Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
106 postów 4307 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Nieumiarkowanie technologiczne

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nieumiarkowanie jest złe. Piąty z siedmiu grzechów głównych to: „nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu”. Zastanówmy się, czy ten grzech można uogólnić na szeroko pojętą technologię, a w szczególności na transhumanizm.

       Starożytni Rzymianie upajali się w tym grzechu nieumiarkowania, stosując techniki wymiotne – jedli, pili, potem wywoływali wymioty, i znów mogli jeść i pić. Dziś można by te techniki udoskonalić – zamontować w żołądku, w przełyku, czy jelitach, jakąś rurkę, która od razu odprowadzi zjedzone i na wpół przetrawione pożywienie na zewnątrz – nawet tak, że to się zużyje jako paszę dla zwierząt. Są też pomysły, by alkohol był w czopkach – to może i wprost do mózgu. Można takie pomysły mnożyć.
         To byłoby ewidentne grzeszne wynaturzenie, użycie biotechnologii w złym celu. Niemniej czy to dotyczy wszelkich biotechnologii łączących jakieś mechanizmy z ciałem człowieka, czy tylko kwestii odżywiania?
        Ale chwilę pozostańmy jeszcze przy odżywianiu. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu oznacza, że bardziej zaspakajamy przyjemności związane z jedzeniem, niż to, by w wystarczającym stopniu zapewnić sobie energię potrzebną do życia. Można sobie wyobrazić technologię przeciwną do tej z wymiotami i rurkami – taką, by całkowicie pozbyć się przyjemności z jedzenia i picia, ale odpowiednio i zdrowo odżywić organizm. Na przykład całkowicie wycinamy człowiekowi układ trawienny i montujemy mechanizm zamiany jakiegoś taniego i trwałego paliwa na to, co jest ostatecznym produktem trawienia. Dzięki temu żywność bardzo gwałtownie stanieje, a ludzie będą mogli bez problemów podróżować nawet na Marsa, bez konieczności tworzenia kuchni, restauracji i toalet.
        Ewentualnie dla chętnych można by zrobić jakieś stymulatory mózgu, by odczuwali, że jedzą stek, a potem go wydalają naturalnie (jak w Matrixie) – ale nic by się nie brudziło i niepotrzebna by była kanalizacja.
        Czy to też byłby grzech nieumiarkowania w jedzeniu i piciu? Ten stymulator pewnie tak – ale bez niego, to odżywianie doskonałe, ale bez przyjemności z tego, też byłoby grzeszne? Moim zdaniem nie.
        Medycyna służy temu, by leczyć choroby czy urazy – ostatecznym celem jest przedłużenie ludzkiego życia, a zatem dążenie do nieśmiertelności. Czy już sam fakt tego dążenia, to jest to grzeszne nieumiarkowanie? A może jest tak, że tylko trochę można życie przedłużać, ale nie za długo. Do 100 lat może być, to byłoby moralne, ale gdyby dzięki postępowi technicznemu ludzie żyli średnio 150 lat, to by to było grzeszne, transhumaniczne nieumiarkowanie? A może nie 150, ale 1000?
        Weźmy inny przykład: okulary. Człowiek w okularach to hybryda biologiczno-technologiczna. No, a już na pewno człowiek z soczewkami kontaktowymi. Na, a już ewidentnie człowiek z wszczepioną soczewką do źrenicy. To jest realizacja transhumanizmu.
        Jakie wynalazki w tej kwestii to będzie niemoralne, nieumiarkowane wynaturzenie? Są już urządzenia, które możne wszczepić człowiekowi niewidomemu, tak, by układ optyczny połączyć bezpośrednio z mózgiem, tak, by zasymulować jakąś ułomną formę widzenia. Tu artykuł na ten temat: Jest nadzieja dla osób niewidomych
        To już za daleko zajdzie? A jeśli uda się skonstruować urządzenie idealne, pozwalające widzieć bezbłędnie, a nawet lepiej niż ludzkie oko, widzieć zakres wszystkich fal – to już będzie niemoralne wynaturzenie i nieumiarkowanie? Czy tylko jakieś ułomne urządzenia poprawiające wzrok są moralne, a takie najlepsze, idealne, dające wzrok doskonały, odbierające wszelkie możliwe promieniowanie i przekazujące to bezpośrednio do mózgu w dowolnej rozdzielczości, będą już nieumiarkowanym wynaturzeniem? Jakie są moralne granice polepszania wzroku w oparciu o rozwój neurotechnologii?
        Moim zdaniem nie ma sensu w tych kwestiach mówić o jakimś umiarkowaniu lub nie, o jakimkolwiek częściowym polepszaniu ludzkiego organizmu i rozważaniu jak dalece można go polepszać. To jest kwestia zero-jedynkowa – albo uznamy, że jakakolwiek ingerencja w ludzkie ciało w celu polepszenia go jest zła moralnie, albo uznamy, że to jest dobre, a wtedy im bardziej polepszymy ciało, tym będzie to większe dobro moralne.
        Póki mówimy o poszczególnych elementach ludzkiego organizmu, to wielu się zgodzi z tym, że im lepsze technicznie będą protezy, tym będzie też lepiej moralnie. Dążenie do idealnej protezy nie jest grzechem. Nawet protezy tego, czego nie mamy – na przykład skrzydeł. Wszczepmy sobie idealne okulary, idealne aparaty słuchowe, idealne protezy rąk i nóg, idealne mechanizmy zastępujące trawienie, idealne sztuczne serce, idealną sztuczną nerkę etc… No ale na końcu takiego postępu będzie człowiek, który już nie będzie miał nic biologicznego, wszystkie organy zastąpimy protezami, nawet mózg, który zastąpi milionkroć lepsza sztuczna inteligencja. Czy to już będzie złe?
        Moim zdaniem to nie będzie złe, dokładnie tak samo, jak złe nie było to, że człowiek powstał w wyniku ewolucji, nasi przodkowie mieli inne organy, ci bardzo starzy, przodkowie gadów czy płazów, bardziej prymitywne. Być może pochodzimy od jakiejś pierwotnej bakterii, czy nawet wirusa – to, że wyewoluował z tego człowiek, było dobre – tak to sobie Bóg zaplanował.
        Ewolucja biologiczna trwa nadal, i jeśli człowiek skolonizuje Marsa, to być może organizm się tam przystosuje do warunków – zmienią się nam organy – na przykład płuca przystosują się do tamtejszej atmosfery. To byłoby dobre. Jeśli tak, to tym bardziej dobre będzie to, gdy sami te organy wymienimy na lepsze bez czekania na miliony lat prób i błędów ewolucji.
        A nawet jeśli ktoś uzna, że zła jest ewolucja, zła technologia, zła medycyna, że człowiek jest już idealny i nic nie można w nim zmieniać, to i tak taki pogląd nie będzie w praktyce skuteczny, bo transhumanizm to kwestia nieunikniona, tego się nie da powstrzymać. Nie pomoże też żadne umiarkowanie w postaci wstrzymywania szybkości dokonywania odkryć naukowych. Jedyna droga do zatrzymania transhumanizmu to jak najszybsza zagłada ludzkości – i wielu ludzi do tego dąży, szczególnie politycy.
Grzegorz GPS Świderski
PS. Notki powiązane:
 

KOMENTARZE

  • Piąty z siedmiu grzechów głównych to: „nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu”.
    obecnie można wspomagać się tabletkami, które zgodnie z ich reklamą, są podobne w działaniu do metod rzymskich, a nawet lepsze, bo obywają się bez zwracania.
    Ale, można zwrócić uwagę na to, że pojęcie grzechu, jest naruszeniem podstawowych "praw" człowieka i odbieranie mu, w kontekście notki, przyjemności z powodu wydumanego zakazu, jest wymuszeniem, czynem karalnym. Jest również zastraszeniem, więc paragrafy już są dwa.
    Poza tym, samo stwierdzenie zawarte w treści opisywanego grzechu, czyli piciu, jest ujęte w sposób mało precyzyjny, oraz sugerujący jedynie domysły co do tego, co może być użyte do picia. A jeśli ówczesnemu "ustawodawcy" chodziło o alkohol, to znak, że w tamtym czasie był on na tyle popularny, że komuś zaczął być nie w smak. Skoro alkohol był, to znaczy, że był również darem, bo człowiek otrzymuje dary i nimi zawiaduje.
    Kto dał? Tego należy odszukać.
    Kto zakazał? tego należy przesłuchać.

    ...
    "człowiek powstał w wyniku ewolucji, ..."..."Być może pochodzimy od jakiejś pierwotnej bakterii, czy nawet wirusa – to, że wyewoluował z tego człowiek, było dobre – tak to sobie Bóg zaplanował. "...

    Sugeruję autorowi więcej odwagi i konsekwencji w podejmowanych rozważaniach. Również logiki. Bo, jeśli "tak to sobie bóg zaplanował", oznacza, że to, co planował i to co wymyślał, podążało drogą ewolucji, aż do efektu końcowego. Czyli, że on sam ewoluował, skoro na sam koniec doszedł do wniosku, że najlepszym ludzkim tworem było coś na jego obraz i podobieństwo.
  • @ABX 18:42:53
    Ale, można zwrócić uwagę na to, że pojęcie grzechu, jest naruszeniem podstawowych "praw" człowieka i odbieranie mu, w kontekście notki, przyjemności z powodu wydumanego zakazu, jest wymuszeniem, czynem karalnym. Jest również zastraszeniem, więc paragrafy już są dwa.

    Niekoniecznie. Te grzechy tak naprawdę popełniamy przeciw sobie, bo jedzenie i picie ponad miarę powoduje otyłość, a co a tym idzie choroby, a co za tym dalej idzie skracamy sobie życie. Ktoś dał nam te wytyczne w dobrej wierze.
  • @werka1321 21:53:12
    to co piszesz, to nadinterpretacja.

    - Ktoś dał nam życie, byśmy umarli.
    I bez znaczenia jest, czy w zdrowiu czy chorobie.

    ps. jem bo lubię.
  • Moim zdaniem - ideałem będzie, kiedy
    człoweik żył będzie tak - aby nie były mu potrzebne żadne protezy a nawet lekarze i do tego powinna dążyć każda cywilizacja.
    Wniosek?
    Powyższe jest niezbędne po to - aby życie ludzkie na Ziemi - i tak niezmiernie krótkie - nie stało sie protezą oderwaną od natury. Aby nie było także przyczyn do cierpienia - a śmierć przychodziła z uśmiechem na ustach. Ot - siąść sobie i odejść.
  • @ABX 21:56:48
    - zbyt duża ilość pożywienia powoduje choroby, a co za tym idzie skraca życie. Ktoś dając nam tą radę ewidentnie nie chciał tego.
  • @werka1321 22:01:52
    ale jedzenie dał.
    :)
  • @ABX 22:04:27
    Tak dał i kiedyś nawet jedzenie leczyło niektóre schorzenia.
  • @werka1321 22:11:13
    jedzenie to jedzenie, służy jednemu. Coś zbytnio je stygmatyzujesz. Masz traumę na tym punkcie?
    Może już czas, by zmienić dietę, obserwować nawyki ruchowe.

    :)
  • @ABX 22:17:32
    Traumę to mam jak widzę chorych grubasów z przejedzenia, niezdolnych do niczego jako balast na swoim pracującym grzbiecie.
  • @werka1321 21:53:12
    "Te grzechy tak naprawdę popełniamy przeciw sobie, bo jedzenie i picie ponad miarę powoduje otyłość, a co a tym idzie choroby, a co za tym dalej idzie skracamy sobie życie."

    A zatem skracanie sobie życia to grzech. A więc przedłużanie życia to moralne dobro. A więc im człowiek dłużej żyje, tym więcej dobra. A zatem jeśli dzięki technologii dostanę możliwość przedłużenia sobie życia do 150 lat i z niej nie skorzystam, a zatem skrócę sobie życie do lat 80, to popełnię grzech. To poprawne rozumowanie?
  • @GPS 22:22:20
    Choroba się wiąże z cierpieniem i brakiem wolności przed przedwczesną śmiercią więc proszę odpowiedzieć sobie samemu.
  • @demonkracja 22:01:18
    A zatem życie bez protez jest dobre. Czy to znaczy, że życie z protezami jest złe?

    Jeśli najważniejsze jest to, by sobie nic nie uszkodzić i nie zachorować, to znaczy, że należy maksymalnie unikać wszelkich zagrożeń i niebezpieczeństw. A zatem należy robić tylko minimum tego, co potrzeba do przeżycia. To jest moralny ideał?
  • @werka1321 22:01:52
    Dlaczego skracanie sobie życia jest moralnie złe? Czy męczennicy, dając się zabić za wiarę, uznając, że ideologia, którą głoszą, jest ważniejsza od zdrowia i życia, popełniali tym grzech?
  • @werka1321 22:21:36
    Podejdź i pogadaj z grubasem. Zapytaj czy mu źle, czy cierpi? Znam grubasów i co ciekawe, większość z nich ma "przyklejony" uśmiech. Oni zwyczajnie są weseli.
    Psuć sobie humor czyimś wyglądem, to już przesada.
    Coś z tobą jest ten teges.
  • @werka1321 22:24:58
    Cierpienie jest złem moralnym?
  • @ABX 22:28:34
    Nie zrozumiałeś czy udajesz ? Większość otyłych prędzej czy później jest chorych i stają się balastem dla innych. Żyć ze świadomością, że inny człowiek musi podwójnie pracować aby utrzymać grubasa ( z przejedzenia ) to chyba raczej powodów do zadowolenia nie ma ?
  • @werka1321 22:31:51
    Raczej przesadziłaś.
  • @ABX 22:34:05
    Coś bardzo dotknął Pana ten temat. Dużo zdrówka życzę.
  • @werka1321 22:31:51
    Poświęcanie się dla innych to chyba dobro moralnie, nie? Więc co złego w tym, gdy grubas daje innym możliwość czynienia dobra?
  • @GPS 22:37:43
    Nie patrzę na świat z perspektywy dobry-zły. Jeżeli już w kategoriach 0-1 to prędzej mądry-idiota
  • @werka1321 22:35:16
    ejże...próbuję wydostać istotę twoich obiekcji, którymi raczysz grubasów.
  • @ABX 22:43:54
    I to ma przynieść ulgę Tobie czy mi ?
  • @werka1321 22:40:36
    Ale moja notka dotyczy etyki, czyli oceny czy coś jest dobre, czy złe moralnie, a nie mądrości. Pytam, czy ulepszanie ludzkich organów jest dobre moralnie, a nie czy jest głupie lub mądre.
  • @GPS 22:53:44
    Nie wiem, co mogę mądrego odpowiedzieć - moralność i prawdę każdy ma swoją.
    Z mojej perspektywy ? Zanudziłabym się chyba.
  • @werka1321 22:46:50
    Skoro piszesz, że :
    "Te grzechy tak naprawdę popełniamy przeciw sobie,"

    dlaczego mnie w to mieszasz?
  • @ABX 23:00:18
    Tak Pan to przyjął ? Oj przepraszam nie miałam w zamiarach.
  • @werka1321 22:58:51
    No i o tę, którą każdy ma swoją, pytam.
  • @GPS 23:36:50
    na końcu takiego postępu będzie człowiek, który już nie będzie miał nic biologicznego, wszystkie organy zastąpimy protezami, nawet mózg, który zastąpi milionkroć lepsza sztuczna inteligencja. Czy to już będzie złe?

    Na koniec takiego postępu Ziemia będzie już tak wyeksploatowana, zrujnowana, że nie będzie już nic. Coś jest zawsze kosztem czegoś. Dlatego uważam, że powinniśmy przestać iść w tym kierunku i nie dlatego, że jest to moralnie złe - według mnie nieopłacalne biorąc pod uwagę, że życie samo w sobie jest celem.
  • @werka1321 00:00:24
    Z jakiego powodu przejmować się ziemią?
    Ludzie kij wie skąd są i kij wie po co żyją. Z tych powodów klei się religie i faszeruje umysły. Tworzy ideologie jakie się chce i żeruje na naiwności tych, którzy w nie wierzą.
    Iść w innym kierunku? Bynajmniej. Każdy ma swój. Zamiast podążać za obcymi myślami, można skupić się na swoich. Samemu coś wymyślić, zrobić z tego użytek.
    Jeśli uważasz, że celem życia jest życie, to znaczy, że po życiu jest nic.
    Po co więc przejmować się czymkolwiek? Ta reguła wyklucza wszystkie idee i każdą wiarę w cokolwiek.
  • @ABX 00:14:27
    Z jakiego powodu przejmować się ziemią?

    Bo zostawiam tutaj swoje geny.
  • @werka1321 00:00:24
    "Na koniec takiego postępu Ziemia będzie już tak wyeksploatowana, zrujnowana, że nie będzie już nic. "

    Nie, Ziemia w takim stanie jak jest dziś, przetrwa jeszcze miliony lat. A tymczasem technologia rozwija się wykładniczo i już około 2045 roku przejdziemy kolano tej funkcji, co znaczy, że postęp z w miarę poziomego stanie się pionowy - tak gwałtownie przyspieszy, że ta milionkroć lepsza sztuczna inteligencja się wtedy ziści. Więc to o czym piszę to nie perspektywa tysięcy, czy nawet setek lat, to się stanie za 25 lat - trego doświadczą dziś żyjący ludzie. Więc już dziś powinniśmy umieć to moralnie ocenić.
  • @werka1321 00:24:19 "zostawiam tutaj swoje geny."
    wskaż cokolwiek, co można uznać, że "jest twoje"?

    i na co komu jakieś geny?
    Sądzisz, że przyroda bez nich umrze?
    :):)
  • @ABX 10:26:46
    Nie muszę się z tego tłumaczyć. Wesołych Świąt.
  • @werka1321 16:45:10
    To żaden przymus. Jeśli uważam, że coś jest moje, swobodnie o tym mogę opowiedzieć.
  • @GPS 22:26:22
    ----------------
    "A zatem życie bez protez jest dobre. Czy to znaczy, że życie z protezami jest złe?"
    ----------------
    Jest w jakimś stopniu uzależnione dodatkowo - od techniki.
    Wnisek?
    Jeżeli każe sobie Pan poucinać zdrowe nogi i wstawić spręzynowe protezy - bo wtedy szybciej bedzie pan biegać czy wyżej skakać - to juz poważnie uzalezni Pan swoje życie od tych protez.
  • @demonkracja 18:47:11
    Rozumiem, że mogę uzależnić, ale że muszą? Dlaczego? Jeden uzależni od tych protez swoje życie, a drugi nie. No ale ten, który uzależni, zrobi tak głównie dlatego, że te konkretne protezy dadzą mu przewagę w konkretnej dziedzinie - w bieganiu. Ale jeśli dostanie jeszcze protezy polepszające oczy, słuch i płuca, to dostanie przewagę w wielu dziedzinach. Wtedy uzależni się od ich wszystkich?

    A gdybym dostał skrzydła i bym się uzależnił od latania? Zamiast chodzić na spacery, bym sobie nałogowo latał. To byłoby coś w tym złego?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

ULUBIENI AUTORZY

więcej