Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 3857 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Wykładniczy postęp ludzkości - koniec konserwatyzmu!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Moje notki, które publikuję od ponad 10 lat, zazwyczaj są ponadczasowe, wciąż aktualne - bo są polityczne, ideologiczne, filozoficzne. Ale to nie jest reguła ścisła. Czasem piszę coś, co się dezaktualizuje.

       Napisałem kiedyś notkę o grze w GO – ona jest już kompletnie nieaktualna. Napisałem wtedy takie zdanie: „GO nie ma tej wady, co szachy - programy komputerowe grające w GO są słabe, byle kto może je pokonać”. To już nieprawda.

       Programy komputerowe grające w szachy rozwijały się powoli. Były coraz lepsze, najpierw pokonywały przeciętnych graczy, po kilku latach lokalnych mistrzów, po następnych kilku mistrzów krajowych, aż po następnych kilkunastu pokonały mistrza świata. Postęp był w miarę liniowy.

       Inaczej było z grą w GO. Komputery bardzo długo nie potrafiły ograć przeciętnego gracza. I nagle, w ciągu dwóch lat, powstał program, który pokonał mistrza. To jest inny program niż ten grający w szachy.

       Programy szachowe są algorytmiczne - opierają się o funkcję oceny pozycji i przeszukują drzewo kolejnych ruchów, by dojść do najlepszej pozycji. Wielkość takiego drzewa rośnie wykładniczo, więc nie da się go przejść do końca z powodu ograniczeń mocy obliczeniowej - dlatego komputery liczą to na kilka, kilkanaście ruchów naprzód stosując wyszukiwanie heurystyczne.

       W GO próbowano stosować podobne algorytmy, ale ponieważ drzewo ruchów GO jest wielokroć większe, współczynnik rozgałęzienia jest znacząco wyższy, to potrzebna była wielokroć większa moc obliczeniowa. Dlatego bardzo długo programy grające w GO przegrywały z człowiekiem grającym nawet słabo - podczas gdy podobnie skonstruowane programy grające w szachy pokonały mistrzów świata, co nastąpiło w 1997 roku. A przez następne niespełna 20 lat programy grające w GO nadal przegrywały z ludźmi.

       Aż wreszcie zmieniono podejście i zaprzęgnięto do GO sztuczną inteligencję opartą o sieci neuronowe. W 2014 roku rozpoczęto prace nad programem AlphaGO, który w 2016 roku pokonał mistrza świata. Postęp w grze komputerów był tu gwałtowny, nie liniowy jak w przypadku szachów, ale coś na kształt krzywej wykładniczej. Trzy lata temu rozwój gry komputerów w GO trafił na kolano tej krzywej.

       Oczywiście z powodu ograniczeń mocy obliczeniowej nadal programy grające w GO stosują przeszukiwanie drzewa metodą Monte-Carlo, ale funkcję oceny pozycji zastąpiła sieć neuronowa, którą trzeba było nauczyć przepuszczając przez nią miliony partii rozegranych przez ludzi. No i tak nauczona sztuczna sieć neuronowa pokonała człowieka, czyli sieć biologiczną.

       Ale to mało. Ta pierwsza wersja AlphaGO nauczyła się grać od ludzi - bo nauczoną ją pokazując stare partie rozegrane przez ludzi. Ale stworzono następną wersję, która była podobna, ale inaczej ją uczono. Nie pokazano jej żadnej ludzkiej partii, ale stworzono wiele kopii, które po prostu grały same ze sobą. No i ta druga wersja, która nigdy nie grała z człowiekiem i nie znała żadnej ludzkiej partii pokonała sromotnie tę wersję lepszą od człowieka, ale uczoną na grach ludzkich.

       Całe doświadczenie ludzkości grającej w GO przez ostatnie kilka tysięcy lat, które było niezbędne by wykształcić każdego mistrza, stało się całkowicie niepotrzebne, bo program komputerowy grając sam ze sobą powtórzył to doświadczenie w kilka dni i okazał się lepszy. To kończy erę gier planszowych i w zasadzie wszelkich gier logicznych rozgrywanych przez ludzi. Został nam już tylko hazard.

       Ten gwałtowny postęp w rozwoju sztucznej inteligencji na przykładzie programu grającego w GO pokazuje, że jest możliwy gwałtowny skok w tej dziedzinie. Możemy się spodziewać, że we wszystkich dziedzinach informatyki czy nawet techniki, czy w ogóle nauki - fizyki, chemii, biologii - jakie się teraz rozwijają, postępują powoli, wydaje się, że liniowo, nastąpi dojście do kolana krzywej wykładniczej i te dziedziny nagle wybuchną. Bo w istocie postęp techniczny nie jest liniowy, ale wykładniczy. Tylko pozornie wydaje się liniowy, bo początek krzywej wykładniczej jest w zasadzie krzywą tak mało zakrzywioną, że wydaje się prostą.

       Naukowcy to obliczają dokładnie i we wszystkich dziedzinach, które dają się zmierzyć liczbowo, widać, że powolny postęp jest w istocie początkiem krzywej wykładniczej. To nawet widać w ewolucji biologicznej! Szacuje się, że kolana tych wszystkich krzywych spotkają się około 2045 roku, czyli za mniej więcej pokolenie. Wtedy nastąpi tak gwałtowny postęp we wszystkim, taka osobliwość, że kompletnie nie da się przewidzieć skutków. Ale wiadomo z dużym prawdopodobieństwem, że to nastąpi.

       Więc wystarczy doczekać do góra 2050 roku, a potem dzięki nanorurkom, Internetowi rzeczy, zimnej fuzji, robotom, dronom i nanorobotom oraz sztucznej inteligencji, i dzięki tysiącom rzeczy, których dziś nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, staniemy się nieśmiertelni i zamieszkamy na Marsie. W każdym razie dziś urodzone dzieci wchodząc w dorosłość będą żyć w kompletnie innym świecie - świecie, któremu świat dzisiejszy nie będzie do niczego potrzebny. Skończy się konserwatyzm.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

KOMENTARZE

  • Ciekawy materiał.
    Gdyby tak obecną wiedzę np z dziedziny fizyki dało by się zapisać jako wiedzę dla sztucznej inteligencji...
    i zadać tej inteligencji poszukiwanie dalszych relacji między tymi okruchami wiedzy... to komputery mogły by dokonywać odkryć naukowych wykazując jakieś nowe dotychczas nie znane relacje między zjawiskami fizycznymi.

    Podobnie przy konstrukcji urządzeń...dane to własności materiałów, dostępne podzespoły, warunki kosmiczne a zadanie to np stworzenie pojazdu kosmicznego .... albo może prościej tylko jego napędu..
  • Problem w tym, że to nie komputer wymyślił grę - GO.
    Roboty już dawno potrafią więcej, lepiej i szybciej od człowieka w zaprojektowanym im zakresie - jednak tak naprawdę - to od człowieka zależy - czy te roboty będą coraz szybsze, wydajniejsze, etc.
    Wniosek?
    Czy człowiek piszący konkretny program dla komputera w taki sposób aby program ten sam się modyfikował, rozszerzał - straci nad tym programem w pewnym momencie kontrolę? Otóż program ten jakby się nie zmodyfikował - to i tak zostanie tylko narzędziem człowieka.
    Na koniec - pojęcie sztucznej inteligencji jest pojęciem na wyrost - natomiast był taki gość - co to wieszczył koniec historii - Autor wieszczy nam koniec konserwatyzmu - co jest logiczne ale tylko w w odniesieniu do pana od końca historii.
  • @demonkracja 08:16:21
    Nie doceniasz możliwości sztucznej inteligencji.. w przyszłości...
    program zostanie programem ... ale powiązany z urządzeniami wykonawczymi już będzie mógł oddziaływać na otoczenie...
    czyli będzie autonomicznym bytem....
    A gdy te możliwości będą dotyczyły umiejętności samodzielnego pozyskiwania energii... (u ludzi to odżywianie) oraz poruszania się w przestrzeni ... to taki robot szybko nauczy się rzucania kamieniami...zrzucania ludziom na głowy głazów... a potem wynajdzie inne "narzędzia" osiągania celów które przyjdą mu do "głowy" czyli do komputera.

    Niestety człowiek jest tylko złożonym robotem biologicznym stworzonym przez ewolucję.
    Dzisiaj człowiek sam tworzy coraz bardziej samodzielne byty oparte nie na biologii ale na mechanice, komputerach oraz chemii.
    Daleka droga ale już widoczna...
    a na tej drodze mogą (i muszą) się pojawić przyspieszające przełomy...
    jak komputery biologiczne, optyczne, spinowe....energia z otoczenia....
    zmysły (czujniki) szersze, czulsze niż zmysły człowieka ...

    Człowiek nie ma szans z robotami przyszłości.
    a powstaną jeszcze cyborgi czyli połączenia mózgu człowieka z zestawem czujników i układów wykonawczych dających mózgowie dodatkowe możliwości.

    Takimi cyborgami dzisiejszych czasów jest samochód dla kierowcy, samolot dla pilota, koparka dla operatora...a nawet zwykły rower.
    to już cyborgi tylko sterowane przy pomocy rąk a nie wprost z mózgu... to mała różnica bo to mózg steruje rękoma.
  • @Oscar 08:29:59
    ------------------
    "to mała różnica bo to mózg steruje rękoma."
    ------------------
    Jesteśmy - tutaj na Ziemi hybrydą. Hybrydą złożoną z materii (ciało człowieka jako swoisty, kosmiczny skafander) i inteligentnej energii pochodzącej ze świata niematerialnego w postaci duszy - jako tego właściwego bytu.
    Wniosek?
    Chodzi o to, że kto niby ma zasiedlić tego robota w duszę pochodzącą nie z tego świata.
    Słowem - robot to materia od - A do Z - bez względu na to - z czego będzie on tu na Ziemi zbudowany.
  • @Oscar 08:29:59
    Tak jest. Roboty z pewnością niedługo prześcigną człowieka we wszystkim, w tym w inteligencji. Gdyby ten rozwój był liniowy, to należałoby oczekiwać, że to będzie trwało jeszcze setki lat, ale już widać, że postęp jest wykładniczy, więc policzono, że gwałtowny postęp nagle przyspieszy za około pokolenie.

    Ale wcale nie musi być tak, że te roboty lepsze od nas pod każdym względem nas zniszczą. Oczywiście będą mogły zniszczyć, bo będą silniejsze, ale nie ma żadnych powodów by sądzić, że będą tego chciały.

    Uważam, że AI nie zagrozi człowiekowi - nawet jeśli stanie się milion razy mądrzejsza i sprawniejsza technologicznie. Ludzka inteligencja jest groźna dlatego, że wyewoluowała w organizmie, który musiał się tą inteligencją posługiwać do walki - walki z naturą, walki o byt, walki o zasoby, walki o żywność, walki z konkurencją na wielu poziomach władzy. Człowiek wyewoluował jako drapieżna, uzbrojona, agresywna, infantylna, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne. Do tego potrzebna mu była inteligencja. Dlatego człowiek niszczy wszystko co napotka. Gdy pierwsi ludzie przeszli przez cieśninę Beringa i skolonizowali Amerykę to w kilkaset lat wytrzebili 90% duży ssaków. I tak robili na każdej wyspie i kontynencie, na który dotarli. Więc ludzka inteligencja to inteligencja niszczycielska.

    Sztuczna inteligencja ewoluuje inaczej. Gra w gry planszowe. Powstaje jako coś, co ma przewidywać pogodę, robić diagnozy medyczne, rozpoznawać pismo. Nie nabywa żadnych instynktów walki i niszczenia. Nawet w zastosowaniach militarnych służy głównie temu by naprowadzać na cel, rozpoznawać swojego, czy koordynować chmarę dronów, co samo w sobie nie służy destrukcji. Wszystko co robi AI służy tworzeniu, budowaniu, ułatwianiu, koordynowaniu, poznawaniu. Tak wychowane dziecko jak dorośnie i stanie się wielokroć bardziej inteligentne nadal będzie robić to samo, tylko lepiej, sprawniej, szybciej. Nie będzie mieć żadnych powodów by niszczyć. Niszczenie jest głupie.
  • @demonkracja 09:04:12
    Tak, jesteśmy hybrydą - duszy i ciała (w tym bakterii, które tworzą wspólny, nierozerwalny z nami organizm). W przyszłości wyewoluujemy w hybrydę potrójną - duszy, tkanek biologicznych i bakterii oraz technologii. Już tacy trochę jesteśmy - dzięki protezom, okularom, rozrusznikom serca, butom, ubraniu, smartfonom. Nanoroboty zastąpią bakterie, co nie wypędzi z nas duszy. Jeśli jest możliwa hybryda duszy i ciała, jeśli dusza może wcielić się w tkanki biologiczne, to nie widzę przeszkód, by dusza mogła wejść w materię czysto technologiczną.
  • @GPS 16:23:56
    ----------------
    "Jeśli jest możliwa hybryda duszy i ciała, jeśli dusza może wcielić się w tkanki biologiczne, to nie widzę przeszkód, by dusza mogła wejść w materię czysto technologiczną."
    ----------------
    Cyborg składający się z człowieka wspomaganego technologią a tym bardziej cyborg, który nie będzie mieć krzty człowieka w swojej budowie - oddala się od natury.
    Natura tego nie będzie tolerować i w konsekwencji - może być zagrożone życie człowieka na Ziemi w ogóle. Proces ten może potrwać setki czy tysiące lat - jednak skutek będzie - jak wyżej.
    Wniosek?
    Myślę, że Bóg zabezpieczył ludzi przed tym niebezpieczeństwem. Ponadto - tak naprawdę nie wiemy ile już razy człowiek na Ziemi wracał do jaskini aby potem - ponownie z niej wyjść.
  • @demonkracja 18:11:28
    A dlaczego to jest niebezpieczeństwo? Jeśli Bóg dopuścił do tego, by z przodka ludzi i szympansów wyewoluował dzisiejszy homo sapiens, to niby dlaczego nie mógłby dopuścić do dalszej ewolucji i przepoczwarzenia się człowieka w nowy gatunek, będący hybrydą biologiczno-technologiczną? Co złego w takiej hybrydzie?

    Od dawna, być może od samego początku, człowiek był taką hybrydą, bo do ciała dokładał broń oraz buty i ubranie. Bez broni i ubrania człowiek traci połowę swojego człowieczeństwa. Dziś dochodzą dalsze udoskonalenia tej hybrydy w postaci protez, okularów, aparatów słuchowych czy rozruszników serca. Czy to się sprzeciwia naturze? Czy te wszystkie technologie, którymi wzbogacamy nasze ciało czynią nas czymś gorszym od naszego nagiego przodka żyjącego w Afryce, który miał tylko opaskę biodrową i dzidę?
  • @GPS 18:40:10
    Jeżeli ludzie będą faszerowani czipami to zacznie się wyścig w tym czipowaniu - bo nikt nie będzie chciał być gorszy. Po jakimś czasie nie będzie już ludzi - ludzi bez czipów - i tego procesu nikt nie zatrzyma. Oczywiście możni będą mieć inne chipy - ale też będą je mieć. Pod te czipy będzie się budować całą cywilizację, której bytowanie nie będzie zależeć tylko od papu i ciepełka - ale np. od jakiegoś cyklicznego promieniowania elektromagnetycznego - wygenerowanego gdzieś w kosmosie - a nieszkodliwego dla ludzi do tej pory.
  • @demonkracja 22:02:28
    Ludzie od dawna faszerują się butami i od tysiącleci trwa wyścig w tym obuciu - bo nikt nie chce być gorszy i chodzić na boso. Dziś w zasadzie nie ma już ludzi bez butów - tego procesu nikt nie zatrzymał. Oczywiście możni mają inne buty, wielokroć droższe i lepsze - ale je też mają, tak jak biedni. Pod te buty buduje się całe cywilizacje, których bytowanie nie jest zależne tylko od papu i ciepełka - ale np. od jakiegoś cyklicznego zmieniania mody na obuwie i sposób produkcji. Czy to jest złe?
  • pała
    Są ponadczasowe tylko dlatego, że jestem wykluczony. :)
    "Moje notki, które publikuję od ponad 10 lat, zazwyczaj są ponadczasowe"
    GIPS, Pan jest tak oficjalnie narcystycznym gnomem, czy posiada Pan jakiś organ samokrytyki wewnętrznej, zewnętrznej?... "są ponadczasowe"- to kategoryczne stwierdzenie; walczy Pan o coś?! Aż tak? Warto? ?:) Przecież Pan wie, że pisze Pan bzdury, no wszyscy wiemy, akceptujemy, czasem dajemy się wciągać w dyskusję... Pan to robi od ponad 10 lat bo Pan w to wierzy, czy ktoś Panu płaci? Kto? :)
    bez pozdrowień... /sori/
  • x
    Ja to widzę tak: " Dostęp do ludzkości"- " Szukajcie!". Narazie: PORAŻKA :)
  • @JimA
    O! Jestem nie tylko blogerem ponadczasowym, ale też kultowym, bo mam swoich przysrywaczy! Wielcy tego świata nie opłacają internetowych mend by obszczekiwali byle kogo. I jeszcze na Pan mi piszą!
  • @GPS 22:17:51
    "Ludzie od dawna faszerują się butami i od tysiącleci trwa wyścig w tym obuciu"
    ------------------
    Gratuluję znajdowania analogii - choćby między butami a czipami.
    Podsumuje to tak - na cóż komu siedmiomilowe buty - kiedy ludzie swoje szanowne dyferencjały wożą w autobusach czy samochodach. Kiedyś chodzono do pracy po kilka a nawet kilkanaście kilometrów na pieszo i nikt nie słyszał o choróbskach - jakie trapią ludzkość dzisiaj.
    Wniosek?
    Gdyby Bóg nie chciał w jakimś celu uwięzić człowieka (duszy jako tego właściwego bytu)) w kosmicznym skafandrze jakim jest ciało człowieka na czas jego pobytu na Ziemi - toby tego nie zrobił.
  • @demonkracja 07:51:47
    " Kiedyś chodzono do pracy po kilka a nawet kilkanaście kilometrów na pieszo i nikt nie słyszał o choróbskach - jakie trapią ludzkość dzisiaj."

    Ludzie też chorowali wtedy i żyli krócej. To że Pan o tym nie słyszał to nie znaczy, że "nikt nie słyszał".

    Top 10 powodów dla których nie chciałbyś żyć w średniowieczu:

    https://www.youtube.com/watch?v=dXdA9kY1Q3w
  • @Pedant 08:59:31
    ----------------
    "Ludzie też chorowali wtedy i żyli krócej. To że Pan o tym nie słyszał to nie znaczy, że "nikt nie słyszał"."
    ----------------
    Radzę się nie wymądrzać - tylko pochodzić sobie w dużych miastach po cmentarzach - poczytać daty z nagrobków. Szczególnie w miastach powstałych lub rozbudowanych za Gierka. To były kiedyś miasta młodości.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej