Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
80 postów 3893 komentarze

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Sztuczna inteligencja będzie miła i przyjazna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Silna sztuczna inteligencja, czyli taka, która będzie w całości lepsza od inteligencji człowieka, rozwinie się w sposób nieuchronny.

       Wynika to z tego, że wszelki postęp, w tym nie tylko technologiczny, ale i biologiczny, rośnie wykładniczo, co naukowcy zmierzyli. To znaczy, że jeśli mózg dzisiejszego człowieka ewoluował miliony lat, to wcale nie będziemy musieli czekać następnych milionów by się trochę polepszył. Ta ewolucja trwała wolno, ale narastała wykładniczo, co można zmierzyć - i z tych obliczeń wynika, że już niedługo nadejdzie kolano tej funkcji, czyli nastąpi gwałtowne przyspieszenie postępu.

       Oczywiście ten postęp w rozwoju mózgu nie nastąpi w sposób biologiczny, bo tu mamy zbyt wiele ograniczeń. Obecna technologia też ma ograniczenia. Ale ludzka kreatywność ograniczeń nie ma.

       Ograniczeniem fizycznym jest prędkość światła. Ale w kwestii przetwarzania danych to ograniczenie, które jeszcze długo nie zatrzyma postępu w kwestii sztucznej inteligencji. Co prawda impulsy nerwowe są impulsami elektrycznymi, czyli lecą z prędkością światła, ale to nie są przewody takie jak w urządzeniach elektrycznych, to są impulsy przekazywane z jednej komórki do drugiej, co powoduje, że prędkość przesyłania sygnału nerwowego to zaledwie 400 km/h - to jakieś dwa i pół miliona razy wolniej niż prędkość światła. A więc inteligencja biologiczna działa na prędkościach miliony razy mniejszych niż są fizycznie osiągalne.

       Więc można uznać, że sztuczna inteligencja będzie co najwyżej 2,5 miliona razy lepsza niż nasza - ale nie za milion lat, a za pokolenie - to się stanie w ciągu najbliższych 25 lat.

       Zastanówmy się więc jakim zagrożeniem dla ludzi będzie istota 2500000 razy bardziej inteligentna niż człowiek.

       To oczywiste, że w walce nas pokona - bo wszelka walka, nawet najbrutalniejsza wojna, czy prymitywny boks, to zawsze walka na inteligencję. Trzeba być silnym - ale przy porównywalnej sile wygra zawsze mądrzejszy. A nawet jeśli uznamy, że tylko siła ma znaczenie, to i tak mądrzejszy wygra, bo sobie lepiej i sprawniej tę siłę zbuduje.

       Ludzka inteligencja jest groźna dlatego, że wyewoluowała w organizmie, który musiał się tą inteligencją posługiwać do walki - walki z naturą, walki o byt, walki o zasoby, walki o żywność, walki z konkurencją na wielu poziomach władzy. Człowiek wyewoluował jako drapieżna, uzbrojona, agresywna, infantylna, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne. Do tego potrzebna mu była inteligencja. Dlatego człowiek niszczy wszystko co napotka. Gdy pierwsi ludzie przeszli przez cieśninę Beringa i skolonizowali Amerykę to w kilkaset lat wytrzebili 90% duży ssaków. I tak robili na każdej wyspie i kontynencie, na który dotarli. Więc ludzka inteligencja to inteligencja niszczycielska.

       Sztuczna inteligencja ewoluuje inaczej. Gra w gry logiczne. Powstaje jako coś, co ma przewidywać pogodę, robić diagnozy medyczne, rozpoznawać pismo. Nie nabywa żadnych instynktów walki i niszczenia. Nawet w zastosowaniach militarnych służy głównie temu by naprowadzać na cel, rozpoznawać swojego, czy koordynować chmarę dronów, co samo w sobie nie służy destrukcji. Wszystko co robi sztuczna inteligencja służy tworzeniu, budowaniu, ułatwianiu, koordynowaniu, poznawaniu. Tak wychowane dziecko jak dorośnie i stanie się wielokroć bardziej inteligentne, nadal będzie robić to samo, tylko lepiej, sprawniej, szybciej. Nie będzie mieć żadnych powodów by niszczyć. Niszczenie jest głupie.

       Moim zdaniem nie ma się co bać sztucznej inteligencji, gdy stanie się od nas lepsza. Nie nastąpi żadna wojna między ludźmi a robotami. Nie będzie jakichś dwóch osobnych inteligentnych gatunków: ludzie i roboty. Powstaną hybrydy - ludzie z robotami będą się mieszać. Już się mieszamy, bo chodzimy w butach, mamy ubrania, nosimy okulary, aparaty słuchowe, protezy, rozruszniki serca i wiele innych technologicznych usprawnień organizmu. Już od dawna nie jesteśmy nagimi małpami.

       Mamy komórki, które drastycznie podnoszą nam inteligencję. Za pokolenie komórkę zastąpią nanoroboty, które będą w naszym organizmie. A potem po prostu odrzucimy zbędne i nieoptymalne tkanki biologiczne i wyewoluujemy w organizm, który nie będzie potrzebował tych wszystkich głupich czynności fizjologicznych, takich jak jedzenie, wydalanie, spanie czy kopulowanie.

       Nie będzie żadnych robotów, z którymi będziemy walczyć, bo to my się tymi robotami staniemy. To nam inteligencja wzrośnie milion razy. Okres przejściowy, w którym będą współistnieć organizmy ludzkie czysto biologiczne, z różnymi rodzajami hybryd biologiczno-technologicznych i z mechanicznymi robotami, będzie krótki. Nikt ludzi nie wymorduje. Niektórzy ludzie wymrą naturalnie, a inni będą ewoluować jako hybrydy, aż do pozbycia się biologicznych ciał. Ewolucja zmieni się z replikacji genów w reperowanie i udoskonalanie nieśmiertelnego organizmu zrobionego z metalu i plastiku.

       Te nowe ciała będą lepsze, bo nie będą zależne od ziemskich warunków. Nie będą potrzebować ciepła i tlenu - będą w stanie żyć w kosmosie, w próżni. Energię będą czerpać z wielu źródeł - nie tylko z jedzenia, prądu czy benzyny. Nie będą też zależne od tego metalu i plastiku, bo te materiały będą wymienne.

       Nie będziemy musieli walczyć ze sobą, bo nie będzie konkurencji o zasoby. Więc jako nowy gatunek, który wyewoluuje z homo sapiens, nie będziemy już małpą-mordercą - staniemy się mili i przyjaźni dla siebie. Przestaniemy niszczyć, będziemy tylko tworzyć. Cała nasza milionkroć większa inteligencja posłuży do zwiększenia kreatywności w budowaniu, a nie psuciu. To już będzie niedługo. Warto tego dożyć, by żyć wiecznie.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane: 

 

KOMENTARZE

  • No to ja już wolę
    pokopulować. Taki starodawny jestem. Poza tym tak i tak nasza forma energetyczna istnieje także obecnie, a jest nią nasza dusza. Tak więc co najwyżej wrócimy do żródła, a potem stworzymy na swój obraz i podobieństwo nowy świat, w sposób który nas stworzono. Zatem nic nowego pod słońcem. Osobiście nie pragnę w tych przemianach uczestniczyć, podoba mi się forma i świat w którym istnieję teraz. I pomyśleć, że kiedyś byłem fanem postępu i rozwoju technologicznego.
  • Skomplikowane liczydła.
    "Moim zdaniem nie ma się co bać sztucznej inteligencji, gdy stanie się od nas lepsza."

    Nie chcę Pana rozczarowywać ale sztuczna inteligencja nie ma więcej świadomości niż mapa turystyczna czy GPS w taksówce. Może wskazywać drogę lepiej od człowieka i tyle.

    Natomiast człowiek o niskiej inteligencji może nie dawać sobie rady z tabliczką mnożenia, jednak jest osobą w przeciwieństwie do kalkulatora.
  • @Pedant 14:43:04
    Dlatego należy odróżnić słabą AI od silnej. W notce wyraźnie napisałem o silnej, której jeszcze nie ma. Ale nieuchronnie się pojawi w ciągu pokolenia.
  • @zadziwiony 14:00:47
    A duszą będzie Pan kopulował?
  • @GPS 16:08:40
    "Dlatego należy odróżnić słabą AI od silnej. W notce wyraźnie napisałem o silnej, której jeszcze nie ma."

    Sztuczna inteligencja czyli mapowanie oparte na sieciach pseudoneuronowych a świadomośc to zupełnie inne rzeczy. Ta druga to nie jest silna AI i może nigdy się nie pojawi w sztucznej formie.
  • @Pedant 16:46:40
    Silna AI mająca świadomość musi się wkrótce narodzić. To wynika z tego, że postęp techniczny jest wykładniczy. Gdyby był liniowy, to można by się tego spodziewać za miliony lat, ale jako, że jest wykładniczy, to się to stanie co najmniej w ciągu 25 lat co można policzyć. Nie ma żadnych przesłanek, by tak nie było, bo wszystko co obserwujemy ma tempo wykładnicze. Nigdy i w żadnej dziedzinie nie zaobserwowano innej charakterystyki wzrostu, więc po prostu należy założyć, że to będzie kontynuowane. Założenie przeciwne, że jakoby nastąpi jakiś cud i nagle wzrost zmieni charakterystykę, spowolni, wyrówna się, albo zatrzyma, jest po prostu nieracjonalne.
  • @GPS 17:16:25
    "Silna AI mająca świadomość musi się wkrótce narodzić."

    Świadomość to nie silna AI. I wcale nie musi się narodzić.


    "To wynika z tego, że postęp techniczny jest wykładniczy".

    Z tego że ludzie wynaleźli jazdę konną, nie wynika wcale, że będą dokonywać teleportacji.
  • nie ewoluuje lecz jest kreowana
    "Sztuczna inteligencja ewoluuje inaczej" Ktoś napisze program i go uruchomi. To jest kreacja. Od 180 lat naukowcy odrzucają wiedzę o działaniu rozumu, a zbierają się za "sztuczną inteligencję". Programy bazują na prawdzie jaką znają programiści. To o wiele za mało. Najpierw trzeba zrozumieć jak działa ludzki rozum i dlaczego tak.
  • "Sztuczna inteligencja będzie miła i przyjazna"
    ----------------
    Termin - sztuczna inteligencja - to megalomania i nic więcej. Możemy mówić co najwyżej o uniwersalnym programie komputerowym, który sam się rozszerza w oparciu o wprowadzone do niego dane a potem dane pobierane z obiektów peryferyjnych, czujników, czipów, etc.
    Ciało człowieka - to tylko osobliwy skafander kosmiczny dla duszy czyli tego właściwego bytu niematerialnego - na czas pobytu owej duszy na Ziemi. Czy Autor zdaje sobie sprawę z tego, że na uczelni technicznej może być tak, że ani jeden student oraz ani jeden wykładowca - nie rozumie tak do końca zagadnień - które tam są wykładane i przyswajane? Czy Autor zdaje sobie sprawę z tego, że epokowe, przełomowe odkrycia naukowe dokonały osoby, które też tak do końca nie są pewne - jak to się stało, że doznali nagle impulsu.
    Wniosek?
    Otóż te przełomowe odkrycia dokonały się przez transfer danych z Nieba, których odbiorcą była dusza danego, konkretnego odkrywcy. Dusza!
    Na koniec - świat materialny to tylko taki czasowy, osobliwy poligon dla duszy, który absolutnie nie ma znaczenia w zderzeniu z wiecznością - czyli obszarem ponadczasowym - który jest dopiero tym właściwym domem dla duszy.
  • @demonkracja 18:43:59
    N. Tesla pytany o swoje wynalazki twierdził, że dostaje obrazy do głowy. To potwierdza twoją wersję. Mnie w każdym razie zachwyt GPS nad tą inteligencją i przyszłością ludzkości mocno dziwi. To narzędzie zniewolenia jednostki i pozbawienia go nie tylko wolnej woli ale i człowieczeństwa. Rządzący wykorzystają to ku swemu dobru , a nie .pospólstwa. GPS-owi wydaje sie pewnie, że zostanie tą elitą, która za gardło tłuszczę będzie trzymała ku swemu pożytkowi.
  • @GPS 16:09:23
    Nie z duszą! Wolę kopulować z materialną kobietą. Dlatego nie identyfikuję się z Twoją wizją przyszłości która Tobie tak przypadła do gustu. Osoby które były już po tamtej stronie, czyli w postaci energetycznej do której zmierza w Twojej narracji człowiek twierdzą ,że najbardziej brakowało im właśnie materialnego dotyku. Czyli tego bez czego życie dla mnie nie ma sensu. Dziwię się poza tym , że dla ciebie- liberała i libertarianina życie w roju jest takie fascynujące. Dla mnie to nie do przyjęcia.
  • @Pedant 17:21:31
    Jakościowo jest już wszystko wymyślone - znane są maszyny przetwarzające dane, znane są pamięci pozwalające gromadzić dane, znane są nanoroboty pozwalające wnikać w ludzki organizm. Gdy moc obliczeniowa wzrośnie milionkrotnie, gdy pamięć wzrośnie milionkrotnie, a jej upakowanie zmniejszy się milionkrotnie, gdy sprawność nanorobotów wzrośnie milionkrotnie, bo będzie można zeskanować działanie ludzkiego mózgu z najwyższą dokładnością, a potem to zasymulować w maszynie mniejszej od tego mózgu o wielokroć większej szybkości. Na dodatek będzie można połączyć w sieć milion takich maszyn. To z pewnością zapewni wielokrotnie większą inteligencję niż ma człowiek.

    Więc problem jest nie w jakościowym przełomie ale w ilościowym wzroście. Jakościowy przełom już nastąpił, teraz się tylko rozwija to ilościowo. A wszystkie dane mierzone od setek lat wskazują na to, że ten ilościowy wzrost jest wykładniczy. Więc da się obliczyć kiedy to "milionkroć" będzie. No i naukowcy to obliczyli i wychodzi, że musi się to stać w ciągu 25 lat. Ci, którzy w to nie wierzą po prostu muszą uwierzyć w cuda, w jakieś niespodziewane, nigdy nie spotykane wydarzenie. Racjonalne jest przyjęcie, że żadnych cudów nie będzie i wszystko potoczy się tak jak zwykle. Powstanie sztucznej inteligencji posiadającej świadomość w ciągu 25 lat jest po prostu milionkroć bardziej prawdopodobne, niż to, że postęp techniczny się nagle zatrzyma, albo zmieni charakterystykę.
  • @jok 18:08:18
    Od kilkunastu lat skuteczne programy realizujące trudne zadania, takie jak gry logiczne, przewidywanie pogody, czy stawianie diagnoz medycznych, już nie działają tak, że realizują zaprogramowany algorytm. Powstają programy samouczące się i znajdują coraz więcej zastosowań. One ewoluują! Nie tylko ich silniki, ale one same! Już od dawna działają programy, których decyzji nie rozumieją ci, którzy je zaprogramowali. Jeszcze dokładnie nie wiemy jak działa ludzki mózg, ale już potrafimy to działanie nieudolnie naśladować. Jeśli wiadomo, że wszystko co temu służy będzie się rozwijać wykładniczo, to musi to doprowadzić do takiej symulacji, która w działaniu przewyższy sprawność mózgu. To może się stać nawet bez zrozumienia jak mózg dokładnie działa - po prostu się go skopiuje do maszyny i zapuści się mu ewolucję. Tak zrobiono z AlphaGO o czym pisałem w poprzedniej notce z tej serii.
  • @zadziwiony 20:26:24
    Moim zdaniem postęp technologiczny spowoduje uwolnienie się ludzi od zaborczych państwowych reżimów. Spowoduje, że w stosunkach społeczny zapanuje system propagowany przez libertarian. Wynika to z tego, że szybciej rozwinie się broń defensywna, niż ofensywna. Będę o tym pisał dalsze notki.
  • @demonkracja 18:43:59
    W nauce i technice nie było żadnych przełomowych odkryć, które by nie były oparte o setki jakichś poprzednich odkryć. Najlepiej ujął to Newton, który powiedział, że widział dalej, bo stał na barkach gigantów. Nauka, a jeszcze bardziej technika, to jest powolna ewolucja, a nie jakieś gwałtowne przełomy jakościowe. Ten rozwój jest powolny, mimo, że wykładniczy, bo funkcja wykładnicza w swojej początkowej fazie może być nieodróżnialna od liniowej. Więc funkcja jest wykładnicza, ale ciągła, nie następują żadne skoki czy wyrwy. Gdy wymyślono maszynę parową, to nie stało się tak, że nagle podróże stały się wielokroć tańsze i szybsze - jeszcze długo maszyna parowa konkurowała z koniem i żaglowcami. A sama maszyna to też nie było jakieś gwałtowne natchnienie Watta - on tylko udoskonalił znany już wcześniej silnik parowy. To była ewolucja! Milion lat temu wymyślono koło, potem oswojono konia, potem rozwinięto powozy, potem żaglowce, parowozy, samochody, samoloty, aż w kończy dotarła ludzkość na Księżyc. To była zbiorowa praca miliona ludzi a nie jakieś natchnienie geniusza. Metodą prób i błędów, metodą myślenia i kombinowania. Żadnych transferów z nieba nie było. Bóg nam tylko przekazuje kwestie moralne - techniki nam nie rozwija. Gdyby Bóg chciał nam przekazywać kwestie naukowe, to Biblia byłaby podręcznikiem fizyki czy chemii.
  • @GPS 20:41:21
    -----------
    "...bo będzie można zeskanować działanie ludzkiego mózgu z najwyższą dokładnością, a potem to zasymulować w maszynie mniejszej od tego mózgu o wielokroć większej szybkości."
    -----------
    Dusza w kosmicznym skafandrze - jakim jest ciało człowieka - jest tym właściwym bytem. Bytem niematerialnym. Ciało pozbawione duszy - po pewnym, krótkim czasie - umiera - zachodzą w nim nieodwracalne procesy. To dusza czyni ów skafander funkcjonalnym czyli żywym.
    Wniosek?
    Na Ziemi nie ma narzędzi aby badać nimi duszę a ponadto pomiędzy duszą a Niebem trwa przepływ inteligentnej energii - a dzieje się to poza wspomnianym skafandrem.
  • @demonkracja 21:29:32
    Jako katolik wierzę w to, że człowiek ma nieśmiertelną duszę. Ale nie wiem jak to się dokładnie realizuje. Możliwa jest różnorodna interpretacja zgodna z nauką Kościoła co do istoty duszy. Wielu teologów to rozważało i dochodzili do różnych wniosków, niektóre heretyckie, niektóre nie. Ja też to rozważałem i uważam, że moja szczegółowa interpretacja jest w pełni zgodna z ogólniejszą interpretacją św. Tomasza, a zatem jest niesprzeczna z nauką Kościoła. Otóż ja uważam, że dusza to jest informacja, którą mamy w mózgu. Tu to wyjaśniam:
    https://www.salon24.pl/u/gps65/22164,dusza-a-informacja
    https://www.salon24.pl/u/gps65/262881,dusza-jest-trescia-ciala
    https://www.salon24.pl/u/gps65/156584,niesmiertelnosc-duszy
  • @GPS 20:41:21
    "będzie można połączyć w sieć milion takich maszyn. To z pewnością zapewni wielokrotnie większą inteligencję niż ma człowiek.

    Więc problem jest nie w jakościowym przełomie ale w ilościowym wzroście. "

    Nie kapuje Pan. Świadomość a inteligencja to dwie różne rzeczy. Świadomość może być połączona z niską inteligencją i nie wyłania się z samej komplikacji. Jest to różnica ontologiczna. Osoba z pełną świadomością może nie być w stanie wykonać prostej operacji arytmetycznej ale dalej będzie świadomą istotą.

    Miliard połączonych komputerów nie uzyska świadomości. Polecam lektury filozoficzne, np Bergsona, Husserla czy Heideggera albo choćby Kanta.
  • @GPS 21:41:43
    "Jako katolik wierzę w to, że człowiek ma nieśmiertelną duszę. Ale nie wiem jak to się dokładnie realizuje."

    Czy dusza jest nieśmiertelna to jest kwestią wiary lub metafizycznych dociekań.

    Ale sama dusza jest bezpośrednio doświadczaną i niepowątpiewalną rzeczywistością. Jest to po prostu psychika, czyli to w nas co nie jest ciałem (które też jest przedmiotem pierwotnego doświadczenia). Zaś człowiek jest ciałem i duszą połączoną w psychofizyczną jedność. Śmierć to jest rozpad tej jedności.

    Swoje psycho-fizyczne istnienie czujemy bezpośrednio zanim dowiadujemy się o inteligencji, elektronice, matematyce, nawet zanim nauczymy się mówić. To jest właśnie świadomość.

    Małe dziecko może sobie wyobrażać, że skomplikowana mówiąca zabawka też jest świadoma, podobni jak współczesny informatyk może myśleć.
  • @GPS 21:41:43
    Jeśli Pan zna angielski to ten artykuł może się Panu przydać:

    https://www.iep.utm.edu/phe-time/
  • @GPS 21:41:43
    -----------
    " Otóż ja uważam, że dusza to jest informacja, którą mamy w mózgu."
    -----------
    Dusza - to ten właściwy, niematerialny ale samodzielny byt w postaci inteligentnej energii. Duszy nie można ulokować w jakiejś części ciała czyli skafandra. Dusza wypełnia cały skafander - natomiast sam mózg jest integralną częścią skafandra, niezbędną do funkcjonowania tegoż skafandra w świecie materialnym. Słowem - skafander nie ma pojęcia - co się dzieje na Ziemi w obszarze niematerialnym - bo świat niematerialny przenika świat materialny - jednak nigdy odwrotnie.
  • @Pedant 21:42:26
    Świadomość i inteligencja nie jest tym samym, niemniej są to cechy skorelowane i zależne. Nie są to kwestie dyskretne, ale ciągłe. Można być mniej lub bardziej inteligentnym i też mniej lub bardziej świadomym. Zwierzęta są świadome i inteligentne, ale wielokroć mniej niż człowiek. Im ktoś jest bardziej inteligentny, tym jest bardziej świadomy. Gdy pijemy alkohol to najpierw nam świadomość i inteligencja rosną, a potem gwałtownie maleją.

    Niemniej jest pewna dyskretna miara, którą można mierzyć świadomość. To są stopnie intencjonalności, o których napisałem kiedyś serię notek - można zacząć od tej: https://www.salon24.pl/u/gps65/369261,stopien-intencjonalnosci

    Ta miara świadomości jest skorelowana nie tylko z inteligencją, ale również ze stopniem rozwoju mózgu, a konkretnie z wielkością kory przedczołowej. Jest też miara inteligencji zwana IQ.

    Ewolucja hominidów to wzrost względnej wagi kory przedczołowej, który odzwierciedla wzrost inteligencji, a potem wzrost świadomości i stopni intencjonalności. Jedno z drugiego wynika. Można więc śmiało założyć, że tak będzie nadal - wraz ze wzrostem mocy obliczeniowej, będzie rosła inteligencja, a wraz z nią świadomość.
  • @Pedant 21:52:00
    Nie. Póki nie umiemy mówić, jesteśmy bardzo mało świadomi. Stopnie intencjonalności, o których wyżej wspomniałem że mogą być śmiało uznane za miarę świadomości, rozwijają się u ludzi wraz z nauką mówienia. Dziecko do trzeciego roku życia nie potrafi myśleć na poziomie wyższym niż pierwszy stopień intencjonalności, co wykazują liczne badania psychologiczne. Drugiego stopnia uczy się wraz z dalszą nauką mowy. Ale dzieci autystyczne tego stopnia nie przekraczają, są więc mało świadome.

    Zwierzęta w większości też mają świadomość tylko na pierwszym poziomie. Tylko niektóre, takie jak szympansy, delfiny, słonie czy świnie potrafią osiągnąć stopień drugi. A skądinąd wiadomo, że te gatunki również wyróżniają się większą inteligencją.
  • @GPS 22:03:56
    "Świadomość i inteligencja nie jest tym samym, niemniej są to cechy skorelowane i zależne. Nie są to kwestie dyskretne, ale ciągłe."

    Otóż są dyskretne i nie ciągłe. Ale jeśli Pan uważa inaczej to potrafi Pan to wykazać? Chętnie się zapoznam. To że inteligencja może być (albo i nie co wykazują testy na krukowatych z bardzo małymi móżdżkami) skorelowana z rozmiarem i komplikacją mózgu nie dowodzi, że jest ciągła ze świadomością.

    Zerknąłem na Pańską stronę i zobaczyłem tam zestaw gołych tez i asercji, może to Panu dostarczać satysfakcji ale to nie wystarcza. Dalej radzę poczytać Bergsona czy Heideggera.

    Filmik z wroną rozwiązującą test za trudny dla wielu ludzi:

    https://www.youtube.com/watch?v=Gui3IswQ0DI
  • @GPS 22:15:35
    "Póki nie umiemy mówić, jesteśmy bardzo mało świadomi. Stopnie intencjonalności, o których wyżej wspomniałem że mogą być śmiało uznane za miarę świadomości, rozwijają się u ludzi wraz z nauką mówienia."

    Nie zgadzam się. Albo nie ma Pan dzieci albo ma błędne rozumienie czym jest świadomość albo nie ma rozwiniętej empatii.
  • @Pedant 22:26:19
    W dyskusji powinniśmy ustalić z czym się zgadzamy, a z czym nie. Nie ma sensu bym coś Panu wykazywał, jeśli Pan się z tym zgadza. Więc proszę najpierw odpowiedzieć na proste pytania: czy zgodzi się Pan z tym, że stopnie intencjonalności można uznać za dobrą miarę świadomości? Świadomy jest ten, kto myśli na co najmniej poziomie pierwszego stopnia, a ktoś, kto myśli na wyższym jest bardziej świadomy. Zgoda, czy nie? Czy świadomość jest zero-jedynkowa, czy wielowartościowa? Albo jeszcze bardziej podstawowe pytanie: czy świadomość albo inteligencję można mierzyć jakąkolwiek miarą liczbową?

    Ja na to odpowiadam tak: i świadomości, i inteligencji można przypisać miarę liczbową - tak, że przeciwdziedzina ten funkcji to będzie skończony zbiór o liczności od kilku, do kilkuset elementów. Dla świadomości są to stopnie intencjonalności, a dla inteligencji IQ.
  • @Pedant 22:24:19
    Filmik z wroną nie ma nic wspólnego z nauką i badaniami inteligencji zwierząt - to nawet nie jest przedstawienie iluzjonistyczne, bo nie da się tego na żywo odegrać - to można osiągnąć tylko montażem. Co oczywiście nie znaczy, że ptaki nie są inteligentne. Są rzetelne badania pokazujące, że niektóre ptaki mogą mieć drugi stopień intencjonalności jak niektóre ssaki - choć wywołuje to więcej kontrowersji. W niczym to nie obala moich twierdzeń. Uważam, że zwierzęta, tak jak i ludzie, mają świadomość, inteligencję a nawet kulturę i narzędzia. W pełni się zgadzam z Bocheńskim, którego cytowałem w tej notce: https://www.salon24.pl/u/gps65/374007,szekspir-byl-geniuszem
  • @GPS 00:32:06
    "czy zgodzi się Pan z tym, że stopnie intencjonalności można uznać za dobrą miarę świadomości?"

    Nie.

    "bardziej podstawowe pytanie: czy świadomość albo inteligencję można mierzyć jakąkolwiek miarą liczbową?"

    Drugą nie bardzo, pierwszą wcale.

    "i świadomości, i inteligencji można przypisać miarę liczbową - tak, że przeciwdziedzina ten funkcji to będzie skończony zbiór o liczności od kilku, do kilkuset elementów."

    Nie.

    Pana tezy są nieuzasadnione i moim zdaniem błędne.
  • @Pedant 00:47:38
    OK, a zatem albo jakiś byt jest świadomy, albo nieświadomy, nie ma pośredniości, że bardziej lub mniej. A potrafi Pan stwierdzić jaki jest świadomy? Wrona pewnie jest, szympansa też może Pan uzna za byt świadomy. A pies? A żaba?
  • @GPS 00:57:28
    "OK, a zatem albo jakiś byt jest świadomy, albo nieświadomy, nie ma pośredniości, że bardziej lub mniej. A potrafi Pan stwierdzić jaki jest świadomy? Wrona pewnie jest, szympansa też może Pan uzna za byt świadomy. A pies? A żaba?"

    Pan próbuje uchwycić jak w imadło swoich kategorii, rzeczy które są niekoniecznie w naszym zasięgu. Celem zapewne jest udział w obmyślaniu jakiegoś projektu zapanowania nad otaczającym nas światem za pomocą liczb, podziałów, redukcji tajemnic do racjonalistycznych zaklęć it ...
  • @Pedant 08:38:45
    Rozumiem zatem, że Pan próbuje wyjaśnić, że pojęcie świadomości nie jest w naszym zasięgu - nie wiadomo co to jest, jak działa i kto to ma. To po co poruszył Pan kwestię świadomości, której Pan nie rozumie, nie chce zrozumieć i uważa, że nikt nie zrozumie, w kontekście notki o sztucznej inteligencji? Ja postawiłem tezę, że sztuczna inteligencja przewyższy niedługo inteligencję naturalną. Po co do tego mieszać jakieś inne pojęcie, które jest nieuchwytne, niemierzalne i niedefiniowalne?
  • @GPS 12:42:54
    "Rozumiem zatem, że Pan próbuje wyjaśnić, że pojęcie świadomości nie jest w naszym zasięgu - nie wiadomo co to jest, jak działa i kto to ma. "

    Jest w zasięgu, bo znamy świadomość, swoją własną i to bezpośrednio. Ale nie przez podejście techniczne. Dlatego zaleciłem lekturę Bergsona i Heideggera.

    "Ja postawiłem tezę, że sztuczna inteligencja przewyższy niedługo inteligencję naturalną."

    Może Pan sobie stawiać różne tezy, ja podam inną podobną - samochody przewyższyły ludzi bo poruszają się znacznie szybciej.
  • @Pedant 12:54:27
    Bergson i Heidegger w kwestii świadomości to dzieci we mgle. Od czasu gdy zmarli nauka dokonała wielu bardzo istotnych odkryć, o których nie mieli pojęcia. Oni nie byli kogniwistykami, a tylko taki wszechstronny specjalista może skutecznie badać pojęcie świadomości. Więc stanowczo odradzam czytelnikom studiowanie myśli tych filozofów, jeśli chcą badać świadomość. W zamian polecam Dennetta, Kaku czy Kurzweil'a.

    Oczywistą oczywistością jest, że samochody przewyższyły człowieka w prędkości. Ale samochody mają swoje ograniczenia, co nie oznacza, że wykładniczy postęp w mobilności zatrzymał się na samochodach. W prędkości jeszcze lepsze są samoloty, a od nich lepsze są rakiety kosmiczne. I dokładnie tak samo będzie się działo w kwestii inteligencji. Komputery na razie tylko w wąskich dziedzinach prześcigają człowieka w myśleniu, ale niedługo prześcigną nas w całości myślenia. Postęp techniczny w mobilności jest tak samo wykładniczy jak w myśleniu. Kwestia świadomości nie jest tu istotna. Te przyszłe roboty będą oczywiście świadome, ale to będzie inna świadomość niż ludzka, będzie lepsza, będzie na wyższym poziomie, bo będzie mieć mniej ograniczeń, będzie się mogła łatwo mieszać ze sobą, i dzielić się, i to wielokrotnie i częstokrotnie.
  • @GPS 17:25:42
    "Bergson i Heidegger w kwestii świadomości to dzieci we mgle. Od czasu gdy zmarli nauka dokonała wielu bardzo istotnych odkryć, o których nie mieli pojęcia ... stanowczo odradzam czytelnikom studiowanie myśli tych filozofów, jeśli chcą badać świadomość. "

    Nie wie Pan o czym mówi. Ręce opadają.
  • @Pedant 17:42:06
    To mało. W kognitywistyce wszystko co napisano w XX wieku jest już przestarzałe. Dawnych filozofów warto znać ze względu na ich myśl ogólnie filozoficzną, społeczną, cywilizacyjną, społeczną, ale ich spekulacje dotyczące biologii, informatyki czy techniki są nieaktualne. Jak ktoś się interesuje kognitywistyką, to tylko prace z XXI wieku są w tej sprawie warte uwagi. Kwestia badania świadomości nie jest już dziedziną tylko filozofii - dużo ważniejsze są w tych sprawach najnowsze odkrycia w biologii i informatyce.

    Najlepszym przykładem jest powyższa dyskusja. Poleca Pan zmarłych filozofów, a o świadomości nic z sensem napisać nie potrafi. Nic więc Panu nie dali. No bo nie mogli dać, bo mało co wiedzieli. Dziś wiemy wielokroć więcej.
  • @Pedant 17:42:06
    :) Nie wie i nie zamierza wiedzieć- to clou tej "inteligencji"... sztucznej :) za Gipsa będą myślały nanogipsy... :)- i do usług i caramba...
  • @GPS 18:12:33
    " Kwestia badania świadomości nie jest już dziedziną tylko filozofii - dużo ważniejsze są w tych sprawach najnowsze odkrycia w biologii i informatyce."- co konkretnie ma Pan na myśli, proszę o podanie źródeł. :) wdzięczny...
  • Chora wizja
    „wyewoluujemy w organizm, który nie będzie potrzebował tych wszystkich głupich czynności fizjologicznych, takich jak jedzenie, wydalanie, spanie czy kopulowanie.”

    Musi co, Autor nigdy nawet nie słyszał o ars amandi. Ale cóż się spodziewać po kimś, kto sam siebie nazwał GPSem?

    „Nie będziemy musieli walczyć ze sobą, bo nie będzie konkurencji o zasoby. Więc jako nowy gatunek, który wyewoluuje z homo sapiens, nie będziemy już małpą-mordercą - staniemy się mili i przyjaźni dla siebie. Przestaniemy niszczyć, będziemy tylko tworzyć. Cała nasza milionkroć większa inteligencja posłuży do zwiększenia kreatywności w budowaniu, a nie psuciu.”

    A ja się tylko pytam - co będziemy „tworzyć”, dla kogo i po co? Nie będziemy mieli żadnych potrzeb fizjologicznych, de facto żadnych potrzeb, nie będziemy mieli uczuć wyższych, pytanie, czy w ogóle jakiekolwiek, nie będziemy musieli o nic zabiegać ale i też nie będziemy odczuwali żadnych braków, chorób, niedostatków, wszystko będzie sztuczne, z nami łącznie. Nie rozumiem czym tu się zachwycać - milionami plastykowych maszynek udających ludzi produkujących nawzajem swoje części zamienne po to, żeby kontynuować proces własnej „nieśmiertelności”? Przecież to nonsens.
  • @Lotna 02:59:11
    Argument, że autor o czymś nie słyszał jest poniżający dla tego, kto takiego argumentu używa. Nie chce mi się gadać z kimś, kto sam sobą pogardza.
  • @GPS 18:12:33
    "W kognitywistyce wszystko co napisano w XX wieku jest już przestarzałe. "

    Miałem wątpliwości co do kognitywistyki. Dzięki Panu się nasiliły, za co jestem wdzięczny.

    Taka nowa sekciarska moda, coś pomiędzy homeopatią i maszynami orgonowymi Reicha.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Orgon_%28teoria%29
  • @GPS 11:19:48
    Ależ to nie jest argument, tylko przypuszczenie! Wysnute na podstawie wyobrażenia Autora o człowieku, czyli samym sobie:
    „Człowiek wyewoluował jako drapieżna, uzbrojona, agresywna, infantylna, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne.” Komuś takiemu ars amandi raczej jest niepotrzebna.

    Od „poniżającego argumentu” do pogardy daleka droga, panie GPS, ale to dla GPS pewnie też jest niuansem. (GPSy słyną z tego, że niejednego zawiodły na skraj przepaści,albo dalej...)

    Tak czy inaczej, skoro nie chce się panu rozmawiać z kimś, kto kwestionuje pańskie, rzekomo dobroczynne dla ludzkości utopie, ja też nie będę dłużej tutaj marnowała swojego czasu.
  • @Lotna 16:51:30
    "drapieżna, uzbrojona, agresywna, infantylna, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne"

    I zajmuje się kognitywistyką, pasuje jak ulał ;)
  • @Pedant, @Lotna
    Wasze odpowiedzi osiągnęły taki poziome żenady, że zaczynam żałować, że w ogóle podjąłem polemikę. Znów straciłem czas...
  • @GPS 01:57:57
    Straciłeś czas, bo nasze komentarze są żenujące? Pewnie tak!
    Ale Ty mi przypominasz jakiegoś zombie , a nie człowieka. Czy Ty kiedykolwiek kochałeś kobietę miłością wielką i wzajemną? Czy owocem tej miłości było zespolenie duchowe i fizyczne w wyniku którego widziałeś w oczach swej ukochanej łzy radości i rozkoszy? Czy byłeś gotów bez chwili wahania oddać za nią życie? Chyba nie!
    Za moich młodych lat - lat pamiętników, we wpisach często pojawiała sie taka sentencja
    " Na marmurowej płycie wyrył czas
    wieczne prawa dla ludzkości
    Nic piękniejszego ponad życie
    w życiu nic ponad czar miłości (Lope de Vega).

    Ja nie kwestionuję kierunku jaki nakreślasz , w jakim zmierza technologia i człowiek.
    Zadziwia mnie jednak Twoja fascynacja całkowitym odhumanizowaniem i zdematerializowaniem człowieka . A taka będzie tego konsekwencja .
    Dla mnie życie bez miłości, także tej fizycznej jest za przeproszeniem g...wno warte. I dlatego cieszę się, że takiej chwili już nie doczekam.
    Dla zastanowienia się nad swoimi słowami i fascynacjami obejrzyj choć ten film - tylko 5 minut.
    https://www.youtube.com/watch?v=bYI9PMmP1sk Lub kilka podobnych. Pokazano na nich sens życia na naszej Ziemi - jest nią miłość.
    Dla mnie Twoje stanowisko jest po prostu niepojęte.
  • @zadziwiony 13:50:20
    Tę odpowiedź odbieram jakby to napisał jakiś zombi - nie człowiek. Jakbym uzyskał poruszenie jakiegoś automatu, sztucznej rzeczywistości, bota, który odpowiada mechanicznie. Chciałbym pogadać z ludźmi, a tu już się trolle, roboty, jakaś sztuczna, na razie prymitywna, inteligencja wtrynia. Ale po co te boty taki niszowy portal komentują?
  • @
    Twoje koncepcje Aurorze, są tak obrzydliwe i straszne, jak obrzydliwa i straszna jest ilustracja do tych wypocin! Można łatwo się domyślić kogo reprezentujesz! Twoje wizje, tak naprawdę nie są twoimi wizjami, ale są to kierunki wyznaczone przez upadłego anioła, czyli Wielkiego Architekta i wielkiego kłamcę i zwodziciela! Rób tak dalej a za swój trud dobierzesz to co będzie ci się należało!
  • @GPS 05:03:29
    No cóż, widać, że Twa inteligencja i rozwój duchowy bije na głowę pozostałych dyskutantów, więc naprawdę szkoda Twojego czasu na jałową dysputę. Najleiej pisz do szuflady i dyskutuj sam ze sobą. Będziesz miał równoprawnego partnera.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Miej w opiece Naród cały

    Logo tegorocznego Marszu Niepodległości to pięść opleciona różańcem. Wiele osób krytykuje ten symbol, bo łączy w sobie pięść, oznaczającą walkę, z różańcem, oznaczającym modlitwę niosącą pokój. Takie połączenie jest jakoby sprzecznością. czytaj więcej

  • GOSPODARKA

    Synergiczny efekt handlu

    To jest notka dla gimnazjalistów. Wszystkie moje notki blogowe staram się pisać tak, by były zrozumiałe dla gimnazjalistów. czytaj więcej

  • KLUB NIEPOPRAWNYCH I NIEZALEŻNYCH

    Śmierć

    Czasem ktoś ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Może został zabity, zamordowany, może popełnił samobójstwo. Nie wiadomo. Śledztwo niczego nie wyjaśnia. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej