Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
80 postów 3893 komentarze

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Patriotyzm zakupowy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Patriotyzm zakupowy polega na tym, że należy kupować towary produkowane w Polsce. Ten patriotyzm zakłada, że jeśli od kogoś kupujemy to mu pomagamy. A pomagać należy rodakom, a nie obcym. Zastanówmy się, czy to jest słuszne i dobre.

       Uznawanie, że kupowanie rodzimego jest dobre, to w istocie uznawanie, że import i eksport są złe. Jeśli kupuję coś w Polsce, co w dowolnym stopniu ma w sobie jakikolwiek udział kogoś z poza Polski, to w istocie dokonuję importu. Ktoś z zagranicy wykonał jakiś towar, albo półprodukt, i ja to kupiłem za złotówki, które zarobi ktoś z zagranicy. Ale on będzie musiał coś za te złotówki kupić w Polsce, a więc dokona się też eksport. Eksport z importem w dłuższej perspektywie muszą się zrównoważyć.

       Więc jak dokonam importu, kupię coś zagranicznego, to będzie musiało to oznaczać, że jakiś polski podmiot dokona eksportu, sprzeda coś zagranicę. Jeśli uznajemy, że lepiej kupować towary rodzime, a nie zagraniczne, to znaczy, że uważamy import za zły, a zatem też eksport za zły. Więc jeśli sprzedajemy, to też powinniśmy sprzedawać tylko rodakom, a nie obcym. No bo jeśli coś wyeksportujemy, to będzie musiał nastąpić jakiś import by to zrównoważyć, a więc ktoś będzie musiał kupić coś od obcego. A to rzekomo jest złe.

       No ale z drugiej strony jeśli kupimy coś zagranicznego, to ktoś z zagranicy będzie musiał kupić coś od jakiegoś naszego rodaka. A więc mu pomoże, bo kupowanie od kogoś jest rzekomo pomaganiem. A więc każde kupno od obcego będzie skutkowało kupnem od rodaka czegoś w tej samej kwocie. Czyli to będzie dobre. To jest jakaś sprzeczność, bo przecież kupowanie od obcego jest złe, a nie dobre.

       Jeśli kupienie u kogoś jest wsparciem go, to kupienie u obcego jest tak samo wsparciem jakiegoś swojego, od którego ten obcy będzie musiał coś kupić. Więc kupowanie od obcego czy swojego jest równoważne, tak samo obie czynności wspierają jakiegoś swojego.

       Patriotyzm zakupowy prowadzi do sprzeczności. Więc jest bez sensu. Bez sensu jest założenie, że kupowanie jest dobre, bo to jest pomaganie komuś.

       W istocie wymiana handlowa jest obopólnie korzystna i jak coś kupuję, to tak samo wspieram tego, od kogo kupuję, jak i siebie. Handel nie jest wsparciem jednej strony, handel to działanie synergiczne, powodujące, że wszyscy lepiej wykorzystują zasoby i optymalnie działają.

       Wsparcie to jest tylko bezinteresowna pomoc, jałmużna czy darowizna – jeden oddaje, drugi bierze, jeden traci, drugi zyskuje. Handel to zawsze zysk dla obu stron transakcji, więc nie jest to wsparcie jednej strony, ale obu. Zdarza się oczywiście, że na jakiejś transakcji jeden zyska, a drugi straci - ale to nie będzie handel, ale oszustwo, albo hazard.

       Jeśli mogę kupić coś taniej od obcego, to zawsze stratą moją będzie kupienie tego samego drożej od swojego - sumarycznie spowoduje to stratę wszystkich swoich. Oczywiście tylko wtedy, gdy to będzie dobrowolna transakcja handlowa, a nie oszustwo lub hazard.

       Patriotyzm zakupowy nie jest więc żadnym patriotyzmem, nie jest wspieraniem swoich, nie jest pomaganiem rodakom. To tylko nieuczciwy chwyt marketingowy. Handel międzynarodowy jest dla kraju korzystny, zwiększa nasze bogactwo. Jeśli sami sobie narzucimy jakieś ograniczenia na handel, będziemy handlować tylko ze swoimi, zamkniemy rynek, uznamy eksport i import za złe, czy nałożymy cła na produkty obce, to zawsze na tym stracimy, obniżymy efekt synergiczny współpracy z innymi.

       Więc nie dajcie się nabierać na hasła patriotyzmu zakupowego, bo te hasła to oszustwo. Kupując coś oceniajcie cenę i jakość towaru, a nie narodowość sprzedawcy czy producenta, lub ich geograficzne położenie. Narodowość i położenie może mieć znaczenie, gdy ma wpływ na jakość, więc sprawdzać to można, a często trzeba. Ale jeśli już ocenimy, że towar jest dobry i ma dobrą cenę, to nie rezygnujmy z kupna tylko dlatego, że producent mieszka daleko i mówi innym językiem niż my. Takie kryterium jest po prostu głupie - nie dlatego, że to jakiś zły szowinizm, ale dlatego, że jest to logicznie sprzeczne, jest to bez sensu, wcale nie osiągniemy tym tego, czego oczekujemy, czyli pomocy komuś bliskiemu.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:  

KOMENTARZE

  • Pitolicie, Hipolicie...
    Lepij jest mnie kupić liter mleka od chłopa na wiosce opodal, bezpodatkowo i niepasteryzowanie, od naszej polskiej krowy, kaczeńcami wykarmianej, w poświęconej stajence dojonej, niż litr białego płynu od Tesco, od szwabskiej krowy, karmionej starymi gazetami i genetycznie zmumifi,owanej.Chyba, że pan chcesz raka wszystkiego dostać od tego faszystowskiego mlika, to wtenczas owszem, niech pan se kupuje zachodnie syfilizmy.

    Dziecku byś pan jednakowoż syfu z importu nie zapodał, prawdaż?
  • Pitolicie Hipolicie.
    Kupowanie Polskich produktów wzmacnia Polską gospodarkę.
    Kupowania zagranicznych produktów wzmacnia gospodarkę zagranicy.
    Pieniądze wydane na polski produkt pozostają w Polsce i dalej kręcą się w Polskiej gospodarce.
    Pieniądze wydane na zagraniczny produkt wyciekają z kraju zagranicę.

    PIS powinien wydać ustawę o obowiązkowym tworzeniu w każdej gminie Polskiego marketu dla lokalnych produktów.
    Gmina powinna dać teren na market i parking zorganizować obsługę takiego marketu czy targowiska (energia elektryczna, woda ogrzewanie , sprzątanie, ochrona....
    Powinna powstać ogólnoPolska sieć Polskich Rynków z Polskimi towarami... zarówno żywność jak i ubrania, AGD, narzędzie... wszystko co Polskie. I takie markety powinny mieć uprzywilejowanie podatkowe a nie zagraniczne jak to robili liberałowie.

    Ustawa powinna definiować proporcje między Polskim a zagranicznymi marketami...polskich 70% zagranicznych 30...
    Podobnie w mediach i całej reszcie gospodarki.

    Pierwszy krok to Polskie targowiska w każdej gminie (bez błota z parkingiem jak przed zagranicznymi marketami.).
    Dzisiaj to żaden problem techniczny to kwestia decyzji politycznej.
  • "Pitolicie, Hipolicie..."
    Pitolicie Hipolicie i nawet z tego sobie sprawy nie zdajecie, że pitolicie.
    Wniosek?
    Kiedyś Hilary Minc polski handel prywatny wykończył domiarami - dzisiaj zrobiono to obcymi sklepami wielkoformatowymi z żarciem pt. - depopulacja znienawidzonych tubylców.
    Na koniec - kiedyś jeszcze przed 1989 rokiem - jakieś dziecko Złego powiedziało, że znienawidzeni tubylcy nie będą mieć prawa żyć z handlu czy kapitału - mają tylko zapie***lać u obcego za symboliczne wynagrodzenie.
  • Ale pitolenie.
    Ja patrze gdzie kto płaci podatki. Samochodu polskiego nie kupię, bo takich nie ma. Ale gdy kupuję żywność, to zwracam uwagę na wiele rzeczy, w tym na pochodzenie.
    Ja wolę jajka kupić od sąsiadow niz w markecie. Kuraka czy świniaka zrobionego również.
  • @Pan podporucznik 23:51:29
    Mleka prosto od chłopa nie kupisz. jak ktoś hoduje mleczne krowy to nie na taki detal
  • @Oscar 08:02:19
    Ale bzdury piszesz. Obowiązkowe markety? To Hilary Minc by tego nie wymyślił. Poza tym, jesteś hipokrytą. Popierasz partię która daje miliony na mercedesa czy JP Morgan.
    A rozumiesz pojęcie samorządności? Jesteś mentalnym niewolnikiem. Za ciebie musi myśleć pan, czyli w tym wypadku państwo. Gmina powinna robić to czego oczekuja mieszkańcy, a nie żydowski netowy najemnik Oscar (bardzo tani, sprzedał Polske za miche zupy bo tym właśnie jest 13 emerytura gdyby ja podzielic na każdy dzień w roku)
  • @demonkracja 09:47:08
    To symboliczne wynagrodzenie zostało przez Morawieckiego zaktualizowane do miski ryżu.
  • ale sofizmaty
    i do tego mało błyskotliwe.
  • @Oscar 08:02:19 oj oj, przecież wydaliśmy państwo obcym, nie jesteśmy u siebie
    można by sfinansować z publicznych pieniędzy polski SAM (a nie zagraniczny market), gdyby obcy na to pozwolili (a nie pozwolili utrzymać polskich stoczni).

    Można też by się samozorganizować. Nawet wykorzystać do tego neon. Taki SAM w sieci łączący producentów z klientami, tylko kłótliwość oraz wywrotowcy to uniemożliwią.
  • @Wican 10:01:54
    Proszę Cię, napisz jasno, może chcesz uruchomienia obozu zagłady z cyklonem B.

    Ten, co żałuje na 13-tą emeryturę, a i 20-tą, żałuje że jacyś emeryci jeszcze żyją.

    A wymyślanie o sprzedaniu państwa (już dawno w obcych rękach) to potwarz.
  • @Wican 10:01:54
    Mysłę, że Autor tego bloga to typowy miastowy, więc uważa, ze mleko jest ze sklepu, a jajka z kartonu ;)
  • @interesariusz z PL 10:26:38
    "Ten, co żałuje na 13-tą emeryturę, a i 20-tą, żałuje że jacyś emeryci jeszcze żyją."

    Lepiej by zrobili wydając te pieniądze na podwyżkę płac dla pielęgniarek i szpitale. Po co emerytom 13tka jak muszą umrzeć z braku opieki medycznej?
  • @interesariusz z PL 10:26:38
    Aleś ty żałosny. Emerytura POWINNA BYC SKUTKIEM. jAK KTOŚ BYŁ ZDOLNIEJSZY, BARDZIEJ PRAWOICTY, TO POWINIEN MIEĆ WYŻSZĄ. aDEKWATNĄ W STOSUNKU DO SKŁADEK. bYLE NIEUDACZNICY CHCA RÓWNOŚCI. a TO Z CYKLONEM SŁABIUTKIE.
    Resztka jest jeszcze w rękach. Na szczęście nie państwa, tylko narodu, totalniaku. Zdrowy mężczyzna, jeżeli chce być godzien miana mężczyzny, to sam powinien zarobić na utrzymanie rodziny. I takich należy promowac. Ty zaś proponujesz model antynarodowy. Budowa Polaka-żebraka-nieudacznika.
  • @MacGregor 10:46:14
    Też tak sądzę. Korwin też porponuje różne fajne rzeczy, ale gdy człowiek wgryzie sie w szczegóły, to okazuje sie to antynarodowe.
  • @Pedant 11:12:01
    Bardzo celna uwaga. Emerytura powinna byc zależna od składek. I tyle. jak ktoś uczył się gorzej, nie chciało mu się rozwijać; ewentualnie był mniej zdolny; to pewnie będzie miał ją niższą. A tu nieudacznicy (nie zawsze), który życie przebimbali, chcieliby nie wiadomo czego.
  • @MacGregor 10:46:14
    Ja bym nawet tego nie nazwał patriotyzmem zakupowym ,ale nacjonalizmem. Zresztą, wieksze narody (nawet zlewaczałe) to propagują. Jest taki seriar niemiecki kryminalny Kobra. Same Audi i BMW tam jeżdżą. Jest cykl komediowy Taxi Luca Bessona, a tytułowym bohaterem jest Peugeot.
    Są filmy amerykańskie i co propagują?
    Jest cykl Gang Olsena i wszędzie piwo Tuborg.
  • @interesariusz z PL 10:22:23
    No masz rację solidaruchy sprzedały Polskę kolonizatorom.
    Teraz trzeba tę Polskę odbijać z rąk zagranicznych wyzyskiwaczy, pasożytów...

    Dlatego proponuje jak to zrobić.
    Trzeba organizować Polską dystrybucję Polskich produktów..
    By to zrobić na dużą skalę trzeba by gminy miały taki obowiązek (plac , prosta hala, elektryka, ogrzewanie...typowe projekty.... tak jak zagranica buduje swoje hipermarkety... to ani nie jest trudne ani nie jest drogie.

    Tylko emocjonalnie przygłupi Wican jest głupawo przeciw wszystkiemu co powiem...taka dziecinada.
  • @Pedant 11:12:01
    Podwyżka płac nie powoduje że lekarz czy pielęgniarka będzie więcej pracowała.. tu trzeba zmiany systemu, organizacji pracy obowiązków dla lekarzy i pielęgniarek.. trzeba zatrzymać pielęgniarki i lekarzy w kraju (zwrot kosztów kształcenia) czyli wykształcenie powinno być płatne ale jak trzeba to kredyt od państwa ... gdy absolwent nie kończy studiów albo zmienia zawód albo wyjeżdża zagranicę to zwraca kredyt w trybie
    komorniczym...

    Byłem u lekarza wypisał historię .. a w niej kilka procedur...
    a wszystko co zrobił to zajrzał mi do nosa co trwało dosłownie 3 sekundy...reszta to gadanie i wypisywanie na komputerze ... (10 min)
    a procedur w dokumentacji kilka... i to takich bez związku z moją dolegliwością (katarek) tak okradają Polskę lekarze.
    Lekarze to mafia podobnie jak sędziowie...i też samorządna czyli nie podlegająca kontroli (sami się kontrolują czyli są bezkarni.
  • @Wican 11:57:39
    Ja byłem zdolniejszy i mam wyższą emeryturę..
    Chodzi o to by nie było absurdalnych kominów...
    jak np emerytury sędziów mundurowych, polityków, prezesów.....itp.
    Oni wcale nie są zdolniejsi ale systemowo uprzywilejowani.
    Rozpiętość emerytur tak ale nie neoliberalna (jak np 10 razy średnia)
    Rozpiętość np do 5 razy średnia już jest OK... i to dla tych najzdolniejszych a nie dla uprzywilejowanych.
  • @Oscar 13:19:08
    Każesz coś komuś zwracać? Zasiłkowiec mentalny nie powinien miec w tej kwestii prawa głosu, bo to nie on wypracowuje postęp.
  • @Oscar 13:23:36
    Kominy bedą zawsze. Powinno to byc adekwatne do płaconych składek.
    Z tym, że mundurówki powinny wejść w normalny system emerytalny.
    Ja w emeryturę swoją nie wierzę. Płacę ZUS, bo muszę ale traktuję to jak przymusowy podatek. W KRUS wchodzić nie chcę choc mógłby. Ale może w końcu się zdecydują. Ja odkładam i staram się tak pokierować dziećmi, aby robili w życiu to co lubią i potrafią.
  • @Oscar 13:19:08
    Biurokracja wszędzie zbyt duża.
  • @Oscar 08:02:19
    "Pieniądze wydane na polski produkt pozostają w Polsce i dalej kręcą się w Polskiej gospodarce. Pieniądze wydane na zagraniczny produkt wyciekają z kraju zagranicę."

    Nie. Wszelkie złotówki wydane, wszystko jedno gdzie i na co, muszą w dłuższej perspektywie do Polski wrócić. Więc jeśli wydatek złotówek napędza gospodarkę, to każdy wydatek robi to tak samo - czy kupno polskiego czy zagranicznego. Import z eksportem się muszą równoważyć, bo handel to wymiana, a pieniądze tylko tę wymianę ułatwiają. Każda transakcja za pieniądze to połowa transakcji wymiany - musi mieć swoją drugą stronę.

    Każdy sprzedaje za pieniądze po to by kupić za pieniądze. Jeśli ktoś uzyskanie pieniądze schowa na zawsze czy zniszczy, to uczyni szkodę sobie, a pośrednio społeczności, w której żyje. Więc jeśli kupię coś zagranicznego za pieniądze, to one muszą wrócić - nie wrócą tylko wtedy, gdy ktoś ich nigdy nie wyda - ale wtedy będzie to oznaczało, że moja społeczność ma towar, za który niczym się nie wymieniliśmy, co jest korzystne.
  • @Wican 14:25:27
    Inwestuj w emeryturę bo zostaniesz z ręką w nocniku.
    Emerytura to bardzo fany okres w życiu gdy już nic nie musisz a wszystko możesz... spokój ducha, zero stresów... można się zająć tym co się kocha...
    Tylko trzeba uprawiać sport i żyć zdrowo... by mięć zdrowie na emeryturze.
    Po 50-tce gdy zaczniesz myśleć o emeryturze będzie za późno na podniesienie sobie poziomu emerytury.. trzeba składać przez całe życie.
    Niekoniecznie w ZUS może być konto indywidualne..

    Emerytura to fajny okres pod warunkiem że się nie klepie biedy...
    Emerytowi nie wiele potrzeba ale kilka tys na miesiąc się przyda...choćby do tego by zainwestować we wnuki....
  • @Wican 14:25:58
    Biurokracja duża to skutki reform Balcerowicza to on sprowadził VAT kasy fiskalne i gigantyczny aparat kontroli tych jego durnych przepisów.
    Oczywiście kontrola dotyczyła tylko małych Polskich firm.. duże zwłaszcza zagraniczne były poza kontrolą a karuzele VATowskie tylko śmigały..

    Gdyby nie VAT, ZUS, PIT, CIT ( to wszystko można uprościć uśrednić tak by budżet dostał to co potrzebuje.... i wtedy można zwolnić dwie armie urzędników jedna armia w zakładach pracy (co najmniej połowa księgowych) druga armia to armia w Urzędach skarbowych ...
    Obie armie nikomu nie są do niczego potrzebne...gdyby nie idiotyczne prawo wprowadzone przez Balcerowicza..

    PO by straciło masę głosów... hehehe
  • @GPS 14:39:42
    Myślisz że pieniądze wydane na import np Chińskich produktów nie trafiają do Chin ?
    To na czym się te Chiny bogacą ?
    Podobnie z innymi krajami które skolonizowały gospodarczo Polskę ..
    Kasa idzie do właściciela do producenta a gdy ci są zagraniczni to idzie za granicę.
    Praw fizyki ekonomicznej nie da się zmienić.
  • @Oscar 13:10:57
    Obowiązek, a czemu nie wolę?

    Zdaje się, że przyzwolono na sprzedaż bezpośrednią. Pomysł realizowalny.

    Ja jednak wolałby organizację ogólnopolską, która miałaby na tyle siły, aby sprawdzać produkty.

    Jest wiele pomysłów, tyle, że nie ma fundatorów organizacji. Gdy liczy się tylko zysk, wszelkie pomysły na ułatwienie życia ludziom nie wypalą. Zawsze górą będą ci, którzy strzygą najdokładniej i naperfidniej oszukują.

    Pozostają małe kółka samopomocy. Ale mogą się składać tylko z bogatych, bo trzeba przepłacać.
  • @interesariusz z PL 18:08:53
    Na dobrą wolę nie można liczyć bo tam gdzie rządzi PO takie rozwiązanie jak Polski handel będzie sabotowane.
    A np 500+ muszą płacić a i tak sabotują...

    To powinno być systemowe rozwiązanie w ramach repolonizacji gospodarki. Nikt Polsce nie może zabronić inwestowania w Polski system dystrybucji Polskich towarów (poza "nadzwyczajną kastą" , Tuskiem w Brukseli... i innych wrogów Narodu Polski)
  • @Oscar 18:44:03
    Jeśli wyborcy wybrali PO to znaczy, że nie chcą polonizacji gospodarki.

    Zresztą, nie tylko oni.

    My, którzy jeszcze pamiętamy nasze marzenia o samodzielności (niepodległości) jesteśmy w zdecydowanej mniejszości.

    No i UE może zabronić nam prawie wszystkiego, a i inne szatany mogą szantażem skłonić do porzucenia myśli o jakimkolwiek dobrobycie na własnych zasadach.
  • @Oscar 13:19:08
    "Podwyżka płac nie powoduje że lekarz czy pielęgniarka będzie więcej pracowała.."

    Nie zrozumiał Pan. Podwyżka spowoduje, że pielęgniarka nie wyjedzie, lub że potencjalna pielęgniarka podejmie się zawodu.

    "W 2018 roku na blisko 280 tys. pielęgniarek i położnych w przedziale wiekowym 41-60 lat było blisko 173 tys. z nich, a w wieku 21-40 lat tylko 33 tys. Średnia wieku pielęgniarek w 2016 roku wyniosła 50,79 lat [i rośnie]"

    Państwo polskie wydaje znacznie mniejsza część PKB na opiekę medyczną niż inne kraje. Zamożniejsi będą się leczyć prywatnie ale co zrobią jak pojawi się epidemia lub będą obsługiwani przez chorych ludzi?
  • @Oscar 14:47:42
    "trzeba składać przez całe życie.
    Niekoniecznie w ZUS może być konto indywidualne.."

    Prywatne fundusze mają to do siebie, że w czasie kryzysu plajtują.
  • @MacGregor 10:46:14
    Skąd takie wniosek?
  • @Oscar 14:57:02
    "Myślisz że pieniądze wydane na import np Chińskich produktów nie trafiają do Chin ?"

    Trafią. Ale muszą wrócić do Polski. W końcu ktoś będzie musiał wydać te złotówki w Polsce.

    Weźmy jednego człowieka. Wszelkie transakcje jakich dokonuje muszą się zbilansować - tyle samo sprzeda, co kupi - licząc w cenach rynkowych, czyli wartościach wymiennych. Subiektywnie będzie zawsze zyskiwał na tych transakcjach, czyli będzie miał coraz więcej majątku licząc w wartości subiektywnej. Straci tylko wtedy, gdy mu majątek materialny zniszczy jakiś kataklizm, gdy go ktoś okradnie, oszuka, albo gdy podejmie się hazardu, na którym straci. Pieniądze mają sens tylko wtedy, gdy się je wyda. Gdy się je zakopie, albo zniszczy, to będzie to strata. Każde pieniądze muszą być kiedyś wydane - gdy nigdy wydane nie będą, to wywołają stratę.

    To samo rozumowanie można przeprowadzić dla dowolnego zbioru ludzi. Wszelkie transakcje jakich dokonują muszą się zbilansować - tyle samo sumarycznie sprzedadzą co kupią. To może być pięciu dowolnych ludzi, wszyscy Polacy, wszyscy Chińczycy. Każda ta grupa musi tyle samo sprzedać na zewnątrz, co kupić z zewnątrz. Dla każdej tej grupy kataklizm, kradzież, oszustwo, czy niefartowny hazard to będzie strata, a każdy handel z kimkolwiek z zewnątrz to będzie zysk.

    Ale to dotyczy długiej perspektywy. Bilans handlowy po prostu dąży do równowagi. W krótszym okresie może być tak, że bilans handlowy dowolnego zbioru ludzi będzie ujemny lub dodatni. Ujemy bilans oznacza, że import jest większy niż eksport. To oznacza, że ten zbiór ludzi więcej przyjął pożytecznych dóbr lub usług, niż oddał. A zatem ci ludzie są bogatsi niż inny zbiór ludzi, których bilans jest dodatni, czyli więcej oddali, niż przyjęli.

    Po to oddajemy, by przyjąć. Przyjmowanie jest celem, a oddawanie środkiem. Po to produkujemy, by konsumować. Konsumpcja jest celem, a produkcja środkiem do jej uzyskania. Celem jest import, a środkiem eksport. Im większy cel (przyjęcie, import, konsumpcja) niż środki do jego uzyskania (oddawanie, eksport, produkcja), tym lepiej, tym jesteśmy bogatsi. Bogactwo to to co można kupić za pieniądze, to to co się za nie kupiło, a nie te pieniądze.

    Ci, którzy mają pożyteczne dobra są bogaci - a ci, którzy mają pieniądze, mogą tylko ewentualnie zostać bogaci. Bogaci są ci, którzy więcej zaimportowali niż wyeksportowali, i ci, którym się to zrównoważyło - a ci, którzy więcej wyeksportowali, a mniej zaimportowali, jeszcze bogaci nie są - mogą ewentualnie się takimi stać, gdy za zaoszczędzone pieniądze zaczną kupować - czy to w celach konsumpcyjnych, czy produkcyjnych - co zbilansuje ich sumaryczny handel.

    Handel wywołuje efekt synergiczny. Ten efekt sumarycznie jest większy niż entropia. Stąd się bierze bogactwo. Synergia tworzy, entropia niszczy. Im więcej sami sobie stawiamy przeszkód w handlu, ograniczamy sami sobie możliwości dokonywania transakcji - poprzez to, że z zasady ograniczamy możliwości współpracy z kimś, kto jest obcy, albo jest daleko - tym bardziej ograniczamy efekt synergiczny i przyczyniamy się do większego wpływu destrukcyjnej entropii. Socjalizm niszczy, wolny rynek buduje.
  • @GPS 23:38:20
    Będziesz miał wolny rynek- kiedy Cię zaczipują. A zaczipują Cię najwięksi beneficjenci wolnego rynku, by mieć nad Tobą całkowitą kontrolę i byś działał w sposób korzystny dla nich , a nie dla siebie.
    http://jam.neon24.pl/post/151264,id2020-wykorzystuje-szczepienia-do-wszczepiania-czipow.
    To są też konsekwencje wolnego runku i będącej jego skutkiem oligarchia finansowa- największe zło tego świata.
  • @GPS 23:38:20
    Tego wywodu nie można nawet nazwać sofizmatem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej