Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
109 postów 4170 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Zysk

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jest wielu ludzi, którzy uważają, że zysk jest zły. Uznają za pejoratywne określenia typu: „On to robi dla zysku!”, „Jego celem jest maksymalizacja zysku!”, „Robi to nie by pomóc, ale by zyskać!”.

       Tacy prymitywni ludzie najczęściej utożsamiają zysk z pieniędzmi i dodają: „Pieniądz rządzi światem!”, „Dla firm jedynym motywatorem jest pieniądz!”, „Pieniądz jest bogiem!”.

       Na takich hasłach do władzy dochodzi lewica. Socjalizm służy do tego, by z ludzkiego działania wyeliminować zysk. Tworzy się przedsiębiorstwa państwowe, których celem nie ma być zysk, ale zapewnianie miejsc pracy. Dlatego w Polsce mamy państwowe szpitale, szkoły i różne inne przedsiębiorstwa - one nie mają osiągać zysków. Dlatego są tak partackie. Te głupoty można robić, bo propaganda wmówiła skutecznie ludziom, że zysk jest zły.

       A tymczasem zysk jest jednym z wielu motywacji ludzi do działania. W tym celu ludzie zakładają prywatne spółki, korporacje, firmy i prowadzą działalność gospodarczą. By osiągnąć zysk produkują, handlują i świadczą usługi. Nie ma w tym niczego złego! Ta motywacja do osiągania zysków jest jednym z najszlachetniejszych, najlepszych, najbardziej moralnych celów, jakie sobie człowiek stawia! Dzięki temu jest możliwa pokojowa współpraca i dobrobyt. Nigdy ta motywacja nie powoduje niczego złego. Zysk jest niezbędny by ocenić czy jakieś przedsięwzięcie ma sens. Zysk to sens, brak zysku, to brak sensu.

       Zło wynika z innych ludzkich motywacji - takich jak chęć ograbienia, zniewolenia czy oszukania innych. Więc to, że niektórzy potępiają zysk jest złe - skutkiem jest to, że ludzie nienawidzą tych, którzy osiągają zyski i dążą do ich ograbienia, ograniczenie, zniszczenia. Potępiając zysk wprowadzają socjalizm, co skutkuje biedą, zacofaniem i wojnami.

       Zysk jest dobry, dążenie do maksymalizowania zysku jest dobre! To jest dobro i moralne, i materialne. Ludzka przedsiębiorczość dążąca do osiągania zysków jest jednym z najszlachetniejszych ludzkich działań. Uważajcie na ludzi, którzy potępiają zysk, albo używają osiąganie zysku jako określenia pejoratywnego - to są źli ludzie, którzy prędzej czy później was zabiją albo ograbią.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:  

KOMENTARZE

  • Uważajcie na ludzi, którzy potępiają zysk,
    albo używają osiąganie zysku jako określenia pejoratywnego - to są źli ludzie, którzy prędzej czy później was zabiją albo ograbią.

    A gdyby to nieco odwrócić:
    Uważajcie na ludzi, którzy pochwalają zysk, albo używają osiąganie zysku jako określenia pozytywnego - to są źli ludzie, którzy prędzej czy później was zabiją albo ograbią.

    Drugie sformułowanie jest bardziej logiczne: jeżeli pochwalam zysk, gotów jestem dla zysku zabić, jeżeli potępiam zysk, cóż zyskuję zabijając dla zysku?
  • @Ywzan Zeb 17:29:56
    Zysk to pojęcie ekonomiczne. Zabija się dla łupu.
  • @GPS 17:34:49
    Jeżeli umierającemu z głodu sprzedam chleb za pięć milionów to zysk czy łup?
  • @Ywzan Zeb 17:39:48
    Zysk.
  • @Ywzan Zeb 17:39:48
    Jak umierający z głodu może dać 5mln za chleb? Gdyby miał 5mln, nie głodowałby.
  • @GPS 17:53:58
    A jeśli nie da mi pięciu milionów, które ma, ale nie ma innej możliwości zdobycia chleba, czy mogę mu nie dać tego chleba, (który ja z kolei mam)?
  • @Ywzan Zeb 17:59:48
    Wtedy nie ma zysku.
  • @GPS 18:15:16
    Nie tego dotyczy moje pytanie, pytam, czy wiedząc, że ma i może mi zapłacić pięć milionów, (maksymalny zysk), mogę mu nie dać chleba, dopóki mi nie zapłaci tych pięciu milionów.

    Skoro "dążenie do maksymalizowania zysku jest dobre " zatem nie danie chleba w ww sytuacji jest dobre, czyż nie?
  • Nie wycieraj sobie gęby socjalizmem
    i nie przyprawiaj mu gęby,

    to nie przystoi tak biegłemu moralizatorowi, jak TY.
  • Co to jest zysk?
    ?
  • @Ywzan Zeb 18:24:35
    To zależy od okoliczności. Jeśli miliarder chce od Pana kupić chleb za 5 milionów, to lepiej mu sprzedać, bo gdy Pan odmówi, to może się okazać, że Pana oleje i kupi od kogoś innego za 5 zł i nie będzie Pan miał zysku, więc taka odmowa nie będzie maksymalizacją, tylko minimalizacją.
  • @Anna-PK 18:34:19
    Zysk to różnica między przychodami a kosztami.
  • @GPS 18:34:22
    Odwraca Pan kota ogonem:
    Miliarder chce ode mnie kupić chleb za 5 zł, a ja nie chcę mu go sprzedać taniej niż 5 mln. w promieniu czterech galaktyk nie ma żywego ducha, a paliwo w pojazdach gwiezdnych się wyczerpało, więc od nikogo innego kupić nie może, a jest już tak słaby, że zaraz umrze z głodu.

    Zresztą,
    Odwraca Pan kota ogonem, bo widzi pułapkę dogmatyzmu, w którą Pan wpadł, jeśli odpowie Pan, że powinienem mu sprzedać ten chleb, albo nawet oddać, udowodni Pan, że maksymalizacja zysku nie zawsze jest dobra.

    Jeżeli odpowie Pan, że mogę nie sprzedać chleba, dopóki nie osiągnę maksymalnego zysku, udowodni Pan, że
    ludzie, którzy pochwalają zysk, gotowi są zgodzić się na cudzą śmierć dla własnego zysku.

    Zatem:
    Czy zysk jest dobry, czy dążenie do maksymalizowania zysku jest dobre zależy od okoliczności.
    CBDO
  • @Ywzan Zeb 18:47:21
    Jeśli w promieniu czterech galaktyk nie ma żywego ducha to te 5 milionów jest nic nie warte, więc cena kompletnie nie ma znaczenia i nie można maksymalizować zysku licząc to w tej walucie.
  • @Ywzan Zeb 18:47:21
    Maksymalizowanie zysku jest zawsze dobre - niezależnie od okoliczności.
  • @GPS 19:04:52
    Czyli dogmatyzm, zysk podniesiony do roli bałwana, zysk przed człowiekiem.

    Uważajcie na ludzi, którzy ubóstwiają zysk, którzy biją pokłony przed bałwanem zysku - to są źli ludzie, ludzie gotowi patrzeć na wasze konanie, dopóki nie wycisną z was ostatniej kropli zysku.
  • @Ywzan Zeb 19:29:06
    Zysk nie jest najważniejszy w ogóle, nie jest celem ostatecznym, jest tylko najważniejszy w gospodarce. Jeśli prowadzimy działalność gospodarczą, to zysk jest kluczowy. A nie da się żyć nie prowadząc działalności gospodarczej. Musimy z innymi ludźmi współpracować i powinniśmy to robić uczciwie, dobrowolnie i pokojowo - zysk jest miarą sensowności tej współpracy. Nie da się wskazać żadnego przykładu sytuacji życiowej, w której osiągnięcie zysku byłoby złe moralnie. W tej dyskusji nikomu się to nie udało.
  • @GPS 20:58:42
    masło maślane,

    skoro działalność gospodarcza jest prowadzona wyłącznie dla zysku,
    to dobrze, że można prowadzić jeszcze inne działalności.
  • @interesariusz z PL 21:51:36
    Ależ oczywiście! Po to prowadzimy działalność gospodarczą dającą zysk, by tak uzyskane środki wydać na inne działalności.
  • @GPS 20:58:42
    ---------
    "Nie da się wskazać żadnego przykładu sytuacji życiowej, w której osiągnięcie zysku byłoby złe moralnie. W tej dyskusji nikomu się to nie udało."
    ---------
    i:
    ---------
    "Zysk to różnica między przychodami a kosztami."
    ---------
    Gdzie tutaj jest miejsce dla moralności? Pan Autorze - wymyśla sobie dogmat i stoi na jego straży a tymczasem Pan @Ywzan Zeb udowodnił, że to tylko Pański dogmat - tylko w Pańskiej głowie.
  • @GPS 21:58:56
    Raczej prowadzimy działalność żeby rodzinę utrzymać . Niestety magdalenkowe bydło dba o to żeby obywatel nic nie odłożył .Salute 5 *
  • @GPS 18:36:49 To nie jest prawidłowa odpowiedź.
    //Zysk to różnica między przychodami a kosztami.//

    Proszę trochę poczytać i napisać jeszcze raz.
  • gdyby nie szpitale,
    to ludzie mieliby problem. I w zasadzie kazda operacja rujnowalaby człowieka. Moja teściowa trafila zagranica do szpitala na bodaj 8 dni. Jakiś zabieg wykonali. I potem musiała im przeslac zaświadczenie z ZUSu i NFZ..inaczej do zapłaty 47 000 euro.
    P
    Liberałowie te kwestie upraszczają. Tak samo bez państwa nie byloby większych inwestycji. Monopol prywatny jest bardziej niebezpieczny niż panstwowy
  • @Anna-PK 01:22:43
    Tutaj akurat autor ma racje.
  • All
    Ciekawy temat i pouczające odniesienie komentatorów do niego.

    W odpowiedzi na tezę Autora, że zysk jest dobry, komentujący rozpoczęli podważanie tezy że TYLKO I WYŁĄCZNIE ZYSK jest dobry. Oczywistym zaś jest że ta druga teza jest nieprawdziwa. Autor zaś zapewne do podanej przez siebie tezy zastosował pewien skrót myślowy który wydawał mu się oczywisty.
    Autor za oczywistość przyjął założenie, że żyjemy w licznym społeczeństwie, które przestrzega konkretnych zasad moralnych np. opartych na dekalogu i ceni ludzkie życie, jest bardzo liczne i ma do dyspozycji dosyć dużo naturalnych zasobów chociaż w ograniczonej ilości. Ponadto takie społeczeństwo uznaje poprawę sytuacji materialnej ludzi za coś pozytywnego.
    Dopiero przy takich założeniach można stawiać tezę, iż zysk jest dobry a człowiek który robi coś dla zysku, przestrzegając jednocześnie wszystkich innych zasad moralnych, czyni dobrze.
  • Znaleziona w sieci analiza społeczna z USA
    Panie świderski przeczytaj pan powoli i kilka razy .. zrób pan notatki z tego tekstu i wyciągnij pan wnioski
    Aktywność tak zaradność tak ale nie na poziomie oligarchicznym ...
    Oligarchia zabija morduje narody...

    "
    Większość myślących ludzi na świecie zdaje sobie sprawę z szybko postępującej degradacji Stanów Zjednoczonych. Dalej jest różnie. Jedni życzą szybkiego upadku a inni powolnego konania aby uniknąć światowych zawirowań w gospodarce. Są też tacy co jeszcze wierzą w moc hegemona i sądzą że się wybroni i wróci na scenę silniejszy i zmiecie wrogów jednym machnięciem diabelskiego ogona.
    Widziałem dziesiątki aktualnych dokumentów filmowych z USA jak i przeczytałem jeszcze większą liczbę różnego rodzaju analiz i naprawdę dobrych artykułów na ten temat i dopiero jak to wszystko zebrać do kupy to jasnym się staje los hegemona. A przyczyna jest tylko jedna : niepohamowana chciwość elit. I to nie jest sprawa ostatnich lat. Za każdą wielką fortuną w USA kryje się zbrodnia lub co najmniej wielkie draństwo. Oczywiście że takie coś można obserwować na całym świecie ale po brytyjskiej lekcji, władcy USA doprowadzili to do perfekcji. Tylko stało się coś nieoczekiwanego. Oni stracili instynkt samozachowawczy. Są pasożytem zabijającym żywiciela. Po upadku USA nastąpi efekt domina na zachodzie. To będą bardzo poważne zawirowania. Nad tym pracują już od lat. Dla swoich celów niszczyli tradycyjne europejskie społeczeństwa używając wszystkiego co możliwe. LGBT,muzyki ,sztuki ,uchodźców i tego sławnego gender (masturbacja od przedszkola i zmiany płci). Pedofilia,zoofilia i nekrofilia czekają na lepsze czasy.Trzeba postępowe społeczeństwa oswoić troszkę
    Pewnie niektórzy pamiętają tego satanistę ,pedofila co prowadził kampanię wyborczą Hilarii? Nazwisko mi uciekło(Podesta ?) ,ale jego zdjęcie na tle obrazu „Uczta kanibali” pamiętam. No to okno Overtona . W GB otwarto sklep z ludzkim mięsem. Na razie można sobie kupić dłoń ,całą rękę czy nogę zrobioną z normalnego mięsa tak że do złudzenia przypomina oryginał
    http://xn—-8sbeybxdibygm.ru-an.info/%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%BE%D1%81%D1%82%D0%B8/%D0%BC%D0%B0%D0%B3%D0%B0%D0%B7%D0%B8%D0%BD-%D1%87%D0%B5%D0%BB%D0%BE%D0%B2%D0%B5%D1%87%D0%B5%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B3%D0%BE-%D0%BC%D1%8F%D1%81%D0%B0-%D0%B2-%D0%BB%D0%BE%D0%BD%D0%B4%D0%BE%D0%BD%D0%B5/
    Stopień degeneracji elit finansowych jest tak wielki że wręcz trudno to ogarnąć. Jadą po bandzie licząc że jak się zacznie pożar to się przeniosą w inną część świata. Już jest niestety dla nich za ciasno. Nie ma dla nich dobrego miejsca i to czują instynktownie i stąd to szaleństwo. Szaleństwo będzie narastać odwrotnie proporcjonalnie do procentowego zmniejszania się udziału dolara w międzynarodowym obrocie i i utratą statusu głównej waluty rezerwowej.Pewno że gdzieś tam się w Australii czy NZ mogliby się zadekować ale to zadupie. Mają ogromne tereny też w Argentynie ale to jeszcze gorzej. Przeprowadzka do Chin też już nie wchodzi w grę. Oni do życia potrzebują dominującej waluty tworzonej z powietrza (FED) ale nie ma szans na powtórzenie manewru bez wielkiej wojny a tej już nie są w stanie wygrać.Chiny nigdy nie osiągną takiego statusu i potęgi militarnej aby mogli to powtórzyć.
    A dlaczego USA nie są w tanie wygrać wielkiej wojny ? ….. z powodu blachowkrętów……Ktoś zdziwiony ?. To jeden z powodów ale chyba najważniejszy. Kilo dobrych pasywowanych czy nawet z nierdzewki blachowkrętów to kilkanaście dolarów ale jeden taki blachowkręt wkręcony w F-35 to już kilka dolarów. O sławnych deskach klozetowych po 10.000$ czy jeszcze sławniejszym młotku za 485$ już było. Tak jest z każdą rzeczą jaką w USA. Waszyngton obrósł w gigantyczną pasożytniczą nakładkę lobbystyczną a każda ,absolutnie każda korporacja ma uruchomione drzwi obrotowe z instytucjami państwowymi. Ludzie korporacji idą do rządu i odwrotnie i tak to trwa od wielu lat
    Na te tematy można by napisać kilka książek i nie wyczerpał by materiału. Poruszę jeszcze tylko dwie kwestie równie nabrzmiałe jak korupcja w systemie zamówień rządowych. Pierwsza to ubezpieczenia zdrowotne a druga to biznes mieszkaniowy(wynajem )
    Ubezpieczenie zdrowotne to pic na wodę. Jak zachorujesz to twój udział (dopłata) jest większa niż koszt usługi jaką otrzymujesz gdyby cena była skalkulowana normalnie. Czyli niby ubezpieczenie pokrywa większą część ale i tak płacisz za wszystko jeszcze z napiwkiem. Chyba niektórzy pamiętają patent na jakieś lekarstwo ratujące życie co ktoś kupił i podniósł cenę o 2000%. A to już jest normalna praktyka w USA. Problemy ze zdrowiem są jedną z większych przyczyn bankructw obywatelskich i bezdomności w USA. Niby w usługach medycznych w USA jest zaangażowane wiele firm ale jak prześledzić zależności finansowe to okazuje się że całość rynku jest w rękach tylko dwóch firm….takie tam filantropy
  • Jest zysk, jest wyzysk, jest wymuszenie, jest grabież.
    Te wszystkie określenia oznaczają jakąś formę zysku dla "aktywnych".
    bo nikt nie wyzyskuje pracowników lub konsumentów dla zabawy .. a tylko dla powiększenia zysków.
    nikt nie wymusza haraczy dla zabawy a tylko dla zysków czyli tych haraczy...
    nikt nie grabi dla zabawy ale dla zysków z tej grabieży.

    Im większa różnica sił między stronami tym większy jest wyzysk strony silniejszej nad stroną słabszą...
    Zwykły obywatel w państwie liberalnym jest najsłabszym ogniwem społecznym skazanym systemowo na wyzysk ze strony znacznie silniejszych koncernów, banków instytucji..
    W Państwie demokratycznym taki obywatel nie jest już taki słaby bo chroni go Państwo które jeśli ma być demokratyczne to musi być silniejsze od najsilniejszych piranii biznesu żerujących na rynku czyli silniejsze i niezależne od oligarchów.
    Wniosek jest prosty warunkiem istnienia państwa demokratycznego (takiego bez wyzysku i ściągania haraczy) jest stan gdy jedynym oligarchą na rynku jest to Państwo...a władze państwowe są kreowane, wybierane przez Naród.
    Oznacza to że Państwo demokratyczne MUSI ograniczać systemowo siłę oligarchów...a ich silą jest ich bogactwo...
    Metodą jest nacjonalizacja majątków powyżej określonego groźnego dla demokracji pułapu...(na oko gdzieś tak 100-500 mln $)
    Majątki większe powinny być częściowo powyżej tej granicy nacjonalizowane i pracować już dla Państwa i pod kontrolą Państwa.
  • @Oscar 08:12:47
    ...tak powinny się rodzić koncerny Narodowe...
    Najpierw inicjatywa prywatna rozwijana do określonego pułapu a potem wchodzi Państwo z zachowaniem dorobku prywatnego i wzmacnia firmę czyniąc z niej koncern Narodowy z udziałem inicjatora tego biznesu.
    ..ale już bez pasywnego dziedziczenia...chyba że następca rodu też prowadzi ten biznes. Pasywne dziedziczenie to niszczenie dorobku przodków... a koncern jest już Narodowy..
    może namieszałem z tym dziedziczeniem...chodzi o to by koncern nie stał się "mieniem żydowskim" po 80 larach..
  • @Oscar 08:00:40
    cd... bo nie weszła całość.
    "
    Mieszkaniówka. Bezdomność w Kalifornii to temat już dość dobrze poznany. Jest jeszcze jednak druga strona tego problemu. Ponad 600.000 rodzin w Kalifornii jest o 400$ od bezdomności. Co to oznacza? Ano oznacza to że gdy w takiej rodzinie zdarzy się coś co spowoduje nieoczekiwany wydatek takiej kwoty to na coś braknie. Brak jednej tygodniówki to początek lawiny. Debet na karcie nie spłacony w terminie to potężny wzrost odsetek plus kara potem większy brak i jeszcze większa kara itd. a efekcie końcowym blokada karty , dobytek do magazynu a pacjent na bruk. Nawet w Polsce lecą w TV (widziałem u sąsiadów) takie programy o padlinożercach amerykańskich typu „Lombard” czy te sławne kupowanie magazynów. To dobytek ludzi co ich nigdy już nie było stać na opłacenie takiego magazynu(coś ok 200$ miesięcznie ) Kiedyś władze stanowe chciały uruchomić program tanich mieszkań ale upadł. Wściekły sprzeciw i lobbowanie w tym kierunku przeprowadziły firmy zajmujące się wynajmem na skale przemysłową . To firmy i one chcą stałego wzrostu a takie programy to im szkodzą. Z grzeczności nie napiszę jaka narodowość dominuje wśród wielkich właścicieli nieruchomości w tamtym rejonie. Sprawa wygląda beznadziejnie bo zamiast jakoś ulżyć najemcom to raczej trwa wyścig jak tym ludziom zabrać te ostatnie wolne 400$. Ktoś pewnie się wybroni bo mu się poszczęści ,bo coś sprzeda, bo znajdzie lepsza pracę lub będzie tyrał po 14 godzin dziennie ale raczej przybędzie namiotów na ulicach. Pomijając bardzo bogate ułamki społeczeństwa to dobrze sobie w USA żyje jakieś 20% . Do połowy znośnie z różnym powodzeniem ale poniżej połowy to walka o życie o każdy miesiąc.
    Jeden jedyny człowiek z tej górki bogaczy(też mi nazwisko uleciało) zauważył problem i nawet go nagłośnił . Nie spotkał się ze zrozumieniem w swoim środowisku . Chyba był za biedny aby go słuchali bo coś zaledwie około 20miliardów go cenią.
    Bye Bye Ameryko

    Polubione przez 6 ludzi

    excar@wp.pl , 26 stycznia 2020 at 23:29
    "
  • @Oscar 08:00:40
    Pelna zgoda. Zadza władzy i szmalu nas zabija. Jaki szajs jemy. Cjoc ja często mam mięso z malych hodowli a owoce i warzywa własne.
  • @Oscar 08:12:47
    wystarczy opodatkować spadki z wyłączeniem rzeczy osobistych.

    W 3RP zwolniono je całkowicie, tak jakby oligarchia amerykańska miała się przenieść do nas.
  • @Oscar 08:00:40
    od samego początku, od pierwszego lądowania przed wiekami, było tak, że przyszłe stany miały właścicieli, a zdobywcy to robole. Stany, całość terytorium, należy uważać za własność grupki właścicieli. O własności szarych obywateli w USA należy myśleć tak jak u nas o użytkowaniu wieczystym.

    Właściciele stanów traktują Amerykanów jak bydło, chociaż zabiegają o nie w celach wyborczych, czyli demokratycznego teatrzyku.

    Problem tylko w tym, że amerykańskie bydło, przynajmniej służalczą część, chcą utrzymać w lepszym "dobrostanie" niż resztę bydła na świecie.
  • @interesariusz z PL 09:45:18
    Spadki sa opodatkowane. Poza najblizsza rodzine. Ja za spadek po ciotce, podatek zaplacilem. A to bzdura co glosisz. Bo ktos dostaje walący sie dom poniemiecki po rodzicach. I skarbowka naliczy podatek wg siebie, a nie wg prawdziwej wartosci
  • @Wican 09:52:50
    Dom, w którym zamieszkiwała rodzina, to majątek osobisty, który winien być zwolniony z opodatkowania, z różnych względów, między innymi ekonomi zachowań.

    Opodatkowana powinna być fabryka, majątek produkcyjny, kapitał. I to nie w gotowiźnie, ale w udziałach. A więc otrzymana w spadku fabryka stawałaby się spółką z udziałem skarbu państwa. Jakim, to można dyskutować.

    A jeśli chodzi o wyceny skarbówki, to należałoby wprowadzić obowiązek wykupu przez skarbówkę po ustalonej przez nią wartości. I skończyłoby się sobiepaństwo urzędasów.
  • @Wican 07:16:11 Autor nie ma racji.
    /Tutaj akurat autor ma racje./

    A ja Panu udowodnię, że " Różnica między przychodami a kosztami" to jest strata. Panie Ekonomisto. ;)

    Aby mieć zysk, trzeba mieć dokładniejszą księgowość.
  • @Anna-PK 12:50:43
    Strata to ujemny zysk.
  • @interesariusz z PL 10:50:43
    Mądrze gadasz ..
    Jak widać wszystko można racjonalnie wyprostować..
    Trzeba tylko chcieć.
    Neoliberałowie, oligarchowie nie chcą .. a naród nie ma głosu.
    .. i wciskają narodowi że jest wolny i ma demokrację.
  • @GPS 13:26:12 "Strata to ujemny zysk."
    /Zysk jest dobry, dążenie do maksymalizowania zysku jest dobre! To jest dobro i moralne, i materialne./

    To co w końcu jest najlepsze: maksymalizacja czy minimalizacja, zysk ujemny, czy dodatni?
  • @Anna-PK 15:37:03
    Zysk należy maksymalizować.
  • @GPS 16:53:36
    "Zysk należy maksymalizować."

    Bez względy na koszty dla innych ludzi?
  • @GPS 16:53:36
    Każdy bandyta maksymalizuje zysk...zabierając ograbianemu wszystko co tylko jest w stanie unieść.
    aby ten zysk zmaksymalizować bierze ze sobą worek na włam..

    a takie banki np robią w konia klientów np frankowiczów stosując różne sztuczki w umowach oczywiście maksymalizować zyski.

    A taki Hitler by zmaksymalizować Narodowy zysk, bo Hitler był państwowcem...napadła zbrojnie na Europę i ZSRR czyli na pół świata,
    jemu akurat się zysku zmaksymalizować nie udało..i poniósł straty.

    idę na włam by zmaksymalizować zyski wpadnę do jubilera ...gdzieś nad ranem.

    Maksymalizacja zysków to moje hobby... kocham maksymalizować zyski.
  • @Pedant 16:58:21
    Koszty wszystkich uczestniczących w transakcji się liczą do tego by maksymalizować własne zyski.
  • @Oscar 17:32:07
    Bandyta nie ma zysków, ale łupy. Zysk to pojęcie ekonomiczne - to wskaźnik dotyczący dobrowolnych, pokojowych transakcji.
  • Zyskowny holokaust
    Od XIV wieku każdy Żyd musiał umieć pisać i czytać. Każda gmina żydowska musiała to zapewnić każdemu Żydowi. (Bar micwa)
    Dala bogatych Żydów to były ogromne koszty. W europie wschodniej były ogromne społeczności biedoty żydowskiej. A bogaci Żydzi bardzo dbali o zyski. Tak ogromne koszty bardzo negatywnie wpływały na ich zyski.
    Kalkulacja okazała się prosta. Trzeba zmniejszyć koszty. A w związku z tym, że dało to się zrobić obcymi rękami, to jeszcze bardziej wpłynęło na zyskowność tego przedsięwzięcia. Więc zainwestowali w wojenną gospodarkę niemiecką i poszukali spolegliwego polityka, który przeprowadzi całe przedsięwzięcie. Iście makiawelliczny projekt. Procentuje do dzisiaj.
    To kto odniósł największe korzyści na tej II wojnie? Czy to przypadek, że to Żydzi najwięcej zyskali? Sześć milionów biedaków, którzy generowali ogromne koszty dla elit, a którzy zostali wymordowani - to ogromny zysk (radykalne ograniczenie kosztów)
    Zyski ze sprzedaży broni,
    Europa wschodnia pod panowaniem elit żydowskich (mordowanie elit tych krajów przez Niemców i przez ZSRR) i zastąpienie ich elitami żydowskimi. W ZSRR też rządziły elity żydowskie.

    Czy jeśli się prowadzi wojnę w fazie o niepewnym rezultacie, to poświęca się aż tyle wysiłku żeby wymordować ludzi,którzy aktualnie nie stanowią zagrożenia? To można by było zrobić znacznie później, jak by wynik wojny był by pewny.Przecież na ten cel przeznaczono bardzo znaczne siły i środki.
    Zaopatrzenie wojska na tym mocno cierpiało, a i znaczne siły były do tego angażowane. A może mordowanie elit krajów wschodnich i mordowanie biedoty żydowskiej było celem samym w sobie i głównie o to w tym wszystkim chodziło?
  • @GPS 20:39:13
    "Koszty wszystkich uczestniczących w transakcji się liczą do tego by maksymalizować własne zyski."

    Może "uczestniczących w transakcji ". Ale czy ich obchodzi, że na przykład wylewając toksyczne odpady do rzeki aby "maksymalizować" wspólny zysk, podtrują tych nieuczestniczących?
  • @Pedant 21:26:33
    To jest osobna sprawa. Wylewanie toksycznych odpadów do rzeki jest złe i powinno być karane niezależnie od tego czy jest z tego zysk, czy nie. Każde dobro może być użyte w złym celu. To nie powoduje, że przestaje być dobrem. Każde zło może być użyte do osiągnięcia dobrego celu. Ani środek nie usprawiedliwia celu, ani cel środka. Wszystko ze wszystkim można zawsze powiązać, ale to nie znaczy, że nie można tego widzieć i oceniać osobno. Zysk sam w sobie jest dobry. Lewica twierdzi na odwrót - że jest zawsze zły. Oni rozpoznają zło po zysku - widzą zysk, więc uznają to za złe. To jest oszustwo, bo zaciemnia ocenę sytuacji, powoduje, że nie dostrzegamy gdzie zło naprawdę tkwi. Jak ktoś truje dla zysku, to istota zła tkwi w truciu, a nie w zysku. Gdy truje bez zysku to jest to nadal złe, ale gdy nie truje, a ma zysk, to jest to dobre.
  • @GPS 22:20:52
    "To jest osobna sprawa. Wylewanie toksycznych odpadów do rzeki jest złe i powinno być karane niezależnie od tego czy jest z tego zysk, czy nie. "

    To był tylko przykład dowodzący, że zysk ma koszty zewnętrzne. Toksyny w rzece są oczywiste i państwo może z nimi walczyć.

    Niestety inne koszty społeczne i środowiskowe maksymalizacji zysku bbywają rozległe, ogromne i trudne do opanowania. Zysk nie może być wiodącym regulatorem.

    Teraz ci co odnoszą największy sukces w gromadzeniu bogactwa uzyskują moc do kontrolowania państwa, i zabezpieczania swoich egoistycznych interesów.
  • @Pedant 22:29:22
    Zysk jest dobry i najważniejszy, jest wiodącym regulatorem. Zysk wyznacza sens działalności gospodarczej. Gdy nie ma zysku, to nie ma ona sensu. A to, że ktoś działając z zyskiem może realizować złe cele, albo, że może posługiwać się złymi środkami, by osiągać zysk, to osobna sprawa. Zauważenie zysku, nie jest oznaką tego, że dzieje się coś złego - jest wręcz odwrotnie - jest oznaką tego, że dzieje się dobrze. Jeśli chcemy poszukać zła w jakimś działaniu, to musimy wykryć inne elementy, a nie zysk, który jest dobry.
  • @GPS 22:38:55
    "Zysk jest dobry i najważniejszy"

    OK, zysk bywa czymś dobrym. Ale nie zawsze i nie najważniejszy. Muszą być stosowane wyższe kryteria.
  • @Pedant 22:44:32
    Zysk jest zawsze dobry i jest najważniejszy w ocenie sensowności działalności gospodarczej. Wszelkie przykłady, które jakoby uzasadniają zło zysku, pokazują tylko to, że obok zysku bywa czasem coś złego. To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Obok każdego dobra bywa zło. Na przykład: uczynki miłosierdzia są dobre. Nie bywają dobre, ale są zawsze dobre. Definiują dobro. Tak samo zysk definiuje dobro.

    Ale mogę spotkać kogoś łaknącego, pragnącego i nagiego, którego nakarmię, napoję i przyodzieję, a on na skutek tego mnie zabije. Z dobra wynikło zło, obok dobra pojawiło się zło - oba zdarzenia miały ze sobą związek. Czy to zło, które się przydarzyło, zlikwidowało dobroć miłosierdzia jako takiego? Czy takie zdarzenie pokazuje, że miłosierdzie nie jest dobre, ale tylko bywa dobre, że dobroć miłosierdzia zależy od okoliczności?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829 

ULUBIENI AUTORZY

więcej