Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 3857 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Klapsy są zawsze złe!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdy wychowujemy dziecko, to nigdy nie występuje taka sytuacja, że klaps jest niezbędny.

       Bicie jest złe, udawanie bicia jest złe, klapsy są złe, presja psychiczna jest zła, krzyczenie na dziecko jest złe - to jest już naukowo niezbicie udowodnione, więc nie ma co dyskutować. To są nieskuteczne, destrukcyjne metody wychowawcze, co potwierdzają wszystkie rzetelne badania robione zgodne z poprawną metodologią naukową.

       Nie tylko klapsy są złe - złe są wszelkie kary. Zła jest metoda oparta o kary i nagrody, bo to metoda tresury. A dziecka nie należy tresować, ale uczyć.

       Kary i nagrody są skuteczną metodą wytresowania potulnego niewolnika, który wiernie będzie służył władzy politycznej. To działa i jest skuteczne - dlatego żyjemy w politycznym systemie niewolniczym zwanym socjaldemokracją - demokratycznie akceptujemy socjalizm, mimo, że nas niszczy. System kar i nagród skutecznie tłamsi ludzką ciekawość, wyobraźnię, chęć poznania, zdolność do rzetelnego rozpoznania świata. I to jest złe.

       Rodzice i szkoły hodują niewolników dla państwa. Dlatego i rodzice, i nauczyciele, dzieci stresują - uszkadzają mózg, niweczą kreatywność, tłamszą samodzielność, oduczają myślenia. Bo bezmyślny, karny obywatel jest łatwiejszy do zniewolenia i wyzyskania. Temu służą klapsy i wszelkie inne kary i nagrody w wychowaniu.

       Wychowanie nie powinno mieć na celu wytresowanie potulnego obywatela, ale spowodowanie, by dziecko było samodzielne i zdolne do niezależnego życia w każdych warunkach. Wytresowany niewolnik nie przeżyje w innym środowisku niż totale państwo.

       Wszędzie w Europie hoduje się bezwolnych niewolników. Klaps to tylko drobny element tej tresury, który nie jest niezbędny. Tresura odbywa się poprzez stosowanie różnorodnych kar i nagród, nawet tam, gdzie klapsy są zakazane. Hodowla przy użyciu tych systemów nie uczy dzieci współpracy i współżycia, ale tego, że hierarchia władzy jest wymuszana siłą i należy się podporządkować władcy bez względu na sens i cel jego władzy. Mamy się słuchać i nie wnikać dlaczego wymagane jest posłuszeństwo.

       W ludzkim stadzie jest możliwe coś takiego jak niezależność, ale w większości jest tłamszona poprzez stresowe wychowanie. Samodzielność jest tłamszona po to, by uczynić z nas trybiki w maszynie społecznej jaką jest współczesne państwo socjaldemokratyczne. To służy budowaniu centralizmu, tworzeniu coraz większych organizmów politycznych, kreowaniu totalitarnych państw.

       Tu precyzyjnie wyjaśniam dlaczego kary i nagrody w wychowaniu dzieci są szkodliwe i pokazuję alternatywę dla stresowego wychowania: Kary i nagrody w wychowywaniu dzieci.

Grzegorz GPS Świderski

PS1. Notki powiązane:

PS2. Polecam też te artykuły:

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Ja tam jestem przeciwko klapsom, ale jak taki szczeniak okno sąsiadce wybije, to dupę trzeba mu złoić.
    Żeby wiedział!!!
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:22:21
    Od bicia niczego się nie dowie.
  • @GPS 15:32:58
    To przynajmniej trzeba łomot spuścić temu, który gardłuje za: "róbta, co chceta".
  • @GPS 15:32:58
    ...z wywodu Szanownego Autora wynika, że Europa hoduje niewolników przy użyciu klapsów - zabraniając klapsów i wszelkich kar cielesnych - dostrzegam sprzeczność logiczną - albo czegoś nie zrozumiałem

    Bicie jest szkodliwe, choć też nie zawsze, są dzieci, którym innym końcem nic nie wchodzi. Natomiast dla większości sytuacja wygląda tak: bić w zasadzie nie należy, klapsy nie są konieczne - ale wychowanek jest bardziej sterowalny, jeżeli w jego świadomości jest zapisana jako oczywistość opcja, że "jak nie posłucham perswazji, to mogę oberwać w dupę"

    Im dłużej żyję i gromadzę doświadczenia, tym bardziej skłaniam się do stosowania tej zależności wobec kobiet - bezstresowe wychowanie i jednych i drugich - nie sprawdza się w praktyce, choć urzeka jako teoria. Zupełnie jak socjalizm.
  • Temat ciężki
    Generalnie to należy się z autorem zgodzić. Sam w dzieciństwie byłem karany cieleśnie i to zbyt pochopnie.
    Natomiast jak inaczej dyscyplinować dziecko, czy zwierzę, gdy to próbuje swoich sił z dorosłym (rodzicem), robiąc świadomie na przekór?

    Generalnie to zgadzam się że bicie jest niedobre i powoduje w przyszłości jakieś dolegliwości. Co najmniej takie że w ten sposób wychowywany, w przyszłości też zachowuje się w ten sposób w stosunku do swojego potomstwa.
    Są jednak dzieci i zwierzęta, które nie przyjmują do wiadomości pewnych zasad, przynajmniej dopóki nie przetrzepie się im tyłka.
    I są też takie pociechy (i zwierzęta) które są z natury posłuszne i ich rzeczywiście karać nie ma potrzeby. Wtedy to już na pewno pochopnie wymierzona kara, jest obiektywnie robieniem krzywdy.

    Jest np osobowość psychopatyczna, gdzie nawet kary cielesne nie przynoszą skutku, ani żadne inne. Ale to znów materiał na odrębną dyskusję.
    Niestety, niektórzy rodzą się z fatalnymi cechami osobowości. Kiedyś gdy pracowałem przy hodowli zwierząt, zaobserwowałem takie przypadki wśród zwierzęcej młodzieży.
  • trzea odróżnić przemoc- bicie od skarcenia- klapsa, klapsika itp
    dzieci wychowywane w absolutnym braku stresorów takich jak lekka kara fizyczna- szczególnie te małe- STAJĄ SIĘ NIEWOLNIKAMI SWOICH RZĄDZ.

    SPOŁECZEŃSTWA WYCHOWYWANE BEZ KLAPSÓW WIDZIMY NA ZACHODZIE...
    nie chce mi się rozpisywać- bo większość i tak ma wyprane mózgi i łyknęła to , że klapsy to zło
  • @Andrzej Tokarski 15:57:50
    "...z wywodu Szanownego Autora wynika, że Europa hoduje niewolników przy użyciu klapsów - zabraniając klapsów i wszelkich kar cielesnych "

    Nie, to nie wynika. Napisałem wyraźnie: Wszędzie w Europie hoduje się bezwolnych niewolników. Klaps to tylko drobny element tej tresury, który nie jest niezbędny. Tresura odbywa się poprzez stosowanie różnorodnych kar i nagród, nawet tam, gdzie klapsy są zakazane.
  • @Paulus Aquarius 16:32:52
    Stresów uniknąć się nie da. Trzeba uczyć dziecko jak sobie ze stresem radzić. Dodatkowe stresowanie dziecka nijak temu nie służy. Tu o stresie pisałem: https://www.salon24.pl/u/gps65/875012,stresowcy-vs-bezsteresowcy-do-przerwy-0-1
  • @Oracz 16:00:50
    Osobowość psychopatyczna, czy w ogóle chore psychicznie dziecko, trzeba leczyć. Trzeba się z nim udać do specjalisty, lekarza, psychiatry czy psychologa. Biciem na pewno się choroby nie wyleczy.
  • Ilustracje są nie adekwatne do tytułu notki.
    Co innego katowanie, lanie dziecka, tworzenie z tego scenariusza egzekucji...
    to zawsze jest złe..
    a co inne go klaps matki czy ojca na pupę gdy dziecko jest niegrzeczne i nie słucha rodziców... klaps na bieżąco jako przełamanie nieuzasadnionego zachowania dziecka... mimo uporczywych starań rodziców...
    Ma`le dzieci to zwierzątka .. one są instynktowne, emocjonalne i nie posługują się rozumem logika zasadami...to przychodzi później.

    A zwierzątka uczy się "zachowywania" nie argumentami logicznymi ale "kijem i marchewką" czy zestawem "kara i nagroda"
    Jedną z kar (online) może być klaps a nagroda to zwykle przysmak...

    Starsze dzieci to już inny zestaw kar i nagród...bo tuż już więcej człowieka w ssaku.

    Kaa i nagroda zawsze muszą być jednoznacznie połączone z przyczyną dziecko musi wiedzieć "za co, dlaczego".

    Dzieci szybko się uczą i wiedzą czego nie robić (choć nie rozumieją jeszcze dlaczego tego nie robić) a co jest nagradzane (choć nie rozumieją po cholerę mają te głupie rzeczy robić .. jak np chodzenie do szkoły albo nauka czytania...).
  • @Oscar 17:16:25
    Klaps klapsem, a dupę czasami delikwentowi trzeba solidnie złoić.

    Przykładowo.Dzwoni taki, że w szkole podłożono bombę. Ewakuacja itd. Koszta.
    Wyłapuje się delikwenta i wsadza na 3 miesiące. Tam uczy się "zawodu".
    Czy nie bardziej prospołecznie byłoby takiemu złoić dupę?
    Tylko, że feministki i inni debile tego nie rozumieją.
    W całym procesie kształtowania -liczy się także koszt społeczny. O tym ci durnie nawet nie wspominają, bo to nie ich pieniądze.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:37:28
    ,,klaps ,, skaleczy ciało, natomiast więzienie skaleczy duszę. I to bardzo często skaleczy duszę na całe życie. Dlatego prospołecznie należy tę dupinę zlać. Bo wtedy jest szansa na to, że młody człowiek opamięta się. Po 3 miesiącach w pierdlu nabędzie takich doświadczeń, że wyjdzie z niego zdemoralizowany cwaniak.
  • "Klapsy są zawsze złe!"
    ---------------
    W ramach totalnej, jednostronnej walki czarciego pomiotu z ludzkością stworzona przez Boga - gdzie celem pomiotu jest przerobienie owej ludzkości na szatańskie odchody - ów pomiot zakazuje ludziom nawet klapsa. Wcześniej wspomniany pomiot zniósł karę śmierci robiąc jednocześnie z więzień swoiste ośrodki SPA. Nauczycieli - pomiot ubezwłasnowolnił do tego stopnia, że klasowe świry zamiast trzeć łapki po dostaniu w nie linijką przez owego nauczyciela za przeszkadzanie na lekcji - zakładają owemu nauczycielowi kosz ze śmieciami na głowę. Itd, itp.
    Wniosek?
    Kara chłosty - czy kary cielesne w ogóle - są niezbędne na każdym etapie rozwoju cywilizacji. Gdy te kary są znoszone - oznacza to, że właśnie czarci pomiot przystąpił do wygaszania danej cywilizacji - a to oznacza tylko jedno - mianowicie ludzkość na Ziemi - staje się szatańskimi odchodami.
  • @Oscar 17:16:25
    No i to jest właśnie tresura. Karami i nagrodami tresuje się zwierzęta. A prymitywni rodzice tak tresują swoje dzieci - "wychowują" małpę, robią państwu żołnierzy. Bardzo precyzyjnie wyjaśniam dlaczego to jest złe w tej notce: https://www.salon24.pl/u/gps65/875741,kary-i-nagrody-w-wychowaniu-dzieci
  • @demonkracja 18:30:55
    Dlatego bardzo wyraźnie napisałem, że klapsy nie powinny być zakazane. Każdy rodzic powinien mieć prawo zepsuć swoje dziecko, powinien mieć pełną swobodę w tym, by swoje dziecko wytresować, pełne prawo by w swoim dziecku stłamsić ludzką ciekawość, zniszczyć wyobraźnię, zlikwidować chęć poznania, zdolność do rzetelnego rozpoznania świata, uczynić z dziecka posłuszne zwierzę. Słusznym jest to, że głupki wychowują głupków na swoje podobieństwo. Głupki też są potrzebne. Słuszne jest to, że z głupków robi się mięso armatnie.
  • @GPS 18:59:28
    Tak to tresura bo małe dzieci są jak ssaki np jak nasze ukochane pieski (ten sam poziom emocjonalno-intelektualny).
    Dzieci które już mówią tu już trzeba stawiać akcent na dialog...(nie zawsze się da czasem dziecko nie rozumie ...i trzeba przeciąć szkodliwe działanie dziecka) .
    To tresura z pozycji miłości... dla dobra dziecka...by nie robiło rzeczy złych.. o których nie rozumie że są złe.
    Dziecko musi być nagradzane i karane w zrównoważony sposób.. nawet gdy ni bardzo za co jest je chwalić to trzeba wymyślić za co można je pochwalić...
    "bat i marchewka" muszą być w równowadze inaczej wyrośnie psychopata.
    (metoda bezstresowa też produkuje psychopatów).

    Wojskowe metody (to tresura jednostronna) to kształtowanie psychopatów (tylko opierdol i poniżanie).
  • @GPS 19:11:05
    Efektem tego rodzaju chowu są dorosłe osoby które:

    Kradną w sklepie
    Pojazdy prowadzą bez uprawnień, patrząc w tablet i pod wpływem heroiny
    Samą zaś heroinę mają nie tylko we krwi, ale też w kieszeni

    Ojciec tak chowanej córy, znany jest m.in z wydania książki n/t (wy)chowu dzieci.

    Przykład z życia wzięty.
  • @Oracz 19:47:23
    O jaki rodzaj chowu chodzi? Ja proponuję taki: https://www.salon24.pl/u/gps65/875741,kary-i-nagrody-w-wychowaniu-dzieci - czy ci złodzieje byli tak chowani?
  • @Oscar 19:21:17
    A by nauczyć małe dziecko chodzić, czy mówić, kary są niezbędne? Jak je uczymy chodzić? Czy walimy jak się przewróci? Popychamy, jak się zachwieje? Czy dajemy smakołyki po każdym kroku, który samodzielnie zrobi? Czy nauka chodzenia to tresura przy użyciu kija i marchewki? Czy karzemy lub nagradzamy dziecko w trakcie nauki mówienia? Jak powie źle to je walimy? Nie dajemy jeść? Jak powie prawidłowo, to dajemy prezent?
  • @GPS 19:53:54
    Ile dzieci wychowałeś sam?
  • @GPS 19:53:54
    Za kij robią w tym przypadku bolesne upadki. A w każdym razie wywołują one u dziecka płacz.
  • @GPS 19:53:54
    To że dziecko nie umie chodzić czy mówić to nie powód do karania...
    to jest wypaczenie idei...
    to może bić dziecko że nie ma kręconych włosków albo bić chłopców że nie są dziewczynkami... to oczywisty idiotyzm...w ramach LGBT pewnie dopuszczalne jest karanie dzieci że są tylko hetero i nie chcą się przebierać....
  • @Oracz 20:17:32
    Dzieci mają silny instynkt nauki chodzenia...mówienia...badania otoczenia,, smakowania wszystkiego ustami...poznawania świata.
  • @Oracz 20:17:32
    I nie należy dziecka chronić przed upadkami? Należy je dodatkowo potrącać, albo bić, by bardziej bolał każdy błąd w chodzeniu?
  • @Oscar 20:26:16
    No właśnie. To po co je dodatkowo bić? Czy biciem, albo symulowaniem bicia, można jakoś usprawnić naukę chodzenia czy mówienia?
  • @Wican 20:07:36
    To nie ma kompletnie znaczenia.
  • @GPS 20:44:37
    teraz stosujesz kiepskie chwyty. A tzn., że z argumentami u Ciebie nie najlepiej. Wszak nie chodzi o klapsy przy nauce chodzenia lub mówienia, ale o klapsy które są dezaprobatą złego zachowania dziecka. Karcenie jest elementem wychowania. Odnoszę wrażenie, że dzieci sam nie wychowywałeś?
  • @GPS 20:46:43
    Jednak ma. Każde dziecko jest inne i różnie może się zachowywać. Dlatego czasem klaps może być niezbędny.A ty takiego doświadczenia jednak nie posiadasz.To tak jakbym ja uświadamiał kogoś w kwestii żeglarstwa, gdy sam nigdy nie żeglowałem
  • @Oscar 19:21:17
    Rozumiem zatem, że dziecko, które jeszcze nie mówi, należy tresować jak psa. Bo mu się nie da niczego wytłumaczyć. Trzeba je wytresować do chodzenia. Takie ledwo chodzące dziecko może na przykład spaść ze schodów. Więc jak się zbliży do schodów, należy je walnąć, by wytworzyć odruch unikania schodów, by się schodów bało. Takie dziecko może też porazić się prądem gdy włoży coś metalowego do kontaktu. A więc trzeba metodą kija i marchewki, poprzez tresurę, wyrobić odruch unikania kontaktów, tak by się bało do kontaktu zbliżać. To jest prawidłowe wychowanie poprzez słuszne bicie?

    Naukowo jest udowodnione, że takie wychowanie powoduje uszkodzenia mózgu dziecka, niweczy jego kreatywność, tłamsi samodzielność, oducza myślenia. Niemniej uważam, że takie wychowanie powinno być legalne, nie powinno być to karane. Słusznym jest to, że głupi rodzice wychowają głupie dziecko. Taki idiota będzie się świetnie nadawał do wojska na mięso armatnie. Tacy są też potrzebni.
  • @Oracz 19:47:23
    inny przykład:
    moja córcia vs siostrzeniec.. oboje wiek lat 10

    siostrzeniec nigdy nie dostał klapsa.. nawet gdy splunął mamie w twarz gdy ta podniosła lizaka z ziemi, który mu wypadł z buzi. ( wpadł, można by rzec w histerie, a ona próbowała go uspokajać słodkimi słówkami twarzą w twarz z bliskiej odległości. Idealna okazja się zrewanżować :) za matczyny trud- wiadomo, przecież że włos mu z głowy nie spadnie)

    Moja córcia na pewno aniołkiem nie jest. Ale i dla niej i dla mnie plucie w twarz, czy cokolwiek równie nagannego jest nie do pomyślenia.Ale od jakiś 3-4 lat nie ma mowy o klapsach. Zresztą nie ma potrzeby bo te, które dostała jako jeszcze maluszek ustanowiły normy zachowań dość gruntownie w jej umyśle. Powtórzę jeszcze raz mowa o klapsach a nie BICIU ! Gdy taki maluch, ledwo używający jeszcze mowy zaczyna robić złe rzeczy- a może być to cokolwiek- dokuczanie innym, zabieranie zabawek itp. to jeśli nie będzie reakcji rodzica w postaci FIZYCZNEJ INGERENCJI to w większości przypadków dzieci będą pogłębiać swoje zachowania.

    AUTOR PISZE TAK:
    Każdy rodzic powinien mieć prawo zepsuć swoje dziecko, powinien mieć pełną swobodę w tym, by swoje dziecko wytresować, pełne prawo by w swoim dziecku stłamsić ludzką ciekawość, zniszczyć wyobraźnię, zlikwidować chęć poznania, zdolność do rzetelnego rozpoznania świata, uczynić z dziecka posłuszne zwierzę.

    DŻIZYS KURWA , JA PIERDOLE... CO ZA TYP ??!!!

    Chcesz mi człowieku powiedzieć, że takiego właśnie małego człowieka mam w domu??? Zniszczona wyobraźnia, ciekawość ,chęć poznania świata ???
    Przepraszam czy Pan to pisał pod wpływem emocji czy naprawdę ma Pan coś z głową? Pan wybaczy- ostatnio nie mam cierpliwości do popisów głupoty...

    żeby nie było, że nie wiem o czym mówię- może nie powinienem tego upubliczniać- ale niech tam.. mowa o tym człowieczku..
    https://www.youtube.com/watch?v=fSqmNaysODM

    Jak kogoś interesuje studium przypadku "zepsutego dziecka, wytresowanego, ze stłamszonego ludzką ciekawością, zniszczoną wyobraźnią, ze zlikwidowaną chęcią poznania i zdolnością do rzetelnego rozpoznania świata, posłuszne zwierzę" TO NIECH SOBIE OBCZAI JEJ KANAŁ
  • @Wican 20:48:12
    Odpowiadam na argument Oskara, który zgodził się, że klapsy są zbędne gdy dziecko już mówi i rozumie, ale są niezbędne, póki nie umie mówić. Stwierdził, że takie dziecko trzeba tresować jak psa, uczyć przy użyciu kija i marchewki, bić dla jego dobra. Więc się zastanawiam jak to bicie pomoże w nauce chodzenia. Przy tej nauce na dziecko chyha wiele niebezpieczeństw. By ich unikało, należy je bić, tak? Wyrobić biciem u niego strach przed tymi niebezpieczeństwami, tak? Strach przed ruchliwą ulicą, gorącą herbatą, kontaktem, schodami etc... tak?
  • @Paulus Aquarius 20:59:43
    "siostrzeniec nigdy nie dostał klapsa.. nawet gdy splunął mamie w twarz gdy ta podniosła lizaka z ziemi, który mu wypadł z buzi. "

    To, że nie dostawał klapsów nie dowodzi tego, że był prawidłowo wychowywany. Jego zachowanie świadczy o tym, że popełniono w stosunku do niego wiele błędów wychowawczych. Wychowanie to złożony proces i samo unikanie bicia, czy symulowania bicia, to tylko jedna milionowa tego procesu.

    To, że klapsy uszkadzają dziecku mózg i powodują szkody psychiczne, jest naukowo udowodnione na dużej liczbie dzieci, więc jakiekolwiek dowody anegdotyczne z własnego doświadczenia nie mają żadnego znaczenia. W tej pracy jest to bardzo solidnie wykazane:
    Gershoff, Elizabeth T.; Grogan-Kaylor, Andrew. 2016. Spanking and Child Outcomes: Old Controversies and New Meta-Analyses.
  • @GPS 21:04:58
    A, nie czytałem calej dyskusji. Bo to co proponuje Oscar to w zasadzie patologia. Ja mam dwójkę dzieci (syn przeszedł do 4 klasy technikum, córka do pierwszej liceum), ale w życiu to klapsy chyba policzyłbym na palcach obu rąk, licząc dzieci razem i mnie z żoną również razem.I zawsze miałem po tym "moralniaka".
  • @GPS 21:14:54
    WYPRANY mózg pseudonaukowymi bredniami promowanymi w celu zdeprawowania nowego pokolenia.
  • @GPS 21:14:54
    Apropo dzieci. Kiedyś nie wierzyłem w dysleksję. Uważałem, że to usprawiedliwienie lenistwa. Aż porozmawiałem z dziecięcym fizjoterapeutą. I powiedział, że to od błędów nawet przy raczkowanie się bierze. A potem dzieci nie powinno się wstawiać do chodzika, bo często chadzają na palcach i potem są różne wady. Również dzieci powinno nosić się w chustach. Tak robiły Indianki i wśród Indian nie występowała wada podstawy.
    Wychowanie to bardzo skomplikowany proces od socjalizacji dziecka, poprzez różne kwestie ogólnorozwojowe, do klapsów (lub nie), aż do wybrania dalszej drogi życiowej.
    A teraz to dziieciaki nie potrafią biegać. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. Kiedyś mówił o tym Piotr Reiss-były piłkarz głównie Lecha. Aż zapytałem znajomego wuefistę, który to potwierdził. Że od początku połowa dzieicaków przyjmuje złą pozycję do biegania i nikt tego nie koryguje
  • @GPS 19:11:05
    "Słusznym jest to, że głupki wychowują głupków na swoje podobieństwo."
    -------------
    GPS - Pan tego klapsa nie rozumie. Otóż zakazanie klapsa ma na celu zniechęcenie rodziców do posiadania następnych dzieci (depopulacja) na tysiąc sposobów. Natomiast te rozwydrzone dzieci, które nie doznały klapsa - "prostują" ich rówieśnicy w szkole czy na boisku a potem w pracy czy piwnym barze. To prostowanie poprzez - tzw. życie - jest nieraz drastyczne w przeciwieństwie do klapsa we właściwym czasie.
    Wniosek?
    GPS - wojujący sodomici też pewnie Panu nie przeszkadzają.
  • @GPS 20:58:38
    Nic Pan nie wie na temat o którym pisze:

    Koreańczycy i nie tylko, dostają klapsy (nawet będąc dorosłymi) i mózgi ich rozwijają się i kraj w sposób dla nas niedościgły.

    Czteroletni wnuczek przy byle okazji próbował coś wkładać do kontaktu elektr. wiele tygodni ciągłego pilnowania (wyciągał zaślepki) tłumaczenia nie skutkowały. Raz tylko dostał klapsa zrobił zdziwione oczy i do wieku późno-szkolnego bez zgody niczego nie włączył.

    Podpieranie się wywodami ludzi myślących, że są tak mądrzy, że zmienią świat a dzieci widzieli w telewizorze to nie żaden dowód.
  • @GPS 15:32:58
    Mnie tata nie bił, więc ja swoich synów też nie biłem. Kara umysłowa u mnie była stosowana. Szlaban na prywatność moich dzieci, spowodowała że drugi raz zastanawiali się czy będzie im się to opłacało gdy coś zbroją.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej