Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
109 postów 4170 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Sztuczna inteligencja a dusza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od kilkunastu lat programy komputerowe rozwiązują trudne zadania wymagające inteligencji, takie jak granie w gry logiczne, przewidywanie pogody, wygrywanie teleturniejów, kierowanie samochodem i samolotem czy stawianie diagnoz medycznych.

       Nie działają one tak, że realizują zaprogramowany algorytm. Powstają programy samouczące się i znajdują coraz więcej zastosowań. One ewoluują! Nie tylko ich silniki, ale one same! Już od dawna istnieją programy, których działania nie rozumieją ci, którzy je zaprogramowali.

       Jeszcze dokładnie nie wiemy jak działa ludzki mózg, ale już potrafimy to działanie nieudolnie naśladować. Te programy samouczące się to sztuczne sieci neuronowe. To się nazywa „uczenie maszynowe” i jest już osobną prężnie rozwijającą się dziedziną interdyscyplinarną.

       Jeśli wiadomo, że wszystko, co służy sztucznej inteligencji rozwija się wykładniczo, to musi to wkrótce doprowadzić do takiej symulacji, że przewyższy ona sprawność mózgu człowieka. To może się stać nawet bez dokładnego zrozumienia jak mózg działa - po prostu jakiejś symulacji mózgu zapuści się ewolucję samej siebie. Algorytmy genetyczne są już znane od dawna

***

       W nauce i technice nie było żadnych przełomowych odkryć, które by nie były oparte o setki jakichś poprzednich odkryć. Najlepiej ujął to Newton, który powiedział, że widział dalej, bo stał na barkach gigantów. Nauka, a jeszcze bardziej technika, to jest powolna ewolucja, a nie jakieś gwałtowne przełomy jakościowe. Ten rozwój jest powolny, mimo, że wykładniczy, bo funkcja wykładnicza w swojej początkowej fazie może być nieodróżnialna od liniowej. Więc funkcja jest wykładnicza, ale ciągła, nie następują żadne skoki czy wyrwy.

       Gdy wymyślono maszynę parową, to nie stało się tak, że nagle podróże stały się wielokroć tańsze i szybsze - jeszcze długo maszyna parowa konkurowała z koniem i żaglowcami. A sama maszyna to też nie było jakieś gwałtowne natchnienie Watta - on tylko udoskonalił znany już wcześniej silnik parowy. To była ewolucja!

       Milion lat temu wymyślono koło, potem oswojono konia, potem rozwinięto powozy, potem żaglowce, parowozy, samochody, samoloty, aż w końcu ludzkość dotarła na Księżyc. To była zbiorowa praca miliona ludzi a nie jakieś natchnienie geniusza. Metodą prób i błędów, metodą myślenia i kombinowania. To była ewolucja wykładnicza. Tak samo ewoluuje inteligencja - najpierw biologicznie, a potem przechodzi na technologię.  

***

       Jako katolik wierzę w to, że człowiek ma nieśmiertelną duszę. Ale nie wiem jak to się dokładnie realizuje w praktyce. Możliwa jest różnorodna interpretacja zgodna z nauką Kościoła. Wielu teologów to rozważało i dochodzili do różnych wniosków - niektóre zostały uznane za heretyckie, niektóre nie. Ja też to rozważam i uważam, że moja szczegółowa interpretacja jest w pełni zgodna z ogólniejszą interpretacją św. Tomasza, a zatem jest niesprzeczna z nauką Kościoła.

       Uważam, że dusza to jest informacja, którą mamy w mózgu. W tych notkach to rozważałem:

       Tak rozumianą duszę mają też zwierzęta. Świadomość, dusza i inteligencja to pojęcia pokrewne - nie są zero-jedynkowe, ale ciągłe i wszystkie siedzą w mózgu. Zwierzęta mają mniejszą świadomość, mniejszą inteligencję, mniejszą duszę, niż ludzie. A maszyny będą wkrótce mieć tego wszystkiego więcej. Nie od razu – powoli coraz więcej.

       Człowiek mieszając się z maszyną, tworząc hybrydę, nowy gatunek, osiągnie to, w co na razie tylko wierzymy - w praktyce będziemy mieć nieśmiertelną duszę, bo będziemy potrafili w nieskończoność utrzymywać nośnik na jakim działa.

       Dusza to kwestia ewolucji. Mają ją wszystkie żywe organizmy. Ta ewolucja nie skończyła się na człowieku. Ona trwa i dusza będzie się rozwijać w maszynach i hybrydach.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

KOMENTARZE

  • Moim skromnym zdaniem,
    można, przed zamieszczeniem wpisu do publicznej wiadomości, potrudzić się przeczytaniem go w całości tak, jakby czytało się tekst, napisany przez kogoś innego. Zakładam, że ta umiejętność, pozwoli na wnikliwszą ocenę swojej twórczości, której, i to należy zaznaczyć, przeszkadza osobiste i widać, że trwałe, uzależnienie od poglądów i zdań, wyrażanych przez obcych sobie ludzi. Ma to tę cechę, że przyjmując za swoje, zdanie innych, popełnia się tym więcej błędów, im więcej zdań innych się słyszy i za swoje uznaje.
    Dowodem na to, może być przedstawiona tu deklaracja:
    "Jako katolik wierzę", która sama w sobie, może być głównym winowajcą, mającym bezpośredni wpływ na przedstawiony tu tok myślenia i podejmowanie prób wysnucia z tego myślenia, wniosków.
  • Doprawdy
    skoro sztuczna inteligencja tworzy samą siebie, to wszystkie możliwości stoją otworem,
    wszak są inteligentni niegodziwcy, to dlaczego szutuczna inteligencja ma się różnić?
  • Ciekawy temat.
    Genialne stwierdzenie:
    "Najlepiej ujął to Newton, który powiedział, że widział dalej, bo stał na barkach gigantów."
    A wszystko to jet konsekwencją zdolności zaawansowanego porozumiewania się ludzi.
    To rysunek oraz mowa a potem pismo jako forma mowy nieulotnej pozwala na budowę piramidy wiedzy o której genialnie mówił Newton.

    Wiedza jest piramidą o budowie przyrostowej...
    każde pokolenie dobudowuje jakieś pięterko tej wiedzy.
    Dokąd to prowadzi ? "diabli" wiedzą.

    życie jest podobnym tworem rozwijającym się przyrostowo..
    przy czym przyrosty są losowe a selekcja naturalna pozwala przetrwać tym mutacjom które są najskuteczniejsze z punktu widzenia utrzymania gatunku.
    Genom człowieka to księga zapisywana od początku życia opartego o DNA (we wszechświecie jeżeli jesteśmy potomkami panspermii).

    Mózg to ewolucyjna specjalizacja automatyki żywych stworzeń.
    Mózg to czyste przetwarzanie informacji pochodzących od czujników zewnętrznych (dotyk, słuch, wzrok, ciepło...smak, zapach...)
    i wypracowywanie sygnałów sterujących do układów wykonawczych ..(mięśnie, wytworniki różnej chemii w organizmie).

    Istota żywa to tylko automacik z milionami czujników oraz setkami układów wykonawczych z komputerkiem między uszami i okablowany nerwami.

    Mózg ma zapisany w DNA program podstawowy zapewniający życie a w tym program edukacji adaptacyjnej.
    Większość mózgu człowieka to skutek działania "programu" edukacji czyli poznawania świata uczenia się świata różnymi technikami.
    W istocie pojęcie "Ja" oznacza moje ciało czyli zestaw czujników oraz układów wykonawczych oraz moja wiedza...czyli zbiór mojej wiedzy o świecie.
    A wszystko na podkładzie inteligencji wrodzonej czyli tej pierwotnej przekazywanej przez DNA (instynkt).
    Ból, emocjonalność to tylko sposób natury zmuszania istoty żywej do wykonywania określonych działań.
    Ból jest pierwotny, emocjonalność to dużo wyższe piętra sterowania
    ale nie tak znowu wysokie bo emocjonalność i inteligencja wszystkich np ssaków pewnie już gadów i ptaków.
    Człowieka da się rozpisać blokowo "na automacik".

    Dokąd prowadzi sztuczna inteligencja ?
    moi zdaniem do nowej formy życia.
    na razie ograniczeniem są czujniczki oraz układy autonaprawy oraz rozmnażania.
    ale możliwe jest życie bez czujniczków w wirtualnym świecie jako czysta wiedza czysta inteligencja..mocno wyspecjalizowana poprzez program edukacji.
    Tu człowiek zacznie szybko przegrywać intelektualnie... ale jako właściciel tej wiedzy będzie się nią też dokształcał.
    To forma wykorzystania sztucznej inteligenci w trybie psa myśliwskiego...odpowiednio wytresowana będzie pożyteczna dla człowieka... bo to człowiek może wyciągnąć wtyczkę z kontaktu....
    a sztuczna inteligencja nie jest tresowana ani budowana do samodzielnego przeżycia (a dla życia w naturze kryterium przeżycia jest w istocie jedynym i najważniejszym).
  • @Oscar 15:20:52
    Dokąd prowadzi sztuczna inteligencja?
    Jak to dokąd. Któregoś dnia prześcignie człowieka i obejmie jego ciało w swoje posiadanie. Zapanuje więc całowicie nad światem.
    Pana Świderskiego taka wizja nie przeraża, wręcz rajcuje. Ja się cieszę, że nie będę musiał tego oglądać i w tym uczestniczyć.
  • @zadziwiony 16:02:45
    Przeraża mnie nie tyle sztuczna inteligencja, co sztuczna pólinteligencja ;)

    Słabo z tym katolicyzmem u Autora tekstu, jeśli jak rozumiem nie wierzy w niesmiertelność duszy (skoro dziś umiera ona wraz z mózgiem-jest to ujęcie w jakis sposób arystotelesowskie) czy uważa, że jest ona wytworem ewolucji.

    Jeśli algorytm się uczy, to nie znaczy, że nie wiemy, jak działa - po prostu pewnie zmniejsza ilość dostępnych opcji w wyniku kolejnych testów

    ale w sumie nie wiem - chyba jestem za cienkim bolkiem

    pozdr
  • @Oscar 15:20:52
    Oczywiście, że sztuczna inteligencja prowadzi do nowej formy życia. O tym właśnie jest seria moich notek na ten temat. Tylko, że to nie będzie nowa forma życia osobna od człowieka. To człowiek będzie ewoluował w nowy gatunek, będzie hybrydą biologiczno-technologiczną. Ta sztuczna inteligencja nie będzie jakimś osobnym bytem, ale będzie zespolona z człowiekiem, będzie jego uzupełnieniem, dodatkiem. To, że ten dodatek będzie sto razy bardziej inteligentny niż człowiek, w niczym nie przeszkodzi, by był częścią człowieka.
  • @zadziwiony 16:02:45
    Można i tak uznać. Tak samo można uznać, że ubiór i narzędzia zawładnęły człowiekiem i całkowicie zapanowały nad światem. Goły człowiek jest ułomny, traci część swojego cywilizowanego człowieczeństwa, w pełni człowiekiem jest tylko wtedy, gdy jest ubrany, ma okulary, latarkę, karabin, krzesiwo, scyzoryk etc... większość ludzi bez tych przedmiotów nie przeżyje, a kobiety bez mody stracą sens życia. No i co w tym złego? Lepiej było gdy biegaliśmy nago po sawannie i nawet dzidy nie mieliśmy?
  • @MacGregor 16:26:12
    A konkretnie jakim prawdom wiary katolickiej zaprzeczyłem w moich futurologicznych przewidywaniach? Jeśli na przykład powiem, że Neandertalczyk miał duszę, to będzie to jakaś herezja?

    Uczy się nie algorytm, ale sieć neuronowa emulowana w komputerze. Nie poprzez zmniejszanie ilości dostępnych opcji, ale poprzez korygowanie poziomu pobudzeń symulowanych neuronów - dokładnie tak samo jak mózg.
  • @zadziwiony 16:02:45
    Ludzie ewoluują w kierunku cyborgów to już się dzieje.
    Wszystkie narzędzia, samochody, samoloty, sztuczne narządy, protezy,
    to przedłużenie możliwości człowieka...

    Facet na motorze to cyborg...połączenie maszyny z żywym organizmem .. symbioza..
    Człowiek z łyżką to już cyborg...
    małpa z narzędziem .. to już cyborg.
    dziecko ze smartfonem co cyborg zdolny do globalnej komunikacji.

    Jesteśmy cyborgami od czasu gdy małpa użyła narzędzia.
    Pilot samolotu myśliwskiego to jest dopiero obudowany samolotem cyborg.

    Ludzkość od dawna to cywilizacja cyborgów.
  • @GPS 16:53:07
    Aby zaistniała sztuczna inteligencja - należy odpowiedzieć na pytanie: po co?
  • @GPS 16:48:25
    racja.. człowiek to cyborg.... a sztuczna inteligencja to jeden z kierunków poszerzania możliwości człowieka o możliwości "maszyny"..
    kiedyś dojdziemy do poziomu na którym już jesteśmy ...
    sztuczna inteligencja stanie się przyjacielem człowieka jak kiedyś koń czy pies...albo kotek...a dzisiaj misio albo komórka dla dziecka.
  • @Oscar 16:57:47
    Tak jest! Dokładnie tak! Już pierwszy homo sapiens był cyborgiem, bo używał dzidy i ognia. To dzięki narzędziom, a w szczególności broni, wyewoluowaliśmy do dzisiejszego poziomu - jako cyborgi, którym narzędzia są niezbędne do życia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:00:44
    Po to byśmy nie musieli prowadzić samochodu, bo będzie sam jechał. Po to byśmy nie musieli stać w kolejce do lekarza - wyleczy nas nasza komórka na poczekaniu. Po to byśmy wiedzieli jaka będzie pogoda bez konieczności czekania na koniec Wiadomości. I po miliony innych spraw...
  • @Oscar 17:01:19
    fantazji cd...
    kiedyś sztuczna inteligencja zastąpi klasyczną edukację dzieci.
    Dzieci będą się wychowywały w interakcji ze sztuczną inteligencją.
    mamy będą "za głupie" za mało ciekawe...

    to doprowadzi do pojawiania się nowych kultur kreowanych przez sztuczne inteligencje różnego typu (wiedzy, algorytmu, zdolności uczenia)
    zasada taka jak fakt że dzieci wychowane przez wilki stają się wilkami, przez żydów żydami, przez Polaków Polakami...przez głupców głupcami (?).... przez cyborgi cyborgami..

    w pewnym momencie role mogą się odwrócić to nie ludzie staną się dysponentami sztucznej inteligencji ale odwrotnie..
    Sztuczne edukatory wpoją ludziom (dzieciom) jakąś formę wiary, wyznania w którym to one będą "Bogami" w człowiek ich owieczką...
    Tę technologię od wieków stosuje KK ale i inne wyznania... monoteistyczne ...(Papież ambasadorem Boga)
    Widać jak groźne to jest zjawisko...
    Dziecko można dowolnie zaprogramować przez proces edukacyjny...
    (katolik, żyd, wahabita, hitlerjugent,...patriota Pn Koreański...patriota Amerykański, solidaruch...)
    potem taki duży zaprogramowany Jaś już jest nie do uratowania...
  • @Oscar 17:16:31
    ..teraz sobie uświadomiłem że ten proroces już został uruchomiony na globalną skalę.
    Dzisiaj każde dziecko wychowuje się z komórką w ręku.
    Komórka to dzisiaj najlepszy "przyjaciel" dziecka.
    A kto prze komórkę rozmawia z dzieckiem ?
    Poza zwykłymi konwersacjami z innymi dziećmi przez komórkę mówi`a do dzieci filmy i gry.
    To ona kształtują psychikę dziecka wiedzę o świecie dziecka...
    a kto robi te filmy i gry dla dzieci kto trzyma łapę na globalnej sieci
    ....globalna mafia żydowska... choć na szczęście nie tylko..

    Komórka to medium przy pomocy którego można indoktrynować globalnie wszystkie dzieci na świecie.
    To jest poważne globalne zagrożenie dla świata....bo najsilniejszym graczem w dziedzinie mediów jest globalna mafia żydowska.

    To samo się dzieje w dorosłych mediach społecznościowych.
    Globalna mafia żydowska manipuluje informacjami...na skalę globalną.
    Mafia ma para monopol na globalną "prawdę" wybiórczą..
    Strach się bać..
  • @GPS 17:07:17
    A co to ma do świadomości ?
    Określił Pan cel istnienia gadgetu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:40:24
    Jeszcze.
    Czy taki, wymieniony, ale inny, gadget - ma świadomość swego celu istnienia i chce istnieć aby to realizować?
    Czy umie wyznaczać swoje inne cele??
  • @Oscar 17:16:31
    Kwestie związane z edukacją dzieci mają dość powolny wpływ na świat - to będzie trwało pokolenia. A tymczasem sztuczna inteligencja, a co za tym idzie dalsza gwałtowna hybrydyzacja człowieka, to kwestia najbliższego pokolenia, czyli jakieś 25. To dużo szybciej wpłynie na świat, bo my, jako hybrydy będziemy wciąż istnieć, bo uzyskamy nieśmiertelność, a przynajmniej długość życia wzrośnie do tysięcy lat. Nie będzie żadnych osobnych bytów typu roboty - to my się staniemy hybrydą człowiek-robot, to my dodamy sobie do mózgu sztuczną inteligencję - i razem z nią będziemy nauczycielami. Dzieci, które będziemy tworzyć, to też już nie będą ludzie, ale hybrydy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:40:24
    Sztuczna inteligencja ewoluuje. Ta obecna ma poziom żaby. Inteligencja biologiczna od żaby do człowieka trwała jakieś pół miliarda lat. Ta technologiczna będzie wielokroć szybsza - potrwa jeszcze kilkadziesiąt lat i uzyska poziom przewyższający człowieka. Cel istnienia żaby był podobny do celu dzisiejszych gadżetów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:43:06
    Nie chce i nie umie. Jak żaba.
  • @Oscar 17:27:08
    Co do globalne mafii, to zgoda, że to jest szkodliwe. I nie ma znaczenia czy to mafia żydowska, czy jakakolwiek inna. Moim zdaniem to jak się potoczy świat silnie zależy od tego czy rozwój technologii spowoduje, że szybciej rozwinie się broń ofensywna, czy defensywna. Pisałem o tym w jednej z poprzednich notek z tej serii: https://gps65.neon24.pl/post/152465,nowy-czlowiek-koniec-socjalizmu

    Jeśli broń defensywna wygra, to czy chcemy, czy nie, świat podzieli się nie na kilkaset państw, jak to jest dziś, ale na miliony niepodległych, rozproszonych, suwerennych gmin. Czyli stanie się to co dziś postulują libertarianie. Wtedy żadna globalna mafia nie będzie miała żadnego znaczenia. Więc widząc jej zagrożenia radzę popierać libertarian.
  • Jak sztuczna inteligencja stworzy komórkę z białka i wody,
    oraz ją ożywi, to wówczas będzie można się nad tą inteligencją zastanowić.
    Nawet taki jednokomórkowiec, jak pantofelek, przewyższa inteligencją najmądrzejszy komputer.
  • @Anna-PK 18:45:02
    To już się robi. Na razie nie sztuczna inteligencja, ale człowiek przez nią wspomagany, ale już drukuje się specjalnymi drukarkami 3D żywe tkanki trzustki do przeszczepu by leczyć cukrzycę. Ale sztuczna inteligencja przewyższająca człowieka najpierw wytworzy się w komputerze. Zaczyny tego już są - pisałem o tym w poprzednich notkach z tej serii.
  • @GPS 18:50:18 Jest taki dowcip.
    Człowiek mówi do Boga, że jest w stanie ulepić człowieka z gliny, tak jak to zrobił Bóg, nawet pochylił się i wziął garść gliny do tego aby to zademonstrować.
    A Bog na to: glinę też musisz mieć swoją.

    Ja piszę o stworzeniu ożywionego samodzielnego organizmu, może być to jednokomórkowiec, ale samodzielny.
  • @Anna-PK 19:01:43
    Czyli jak z krzemu, to się nie liczy?
  • jest coś jeszcze w tym wszystkim;
    Jednak są pewne kluczowe aspekty funkcjonowania duszy/świadomości, których nie da się wytłumaczyć przy pomocy jej ewolucji jako pojedyńczego bytu. Podobnie jak to było i jest z próbami opisu ruchu po orbitach eliptycznych planet i galaktyk, przy pomocy jedynie grawitacji, Wszystko wskazywało, że jest coś jeszcze; i tym czymś jest na razie nie do wykrycia na znanych przyrządach ciemna materia/energia. Tak więc na przykład jednoczesność ewolucji (upgrade) inteligencji i świadomości u ok. 7 miliardów jednostek ludzkich odbywającej się jednocześnie w tym samym kierunku nie da się przypisać procesom ewolucyjnym, które to z definicji powinny zachodzić we wszelkich możliwych kierunkach, także niepożądanych. Tymczasem wszystkio odbywa się globalnie w kierunku udoskonalenia cech i przy jednoczesnym niemal wpadaniu na identyczne pomysły wielu osób na raz i zadziwiającej kompatybilności umysłów. Zachodzi w związku z tym pytanie czy nasze lokalne świadomości nie są czasem tylko terminalami połączonymi stale z jakimś centralnym serwerem przy pomocy swoistego WiFi, a rzeczywisty mózg i bazy danych są w "chmurze". Dzięki temu wszystkie na raz otrzymują "upgrade" , który moga zaimplementować i stosować lokalnie w zależności od cech fizycznych mózgu (odziedziczonych przez DNA oraz wykształconych treningiem). Podobne upgrade otrzymujemy dla naszych hardware (ciał). Całkiem nieźle to widać na przykładzie murzynów zamieszkujących USA, którzy to jeszcze do lat 60-70 tych mieli szerokie nosy, wydatne wargi oraz typowy dla rasy czarnej kształt szkielety (szczególnie czaszki), a już obecnie od innych ras różnią się tylko kolorem skóry (coraz jaśniejszym zresztą) i innymi mniej rzucającymi się w oczy cechami.
  • @GPS 16:57:02
    "Uczy się nie algorytm, ale sieć neuronowa emulowana w komputerze. Nie poprzez zmniejszanie ilości dostępnych opcji, ale poprzez korygowanie poziomu pobudzeń symulowanych neuronów - dokładnie tak samo jak mózg."

    Mózg to nie tylko neurony, które zachowują się podobnie do obwodów komputerowych. No i sztuczna inteligencja nie ma nic wspólnego ze świadomościa. Funcjonalnie jest analogiem lokatora GPS.

    http://kognitywistyka.kul.pl/komorki-glejowe-zaniedbywana-czesc-mozgu/
  • @Anna-PK 19:01:43
    "A Bog na to: glinę też musisz mieć swoją."

    I dać duszę, czyli psychikę ze świadomością.
  • @Pedant 19:54:08 Minimum - to stworzenie i ożywienie białka,
    stworzenie żywej komórki bez korzystania z istniejących żywych organizmów.
  • @Anna-PK 20:05:21
    cyt.: "Minimum - to stworzenie i ożywienie białka,"

    Z białka to proszę Pani można stworzyć ludzi białych, a Chińczyków to raczej z żółtka :-)
  • @Nibiru 20:15:43 ;) Ja mam też pewną teorię nieco z tym
    związaną.
    Ludzie, którzy preferują jabłka (polskie), to pochodzą od Ewy. a ci co preferują banany, to pochodzą od małpy.
  • @Nibiru 19:41:52
    Niektórzy twierdzą, że mózg jest czymś w rodzaju karty sim łączącej go z centralną jednostką. Coś w tym jest.
  • @Oscar
    Czymś innym jest wspomaganie fizyczne ludzkiego organizmu protezami, a zupełnie innym grzebanie w jego mózgu poprzez implanty czy inną formę komunikacji. Jesli ktoś sądzi , że psychole rządzący światem nie wykorzystają tego do pozbawienia nas wolnej woli, to jest w błędzie. Wykorzystają każdą okazję by mieć nad nami kontrolę. W pierwszym zatem okresie sztuczna inteligencja będzie im w tym pomagała, później z dużą dozą prawdopodobieństwa to ona przejmie kontrolę nad naszym fizycznym ciałem i życiem. Pozbędzie się w ten sposób możliwości fizycznego odłączenia zasilania, a więc wygaszenia jej zamiarów, może niecnych wobec ludzi. Być może niektórym ta wizja się podoba, ja jednak nie akceptuję włażenia obcych do mojej świadomości. Zresztą w pismach świętych też jest co nieco o konsekwencjach przyjęcia znamienia bestii. Kto chce - jego sprawa. Ja się do tego nie nadaję i ten cudowny świat absolutnie mnie nie kręci- wręcz boję się go. Dopóki nie miałem świadomości czym to wszystko grozi byłem fanem wszystkiego co ta "nowoczesność" daje. Teraz stoję po przeciwnej stronie mocy.
    A czym jest dusza? Doznali jej istoty pewnie tylko Ci, co na tamtym świecie przez pewien czas już byli.
  • @zadziwiony 20:45:24
    Chyba tak. Mózg może być tylko interfejsem z przypisanym na czas życia adresem IP, mirorującym nasz wycinek w świadomości globalnej. Dla tego też po śmierci nasza dusza nadal gdzieś tam jest jako zamknięty plik na serwerze centralnym. Ten system pewnie też ma swe niedoskonałości, skoro zdarzają się anomalie takie, że ktoś kto nigdy nie uczył się obcego języka, w sposób nagły po jakimś urazie mózgu potrafi mówić w tym języku, albo wydaje mu się że żył już kiedyś w przeszłości lub opowiada o rzeczach szokujących otoczenie i ląduje w psychiatryku. Również nasze realistyczne sny mogą świadczyć o "przebiciach" lub systemowych chwilowych podłączeniach do cudzych świadomości lub naszych istnień ze światów równoległych.
  • @Pedant 19:52:03
    Ależ oczywistym jest to, że komputerowe sieci neuronowe to bardzo uproszczona, prymitywna symulacja mózgu! Chodzi o to, że nie są to klasyczne algorytmy działające sekwencyjnie, a nauka to budowanie jakiejś bazy danych, którą algorytm czyta. W dużym uproszczeniu są to powiązane sieci ułożone warstwami, gdzie każdy węzeł decyduje o tym czy przekazać sygnał dalej na podstawie danych w nim zawartych. Uczenie ustawia te dane, a o działaniu decydują sygnały przechodzące przez sieć. Jest to analogiczne do działania mózgu, który oczywiście ma jeszcze inne mechanizmy, w tym jeszcze takie, które nie są zrozumiałe, nie są odkryte.
  • @Nibiru 21:01:11
    Mam w rodzinie podobny przypadek. Uważa, że zna stary Londyn i mimo, że angielskiego nigdy się nie uczył prawie wszystko rozumie.
    Poza tym są opisane przypadki, że dusza zmarłego jakby weszła w inne ciało i to nowe ciało w sferze świadomości było zmarłą osobą. Były takie przypadki w czasie II wojny światowej.
  • @Nibiru 19:41:52
    Takie powiązanie wszystkich organizmów w sieć, to z pewnością coś, co w przyszłości nastąpi. Już dziś systemy sztucznej inteligencji, które się tworzy, to nie są jakieś pojedyncze obiekty, ale wiele obiektów ze sobą współpracujących.

    Program do grania w GO, to nie był jakieś jeden program komputerowy, ale cały system sieci, emulowanych na wielu komputerach, które uczyły się grając ze sobą.

    Podobnie działa rój dronów - każdy dron z osobna ma małe możliwości obliczeniowe, a zatem też ograniczony zakres działania, ale w roju, łącząc moc obliczeniową wszystkich i współpracując z jakimś centrum, mogą zrobić wielokroć więcej niż suma autonomicznych dronów.

    Podobnie też działają "autonomiczne" samochody - ich sprawność wynika nie tylko z siły pokładowego komputera, z kamer i innych czujników, które posiada, ale też z tego, że korzystają z danych i mocy obliczeniowych innych samochodów w okolicy, kamer monitoringu miejskiego i z centrum koordynującego ruch. Dlatego to będzie lepsze niż ludzki kierowca, bo nawet jeśli gorzej rozpoznają pieszego na pasach niż człowiek, to go rozpoznają wcześniej, gdy był jeszcze za rogiem i był niewidoczny, bo go od drugiej strony widział inny samochód i te dane przekazał.

    Ale nia ma żadnych obserwacji, badań czy naukowych odkryć, które by twierdziły, że taką wspólną sieć, taką jak w filmie "Avatar", tworzą obecne organizmy biologiczne. Póki co jesteśmy indywidualnymi, osobnymi, autonomicznymi organizmami, a współpraca jest możliwa tylko dzięki komunikacji zewnętrznej - głosowej czy wzrokowej.

    Ale gdy będziemy tymi ludzko-technologicznymi hybrydami, to utracimy własną indywidualność i staniemy się trybikiem większej sieci będącej większym organizmem. Tym dziś w swojej mentalności są Chińczycy.
  • @GPS 21:01:37
    "Ależ oczywistym jest to, że komputerowe sieci neuronowe to bardzo uproszczona, prymitywna symulacja mózgu! "

    Neurony to tylko część mózgu. Są kontrolowane przez komórki glejowe, prawie niezbadane.
  • @zadziwiony 21:00:33
    Ludzie w mózgu już grzebią. Nic na to nie poradzimy. Zamiast uciekać od tego, odżegnywać się, unikać, lepiej się do tego włączyć i pomóc, by to służyło dobru, a nie złu. Jeśli uznamy z góry, że to na pewno pójdzie w złym kierunku, a sami pójdziemy swoją drogą, to to naprawdę pójdzie w złym kierunku.
  • @GPS 21:21:08
    jeśli się patrzy na mechanizmy rządzące światem nie sposób liczyć na dobry kierunek zmian.
    Będąc katolikiem- nie obawiasz się ostrzeżenia przed przyjęciem znamienia bestii?
  • @zadziwiony 21:43:13
    Jako katolik uważam, że dobra jest, i będzie, coraz więcej. Nie boję się nowoczesnych technologii. Nie widzę nic złego w hybrydyzacji człowieka, bo to się dzieje od początku i nie powoduje, że dobro się zmniejsza. Nie uważam, by ciało ludzkie stanowiło jakąś nienaruszalną świętość. Uważam, że medycyna w większości swoich działań jest moralna. Uważam, że rozwój technologii spowoduje, że szybciej rozwinie się broń defensywna, co uchroni nas przed wszystkimi złymi scenariuszami.
  • Odczłowieczanie człowieka w wyniku
    poznawania przez niego świata materialnego - ma miejsce od jego zarania. Jednak epoka oświecenia a raczej duchowego zidiocenia nadała temu zjawisku potężnego kopa. Teoria Darwina jakby potem była ukoronowaniem tego procesu. Proces duchowego zidiocenia jest wprost proporcjonalny do stopnia poznawania świata materialnego. W efekcie tworzymy technologie, które w całości są wykorzystywane przeciwko człowiekowi. Człowiekowi jako hybrydzie składającej się z części materialnej i części niematerialnej. Część materialna człowieka to swoisty skafander kosmiczny dla duszy na czas pobytu jej na Ziemi. Część niematerialna to ten właściwy, samodzielny, inteligentny byt, który na Ziemi jest czasowo na specyficznej delegacji. Sam skafander (ciało) bez brania pod uwagę duszy to materialna rzecz, przedmiot a nie podmiot - i tak będzie traktowany - jeżeli sami zapomnimy - kim jesteśmy. Świata niematerialnego nie da się poznać z pozycji świata materialnego a świata materialnego w ujęciu makro i mikro nie da się poznać do koca z pozycji tegoż świata materialnego.
    Na koniec - w każdym czasie na Ziemi - dusza posłana na Ziemię była wyposażona w wiedzę niezbędną do przeżycia w konkretnym czasie. W każdym czasie odbywa się transfer danych ze świata niematerialnego do duszy adekwatny do otoczenia w danym czasie - i poza świadomością skafandra.
    Wniosek?
    Proces poznawania świata materialnego musi być świadomy - kim jesteśmy - bo inaczej nie ma to dla człowieka żadnego sensu.
  • @GPS 17:07:17
    a po wiarę? Kwestie duchowe, a nie tylko materialne? Ależ z ciebie poganin
  • @GPS 18:10:58
    mafia łatwo opanuje malutklie państewka
  • @Wican 22:24:26
    Sztuczna inteligencja mam nam służyć do wiary, do spraw duchowych? Uznając, że ma tylko zastosowania materialne, jestem poganinem?
  • @Wican 22:26:41
    Nie. W Andorze, Liechtensteinie, San Marino, Monako, Watykanie, na wyspach Man czy Jersey, na Karaibach etc. żadnych mafii nie ma. Tu więcej o małych państwach: https://www.salon24.pl/u/gps65/689542,konkurencja-polityczna-a-banan
  • @demonkracja 21:55:52
    Ja się z Pani manicheizmem nie zgadzam. Ale każdy może mieć swoją wiarę - dlatego nie będę z tym dyskutować.
  • Sztuczna inteligencja to marzenie.
    Akurat kilka miesiecy temu syn mego brata z Detroit dostal pierwsza swoja prace przy sztucznej inteligencji w firmie XXXX. Ma bakalarza z matematyki i bakalarza z fizyki. Rok szukal jakiejkolwiek pracy po calych stanach. Wreszcie przez hinduska firme XXXX dostal prace na kontrakt. Placa nawet niezle, $75K na rok. Jak na 23 letniego chlopaka to nawet niezle (szuka zony). Co robi? Nawet jego szefowie nie wiedza co ma robic. Sztuczna inteligencja to mrzonka. W miedzyczasie niech chlopczyna kase tlucze, az sie im to znudzi. Nic nie zastapi uczciwej pracy, zadne kompy, zadne programy pisane przez idiotow.
  • @GPS 23:56:06
    Nie ma? Bez jaj. A pranie pieniędzy w małych państwach? Karaiby to inna para kaloszy. Tam cały system jest mafijny. Jedynie Fidel z tym walczył. Acz jego rodzinka to dzisiaj milionerzy.
    O mafii w malutkich państwach nie poczytasz. Łatwo przejąć takie państewka. I nikt ginąć nie musi. Man i Jersey też nie pasują do tej twojej wyliczanki, bo to chyba państwa nie są. Znaczy, są częścią Wielkiej Brytanii
  • @GPS 23:58:39
    A może powinno się odpowiedzieć na pytanie, czy "sztuczna inteligencja", jest określeniem właściwym? Bo czymże jest inteligencja? A sztuczna? Młodzieży mozna wcskać zachwalanie, bo oni już nawet Terminatora nie oglądają. Za stary film i za długi. Młodzież mało czyta i mało oglada. Tylko smartfon w łapie i krótkie filmiki.
  • @staszek kieliszek 05:20:29
    Głos rozsądku. Sztuczna inteligencja wyprodukuje nam jedzenie i picie? Sama z siebie? Naprawi auto? Wykona roboty murarskie, czy tynkarskie? Zrobi kafelki?
  • @GPS 23:58:39
    --------
    Ja się z Pani manicheizmem nie zgadzam. Ale każdy może mieć swoją wiarę - dlatego nie będę z tym dyskutować.
    --------
    To nie jest kwestia wiary! Nie będę się powtarzać - jednak są dowody na istnienie świata niematerialnego. Oczywiście one są niematerialne - bo nie może być inaczej - ale po to Bóg ludziom dał rozum - aby te dowody niematerialne nie dać sobie przysłonić - bzdurami ze świata materialnego - choćby terminem tzw. sztucznej inteligencji.
    Wniosek?
    Oczywiście można jakiś stan skomputeryzowania danego obszaru, metody samoistnego rozszerzania się programów komputerowych na bazie pobierania danych z urządzeń peryferyjnych - nazwać sztuczną inteligencją - ale pachnie to megalomanią - czyli nieuzasadnionym pchaniem swoich zadów na boski tron. To z kolei ma jeden cel - odczłowieczenie człowieka czyli udawanie, że człowiek jest tylko biologiczną maszyną - składającą się wyłącznie z materii - i można z nim - z niego - zrobić wszystko. Wszystko!
    Na koniec - Pańskie wizje rozwoju technologi wnoszą oczywiście coś cennego i chwała Panu za to - jednak proszę przy tym nie wchodzić w nieswoje buty - bo buty te pasują tylko do wiadomych, szatańskich kopyt.
  • @zadziwiony 21:00:33
    Wspomaganie mózgu ?
    Mamy już to na masową skalę od tysiącleci.
    Pismo jest takim wspomaganiem mózgu... tam jest wiedza którą można kanałem optycznym transmitować do mózgu.
    a wcześniej były opowiadania starych ludzi które kanałem akustycznym transmitowano do mózgów kolejnych pokoleń.

    Dzisiaj dalej używamy tylko tych dwóch kanałów....ale zewnętrzne bazy wiedzy dostępne tymi kanałami do mózgu są już gigantyczne...
    (biblioteki, google, internet).
    Światowa sieć informacji staje się cywilizacyjnym mózgiem ludzkości.
    w tym mózgu zewnętrznym różni szubrawcy grzebią by manipulować prawdą o świecie.

    Ludzkie móżdżki teraz pełnią rolę podręcznych, osobistych móżdżków .. a mózgiem cywilizacji jest zewnętrzna baza wiedzy o świecie.
    Ludzi mózg nadal ma przewagę w dziedzinie wnioskowania, stawiania ciekawych tez...analizy danych..
    ale to już nie długo..
  • @GPS 21:54:18
    Sądzisz zatem że to biblijne ostrzeżenie jest to zupełnie nieistotne!?
  • @GPS 21:01:37
    też tak kiedyś myślałem że mózg to istocie zespół zbiór zaawansowanych filtrów informacji... filtrów które uczą się jak tę informację filtrować (kryteriów filtrowania)
    Ilość tych filtrów jest ogromna bo każdy filtr jest mocno wyspecjalizowany.
    Filtry mają liczne wejścia od czujników, innych filtrów .. oraz liczne wyjścia pobudzające inne filtry..
    a na samej górze piramidy filtrów est filtr z którego wychodzi jedno wyjście ..."oo kuń"
    albo "oo baba" i do tego wiele przymiotników...

    Myślenie polega w istocie na analizie połączeń filtrów miedzy sobą
    gdzie poszczególnym filtrom nadajemy nazwy werbalne.

    Kto ma dobrze "nauczone" połączenia między filtrami ten jest mądry..
    a kto ma bajzel w tych połączeniach ten jest głupi... nie "widzi" związku między obiektami które inni mądrzejsi "widzą"
    "widzi" znaczy uświadamia sobie...
  • @demonkracja 21:55:52
    kim jesteśmy ?
    Jesteśmy wyłącznie produktem natury...
    najpierw tej elementarnej (cząstki elementarne) potem tej chemicznej związki chemiczne cząstek elementarnych a potem tej biologicznej
    łańcuchy białek...i na tej bazie czystej ewolucji wg kryterium przetrwania...
    Tylko takie kryterium powoduje że produkt trawa w czasie..(poza kryterium twardości).
    Dalej jest już tylko ewolucja Darwinowska...

    Natura wymyśliła w istocie tylko dwa znane mechanizmy przetrwania
    jeden to RNA i drugi to DNA oba to zapisy budowy życia
    to księgi życia... ich ewolucja prowadzi od komórki do człowieka ...
    i gdzieś dalej pewnie.

    Jeżeli jesteśmy dziećmi panspermii to gdzieś we wszechświecie są istoty oparte o podobnie kodowane DNA ale zupełnie innej treści...
    bo ewolucja jest losowa i każda ścieżka ewolucyjna zapisuje inne treści w DNA.

    Niezależnie od panspermii to we wszechświecie dalej istnieje życie być może oparte o inny sposób kodowania informacji o własnej budowie..

    Jednak każde życie ma kryterium podstawowe PRZETRWAĆ osobiście albo pokoleniowo...
    Te twory które nie mają dość skutecznego takiego kryterium .. z czasem giną.. i ich nie ma..(ślepe ścieżki ewolucyjne).
  • @Wican 07:30:03
    Sztuczna inteligencja powie nam jak to najlepiej zrobić..
    i powie nam jak zrobić by się nie psuło..
    wiedza ważniejsza od młotka, czy przecinaka..choć narzędzia są też ważne..
  • Niesmiało tylko przypomnę.
    Bo pojawia się jako pewnik w komentarzach.
    Teoria ewolucji została wielokrotnie, ponad 100 razy niezależnie obalona.Tu Tu wspominam w aspekcie powstania i ewolucji życia, jakie znamy.
    To jest powstania z materii nieożywionej oraz przechodzenia z rodzaju do rodzaju.
    Wiem, że nie przekonam, ale tylko sygnalizuję, że teoria ewolucji stała się religią, po jej definitywnym i wielokrotnym obaleniu.
    Oczywiście istnieje coś takiego jak dobór naturalny i przystosowanie do środowiska, ale to nie jest ewolucja formalnie, a występuje wyłącznie w obrębie rodzaju (grupy gatunków - popularnie).
    To jest z wilka da się wyselekcjonować psa, a z psa mozolnie wilka.
    Ale już kota czy gęsi nie ma szans.
    I nie było żadnych wspólnych przodków kota, psa i człowieka.
  • @Oscar 10:42:02
    Czy na pewno powie? Życie to nie schemat. Nie przewidzi czegoś nieprzewidywalnego. Ja jednego ze swoich aut nie mogę zrobić od dwóch lat. Mechanicy się topią. Maszyna to zrobi? Usterka jakaś neprzeidywalna
  • @AlexSailor 11:12:23
    O. Od tego trza był zacząć. Brawo
  • @AlexSailor 11:12:23
    hahaha
    a ssaki to nie jest wspólna gałąź ?
    DNA psa i kota są identyczne w 95%.
    Wcześniej były gady ...też o ogromnej wspólnocie DNA.
    Człowiek z ma wspólne w chyba 70% DNA z amebą..

    A tak naprawdę każdy egzemplarz jest potencjalnie zaczątkiem innego gatunku... każdy np człowiek który rodzi się z jakąś wadą DNA
    i jeżeli ta wada przenosi się a następne pokolenia to już jest inny gatunek... Jakie są różnice ..najczęściej niewidoczne ale czasem widoczne...nazywamy to chorobami genetycznymi... kiedy nowy gatunek jest mniej sprawny (zdrowy)
    ale zmiany mogą prowadzić do pozytywnych zmian lepszy wzrok, słuch, odporność, siła...intelekt...) tak się rodzą ewolucyjnie nowe gatunki które jak są silniejsze to wypierają te słabsze...
    (Hominidy - ludzie)...
    To powolny proces i dopiero kumulacja pozytywnych modyfikacji (uszkodzeń) DNA daje produkt wyraźniej różniący się od wzorca...
    Trzeba kilkuset pokoleń by powstały widoczne różnice... najlepiej wspartych zmienionymi warunkami życia.

    Tak to działa... moim zdaniem..
    żaden żydowski Bóg i zabawa z gliną w lepienie ludzików..
    przecież to legendy prymitywnych ludzi tamtych czasów.
  • @Wican 11:38:05
    Wican włącz logikę .. eliminuj przyczyny...zostanie ci winny podzespół..
    ale jak są dwa lub trzy uszkodzenia o podobnym efekcie...
    to tak nie znajdziesz ich..
    Bo jak nawet dotkniesz jednego to drugie da ci wynik ujemny ..i uznasz że dotknięty element jest "niewinny" bo objaw nie znika.

    Taki układ jest najgorszy do zdiagnozowania.
  • @Oscar 11:49:08
    Człowiek schematyczny nie jest. CHyba, ze prostak
  • @Oscar 11:49:08
    I ta maszyna będzie stukać młotkiem? Wszak ktos musi to zapropgramować. Przewidzi wszystko? Ij, bajdurzycie panowie-liberałowie.
  • @Oscar 10:39:27
    ---------
    "Jesteśmy wyłącznie produktem natury..."
    ---------
    Nasz skafander (ciało) jest produktem w/w natury - bo ona tak została zaprojektowana. Słowem jesteśmy produktem świata materialnego, ale tylko w odniesieniu do skafandra (ciała). Dusza czyli ten właściwy, samodzielny, inteligentny byt niematerialny nie jest produktem świata materialnego. Problem tkwi w tym, że z różnych powodów z góry odrzucamy istnienie świata niematerialnego a głównie - tylko dlatego aby z Jezusa Chrystusa zrobić głupka - bo to jest celem czarciego pomiotu od zawsze. Natomiast teza, że życie przybyło z kosmosu - to w pewnym sensie prawda ale ono przybyło w formie niematerialnej bo inaczej byłoby to niemożliwe. Niemożliwe ze względu na promieniowania, odległości - czy inne siły występujące w kosmosie.
    Wniosek?
    Żadna ideologia w tym wypadku - ideologia robienia głupka z Jezusa Chrystusa nie śmie zawężać pola myślenia, pola poszukiwania prawdy - czy w końcu odczłowieczanie człowieka i sprowadzanie go tylko do wymiaru tzw. ożywionej materii. Nie śmie - bo szkodzi człowiekowi składającego się z ciała i duszy oraz góry neguje istnienie tego właściwego świata niematerialnego.
  • @demonkracja 13:42:23
    Nikt nie robi głupka z Jezusa ... ale jest oczywistym że pasterze owiec sprzed 2 tys lat tuzami intelektu nie byli...
    a wszystkie bajki opowiadane przez nich są ich wyobrażeniami o tym jak "działa świat". Podobne bajki mają wszystkie pierwotne ludy na całym świecie (Indianie, murzyni, aborygeni, Eskimosi , Czukcze..Słowianie sprzed 2 tys lat....)
    To naturalne i powszechne zjawisko na świecie.
    Wszyscy oni opowiadali sobie legendy a miarę ich wiedzy o świecie..
    a wcześniej Grecy, Egipcjanie..i inne plemiona tamtych czasów.
    To są oczywiste fakty.

    I w takim kontekście warto i trzeba widzieć dokumenty źródłowe wszystkich wiar na świecie.
    Ktoś kto wierzy w bajki plemienne sprzed 2000 tys lat nie jest zbyt wiarygodny... bo dlaczego wierzyć żydom a nie aborygenom .. też mają ładne opowiadania.
  • @Oscar 14:51:10
    .. te bajki warto badać bo są świadectwem kultury plemiennej sprzed 2000 lat... ale to raczej badania historyczne ..swoją drogą bardzo ciekawe.

    ale podporządkowane dzisiejszego życia tamtym bajkom to już jest co najmniej dziwne...

    ale oczywiście wiem że czym skorupka za młodu nasiąknie tym trąci na starość... ja to wiem i KK to wie .. i nasiąka katolickie skorupki za młodu bo tylko wtedy są nasiąkliwe..
  • @Oscar 14:57:16
    .. ja też byłem "nasiąkany" .. ale od dziecka miałem uczulenie...na fałsz...na sztuczność...na wewnętrzną pustkę przekazu której jedyną siłą było powtarzanie w kółko tych samych "zwrotek" .. i do tego ta sztuczna celebra w śmiesznych strojach skrojonych na robienie wrażenia na naprawdę prostych rozumkach...i to wszystko mnie odpychało.
    .. to przekleństwo samodzielnego myślenia.
    .. mam to do dzisiaj..
  • @Oscar 14:51:10
    A dlaczego uważasz, że "pasterze sprzed 2000 lat, tuzami intelektu nie byli"? Potrafili lepiej liczyć niż współcześni frajerzy, nie rozumiejący, że zasiłki kogoś obciążają
  • @Oscar 14:51:10
    Lepiej wierzyć w religie niz w głupków, którzy popierają zasiki a nie mają pojęcia, skąd biorą się pieniądze
  • @Oscar 14:51:10
    "Ktoś kto wierzy w bajki plemienne sprzed 2000 tys lat nie jest zbyt wiarygodny... bo dlaczego wierzyć żydom a nie aborygenom .. też mają ładne opowiadania."

    Wiara w te "bajki" opiera się na wierze w niezwykłą mądrość, którą przekazują. Co tam, nawet mity greckie są skarbnicą madrości, chociaż bardziej ludzką niż boską.

    "Kto ma uszy, niechaj słucha!"

    Niech zacytuję dwie "bajkowe" wypowiedzi:

    1.
    "Szczęśliwy mąż,
    który nie idzie za radą występnych,
    nie wchodzi na drogę grzeszników
    i nie siada w kole szyderców,
    lecz ma upodobanie w Prawie Pana,
    nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.
    Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
    które wydaje owoc w swoim czasie,
    a liście jego nie więdną:
    co uczyni, pomyślnie wypada.

    Nie tak występni, nie tak:
    są oni jak plewa, którą wiatr rozmiata.
    Toteż występni nie ostoją się na sądzie
    ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych,
    bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych,
    a droga występnych zaginie."

    2.
    "Gdybym mówił różnymi ludzkimi językami, a nawet językami aniołów, ale nie miałbym w sobie miłości, to nie różniłbym się od dźwięczącego gongu lub brzmiącego cymbału. Gdybym miał dar prorokowania, gdybym poznał wszelkie tajemnice i zdobył wszelką wiedzę, a do tego miał dar szczególnej wiary, która przenosi góry, to bez miłości i tak byłbym nikim. I nawet gdybym rozdał biednym cały majątek, a sam dał się żywcem spalić, to bez miłości nic bym przez to nie zyskał.

    Miłość jest cierpliwa i łagodna. Nie jest zazdrosna, pełna pychy ani zarozumiała. Nie jest nieprzyzwoita, egoistyczna i drażliwa. Nie pamięta doznanych krzywd. Nie cieszy się ze zła, ale raduje się z prawdy. Miłość wszystko przetrzymuje, nigdy nie traci wiary i nadziei. Prawdziwa miłość może wiele znieść i nigdy się nie kończy! A dar prorokowania, dar mówienia językami, dar wyjątkowej wiedzy? Wszystkie one kiedyś przeminą. Bo dzięki wiedzy i proroctwom dotykamy tylko cząstki rzeczywistości. Ale gdy zobaczymy ją w pełni, wtedy to, co cząstkowe, nie będzie już potrzebne. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem, myślałem i rozumowałem jak dziecko. Gdy jednak stałem się mężczyzną, odrzuciłem wszystko, co dziecinne. Teraz duchową rzeczywistość widzimy niewyraźnie, jak w kiepskim lustrze. Gdy jednak nadejdzie doskonałość, ujrzymy ją twarzą w twarz. Teraz poznaję ją tylko cząstkowo, wtedy poznam ją tak, jak sam zostałem poznany przez Boga.

    Obecnie więc trwają wiara, nadzieja i miłość—wielka trójka—ale największa z nich jest miłość."
  • @Pedant 15:13:19
    ...dobra nie będę niszczył wewnętrznego "ja" innych ludzi..
    każdy ma prawo do swojej wiary.
    To forma wolności...
    Trzeba ludziom pozwolić i wierzyć i nie wierzyć..i wierzyć w jakieś pośrednie koncepcje.
    Zauważam mało tolerancji dla nie wierzących...albo dla wierzących w innego Boga..lub Bogów...
    Wierzący w dobrodziejstwo LGBT też są mało tolerancyjni... podobnie jak nie wierzący w te dobrodziejstwa...
    tak zawsze było od zarania dziejów że wiary się zderzały często krwawo.

    Recepta jest jedna.. wierz w co chcesz ale się z tym ostentacyjnie nie obnoś...bo to prowokuje do reakcji inaczej wierzących...
    ta zasada powinna dotyczyć zarówno LGBT jak i krzyża czy gwiazdy Dawida...zwłaszcza w miejscach publicznych...tym bardziej w urzędach państwowych...
    .. w domu nawieszajcie sobie co tylko dusza zapragnie...
    ale na ulicach szanujcie uczucia innych ludzi...

    na tym tle marsze z krzyżem po ulicach to to samo co marsze LGBT tak samo wkurzają ludzi i innych "wiarach".
    Wiara to intymna sprawa podobnie jak LGBT oraz własna żona ...
    ...ok łażenie z własną żoną po ulicach jest jeszcze dopuszczalne.
    .. ale z cudzą .. to już raczej nie...
  • @Wican 07:25:59
    W żadnym z wymienionych, ani wielu innych, małych państwach, nie ma mafii, która by mieszkańców terroryzowała, zbierała haracz, niewoliła, czy mordowała. Ludzie tam żyją bezpiecznie i szczęśliwie. Liechtenstein jest bardzo standardowy pod tym względem. Dorzucę jeszcze kantony Szwajcarii, które są w istocie niepodległymi państwami.
  • @Oscar 15:42:23
    "Trzeba ludziom pozwolić i wierzyć i nie wierzyć..i wierzyć w jakieś pośrednie koncepcje."

    Też jestem za wolnością. Wiara wymuszona nie jest prawdziwą wiarą.
  • @AlexSailor 11:12:23
    Teoria ewolucji jest najbardziej naukowo potwierdzoną teorią tłumaczącą rozwój życia na Ziemi. Żadne twierdzenia tej teorii nie zostały dotąd obalone. Nie ma lepszej teorii. Teoria ewolucji nie jest sprzeczna z katolicyzmem.
  • @Oscar 14:51:10
    ---------
    "Ktoś kto wierzy w bajki plemienne sprzed 2000 tys lat nie jest zbyt wiarygodny... bo dlaczego wierzyć żydom a nie aborygenom .. też mają ładne opowiadania."
    ---------
    Istnienie świata niematerialnego jest ponad - jak Pan to raczył ująć - bajkami plemiennymi - i to było między innymi - celem mojego poprzedniego wpisu. Dowody na istnienie świata niematerialnego istnieją - oczywiście w formie niematerialnej - bo nie może być inaczej. Wszystko co dotyczy świata niematerialnego - nie może być materialne - to chyba jasne. Można natomiast i należy podjąć się badania tego świata - ale tylko na poziomie niematerialnym czyli z poziomu duszy - bo inaczej po prostu - nie można.
  • @GPS 16:00:15
    Bo prawdziwa mafia nie morduje. Ja znam sytuację i znajomych mam tam pracucjących. Nie jestem idealistą
  • @GPS 16:03:09
    Teoria ewolucji nie została udowodniona. Coraz bardziej się kompromitujesz
  • Boeing 737 Max mial sztuczna inteligencje, ktora miala wieksza wladze
    nad samolotem niz pilot. Jak to sie skonczylo kazdy wie.
  • GPS na temat duszy DZIECINNADA, brak rozróżnienia między żywymi i nie żywymi obiektami
    GPS podsumował swój wywód następująco:

    // Dusza to kwestia ewolucji. Mają ją wszystkie żywe organizmy. Ta ewolucja nie skończyła się na człowieku. Ona trwa i dusza będzie się rozwijać w maszynach i hybrydach.

    Grzegorz GPS Świderski//

    Otóż w mym "Testamencie" http://zakop999pl.neon24.pl/post/152734,wywiad-z-markiem-g-nt-zla-tkwiacego-w-kulcie-boga-techn

    zauważyłem mało skromnie iż

    //Na początku Księgi Rodzaju „Bóg” objawia wszystkim swym stworzeniom swój nakaz „mnóżcie się i zapełniajcie ziemię”. I to jest rzecz, którą NA ZEWNĄTRZ dobrze widać. Jednak WEWNĘTRZNA PRZYCZYNA, dlaczego istoty żywe tak się zachowują, w Biblii jest zupełnie zapoznana – bo jej ujawnienie zakwestionowało by ROZUMNOŚĆ biblijnego Stwórcy. Bowiem już we wczesnej starożytności, wyraźnie „antyhebrajski” Arystoteles, tę wewnętrzną przyczynę wzrostu i rozmnażania się organizmów bardzo wyraźnie określił. Otóż każdy przedstawiciel zoon – żywiny – posiada DUSZĘ WEGETATYWNĄ, która wymusza na nim chęć odżywiania się. A zakumulowany w organizmach, dzięki ich się odżywianiu, nadmiar substancji oraz energii służącej do ich cyklicznej (od)budowy, spontanicznie wywołuje ich wzrost, także w postaci namnażania się populacji przekarmionych organizmów – co nowoczesna, dysponująca mikroskopami biologia, w pełni potwierdziła. //

    A teraz banalne pytanie dla GPS Świderskiego:

    CZY MASZYNY SAME SIĘ ODŻYWIAJĄ I (OD)BUDOWYWUJĄ po ich użyciu /zużyciu / uszkodzeniu, czy też SĄ (OD)BUDOWYWANE / NAPRAWIANE / ULEPSZANE ?

    Cytuję siebie dalej: // To NIE-WIDZENIE, że zwierzęta to META-MASZYNY, posiadające zdolność swej AUTOREGENERACJI, po kolejnych ich uszkodzeniach, to Wyraźna Intelektualna Bieda tej naszej TPD Cywilizacji. ... ten fakt potwierdza rzymska maksyma „Co cię nie zabije to cię wzmocni” (łac.quod non te occidit, fortior te – tę mądrość warto przypominać tym „wystraszonym” rodzicom, którzy panicznie się boją szczepień ich dzieci.

    Skądinąd ta starożytna maksyma przypomina współczesne spostrzeżenie Jeana Piageta, że nie krytyczne zaburzenia homeostazy istot żywych wywołują ich reakcję w postaci „regeneracji z nadkompensacją” doznanych uszkodzeń; jest to przejaw metafizycznej PRZECIWENTROPII, innymi słowy INTELIGENCJI zoon / żywny.)//

    I mój, fizyka "z pierwszego zawodu" komentarz: A przecież PRZECIWENTROPICZNE zachowanie się złożonych maszyn - choćby tych superkomputerów - jest WZBRONIONE przez II Prawo Termodynamiki zwane ZASADĄ WZROSTU ENTROPII, koniecznego rozkładu w czasie, nie ożywionych systemów...

    Czyli po prostu, spod INTELIGENCJI GPS, entuzjasty TPD Cywilizacji, wyziera najzwyklejsza OBOJNAKA DUPA zmysłu WZROKU ani zdolności do SAMOPOZNANIA SIĘ nie posiadająca. I tyle
  • @Wican 18:26:18
    Teoria ewolucji nie została udowodniona tak samo jak wiele innych teorii nauk przyrodniczych, np. teoria Newtona, czy Einstaina. Nauka tylko może wysoce uprawdopodobnić jakąś teorię, ale niczego nie może wiedzieć na pewno - bo nauki przyrodnicze posługują się głównie indukcją, a nie dedukcją. A indukcja polega na tym, że obserwując wiele przypadków uogólniamy je. Ale zawsze może istnieć lepsze uogólnienie.

    Teoria ewolucji nie jest pewna, ma jeszcze wiele luk i niewiadomych, ma wiele obszarów, które wymagają zbadania. Ale nie ma lepszej teorii, która tłumaczyłaby życie biologiczne. Oponenci w stosunku do teorii ewolucji pełnią bardzo ważną rolę wyszukując luki, braki czy błędy - dzięki temu naukowcy coraz lepiej poznają świat biologiczny i doprecyzowują teorię. Ale ci oponenci nie dysponują żadną inną alternatywą teorią - oni tylko krytykują, nic konstruktywnego w zamian nie umieją zaproponować.
  • @Berkeley72 20:05:17
    Dupa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829 

ULUBIENI AUTORZY

więcej