Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
106 postów 4307 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Maseczki to rozsadniki zarazy!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeszcze na początku pandemii można było mieć wątpliwości co do skuteczności maseczek. Ale dziś już wiemy niezbicie, że maseczki są rozsadnikami zarazy - im więcej ludzi nosi maseczki, tym jest więcej zarażeń, co widać w statystykach.

       Wytłumaczenie tego jest bardzo proste: nikt nie nosi maseczki prawidłowo - wszyscy je noszą dłużej niż dwie godziny i nagminnie je dotykają - przy zakładaniu, zdejmowaniu i w trakcie noszenia. Maseczki to miejsca, gdzie zbiera się najwięcej wirusów. Osoba w maseczce roznosi te wirusy, nawet jeśli jest zaszczepiona lub jest ozdrowieńcem, bo najpierw zbiera wirusy na swojej maseczce z powietrza od osób zarażających, a potem poprzez ręce przenosi je we wszystkie miejsca, które ludzie dotykają.

         Większość ludzi używa maseczek wielokrotnie, dotykając ich wielokrotnie - i w ten sposób roznosi wirusy bardziej, niż gdyby żadnej maseczki nie nosili. Rodzaj maseczki nie ma tu znaczenia. Gdy nosimy maseczkę, to nie ma możliwości, by sobie na chwilę nie odsłonić nosa, by wziąć głębszy oddech - i dotykamy maskę dwa razy w środku (nawet w rękawiczce), a potem klamek, uchwytów, poręczy etc... bez maski te przedmioty byłyby mniej zawirusowane.

        Wirus potrafi pozostać aktywny na metalu czy plastiku nawet do 9 dni. Gdy nie mam maseczki, to po kichnięciu na ulicy wirusy rozproszą się i osiądą gdzieś losowo na chodniku, a gdy kichnę do maseczki, to bardzo szybko przez dotyk umieszczę wirusy we wszystkich miejscach, które ludzie dotykają i wirus będzie tam przez 9 dni czekał, by zarazić! Dlatego maseczki powodują, że zaraza się bardziej rozpowszechnia i więcej ludzi umiera.

          To, na ile maseczka zatrzymuje wydychane, czy wdychane, aerozole, nie ma znaczenia. Każda maseczka po kilkunastu minutach używania staje się rozsadnikiem wirusów - tam stężenie wirusów jest największe. Gdy oddychamy bez maseczki, to wydychane wirusy są rozrzedzane, ich stężenie szybko maleje - w przeciwieństwie do maseczki, na której stężenie wirusów cały czas rośnie. Jeśli dotkniemy maseczki przy zdejmowaniu, ponownym zakładaniu, czy w trakcie używania, by odsłonić na chwilę nos, by wziąć głębszy oddech, coś zjeść czy zapalić, to te duże stężenie przenosimy na ręce, a potem na wszystko, czego dotykamy.

        Zdecydowana większość ludzi dotyka maseczki - i w ten sposób roznosi wirusa bardziej, niż gdyby maseczki nie mieli. Maseczki mają sens tylko i wyłącznie wtedy, gdy są odpowiedniej jakości i nosi je wyspecjalizowany personel medyczny zgodnie ze ścisłym rygorem higienicznym - czyli wtedy gdy są często zmienianie, nigdy się ich nie dotyka i są odpowiednio utylizowane. Większość ludzi tego rygoru nie przestrzega.

        Dlatego ze statystyk jasno wynika, że im więcej ludzi nosi maseczki, tym więcej zarażeń i śmierci. Wszystkie kraje, które nie wprowadziły obowiązku noszenia maseczek, mają mniej zarażeń i śmierci niż te, które taki obowiązek zarządziły. W naszej okolicy to np. Szwecja czy Białoruś – gdzie zarażeń jest mniej niż u nas. Polska ma najwyższą śmiertelność głównie dlatego, że długo obowiązuje u nas nakaz noszenia maseczek.

        Psychologiczne działanie maseczek też jest szkodliwe, bo człowiek mając maseczkę mniej uważa na to co i jak dotyka. Dodatkowo nosząc maseczkę głupiejemy z uwagi na większe stężenie CO2, co powoduje, że zachowujemy się nieracjonalnie, co dodatkowo powiększa szansę roznoszenia zarazy. Osoba w maseczce roznosi wirusy bardziej niż osoba bez maseczki.

Grzegorz GPS Świderski
PS. Notki powiązane:
 

KOMENTARZE

  • oczywiście masz rację!
    Pisałem o tym wielokrotnie!
    Anestezjolodzy którzy codziennie noszą maski średnio 8 godzin, żyją średnio 4 lata krócej niż inni lekarze, głównie z powodu trwałego niedotlenienia!
    Nakaz noszenia masek to celowe ludobójstwo, które wykończy ludzi "na raty"!
    Głównie z powody raka płuc. Każda maska noszona dłużej niż godzinę, "gubi" włókienka elementarne, niteczki z których jest wykonana. Te niteczki wraz z wdychanym powietrzem dostają się do płuc, powodując raka - zalegają one w płucach i organizm nie może ich usunąć!
    To zjawisko zostało dobrze przebadane na okoliczność szkodliwego działania azbestu. Niteczki azbestu uwalniają się z przedmiotów azbestowych (na przykład z różnych dociepleń) i dostają się do płuc. Tutaj zalegają powodując najpierw stan zapalny a później raka płuc zwanego azbestozą! Mechanizm powstawania raka jest ten sam: pojedyńcze niteczki z masek dostają się do płuc, tak jak niteczki azbestu!
    Efekt: rak płuc! I o to chodzi w tej całej zabawie z maskami: zabić ludzi maskami, które oni nie zmieniają!
  • @anthony 18:37:05
    Oczywiście masz rację! Ale ta moja notka jest o innym efekcie szkodliwości maseczek - nie o tym, że szkodzą zdrowiu nosiciela, ale o tym, że zwiększają zaraźliwość wirusa, bo przez maseczki wirus się lepiej i szybciej rozpowszechnia.
  • Swego czasu w pewnej firmie spotkałem człowieka
    w maseczce jednorazowej tak sfatygowanej, że już się rozwarstwiała i miała szary kolor. Zapytałem o nią, odpowiedź była, dali w firmie po 2 maseczki to je piorę i noszę na zmianę.

    Co do tego, że maseczka utrudnia myślenie to moja pełna zgoda. Gdy w pracy siedzę 8 godzin w maseczce po 2-3 już mi się nic nie składa. Kiedyś tłumaczyłem 8 godzinny wykład szkoleniowy, stosowałem przyłbicę, bo bez przyłbicy nie byłbym w stanie.
  • @Zawisza Niebieski 21:12:05
    to po kiego licha ten namordnik nosisz. Do tego mając pełną świadomość, że ci szkodzi. Sami sobie gotujecie los który nieuchronnie nadchodzi.
  • @zadziwiony 22:10:25
    Niestety mam kontakt z ludźmi w bliskiej odległości na niewielkiej powierzchni, a jeden zespół 3 dni temu powędrował do łóżeczek z wynikiem pozytywnym. Z 8 osobowej grupy jeden ciężko przechodzi, na całe szczęście jeszcze nikt nie poszedł do szpitala.
  • Przecież - gdyby namordniki
    nie szkodziły - to niby po co czarci pomiot nakazałby je nosić znienawidzonym przez niego ludziom?
    Dezyfenkwanie rąk na każdym kroku również szkodzi - i po to ono jest nakazane/zalecane.
    Wniosek?
    Co takiego dobrego na przestrzeni historii świata czarci pomiot uczynił dla znienawidzonej przez siebie - ludzkości? Jeżeli na pierwszy rzut oka wydaje się, że to co czarci pomiot proponuje - wydaje się dobre - to w końcowym efekcie okaże się to zabójcze. Zabójcze! Nie moze być inaczej - bo hieny nie nauczysz pożerać trawy, woda sama pod górę nie popłynie a muchomor nigdy nie zastąpi prawdziwka.
  • Dobrze byłoby myśleć kompleksowo, a nie wybiórczo
    https://m.neon24.pl/4e85e35c5612bccee7597eb0a2fb1de6,14,0.jpg
    Tak, nieumiejętne noszenie maski może przynieść szkodę, co nie znaczy, że przynosi więcej szkody niż pożytku.

    Tak, wirusy, bakterie i pyły osadzają się w masce (a nie na masce), i jest ich tam prawie tyle, ile mielibyśmy w nosie, gdybyśmy nie mieli maski. Część owych drobin, normatywnie parę procent, czyli nie mało, przenika do organizmu przez maskę, i obok maski. OZNACZA TO, iż maska nie chroni przed wirusem, jedynie ogranicza wdychaną dawkę.

    Nikt nie podał dawki, która zaraża. Być może jest to kwestia właściwości osobniczych, być może w jakiejś części przypadku.

    Czym się różnią wirusy w masce od tych wchłoniętych? Ono wchłonięte, jeśli dojdzie do zarażenia, powielane są przez komórki, jest ich coraz więcej, mnożą się. Wirusy w masce nie powielają się, jeno obumierają, jest ich coraz mniej.

    Na maski trzeba patrzeć jak na odkurzacze, zbierają wirusy i trzeba je "utylizować", podobnie, jak pozbywać się worków z odkurzaczy.

    -------------------------
    Tak więc opinia, iż "Większość ludzi używa maseczek wielokrotnie, dotykając ich wielokrotnie - i w ten sposób roznosi wirusy bardziej, niż gdyby żadnej maseczki nie nosili." jest pozbawiona logicznej podstawy. Człowiek dotykając maski jest w stanie roznieść na rękach jedynie drobny ułamek wirusów (bardzo drobny, nikły), które by wchłonął, a jeszcze drobniejszy ułamek tych wirusów, które by rozniósł, gdyby stał się ich producentem.

    No i jakieś śmieszne rozważania o wdychaniu i wydychaniu wirusów, "rozrzedzaniu ich". Wirusów NIE wydychamy, jeśli jeszcze nie jesteśmy ich producentem. Nasze drogi oddechowe działają jak maska - filtrują powietrze i przechwytują wirusy.

    W jednym masz rację. Noszenie maseczek daje złudne poczucie bezpieczeństwa, skutkujące brakiem należytej uwagi dla innych środków zapobiegawczych, np. zachowania dystansu, czy też unikania zamkniętych pomieszczeń, np. środków komunikacji publicznej. I tu jest "pies pogrzebany", tylko że mądrale takich rozważań nie prowadzą.
  • @anthony 18:37:05
    W takim razie cierpiący na bezdech senny powinni umierać przed maturą, a tu patrz, w poradniach leczą się dziadkowie.
  • @Zawisza Niebieski 21:12:05
    No to pomyśl, jak maska wpływa na uwagę kierowcy, i jakie stwarza zagrożenie w ruchu drogowym.

    A w aucie nic nie daje, bowiem długotrwałość pobytu sprawia, iż nawet przez maskę można wchłonąć odpowiednią dla zarażenia się ilość świrusa.

    Ja protestowałem jak dotąd jedynie przeciwko ubieraniu masek przez kierowców. Nikt mnie nie poparł.
  • potencjalnie toksyczne maseczki (nanocżąstki graphenu)
    https://www.salon24.pl/u/statystyk/1123106,uwaga-chinskie-maski-wycofane-w-kanadzie-z-powodu-mozliwej-toksycznosci
  • @interesariusz z PL 09:04:25
    "nawet przez maskę można wchłonąć odpowiednią dla zarażenia się ilość świrusa."

    A ta odpowiednia ilość, według amerykańskich uczonych z University of Minnesota, zakaźna dawka SARS-CoV-2 to zaledwie 300 wirionów (cząsteczek wirusa). I dodam że (również wg amerykańskich uczonych) osobnik który roznosi tą straszną zarazę w ciągu jednej minuty mówiąc w sposób ciągły rozsiewa 750 000 wirionów.

    https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMc2030886

    https://swprs.org/face-masks-evidence/

    Oczywiście proszę to potraktować jako drwinę z tych medialnych wieści.
  • @Nibiru 13:35:11
    Za to Chiny a konkretnie chińscy konsumenci, ogłosili bojkot zachodniej markowej odzieży.Sklepy na wyścigi wycofują znane światowe marki.Chińczycy w sieciach społecznościowych nawołują aby wszyscy posiadacze omawianej odzieży zniszczyli ją.Bojkot poparli hotelarze ogłaszając że żaden turysta który posiadałby jakikolwiek element owych marek nie będzie obsługiwany.
    https://www.youtube.com/watch?v=bKB9TuohBr8
  • @Nibiru 13:35:11
    Belgia wycofała miliony toskycznych masoneczek:
    (informacja z końca lutego b.r.)

    "Belgijskie media informując o tym, powołały się na poufny raport belgijskiego Instytutu Zdrowia Publicznego Sciensano, a jako pierwsza poinformowała o tym RTBF.

    W raporcie tym stwierdzono, że maseczki, które zostały wyprodukowane w Azji przez luksemburską firmę Avrox, mogą być szkodliwe, gdyż mogą się w nich znajdować nanocząsteczki srebra oraz dwutlenku tytanu."

    https://www.odkrywamyzakryte.com/w-belgii-rozdawano-toksyczne-maseczki/


    P.S. Ale co tam. Wirtualny "wirus" IN SILICO straszniejszy. I masoneczki przed nim "chronią". Przed pyłem i kurzem na budowie nie chronią, ale tego "wirusa" zatrzymują...
  • @interesariusz z PL 08:59:55
    "Tak, wirusy, bakterie i pyły osadzają się w masce (a nie na masce), i jest ich tam prawie tyle, ile mielibyśmy w nosie, gdybyśmy nie mieli maski."

    Nieprawda. To co się dostaje do nosa możemy wydalić z katarem albo połknąć uruchamiając proces uodpornienia.


    "Nikt nie podał dawki, która zaraża. Być może jest to kwestia właściwości osobniczych, być może w jakiejś części przypadku".

    Jeszcze nikt nie udowodnił że w covid 19 zarażają wirusy.


    "W jednym masz rację. Noszenie maseczek daje złudne poczucie bezpieczeństwa, skutkujące brakiem należytej uwagi dla innych środków zapobiegawczych, np. zachowania dystansu, czy też unikania zamkniętych pomieszczeń, np. środków komunikacji publicznej".

    A to "zachowywanie dystansu, czy też unikanie zamkniętych pomieszczeń, np. środków komunikacji publicznej" to aby nie daje złudnego poczucia bezpieczeństwa, skutkujące brakiem należytej uwagi dla prawdziwych środków zapobiegawczych?
    A gdzie środki w postaci dbałości o naturalny system odpornościowy i o odporność zbiorową budowaną przez brak dystansu z osobami najbliższymi i zaufanymi?


    W ogóle jest tu w najwyższym stopniu głupota w tym, że nie patrzy się na to kto choruje, a kto pozostaje zdrowy mimo zagrożeń.
    - Innymi słowy na to skąd się bierze choroba. "Za to" zaś jest przesadne podejmowana ochrona przed tym co już jest objawem.
    Tak, tak. - Te wirusy przed którymi wzbudzane są panika i irracjonalne lęki to już objawy (oczywiście jeżeli założyć, że to wirusy są tu bezpośrednim winowajcą, choć nie ma na to żadnych dowodów. - Wszystko wskazuje na to, że to tylko kwestia ideologicznie motywowanej wiary i satanistycznie motywowanej poprawności politycznej).
  • @ikulalibal 14:34:18
    Od jakiegoś czasu zauważyłem, że pomimo 100% współpracy między Chinami a Zachodem (oba te obszary są "plantacjami" globalistów, gdyby ktoś nie wiedział) metodycznie propagandowo i przy pomocy drobnych prowokacji konfliktuje się i obrzydza Chińczykom Żachód, a zachodnim społeczeństwom Chiny. Chiny jako baza logistyczno finansowa globalistów w zaczynającym się ich projekcie depopulacji i przemeblowania świata ma zostać silna i nienaruszona, ale trzeba jakoś zniechęcić społeczeństwa zachodu aby nie uciekali globalistom spod noża do Chin, a Chińczykom aby ich nie przygarniali jako przebrzydłych wrogów. I to zaczyna działać i przynosić konkretne owoce.
  • @Nibiru 17:01:12
    Też tak na to patrzę i nie mogę rozkminić co jest naprawdę grane.... Pewnie masz rację, że chodzi o skonfliktowane tych stron.
  • @Zawisza Niebieski 02:04:04
    Po cholerę się testujecie??? Ja was ludzie naprawdę nie rozumiem. Część przecież już wie, że chcą nas powybijać, więc zamiast odrzucać wszelkie rządowe działania skierowane ku nam jako "pomoc ", to wy uczestniczycie z ochotą w ich agendzie. Od agresora, śmiertelnego wroga oczekujecie pomocy? Rozum straciliście? Chyba tak. Gównami roznoszącymi zarazę się się testujecie, a potem płacz.
    Jak nie skończymy tej hucpy sami to oni skończą wtedy gdy osiągną swoje cele. A więc pozbawią nas własności, wolności, wolnej woli , a w końcu zdrowia i życia. Potraficie jeszcze logicznie myśleć czy już chemitrale doszczętnie mózg wam wyżarły?
  • @Kmieć 14:45:32
    W wielu przypadkach jest tak, że to firma zachodnia (czasem jednoosobowa jako importer) dostarcza do któregoś azjatyckiego kraju dokumentację na produkt z zamówieniem, a potem na opakowaniu jest napisane na przykład Made in China, Imported by .... I odpowiedzialność spada na skośnookich.


    //Ale co tam. Wirtualny "wirus" IN SILICO straszniejszy. I masoneczki przed nim "chronią". Przed pyłem i kurzem na budowie nie chronią, ale tego "wirusa" zatrzymują..//

    Na początku mojej emigracji miałem okazję pracować przez ok. 2 lata, po parę dni w tygodniu w intensywnym pyle z cementu (szprycowanie betonem pod ciśnieniem - Gunite (Shotcrete), a czasem piaskowanie, to mogę na ten temat nieco powiedzieć. Otóż maskę typu N95 trzeba było zmieniać co ok. 1/2 do 1 godziny, bo taka była pozatykana pyłem, że nie dało się dłużej oddychać. Po zdjęciu maski na twarzy i tak były smugi biegnące do ust czy nosa ciemnego przylepionego do potu pyłu, bo przecież maska nie jest 100% szczelna. A w czasie zmiany i po pracy długo jeszcze odkaszliwało się brudną flegmę z płuc lub askrzeli bo organizm próbował się samooczyszczać. Zatoki również się samooczyszczały.
  • @miarka 16:10:44
    Póki co nikomu nie udało się udowodnić, że przyczyną choroby jest wirus Sars cov2. To wszystko spekulacje.
  • @zadziwiony 17:07:10
    Trzeba sobie zdawać sprawę że wróg jest niesamowicie przebiegły i stosuje szatańsko zwodnicze metody kamuflażu, podstępu i wielopoziomowej intrygi. Poza tym czas pracuje na jego korzyść.
  • @zadziwiony 17:07:10
    "Też tak na to patrzę i nie mogę rozkminić co jest naprawdę grane.... Pewnie masz rację, że chodzi o skonfliktowane tych stron".

    Daleko nie trzeba szukać - starczy to porównać z działaniami kliki Kaczyńskiego wobec UE, czy PO z SLD i PSL - Nadpartia/plemię/grupa interesu-łącznie. Na pozór konflikt i wojna. A po cichu zdrada, spisek, zmowa i wspólna klika.
    ONZ/WHO/NWO to też zdrada/spisek i wspólna klika - są zgodni jak nigdy, a wojują przeciw nam ludziom/narodom/rodzinom- co widać na przykładzie zmowy "dobry glina/zły glina". - Cokolwiek wybierzesz z tego co Ci podsuwają - przegrałeś. Jeśli nic nie zrobisz, też przegrałeś. - Biernym nawet akceptację "władz demokratycznie wybranych" przypiszą, choćby nawet śladu demokracji w tym nie było.

    - Zostaje tylko uzbroić się w determinację i podjąć bohaterską, bezkompromisowa i ofiarną obronę konieczną.
    Choć szanse nasze marne, to tylko w ten sposób jakieś są.
  • @Nibiru 17:01:12
    // (oba te obszary są "plantacjami" globalistów, gdyby ktoś nie wiedział)//

    A ja wiem co to "globaliści" i "globalizacja".
    To takie słowa których panicznie boją się ćwierć inteligenci i pełni debile.
    Udało się bowiem wmówić im że słowa te niosą zagładę.Tymczasem to nie tak.Przypominam że będące naszym cywilizacyjnym fundamentem chrześcijaństwo jest projektem globalnym.Odnosi się to zarówno to ziemskiego jak i metafizycznego wymiaru.Dlaczego chrześcijanie od 2000 lat modlący się o "jedną owczarnie i jednego pasterza" mógłby bać się samego tylko słowa "globalizacja" ? Nonsens.
    Otwartą pozostaje tylko kwestia jakości co sugeruje że różni bywają globaliści a globalista globaliście nierówny.
  • @ikulalibal 19:15:52
    Czyżbyś nie wiedział, że w domyśle chodzi o koszernych globalistów i ich specyficzną globalizację pozwalającą na kontrolę populacji planety i tańsze zarządzanie dzięki mniejszej ilości pośredników i biurokracji ? Obecnie komputery i sztuczna inteligencja taką koncentrację umożliwiają. Podobnie jak ze słowem obóz; wszystko zależy w jakim celu jest organizowany, kto nim zarządza i jakie tak panują warunki.
  • @miarka 16:10:44
    Jakoś marnie uzasadniasz zarzut nieprawdy,
    Tak upraszczając, powiedzmy że maska przepuszcza aż 5% wirusów. Wtedy do nosa trafia 5%, a na masce zostaje 95% wirusów, które trafiłyby do nosa. Nie ma znaczenia, czy te wirusy z nosa potem sobie zjesz, jak mówisz, smacznego. Nie ma znaczenia dla tezy, iż w masce zostaje 95% wirusów, które trafiłyby do nosa, i że 95% to jest prawie 100%.

    A co do reszty. Nikt nie udowodnił, że covid powoduje 5G, nikt nie udowodnił, że covid powodują wystąpienia kaczora w TV, itd... I co z tego?
  • @zadziwiony 17:18:57
    Ja się badałem (ang. testowałem) na obecność świrusa dopiero wtedy, gdy byłem poważnie chory, i z niedotlenienia straciłem czucie w palcach.

    Tak więc w moim przypadku nie zaraziłem się tym świństwem podczas badania, co najwyżej czymś innym. Może po badaniu mam kości (ang. chip) w nosie zamiast gili '-)
  • @interesariusz z PL 22:20:05
    "Jakoś marnie uzasadniasz zarzut nieprawdy,
    Tak upraszczając, powiedzmy że maska przepuszcza aż 5% wirusów. Wtedy do nosa trafia 5%, a na masce zostaje 95% wirusów, które trafiłyby do nosa. Nie ma znaczenia, czy te wirusy z nosa potem sobie zjesz, jak mówisz, smacznego".

    Doprawdy marnie?
    Przypominam że na Twoje: "Tak, wirusy, bakterie i pyły osadzają się w masce (a nie na masce), i jest ich tam prawie tyle, ile mielibyśmy w nosie, gdybyśmy nie mieli maski."
    odpowiedziałem:
    "Nieprawda. To co się dostaje do nosa możemy wydalić z katarem albo połknąć uruchamiając proces uodpornienia".

    Przecież te Twoje "5%" już będzie sobie spokojnie zalegało w płucach, a z nich może i pójść w głąb organizmu.

    Natomiast moje "prawie 100% może być wysmarkane a reszta połknięta.
    Nadto jak ktoś "obrzydliwy" to może to odcharknąć i wypluć, czy zwymiotować, a więc do organizmu nie dostanie się prawie nic. - Sam jak widzę ze jesteś "obrzydliwy", bo mówisz "smacznego" oddziałując na emocje innych "obrzydliwych".
    Poza tym, tym "smacznego" oddajesz mi rację.


    "A co do reszty. Nikt nie udowodnił, że covid powoduje 5G, nikt nie udowodnił, że covid powodują wystąpienia kaczora w TV, itd... I co z tego?"

    A to z tego że cała ta afera covid-19 to jedna wielka ściema.
    Minął już ponad rok od ogłoszenia "pandemii", a wciąż nie znana jest jej przyczyna. - Czy to jest możliwe bez zdrady i gigantycznie złej woli władz państwowych, WHO i ONZ oraz medycyny rockefellerowskiej zwanej też oficjalną, oraz przemysłu farmaceutycznego, czyli określonej grupy korporacji prywatnych i światka bankstersko-satanistycznego?

    Co do 5G, to akurat mamy dowód, bo tam, gdzie była duża ilość tego promieniowania, tam i była duża ilość zakażonych.
    Problem, że światek polityczno-medychny nawet nie podjął systematycznej próby opisania tego dowodu językiem badań naukowych.
    To samo i z wieloma innymi przyczynami.
    A wiesz dlaczego? - Bo gdyby już znane (opisane językiem nauki) były przyczyny, to wiedzielibyśmy jakie SKUTECZNE środki profilaktyki przedsiębrać i jak leczyć chorych.

    - A tu nie chodzi wcale o to żebyśmy zdrowi byli, a przeciwnie - żeby "choroba" trwała aż po ludobójczą depopulacje może i 95% ludności świata, żeby biznes miał zyski, a "politycy" i światek bankstersko-medyczny więcej władzy, a bogacze jeszcze tą resztę majątku świata której nie mieli dotąd.
    Chodzi też o to żeby na szeroką skalę na gigantycznie wielkiej populacji ludzkości przeprowadzić ludobójcze eksperymenty medyczne które mało kto przeżyje, albo pozostanie kaleką, mutantem, czy bezpłodnym, a wszystko pod pretekstem "stanu wyjątkowego dla naszego dobra", a więc i eksperymentów w świetle obowiązującego "prawa" bezkarnych.
  • @interesariusz z PL 22:29:39
    Powiedz, co tak naprawdę dało ci to testowanie. Czy zmienili sposób leczenia? Nie, bo tej choroby po prostu nie leczą. Leczyć trzeba się samemu, to pewniejsze niż oddanie się w łapska konowałów chowających się przed chorymi. Mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiał korzystać z tzw. służby zdrowia. Zresztą sam masz z nimi jak najgorsze doświadczenia.
    A na wacikach do testowania znaleziono dziwne ustrojstwa, dlatego w tych czasach nie można mieć do niczego zaufania co wiąże się z ogólnie mówiąc władzą i farmacją. To nasi oprawcy i śmiertelne dla nas zagrożenie.
  • @miarka 16:31:19
    Jak zwykle komentarz w punkt.
    Większość ludzi zamiast trochę chociaż interesować się otaczającym nas światem to interesuje się M jak Miłość w tv czy życiem prywatnym innych.
    I tak np. każda jedna nie tylko szczepionka ale i lek był testowany przez firmy farmaceutyczne przez kilka lat pod kątem skuteczności jak i skutków ubocznych. Badania trwały latami, a ten medialny wirus grypy trwa dopiero rok. O czym tu więcej dyskutować czy tłumaczyć ?
    Jedyne, co mnie przeraża to to, ze ta banda psychopatów represjami będzie chciała zmuszać niepokornych do wstrzyknięcia sobie Bóg wie czego. Mój Boże. W jakim ja świecie dzisiaj żyję ?
  • @zadziwiony 16:38:45
    Co nam daje testowanie ? Aby wyprodukować taki test potrzebne są zasoby naturalne naszej planety czyli krótko rzecz ujmując produkcja milionów testów, maseczek, "szczepionek" przyczynia się do dalszej degradacji naszej planety. Tylko kto myśli o tym w ten sposób ?
  • @zadziwiony 16:38:45
    Wczoraj nawet MSM w Kanadzie podały, że grypa cudownie zniknęła ze statystyk. Mianowicie przed covidem co sezon odnotowywano ok. 43 tys. zgłoszonych przypadków, a w tym sezonie tylko 66 (słownie 66 przypadków, to nie prima aprilis).

    https://www.ctvnews.ca/health/coronavirus/the-flu-season-that-never-was-covid-19-pandemic-keeps-other-viruses-at-bay-1.5369864
  • @Nibiru 17:27:18
    Mają inżynierię społeczna dopracowaną do perfekcji.
    Jestem ciekaw jak daleko posuną się w budowie tego obozu koncentracyjnego.pod nadzorem AI. Czy posuną się do twardych działań w wymuszaniu posłuszeństwa. Jedno jest pewne
    Ludzie zostaną podzieleni na dwa wrogie sobie obozy i sami będą siebie niszczyli.
  • @zadziwiony 17:41:12
    Wiemy z przeszłości oraz teraźniejsości, że życie nasze ma dla nich wartość o tyle, o ile jesteśmy w stanie wygenerować im profit oraz że pokój jest tymczasowy jak wzost trawy pomiędzy pokosami . Stosują wobec nas zasady, że życie na dłuższą metę nie może być łatwe oraz że co jakiś czas trzeba nas przetrzebić i zniszczyć lub zrekwirować nasz dorobek, aby utrzymać nas w stanie ciągłej niepewności i "wysokich obrotów" (zapobiec zadowoleniu i rozleniwieniu).
  • To matematyka, a nie polityka
    To jest matematyka, a nie polityka
    WIRUS SARS CoV-2- Maseczki i Przyłbice czyli pic na wodę fotomontaż
    1. MODEL JEDNOWYMIAROWY..
    Model liniowy ma nam odpowiedzieć na pytanie, ile koronawirusów na jednym centymetrze - liniowym (dlaczego – o tym potem). Zgodnie z badaniami 1 koronawirus ma kształt kuli o średnicy 100 nanometrów. 100 nanometrów równa się 10 do potęgi minus 7 m. A więc na jednym metrze obok siebie pomieści się 10 do potęgi 7 koronawirusów. Jeden centymetr jest 100 razy mniejszy od metra, a więc na jednym centymetrze zmieści się 10 do potęgi 5 koronawirusów. Dużo!
    2. MODEL DWUWYMIAROWY
    Model dwuwymiarowy odpowiada na pytanie, ile koronawirusów zmieści się w jednym centymetrze kwadratowym. Przy założeniu, że każdy koronawirus styka się bezpośrednio z koronawirusem poprzednim ( a nie jest to upakowanie maksymalne) otrzymujemy, że w jednym centymetrze kwadratowym pomieści się 10 do potęgi 5 razy 10 do potęgi 5. A zatem w jednym centymetrze kwadratowym zmieści się 10 do potęgi 10 koronawirusów.
    Tyle wirusów może w ułamku sekundy wpaść do naszych nozdrzy. Nie istnieją maseczki które są w stanie zatrzymać taką ilość wirusów. Przy zbyt małej wielkości oczka po prostu się udusimy. Dodatkowo na maseczce odkładają się bakterie i grzyby które cały czas się namnażają co prowadzi do daleko groźniejszej choroby np. grzybicy, rożnego rodzaju zapalenia płuc, gruźlicy. Proszę zauważyć, że jeden cm kwadratowy nie jest wymiarem ogromnej dziury w masce, lecz sumą wszystkich pól kwadracików maseczki, które dają w obliczeniach 1cm kwadratowy.

    3. MODEL TRÓJWYMIAROWY
    Model trójwymiarowy odpowiada na pytanie ile koronawirusów zmieści się w jednym centymetrze sześciennym. Obliczenia są proste – należy obliczenia z modelu jednowymiarowego podnieś do potęgi 3. Otrzymujemy: 10 do potęgi 15. Ogromna liczba koronawirusów.

    4. MODEL DYNAMICZNY
    Uwzględniamy pojemność płuc oraz powierzchnię nozdrza. Przy założeniu, że pojemność płuc wynosi 3000 centymetrów sześciennych, a powierzchnia nozdrza wynosi 1 centymetr kwadratowy oraz oddychamy z częstością 6 razy na minutę otrzymujemy:
    W = 300 x10 do potęgi 15
    W= 3x10 do potęgi 17

    Nawet gdybym się pomylił 1 milion razy (co jest mało prawdopodobne) otrzymujemy:
    W=3x10 do potęgi 11
    Ogromna liczna wirusów. Wnioski jak powyżej.
    3. MIT ODLEGŁOŚCI SPOŁECZNEJ
    Według najnowszych danych pojedynczy wirus w powietrzu ma zdolność zarażania (a nie jak mówią największe autorytety zakażania) od 3 do12 godzin. Przyjmijmy 1 godzinę. 1 godzina to 3600 sekund Wieje zefirek o prędkości 1 m/s co daje 3600 metrów . A więc wirus przemieści się o 3600 metrów. Po jakiego grzyba największe autorytety polityczne i naukowe mówią o tzw. odległości społecznej 2 metry. Nawet gdybym się 1000 razy pomylił to i tak ani maseczka ani tzw odległość społeczna 2m (co to za dziwoląg językowy) nic nie pomogą. Dlaczego więc najwyższe autorytety medyczne , polityczne i nie tylko, robią nas w bambuko. Proszę sobie samemu odpowiedzieć!!!

    Co wynika z tego? Ano jak wynika z obliczeń dokładnie to, że jeżeli przez maseczkę może przenikać tak ogromna liczba wirusów to tym bardziej przeniknie 1000, 10.000 czy nawet 1 milion wirusów. I ani maseczki ani tzw. odległość społeczna nic nie pomogą.
    Po co więc ogromne międzynarodowe zakupy maseczek i tzw. przyłbic- po prostu jest największy w dziejach ludzkości PRZEKRĘT – który ma uzasadnić nałożenie na nas (niewolników) dodatkowych podatków przy zmniejszeniu wydatków. Kłania się także Rząd Światowy.

    Liczę na to, że po publikacji tego artykułu wszystkie autorytety medyczne jak i polityczne zaprezentują własne obliczenia. Jeżeli nie, to zapraszam na ubitą ziemię gdzie obalicie moje. Już się cieszę na nasze spotkanie ( chyba się nie doczekam cha, cha, cha).


    Obliczenia własne – A.S.
  • Parę drobiazgów
    Te 9 dni utrzymującego się wirusa, to mit. Było badanie na Lancet'cie, które to niby udowadniało, tylko później było kolejne, które wykazało, że to pierwsze zostało źle przeprowadzone - w skrócie wykorzystano zbyt wielkie ilości wirusa, całkowicie nierealne do wystąpienia w warunkach normalnych. Typowe garbage in, garbage out. To drugie badanie wykorzystało jakieś standardowe ilości, i wyszło im rzędu do pół godziny, w zależności od powierzchni. Kolejna rzecz - maseczki to głównie niedotlenienie i oddech mniej wypełniający płuca, z racji utrudnienia przepływu powietrza podczas oddychania. Gorzej, że to działa długofalowo - utrudniając sobie oddech możemy doprowadzić do złych nawyków, jak np. oddychanie ustami. To z kolei wpływa na układ krążenia - oddychając przez nos wzbogacamy powietrze o produkowany w nosie tlenek azotu, który rozluźnia naczynia i poprawia przepływ krwi. Oddychając przez usta tracimy to. Poza tym nos nawilża powietrze, co jest bardzo ważne dla płuc, by ich nie podrażniać. Kolejna sprawa - izolując i zamykając ludzi, sprawiamy, że wirus "żyje" w środowisku dłużej, to z kolei prowadzi do większej liczby mutacji, a to z kolei do większej okazji do zachorowania. No i oczywiście higiena używania maseczek, to jak najbardziej istotny czynnik.
  • @ech 23:42:00
    Dobrze - załóżmy pół godziny. Pól godziny to 1800 sek. A to daje 1800 metrów - i niewiele to zmienia. Ta odległość jest daleko większa niż 2 m. t.j. tzw " odległość społeczna". Na pozostałe obliczenia nie ma to żadnego znaczenia poza modelem dynamicznym.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

ULUBIENI AUTORZY

więcej