Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
88 postów 3941 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Synergiczny efekt handlu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To jest notka dla gimnazjalistów. Wszystkie moje notki blogowe staram się pisać tak, by były zrozumiałe dla gimnazjalistów.

       Spójrzmy ekonomicznym okiem na jednego dorosłego człowieka. W dłuższej perspektywie wszelkie transakcje jakich dokonuje muszą się mu zbilansować - tyle samo sprzeda, co kupi - licząc w cenach rynkowych, czyli wartościach wymiennych. Subiektywnie będzie zawsze zyskiwał na tych transakcjach, czyli będzie miał coraz więcej majątku licząc w wartości subiektywnej. Straci tylko wtedy, gdy mu majątek zniszczy jakiś kataklizm, gdy go ktoś okradnie, oszuka, albo gdy podejmie się hazardu, na którym straci.

       Pieniądze mają sens tylko wtedy, gdy się je wyda. Gdy się je zakopie, albo zniszczy, to będzie to strata. Każde pieniądze muszą być kiedyś wydane - gdy nigdy wydane nie będą, to wywołają stratę.

       A więc dla każdego pojedynczego człowieka, gdy nie dozna jakichś nieszczęść i będzie działał racjonalnie, import z eksportem muszą mu się zbilansować licząc to w pieniądzach. A w pożytecznych dobrach będzie zawsze na plus, będzie miał coraz więcej.

       Może też oczywiście być człowiek, który nic nie sprzedaje i nic nie kupuje. Może być samowystarczalny - może sam sobie zrobić wszystko, co potrzebuje. Ktoś taki będzie zawsze dużo biedniejszy niż ten handlujący, bo handel wywołuje efekt synergiczny - pozwala się ludziom specjalizować. Dobrze robię jakąś rzecz, więc robię jej dużo i sprzedaje to innym, a inni robią coś innego dobrze i sprzedają to mi.

       To samo rozumowanie można przeprowadzić dla dowolnego zbioru ludzi. Wszelkie transakcje jakich dokonują muszą się zbilansować - tyle samo sumarycznie sprzedadzą co kupią, licząc to w pieniądzu. To może być pięciu dowolnych ludzi różnej narodowości, to mogą być wszyscy Polacy, wszyscy Europejczycy czy wszyscy Chińczycy. Każda ta grupa musi tyle samo sprzedać na zewnątrz, co kupić z zewnątrz. Dla każdej tej grupy kataklizm, kradzież, oszustwo, czy niefartowny hazard to będzie strata, a każdy handel z kimkolwiek z zewnątrz to będzie zysk wynikający z efektu synergicznego.

       Ale to oczywiście dotyczy długiej perspektywy. Bilans handlowy po prostu dąży do równowagi. W krótszym okresie może być tak, że bilans handlowy dowolnego zbioru ludzi będzie ujemny lub dodatni. Ujemy bilans oznacza, że import jest większy niż eksport. To oznacza, że ten zbiór ludzi więcej przyjął pożytecznych dóbr lub usług, niż oddał. A zatem ci ludzie są bogatsi niż inny zbiór ludzi, których bilans jest dodatni, czyli więcej oddali, niż przyjęli.

       Po to oddajemy, by przyjąć. Przyjmowanie jest celem, a oddawanie środkiem. Po to produkujemy, by konsumować. Robimy coś dobrze, więc robimy tego dużo, więcej niż potrzebujemy, po to by się tym z innymi wymienić na to, czego potrzebujemy. To, co robimy, to jest produkcja, a to czego potrzebujemy to konsumpcja. Konsumpcja jest celem, a produkcja środkiem do jej uzyskania. Celem jest import, a środkiem eksport. Im większy będzie cel (kupno, import, konsumpcja) niż środki do jego uzyskania (sprzedaż, eksport, produkcja), tym lepiej, tym jesteśmy bogatsi. Bogactwo to to, co można kupić za pieniądze, to to, co się za nie kupiło, a nie te pieniądze. Te pieniądze mamy, bo coś sprzedaliśmy, albo sprzedamy.

       Ci, którzy mają pożyteczne dobra, są bogaci - a ci, którzy mają pieniądze, mogą tylko ewentualnie zostać bogaci. Bogaci są ci, którzy więcej zaimportowali niż wyeksportowali, i ci, którym się to zrównoważyło. A ci, którzy więcej wyeksportowali, a mniej zaimportowali, jeszcze bogaci nie są - mogą ewentualnie się takimi stać, gdy za zaoszczędzone pieniądze zaczną kupować - czy to w celach konsumpcyjnych, czy produkcyjnych - co zbilansuje ich sumaryczny handel.

       Handel wywołuje efekt synergiczny. Stąd się bierze bogactwo. Im więcej sami sobie stawiamy przeszkód w handlu, ograniczamy sami sobie możliwości dokonywania transakcji - na przykład poprzez to, że z zasady ograniczamy możliwości współpracy z kimś, kto jest obcy, albo jest daleko - tym bardziej ograniczamy efekt synergiczny. Wszelkie cła czy zasady patriotyzmu zakupowego zmniejszają synergiczny efekt handlu. Socjalizm niszczy, wolny rynek buduje.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:  

 

KOMENTARZE

  • " Pieniądze mają sens tylko wtedy, gdy się je wyda."
    --------------
    Pieniądze mają wtedy właściwy sens - kiedy zastępują barter - a co ponad to - od Złego pochodzi.
  • @demonkracja 21:22:33
    Pieniądze zawsze mają taki sens, że zastępują barter - nigdy innego sensu nie mają. To o co chodzi?
  • @GPS 04:07:26
    "Pieniądze zawsze mają taki sens, że zastępują barter"

    Pieniądze są nie tylko środkiem wymiany. Spełniają również funkcję miernika wartości towarów i repozytorium siły nabywczej(płynne aktywa).
  • @AgnieszkaS 06:37:36
    Pieniądze są TEŻ środkiem nacisku (załoga rządowego TU-154), są źródłem zgubienia (załoga rządowego TU-154), obiektem czczi (kult bożka Mammona), obiektem grzechu (wielobóstwo), obiektem obłędu u zwykłego szarego człowieka, narzędziem do zdobycia władzy (kto ile ma kasy na wybory ten zaklei przeciwnika, plakatów wyborczych nie wolno zgrywać pod karą grzywny i aresztu, nawet więzienia, ale zaklejać można) i są narzędziem dyscyplinowania (....).

    Zgodzi się Pani ze mną Pani Agnieszko droga? Btw. Ładne ma Pani imię.
  • @GPS 04:07:26
    --------------
    Pieniądze zawsze mają taki sens, że zastępują barter - nigdy innego sensu nie mają. To o co chodzi?
    --------------
    Jeżeli świat przyrównamy do swoistego, szatańskiego Frankensteina - to jego krwią są właśnie pieniądze - którym nadano charakter uniwersalny. One zastępują właśnie wszystko to - czym posługiwało się diablisko wobec ludzi - kiedy pieniądze nie miały jeszcze tego uniwersalnego charakteru. To jednak nie wszystko - bo były kiedyś rzeczy na tym świecie, których za pieniądze kupić się nie dało - więc dzisiaj te rzeczy eliminuje się z tego świata za pomocą uniwersalnych pieniędzy i choćby tzw. inżynierii społecznej. Dla przykładu - zostawia się sam seks najlepiej zboczony seks - a oddziela się od niego miłość i prokreację - wiec nikt nie powie, że miłości się nie kupi - bo takiej nie będzie. Następnie - atmosfera ogniska domowego - której się nie kupi - no to likwidujemy rodzinę - aby takiej atmosfery nie było nigdzie - więc nie będzie mowy o jej niemożliwości nabycia za pieniądze.
    Wniosek?
    Pieniądze już dawno nie zastępują tylko barteru - zastępują natomiast wszystko to - czego od zawsze używał Szatana do zniewalania ludzi - i przerabiania ich na szatańskie odchody.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej