolano?

    "świat przyspiesza wykładniczo i już niedługo dotrzemy do kolana tej funkcji. Dzisiejsze kilkuletnie dzieci w wieku dorosłym będą już za tym kolanem, za "osobliwością" (The Singularity).



    O co tu chodzi?

    To w XXI wieku funkcje wykładnicze będą miały kolana?

    A może to dzieci będą już poza kolanami, czyli bez kolan?