Denializm: co to jest i jak powinni reagować naukowcy? 

HIV nie powoduje AIDS. Świat powstał w 4004 roku p.n.e. Palenie nie powoduje raka. 

Czarny jest biały, a biały jest czarny

       Niewielu, jeśli w ogóle, czytelników tego czasopisma uwierzy w którekolwiek z tych stwierdzeń. Jednak każde z nich można łatwo znaleźć w środkach masowego przekazu. Konsekwencje polityki opartej na takich poglądach mogą być śmiertelne. Zaprzeczenie Thabo Mbeki, że HIV spowodował AIDS, zapobiegło otrzymywaniu leków antyretrowirusowych tysiącom HIV-pozytywnych matek w Afryce Południowej, tak że niepotrzebnie przenosiły chorobę na swoje dzieci. Jego minister zdrowia, Manto Tshabalala-Msimang, odrzucił dowody skuteczności tych leków, zamiast tego zalecając leczenie czosnkiem, burakami i afrykańskimi ziemniakami. Jak na ironię, ich odejście z urzędu zbiegło się w czasie z przyznaniem Nagrody Nobla Lucowi Montagnierowi i Françoise Barré-Sinoussi za odkrycie, że HIV jest rzeczywiście przyczyną AIDS. 

       Odrzucenie dowodów naukowych jest również widoczne w popularności kreacjonizmu. Szacuje się, że w 2004 roku 45% Amerykanów wierzyło, że Bóg stworzył człowieka w jego obecnej postaci w ciągu ostatnich 10 000 lat. Podczas gdy kolejne wyroki Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych odrzuciły nauczanie kreacjonizmu jako nauki, wiele amerykańskich szkół ostrożnie podchodzi do dyskusji o ewolucji. W Wielkiej Brytanii niektóre szkoły oparte na wierze nauczają ewolucji i kreacjonizmu jako równie ważnych „stanowisk wiary”. Nie jest jasne, w jaki sposób wyjaśniają one pojawienie się antybiotykooporności.

       Gdzie indziej widać rękę potężnych korporacyjnych interesów. Minęło wiele dziesięcioleci, zanim wnioski z autorytatywnych raportów amerykańskiego Surgeon General i British Royal College of Physicians na temat szkodliwych skutków palenia zostały zaakceptowane, chociaż nawet teraz, pomimo wyraźnych dowodów na szybkie zmniejszanie się liczby zawałów mięśnia sercowego, gdzie zakazy zostały wprowadzone w życie, niektórzy zaprzeczają, że bierne palenie jest niebezpieczne. W dużej mierze było to spowodowane wysiłkami przemysłu tytoniowego, aby odwrócić uwagę od innych domniemanych przyczyn chorób związanych z paleniem, od stresu po trzymanie ptaków domowych.

       Wszystkie te przykłady mają jedną wspólną cechę. Wśród naukowców panuje przytłaczająca zgoda co do dowodów, ale są też ludzie, którzy odrzucają ten konsensus, przekonując opinię publiczną, a często także media, że ​​konsensus nie jest oparty na „zdrowej nauce” lub zaprzeczają, że istnieje konsensus poprzez wykazywanie indywidualnych głosów sprzeciwu jako ostatecznych autorytetów w danym temacie. Ich celem jest przekonanie, że istnieją wystarczające podstawy do odrzucenia działań przeciwdziałającym zagrożeniom zdrowia.

Definiowanie i rozpoznawanie negacji

       Bracia Hoofnagle, prawnik i fizjolog ze Stanów Zjednoczonych, którzy zrobili wiele, aby rozwinąć koncepcję denializmu - zdefiniowali ją jako zastosowanie argumentów retorycznych, aby stworzyć pozory uzasadnionej debaty tam, gdzie jej nie ma - podejście, które ma ostateczny cel odrzucenia propozycji, co do której istnieje naukowy konsensus. Z tego punktu widzenia twierdzimy, że naukowcy zajmujący się zdrowiem publicznym powinni być świadomi cech takiej negacji i być w stanie rozpoznać to i stawić temu czoła.

       Denializm to proces, który w skoordynowany sposób wykorzystuje niektóre lub wszystkie z pięciu charakterystycznych elementów.

Facts Denialism - The human ability to dismiss facts and truth that hurts |  DataDrivenInvestor 

       Pierwszym z nich jest identyfikacja spisków. Kiedy przeważająca część opinii naukowych wierzy, że coś jest prawdą, argumentuje się, że nie dzieje się tak dlatego, że ci naukowcy niezależnie zbadali dowody i doszli do tego samego wniosku. To dlatego, że zaangażowali się w złożony i skryty spisek. Proces wzajemnej oceny jest postrzegany jako narzędzie, za pomocą którego spiskowcy tłumią sprzeciw, a nie jako sposób na wyeliminowanie wniosków niepopartych dowodami lub pozbawionych logicznego rozumowania. 

       W niektórych przypadkach negacja wykorzystuje autentyczne obawy, takie jak odrzucenie dowodów na charakter AIDS przez Afroamerykanów, którzy postrzegają je jako przejaw rasistowskich planów. Teorie spiskowe nie mogą być po prostu odrzucone, ponieważ spiski się zdarzają - ale czy mogą one obejmować całą społeczność naukową?

       Istnieje również odmiana teorii spiskowej, inwersja, w której część własnych cech i motywacji przypisuje się innym. Na przykład firmy tytoniowe opisują badania naukowe nad skutkami zdrowotnymi palenia jako produkt „przemysłu antynikotynowego”, opisanego jako „pionowo zintegrowany, wysoce skoncentrowany, oligopolistyczny kartel, połączony z pewnymi monopolami publicznymi”, którego celem jest „produkcja rzekomych dowodów, sugestywnych wniosków łączących palenie z różnymi chorobami oraz reklamę, a także rozpowszechnianie i reklamowanie tych tak zwanych odkryć, jak najszerszemu gronu odbiorców”.

       Drugi to wykorzystanie fałszywych ekspertów. Są to osoby, które rzekomo są ekspertami w określonej dziedzinie, ale których poglądy są całkowicie niezgodne z wiedzą w tej dziedzinie. Są oni szeroko wykorzystywani w przemyśle tytoniowym od 1974 roku, kiedy to dyrektor wyższego szczebla korporacji RJ Reynolds opracował system oceniania naukowców pracujących nad tytoniem w odniesieniu do stopnia, w jakim popierali stanowisko przemysłu. Przemysł entuzjastycznie przyjął tę koncepcję w latach 80-tych, kiedy dyrektor wyższego szczebla firmy Philip Morris opracował strategię rekrutacji takich naukowców (nazywając ich „białymi płaszczami”), aby pomóc przeciwdziałać rosnącym dowodom na szkodliwe skutki biernego palenia. Działalność ta była w dużej mierze podejmowana za pośrednictwem organizacji działającymi pod przykrywką, których związki z przemysłem tytoniowym były ukrywane. W niektórych krajach, takich jak Niemcy, branża stworzyła złożone i wpływowe sieci, co pozwoliło na opóźnianie wdrażania polityki kontroli tytoniu o wiele lat.

       Nie ogranicza się to jednak do sektora prywatnego; administracja prezydenta George'a W. Busha promowała tych, których poglądy były zgodne z ich przekonaniami religijnymi lub powiązaniami korporacyjnymi. Na przykład doradca ds. zdrowia reprodukcyjnego przy Agencji ds. Żywności i Leków, który widział modlitwę i czytanie Biblii jako odpowiedź na zespół napięcia przedmiesiączkowego. 

       Wykorzystywanie fałszywych ekspertów jest często uzupełniane oczernianiem uznanych ekspertów i badaczy za pomocą oskarżeń i insynuacji, które mają na celu zdyskredytowanie ich pracy i poddanie w wątpliwość ich motywacji. Stanton Glantz, profesor medycyny na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, który wniósł wielki wkład w ujawnienie taktyk przemysłu tytoniowego, jest częstym celem osób odrzucających szkodliwość palenia. Na stronie Forces opisano go jako „niesławnego z tego, że jest najśmielszym z kłamców w „kontroli tytoniu” tego najbardziej nieetycznego gangu oszustów”, dodając, że „cynicznie sugeruje, że jego badania nad paleniem są nauką, opierając się na smutnym fakcie, że politycy, nie mówiąc już o mediach, nie mają pojęcia, że ​​epidemiologia nie jest prawdziwą nauką i że jego badania definiują pojęcie śmieciowej nauki”.

       Trzecią cechą jest selektywność, polegająca na czerpaniu z pojedynczych artykułów, które kwestionują dominujący konsensus lub podkreślają wady najsłabszych materiałów spośród tych, które go popierają, jako sposób na zdyskredytowanie całej dziedziny. Przykładem tego pierwszego jest często cytowany artykuł w Lancet opisujący nieprawidłowości jelitowe u 12 dzieci z autyzmem, który jedynie sugerował możliwy związek z immunizacją przeciwko odrze, śwince i różyczce. Jest to szeroko stosowane przez działaczy przeciwko szczepieniom, mimo że 10 z 13 autorów artykułu wycofało później swoje sugestie. Na szczęście praca Cochrane Collaboration w promowaniu przeglądów systematycznych ułatwiła wykrywanie selektywnych cytowań.

       Następnym przykładem jest dokument opublikowany przez British Medical Journal w 2003 roku, który stwierdził, że narażenie na dym tytoniowy nie zwiększa ryzyka wystąpienia raka płuc i choroby serca. Artykuł ten był szeroko cytowany przez tych, którzy zaprzeczają, że bierne palenie ma jakikolwiek wpływ na zdrowie, a firma Japan Tobacco International nadal cytuje go jako uzasadnienie odrzucenia „stwierdzenia, że ​​ETS jest przyczyną raka płuc, chorób serca i przewlekłych chorób płuc u niepalących”.

       Denialistów zwykle nie odstrasza skrajna izolacja swoich teorii, ale raczej widzą w tym przejaw swojej intelektualnej odwagi wobec dominującej ortodoksji i towarzyszącej jej poprawności politycznej, często porównując się do Galileusza.

       Czwarty to tworzenie niemożliwych do spełnienia oczekiwań co do tego, co mogą dostarczyć badania. Na początku lat 90-tych firma Philip Morris próbowała promować nowy standard prowadzenia badań epidemiologicznych zatytułowany Dobra Praktyka Epidemiologiczna (GEP). Zgodnie z wytycznymi GEP iloraz szans wynoszący 2 lub mniej nie byłby uważany za wystarczająco mocny dowód na związek przyczynowy, co za jednym zamachem unieważnia dużą część badań nad skutkami zdrowotnymi. Chociaż Philip Morris ostatecznie ograniczył swój program GEP, ponieważ żaden organ epidemiologiczny nie zgodził się na taki standard, British American Tobacco nadal stosuje to kryterium, aby odrzucić ryzyko związane z biernym paleniem.

       Piąty to użycie błędnej interpretacji i błędów logicznych. Na przykład, grupy propalące często wykorzystywały fakt, że Hitler wspierał niektóre kampanie antynikotynowe, aby przedstawić zwolenników kontroli tytoniu jako nazistów (nawet ukuli termin nikonaziści), mimo że inni starsi naziści byli palaczami, którzy blokowali próby rozpowszechniania propagandy antynikotynowej i zapewniali żołnierzom wystarczające zapasy papierosów. 

       Błędy logiczne obejmują użycie fałszywych tropów lub celowych prób zmiany argumentacji i sofizmatów rozszerzenia, gdzie argument przeciwny jest błędnie przedstawiony w celu ułatwienia obalenia. Na przykład amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ustaliła w 1992 r., że środowiskowy dym tytoniowy (ETS) jest rakotwórczy, co zostało potwierdzone przez wiele innych miarodajnych krajowych i międzynarodowych instytucji zdrowia publicznego. Ocena EPA została opisana przez dwóch komentatorów jako „próba zinstytucjonalizowania szczególnego irracjonalnego poglądu na świat jako jedynej uzasadnionej perspektywy i zastąpienia racjonalności dogmatem jako uzasadnioną podstawą polityki publicznej”, którą nazwali niczym innym jako „zagrożenie dla samego rdzenia wartości demokratycznych i demokratycznej polityki publicznej”. Inne błędy stosowane przez denialistów to fałszywa analogia, czego przykładem jest argument przeciwko ewolucji, że skoro zarówno wszechświat, jak i zegarek są niezwykle złożone, to wszechświat musiał zostać stworzony przez inteligentnego projektanta.

Odpowiadanie na zaprzeczenie

       Denialistów kieruje szereg motywacji. Dla niektórych jest to chciwość, zwabiona hojnością korporacji przemysłu naftowego i tytoniowego. Dla innych jest to ideologia lub wiara, która powoduje, że odrzucają wszystko, co jest niezgodne z ich podstawowymi przekonaniami. Wreszcie jest ekscentryczność i idiosynkrazja, czasami podsycane statusem celebryty, nadanym mu przez media.

       Bez względu na motywację, ważne jest, aby rozpoznać denializm w konfrontacji z nim. Normalną akademicką reakcją na przeciwny argument jest zaangażowanie się w niego, testowanie mocnych i słabych stron różnych poglądów w oczekiwaniu, że prawda wyłoni się w procesie debaty. Wymaga to jednak przestrzegania przez obie strony pewnych podstawowych zasad, takich jak chęć spojrzenia na dowody jako całość, odrzucenie celowych zniekształceń i zaakceptowanie zasad logiki. Sensowny dyskurs jest niemożliwy, gdy jedna ze stron odrzuca te zasady. Jednak błędem byłoby uniemożliwianie dawania głosu denialistom. Konieczne jest poddanie publicznej ocenie stosowanej przez nich taktyki i publicznego zidentyfikowania ich jako takich. Zrozumienie pięciu wymienionych powyżej taktyk zapewnia przydatne ramy do tego.

Pascal Diethelm, Martina McKee

European Journal of Public Health , tom 19, wydanie 1, styczeń 2009, strony 2–4, https://doi.org/10.1093/eurpub/ckn139 - opublikowany: 20 stycznia 2009. Tekst oryginalny: https://academic.oup.com/eurpub/article/19/1/2/463780

Tłumaczenie automatyczne. Wybór, korekta, skróty i redakcja GPS.

PS. Notki powiązane:

GPS

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

3

liczba ocen: 10

  • Czy wg Autora ten denializm

    dotyczy także sprostytuowanych naukoFców?

    Co można podciągnąć pod ten denializm w ramach jakiegoś projektu zapodawanego ludziom - decydują wielkie media a nie Pan czy ja.

    Wniosek?

    W szatańskim świecie denializm też podlega denializmowi - jeżeli tak zadecyduje - czarci pomiot.

    *****************************

    Na koniec - kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę - taki mamy świat pod zarządem - czarciego pomiotu.

    *****************************

    • @demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

      Denializm dotyczy wszystkich, którzy wygłaszają jakieś naukowe tezy, a nie potrafią wskazać w uzasadnieniu żadnych naukowych badań przeprowadzonych zgodnie z poprawną metodologią. Większość lekarzy, którzy są zatrudnieni jako doradcy polskiego rządu, to są denialiści. Kilku blogerów i adminów oraz większość komentatorów Neonu24, to są denialiści.

      • @GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

        --------------------

        "Denializm dotyczy wszystkich, którzy wygłaszają"

        --------------------

        Nie chodzi mi o definicję denializmu - tylko o to, że naukę poprzez ten denializm - nagina się do uwiarygodnienia najbardzej wariackich ideologii - z gruntu utopijnych.

        Wniosek?

        Często dorobek naukowy - jest balastem dla czarciego pomiotu w niektórych obszarach i w danym czasie, jednak balast ten czynią oni dla siebie lżejszym poprzez fundowanie ludziom rzeczywistości podstawionej - za pomocą swoich, wielkich, czarcich mediów oraz poprzez opanowanie uniwersytetów i sądów.

        Słowem dualizm zamierzony - ale nie wynikający z niewiedzy - czyli należałoby w tym wypadku wymyśleć nowy termin na to zjawisko aby było precyzyjniej.

      • @GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

        Panie Grzegorzu, Pan nie odbiera informacji (nie czyta/czyta wybiórczo ?).



        Są w sieci materiały, które INACZEJ przedstawiają okoliczności "odkrycia" wirusa rzekomo powodującego AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome) to zespół nabytego braku odporności. Jest to stan, w którym organizm człowieka nie potrafi sam się obronić przed chorobami, co stwarza korzystne warunki do ujawnienia się zakażeń.7 gru 2020



        Panie Grzegorzu, nie zamierza Pan podjąć "wysiłku poznawczego" aby zgłębiać informacje z linków, które podałam. Dlaczego ?

        Dlatego, że uważa je a priori za bezużyteczne. Jest Pan pewny, że "miliony much nie mogą się mylić".

        Nie ma Pan potrzeby by " pozbyć się nieznośniej dezorientacji, zaspokoić ciekawość albo doznać przyjemnego olśnienia."

        Do tego, aby zacząć zgłębiać jakiś temat potrzebne są emocje epistemiczne,



        https://www.wielkiepytania.pl/article/swiat-bez-emocji/

        cytat:

        "Podejmujemy wysiłek poznawczy nie dlatego, że dzięki temu skonstruujemy precyzyjniejszy, a zatem bardziej przydatny model rzeczywistości, ale w tym celu, by pozbyć się nieznośniej dezorientacji, zaspokoić ciekawość albo doznać przyjemnego olśnienia."



        Bez motywacji, zwątpienia we własne możliwości oceny zjawiska, nie można podjąć wysiłku poznawczego.

        • @Maria.#GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

          Nie prosiłem o odnośniki do stron denialistów, na których sobie coś zmyślają, ale do zrecenzowanych publikacji naukowych dokonanych zgodnie z obowiązującą metodologią. A jeśli denialiści stosują inną metodologię niż naukowcy, to poproszę o odnośnik do opisu tej metodologii.

      • @GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

        Jeszcze raz wstawiam fragment tekstu z długiego wywiadu. Tłumaczenia dokonał rodak mieszkający w Australii.

        Gdyby był Pan, Panie Grzegorzu rzeczywiście zainteresowany kulisami "odkryć" nowych nukleoprotein=wirusów rzekomo "zakaźnych i potencjalnie patogennych" (delektowanych nagrodami nobla)sam by je znalazł.



        =============================================



        Wywiad Christine Johnson (C.J) z Eleni Papadopulus-Eleopulus (EPE).



        Pani Eleni Papadopulus-Eleopulus jest biofizykiem i liderem grupy HIV/AIDS naukowcow w Pert w zachodniej Australii. Przez ponad 10 lat razem ze swoimi wspolpracownikami opublikowala wiele prac naukowych, stawiajacych pod znakiem zapytania hypotezy HIV/AIDS.



        Christine Johnson jest nieetatowa dziennikarka, ktora mieszka w Los Angeles area.



        CZY TA METODYKA PODANA PRZEZ NAUKOWCA JEST NIEWIARYGODNA? Jeśli tak, to nic nie da załączenie innych materiałów.

        cytat:

        "Do udowodnienia egzystencji wirusa potrzebne sa trzy rzeczy:

        1. Komorki pozywki i material badawczy, ktory moze byc wirusem, a przynajmniej wygladac tak jak wirus

        2. Opracowac metode oczyszczenia tego materialu, aby uzyskac jednorodny material, podzielic go na czastki i przeprowadzic analize z czego ten material jest zbudowany.

        3. Udowodnic, ze ten material moze sie rozmnazac, tworzac dokladnie taki sam material.

        Innymi slowy; moze sie replikowac."



        Zamieszczę jeszcze nieco szerszy fragment tekstu w następnym komentarzu.

        • @Maria.#GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

          To poproszę o odnośnik do opublikowanych i zrecenzowanych badań naukowych tej pani.

        • @Maria.#GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

          Przecież już opublikowałem notkę na ten temat!: https://gps65.neon24.pl/post/165514,postulaty-kocha-covid-i-dezinformacyjne-krolicze-nory

        • @Maria.#GPS#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

          Ta pani Eleni Papadopulus-Eleopulos to jest denialistka: https://fakehunter.pap.pl/en/raport/4b0c3ddd-3b3f-43eb-91a1-09146b081300

    • @demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

      Pan Grzegorz z uporem godnym zastanowienia twierdzi , że naukowcy udowodnili istnienie-działanie "zakaźne" NUKLEOPROTEIN nazywanych wirusami.

      Osoby, które uważają INACZEJ, są postrzegane przez Pana Grzegorza jako "szury", posądzane o złośliwe (?) rozpowszechnianie fałszerstw naukowych, robienie zamętu informacyjnego na szacownym portalu.

      Obstawanie przy twierdzeniu iż nie istnieją "zakaźne i potencjalnie patogenne" nukleoproteiny czyli wirusy, irytuje pana Grzegorza i wprawia w stan "zdruzgotania".

      Dlaczego pan Grzegorz jest tak wytrącony z równowagi, że ucieka się do agresji w stosunku do myślących INACZEJ niż on. I zużywa megabajty własnej energii na wyszukiwanie i zamieszczanie tekstów poprawnych z medycznym mainstreamem i własną wiarą ?

      "Niewierzący" w PATOGENNE wirusy zostali przez pana Grzegorza "wrzuceni"do jednego worka z "płaskoziemcami". Na użytek zdyskredytowania osób niewierzących w medyczne "naukowe"szalbierstwa i realizację pomysłow globalistów powstało określenie "denializm, denialiści". I pan Grzegorz zaszufladkował niepokornych obstających przy przekonaniu o sprostytuowaniu nauki do grona denialistów.

      ===================================================================



      Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że zmiana stanowiska w kwestiach postrzegania procesów biologicznych (zdrowie/choroba) wiąże się z utratą POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA. Utratą WIARY w etos pracy naukowców, w skuteczność procedur medycznych, w sens "leczenia" i "zapobiegania" chorobom dzięki "starym dobrym szczepionkom".

      Ten okrutny reset w świadomości przeżyłam, więc rozumiem frustrację Pana Grzegorza.

      Kiedy moja przyjaciółka (psycholog kliniczny)

      powiedziała mi, że szczepienia są niebezpieczne dla dzieci, odcięłam się od niej w przekonaniu, że jest nawiedzona.

      Życie BOLEŚNIE zweryfikowało moje przekonania.

      • @Maria.#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

        Jeśli odrzuca Pani współczesną naukę i jej metodologię, to proszę napisać co w zamian. Jakimi metodami należy odkrywać przyrodę? Jakimi metodami dowodzi się błędność obecnych badań naukowych, co do których jest powszechny konsensus? Jaki dorobek naukowy mają denialiści i gdzie publikują swoje doświadczenia? Gdzie jest opisana ich metodologia badań?

        • @GPS#Maria.#demonkracja#Czy wg Autora ten denializm

          Panie Grzegorzu, napisał Pan:



          "Wszystkie te przykłady mają jedną wspólną cechę. Wśród naukowców panuje przytłaczająca zgoda co do dowodów, ale są też ludzie, którzy odrzucają ten konsensus"



          KONSENS-KONSENSUS NIE JEST METODĄ NAUKOWĄ DOCHODZENIA DO PRAWDY W NAUCE !



          Definicja poniżej oznacza, że jeśli zaistnieje choć jeden przypadek, który teorii naukowej nie potwierdza, traci ona naukową wartość !



          Nie przeczytał Pan treści wykładu Andre Lwöffa (nikt chyba tego nie zrobił, kiedy wykład twórcy definicji nukleoproteiny jako wirusa ze strony Nobelprize.org był jeszcze dostępny) Czarno na białym było napisane, że właściwości wirusa: "zakaźny i potencjalnie patogenny" opierajä się na światopoglądzie autora wywiedzionym z filozofii Platona.





          DEFINICJA teorii NAUKOWEJ (Wiki) : „Teoria naukowa – całość logicznie spoistych uogólnień, wywnioskowanych na podstawie ustalonych faktów naukowych i powiązanych z dotychczasowym stanem nauki. Ma na celu wyjaśnienie przyczyny lub układu przyczyn, warunków, okoliczności powstawania i określonego przebiegu danego zjawiska. Jest podsumowaniem wyników szczegółowych pracy naukowej. Wieńczy badania naukowe. KLUCZOWE ZNACZENIE DLA ROZRÓŻNIENIA, CZY DANA TEORIA JEST TEORIĄ NAUKOWĄ, CZY NIE, MA OBECNIE KRYTERIUM FALSYFIKOWALNOŚCI. Pojęcie to zostało wprowadzone przez Karla Poppera w dziele Logika odkrycia naukowego. W myśl tej zasady, teoria co do której nie można określić empirycznych kryteriów falsyfikacji (obalenia), nie jest teorią naukową. Teoria naukowa jest najbardziej rzetelną, rygorystyczną i kompletną formą wiedzy naukowej[1]. Odróżnia ją to od potocznego rozumienia słowa teoria, które sugeruje spekulatywność charakterystyczną dla hipotezy naukowej” Powyższa definicja oznacza, że jeśli zaistnieje choć jeden przypadek, który teorii naukowej nie potwierdza, traci ona naukową wartość.









          Czy istnieje wirus HIV ?



          Wywiad Christine Johnson (C.J) z Eleni Papadopulus-Eleopulus (EPE).



          Pani Eleni Papadopulus-Eleopulus jest biofizykiem i liderem grupy HIV/AIDS naukowcow w Pert w zachodniej Australii. Przez ponad 10 lat razem ze swoimi wspolpracownikami opublikowala wiele prac naukowych, stawiajacych pod znakiem zapytania hypotezy HIV/AIDS.



          Christine Johnson jest nieetatowa dziennikarka, ktora mieszka w Los Angeles area i mozna sie z nia skontaktowac mailem: cjohnson@rethinkingaids.com





          CJ: Czy HIV jest przyna AIDS?



          EPE: Nie ma dowodow, ze HIV jest przyczyna AIDS.



          CJ: Dlaczego?



          EPE: Jest wiele powodow, ale najwazniejszym jest brak dowodow na istnienie wirusa HIV.



          CJ: To wyglada raczej na ogolne i niesamowite stwierdzenie.



          EPE: Tez tak przypuszczam, ale jednak moje badania przekonaly mnie o tym.



          CJ: Czy Luc Montagnier i Robert Gallo wyizolowali HIV we wczesnych latach 80-tych zeszlego wieku?



          EPE: Nie. W pracach opublikowanych w magazynie "Science" przez te dwie grupy badaczy nie ma dowodu na wyizolowanie retrowirusa pochodzacego z pacjentow chorych na AIDS [1, 2].



          CJ: Oni twierdza, ze wyizolowali wirusa.



          EPE: Nasza interpretacja danych jest inna[3-5].



          Do udowodnienia egzystencji wirusa potrzebne sa trzy rzeczy:

          1. Komorki pozywki i material badawczy, ktory moze byc wirusem, a przynajmniej wygladac tak jak wirus

          2. Opracowac metode oczyszczenia tego materialu, aby uzyskac jednorodny material, podzielic go na czastki i przeprowadzic analize z czego ten material jest zbudowany.

          3. Udowodnic, ze ten material moze sie rozmnazac, tworzac dokladnie taki sam material.

          Innymi slowy; moze sie replikowac.



          CJ: Czy patrzac w mikroskop mozna stwierdzic, ze w pozywce jest wirus?



          EPE: Nie. Nie wszystkie czastki, ktore wygladaja jak wirus, sa wirusami.

  • autor

    W dzisiejszym świecie już normą stała się nienormalność. Tak jak za ekspertów uchodzą analfabecii a zwykli po****ńcy za wizjonerów. Nauka przeszła do podziemia, a na ziemi wielu z łopatami w rękach pilnuje, by stamtąd się nie wyhyliła choć na chwilę. Zboczenia seksulane przestały być jednostką chorobową nie wskutek wyników badań naukowych, a bezrozumnej spolegliwości ptrafiących podnieść rękę w głosowaniu za fajniejszym oglądem. Strach sparażlizował te ręce w górze, to hulają dalej i denializm przystrojony w kaganek oświaty ochocho roznoszą po wszystkich zakątkach świata.

    Nie pomni, że nieostrożne obchodzenie się z kagankiem pożar może wzniecić...

    • @Maur#autor

      Dlatego tym bardziej w takim świecie niepewności, gdy propaganda sieje sprzeczności, powinniśmy szczególnie uważać na wszelkie informacje, jakie do nas docierają. Większość to propaganda, medialna papka, fałszywki i oszustwa. Powinniśmy wkładać wysiłek w porządne weryfikowanie informacji i jeśli dotyczą nauki, to odrzucać wszystko, co nie ma potwierdzeń w rzetelnych badaniach.

  • Palenie NIE powoduje raka )

    .

    gdyby bowiem tak było, to każdy palacz umierałby z tym schorzenien, jak wiadomo, tak nie jest.



    Doświadczenie uczy, że palenie może sprzyjać temu schorzeniu, gdyż często towarzyszy paleniu papierosów.



    "jak powinni reagować naukowcy ?"



    z pokorą, nikt bowiem nie zjadł wszystkich mądrości, także naukowcy nie. Zresztą już przed wiekiem, tak utrzymuje Chomsky, "naukowcy" zajęli miejsce "kapłanów", dokładnie z tym samym uzasadnieniem, że posiadli boską wiedzę.



    Jaka jest różnica między naukowcem i ekspertem ?



    Ekspert może być "naukowcem" ale nie może być naukowcem, bowiem ekspert wie zawsze na pweno, naukowiec nigdy. Każda teoria naukowa obowiązuje jednie tak długo, jak długo nie zostanie obalona. Czytelnik nawet sobie nie wyobraża, jak często dochodzi do obalenia teorii naukowej, nauka bowiem stawa jedynie hipotezy, które są następnie weryfikowane, jeśli przechodzą z powodzeniem parę weryfikacji, uznaje się je za naukowe, aż zostaną obalone.



    No, ale teoria ewolucji jest prawdziwa. Ta teoria wyjaśnia logicznie pewne zmiany, ale naturalnie nie wszystkie, teoria kataklizmów wyjaśnia też pewne zmiany, chyba Buffona, o tym, że kataklizmy zlikwidowały liczne gatunki nie kwestionuje żaden badacz dinozuriów, także dziś znikają niezliczone gatunki, gdzie jednym z kataklizmów jest nasza cywilizacja.



    To zabrzmi paradoksalnie, ale naprawdę nakowa jest niewiedza, jedynie przypuszczenie, hipoteza jest naukowa, a te nie mają z wiedzą zbyt wiele wspólngo. Pokorne "ja weim, że nic nie wiem" przypisywane Sokratesowi, jest ściśle naukowe.



    Jeśli jeszcze dodam, że podstawą każdej nauki jest wiara, to pewnie zasłużę, abym został przez zwolenników nauki zlinczowany. Tym entuzjastom pragnę przypmnieć, że teoria geografii euklidosowej zasadza się na wierze (tzw. pewnik), że dwie równolegąe nigdy się nie zbiegną, praktycznie teza nie sprawdzalna, czysta wiara. Geometria nieeuklidesowa wierzy w coś odwrotnego, z taką samą możliwością praktycznego sprawdzenia.



    Z uwagi na to, że zablokowano funkcję linku będę musiał zaprzestać publikacji w tym forum, bowiem zmusza mnie to do stosowanie zmierzłego dla mnie cut/past, czego zasady unikam, bowiem nie zamierzam zamulać tekstu wstawkami "cut/past".

    • @Laznik#Palenie NIE powoduje raka )

      Dlatego nie powinniśmy zwracać uwagi na opinię nawet ludzi wykształconych, ale na badania naukowe. Powinniśmy zwracać uwagę na naukową metodologię i badania poddane jej rygorom, a nie na wszelkie eksperymenty. Dlatego bardzo łatwo jest rozpoznać denialistę - to ktoś, kto wygłasza tezy naukowe i nie potrafi wskazać żadnych rzetelnych badań opartych na poprawnej metodologii, by je udowodnić. Denialistami mogą być dowolni eksperci.



      Od dawnych czasów rozwija się nie tylko nauka jako tworzenie modeli zgodnych z eksperymentami, ale rozwija się metodologia, która pozwala tworzyć coraz lepsze modele i eksperymenty, które lepiej dochodzą do prawdy. Dawniej bywało, że wszyscy naukowcy się mylili i były przełomy, w których zmieniały się paradygmaty. Najbardziej znanym jest przewrót kopernikański. Od kiedy mamy dobrą, skuteczną, po wielokroć potwierdzoną metodologię badań i coraz lepsze przyrządy badawcze, przełomów nie ma - są tylko nowe odkrycie, które uściślają, uzupełniają czy poprawiają poprzednie wyniki.

    • @Laznik#Palenie NIE powoduje raka )

      Na wierze opierają się nauki dedukcyjne - na przykład matematyka czy teologia. To są nauki a priori, w których wychodzi się od dogmatów, aksjomatów, pewników, które należy przyjąć na wiarę, a potem z nich wywodzi się wszystkie inne teorie systemu. W tych naukach wnioski są pewne.



      Ale nauki przyrodnicze nie są dedukcyjne - to są nauki indukcyjne. Mamy tylko twierdzenie a posteriori, mamy eksperymenty empiryczne i mając ich wiele, próbujemy je uogólniać. Budujemy modele na podstawie badań, a kolejne eksperymenty powodują, że modele trzeba trochę poprawić. Taka wiedza nie jest pewna. Niemniej nauki przyrodnicze pozwalają nas przybliżyć do poznania prawdy materialnej, a dedukcyjne są tylko pomocą do tworzenia modeli - same nic odkryć nie są w stanie.



      Tu kiedyś pisałem na ten temat: https://www.salon24.pl/u/gps65/564014,matematyka

  • Hipoteza HIV/AIDS

    "Przez ponad 10 lat razem ze swoimi wspolpracownikami opublikowala wiele prac naukowych, stawiajacych pod znakiem zapytania hypotezy HIV/AIDS."



    Dobra, odwołuje wszystkie moje prośby o wskazanie badań naukowych dotyczących tej hipotezy, czyli że wirus HIV powoduje chorobę AIDS. Załóżmy, że spory trwają i nauka jeszcze tego ostatecznie nie wyjaśniła. I co dalej? Jak się to ma do nieistnienia wirusów w ogóle?



    Na wszelki wypadek cytuję fragment powyższej notki wyjaśniający strategię denialistów: "Trzecią cechą jest selektywność, polegająca na czerpaniu z pojedynczych artykułów, które kwestionują dominujący konsensus lub podkreślają wady najsłabszych materiałów spośród tych, które go popierają, jako sposób na zdyskredytowanie całej dziedziny."

    • @GPS#Hipoteza HIV/AIDS

      ///I co dalej? Jak się to ma do nieistnienia wirusów w ogóle?



      Na wszelki wypadek cytuję fragment powyższej notki wyjaśniający strategię denialistów: "Trzecią cechą jest selektywność, polegająca na czerpaniu z pojedynczych artykułów, które kwestionują dominujący konsensus lub podkreślają wady najsłabszych materiałów spośród tych, które go popierają, jako sposób na zdyskredytowanie całej dziedziny."///

      ===============================



      I dalej NIC.

      KOLEJNY raz musiałabym wpisać linki do prac WIRUSOLOGA Stefana Lanka.

      Od wielu lat podważającego wartość szczepień i przekonanie o zakaźności i potencjalnej patogenności NUKLEOPROTEIN.



      Panie Grzegorzu, sam może Pan zająć się weryfikowaniem prawd naukowych. Angielska Wiki nawet zamieszcza "controwersy".

      Nie mam na zbyciu mocy socjologicznych (siły, czasu, zdrowia...) stoję nad grobem i zżera mnie bezradność i depresja.



      PS. Polecam dla nabrania dystansu do konsensusowych uzgodnień naukowych lekturę cybernetyka Mariana Mazura: Cybernetyka i charakter oraz wykłady Józefa Kosseckiego.

      • @Maria.#GPS#Hipoteza HIV/AIDS

        Stefan Lanke to denialista, który nigdy żadnych badań nie opublikował: https://gps65.neon24.pl/post/165550,stefan-lanka-wyjatkowo-szkodliwy-troll - więc jego zdanie nie ma kompletnie żadnego znaczenia.

  • Naukowcy NIE MOGĄ REPREZENTOWAĆ NAUKI KONSENSUSOWEJ

    W linku jest szereg dyskusji na temat metod badawczych, interpretacji wyników, dowodów

    ( pytania i odpowiedzi , kontrowersje naukowców zajmujących się HIV/AIDS)

    Jest też fragment o skierowaniu listu do Luca Montagniera i opis metodyki dot. badania wirusa (szczegółowy)

    Materiał w linku jest b. duży - tasiemiec

    https://www.bmj.com/content/326/7387/495?sort_by=field_highwire_a_epubdate_value&sort_order=DESC&items_per_page=10&page=33&panels_ajax_tab_tab=bmj_related_rapid_responses&panels_ajax_tab_trigger=rapid-responses-

    cytat o tym jak NIE POWINNI REAGOWAĆ NAUKOWCY:

    "Społeczność naukowa” jest głęboko konserwatywna i zawsze

    reprezentuje naukę konsensusową. Konsensus nauka jest złą nauką: jedyne

    postępy to myślenie naukowe, które zostało dokonane przez tych, którzy myśleli ponad,

    wokół i poza panującą mądrością naukową. Wydaje się, że ludzie, którzy powstrzymują

    naukę, podzielają pogląd dr Noble, że jeśli wystarczająca liczba osób powie:

    coś, co sprawi, że stanie się to prawdą. Teza o „prostej nauce” dr Noble brzmi: „To

    musi być prawda, bo wszyscy tak mówią”.



    Jak zauważył genetyk CH Waddington: „Największa bariera

    dla postępu nauki jest konwencjonalna mądrość

    grupy dominującej ”.

    • @Maria.#Naukowcy NIE MOGĄ REPREZENTOWAĆ NAUKI KONSENSUSOWEJ

      Nie ma czegoś takiego jak NAUKA KONSENSUSOWA. Konsensus naukowy bierze się z tego, że jakiś naukowiec przeprowadza badania, publikuje je, poddaje krytyce, a potem inni naukowcy robią podobne eksperymenty i wnioski się powtarzają u zdecydowanej większości. Są też w nauce spory - jeden naukowiec publikuje badania, a inni to recenzują krytycznie, wskazując na błędy i przeprowadzając eksperymenty prowadzące do innych wniosków. Wtedy konsensusu naukowego w danej kwestii nie ma. Denialiści to szury i trolle, które podważają odkrycia naukowe, w których uzyskano konsensus. Ich krytyka nie obala tych wszystkich badań, bo sami swoich nie przeprowadzają i nie publikują, więc nie są stroną żadnej debaty naukowej. Są tylko mącicielami generującymi zamęt u zwykłych ludzi. Pani napisała już dużo komentarzy, ale w żadnym nie ma ani jednego odnośnika do badań naukowych denialistów przeczących istnieniu wirusów. To, że są kontrowersje co do tego czy AIDS jest spowodowany HIV, w żaden sposób nie dowodzi tego, że nie istnieje wirus odry wywołujący chorobę odrę i nie istnieją wirusy wywołujące przeziębienia.

      • @GPS#Maria.#Naukowcy NIE MOGĄ REPREZENTOWAĆ NAUKI KONSENSUSOWEJ

        ///jeden naukowiec publikuje badania, a inni to recenzują krytycznie, wskazując na błędy i przeprowadzając eksperymenty prowadzące do innych wniosków///



        Niestety, obecnie wystarczy opublikować badania, naukowcy NIE MUSZĄ weryfikować wyników badań. Przyjmują je jako konsensus.

        KOLEJNY raz podaję link w którym jest m.in. treść listu skierowanego do Luca Montagniera z prośbą o podanie procedury izolacji, namnażania materiału "nominowanego".



        "Jednym z takich dodatkowych kroków w weryfikacji materiału nominowanego jako

        retrowirusowy jest potwierdzenie jego zdolności do zainfekowania nowej komórki, którą

        w swoim wywiadzie z

        Djamelem Tahi opisujesz jako zdolność do „przeniesienia” wirusa ."



        https://www.bmj.com/rapid-response/2011/10/30/letter-and-request-dr-luc-montagnier

        =====================================================================

        O tym zjawisku nauki tworzonej przez konsensusy=konsensusowej wielokrotnie mówił Krzysztof Karoń.

        A spektakularnym przykładem jest "zgoda" naukowców na koncepcję L.Pasteura, że wściekliznę powoduje wirus i można jej zapobiegać stosując szczepionkę jego autorstwa. Konsensus trwa do dzisiaj, mimo że nigdy nie potwierdzono istnienia wirusa wścieklizny.

        Sekta specvet torturuje zwierzęta szczepieniami, dostają one NOP-y tak jak dzieci http://przepisynazdrowie.pl/nop-po-szczepieniach-nie-tylko-u-ludzi-ale-i-u-psow-straszne-sceny/

        Dla dobra tych zwierząt mogłyby dostawać szczepionkę doustną, taką jak zostawiają w lesie dla dzikich zwierząt.

        (też twór hoaxowy bigfarmy ale nieszkodliwy a nawet przydatny konsumpcyjnie dla zwierząt w lesie).

        Ale ten zwyrodniały sektor doręczenia zwierząt i ludzi woli torturować parenteralnie.

        • @Maria.#GPS#Maria.#Naukowcy NIE MOGĄ REPREZENTOWAĆ NAUKI KONSENSUSOWEJ

          Pani wciąż nie podaje odnośników do badań naukowych. Więc Pani komentarze nie mają żadnego znaczenia - to typowe denialistyczne mącenie. Jeśli chce Pani mnie do czegokolwiek dotyczącego nauki przekonać, to tylko wskazując badania - wszelkie inne bajdurzenie nie mają żadnej mocy argumentacyjnej w kwestiach naukowych.