Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
87 postów 3934 komentarze

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Krótka historia poznania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Otóż mamy jakąś rzeczywistość. Ona jest. To jest zbiór bytów. Na razie jeszcze nic o niej nie wiemy - w ogóle nas nie ma - czyli tych, co by mogli poznać świat. Te byty to są póki co tylko przedmioty poznania.

 

       Niektóre z tych bytów w skomplikowany sposób się ruszają, odżywiają, przepoczwarzają i powoli ewoluują, uzyskując zdolność poznania, stają się nie tylko przedmiotami, ale i podmiotami poznania, czyli tymi, które chcą poznać. Chcą poznać wszystko, w tym samych siebie.

       Początkowo poznają bezpośrednio, fenomenologicznie - widzą, słyszą, czują, odbierają rzeczywistość zmysłowo. Podmioty poznania to ci, którzy odbierają fale, a przedmioty to ci, którzy nadają, czy też odbijają, fale. Bo w rzeczywistości oprócz bytów jest też promieniowanie. Póki co podmioty wiedzą tylko tyle ile odbiorą.

       No i one wymyślają język. To jest zbiór definicji. Odbierają coś, co jest jakoś charakterystyczne, powtarzalne i to nazywają, opisują jakimiś symbolami. Ciągi tych nazw, które określają szereg różnych, rozróżnialnych, nazwanych, obserwowanych bytów i zjawisk odbieranych zmysłowo oraz ich ruchu, relacji między nimi etc. nazywają zdaniami. Tworzą system pozwalający w określony sposób składać wyrazy i nazywają to gramatyką.

       Zauważają, że w tym systemie można tworzyć zdania bez związku z tym, co się odbiera. Stworzyli system, który pozwala im w skomplikowany, ale strukturalny, uporządkowany sposób opisać to, co odbierają, ale pozwala też wygenerować opisy czegoś, czego nigdy nikt nie odebrał. No i zastanawiają się, czy mogliby kiedyś odebrać coś, co by było zgodne z tymi fikcyjnymi zdaniami.

       No to próbują wywołać coś, co mogliby odebrać i co byłoby zgodne z tymi zmyślonymi opisami. Nazywają to eksperymentem. Jako zgodność uznają to, że wszyscy, którzy znają system opisywania i dysponują podobnymi receptorami, mogliby to, co zaobserwują bezpośrednio, opisać podobnie, tak jak ten co to zmyślił. Jak im się to uda, to będzie znaczyło, że wykryli opis czegoś, czego nie znali, nie odebrali, nie wiedzieli czy to byt czy nie, a potem się okazało, że to byt.

       No to teraz kombinują dalej. Zamiast wymyślać sobie jakieś poprawnie gramatycznie opisy wzięte z wyobraźni, z głowy, czyli z niczego, bez związku z jakąkolwiek obserwacją, to sobie wymyśla formalny system przekształcania jednych opisów w inne. Taką maszynką do mielenia symboli.

       Biorą sobie zdania i przekształca w inne - zgodnie z jakąś metodą przekształcania, którą sobie wymyślili, albo wyczuli intuicyjnie, że jest poprawna, że jest tym, czego szukają. Nazywają to regułami wnioskowania, a cały system logiką.

       No i znów się zastanawiają, czy te nowe, przekształcone przez logikę opisy mogłyby opisywać coś, co się da odebrać z rzeczywistości. No to to badają. Pytają innych i/lub próbują tę rzeczywistość wywołać i potem odebrać. Eksperymentują. Aż ktoś na to trafia, łapie to, odbiera. Odbiera coś, co opisuje już wcześniej znaleziony zbiór symboli wygenerowany przy użyciu logicznej maszynki mieszającej napisy zwanej mózgiem.

       Jak im się to wielokrotnie uda, to uznają, że ten wymyślony system przekształcania opisów jest dobry do tego by poznawać. Nazywają to nauką. Od tego momentu umieją poznawać nie tylko bezpośrednio, zmysłowo, fenomenologicznie, ale też poprzez formalne operacje na słowach i zdaniach, przekształcając napisy, symbole, ciągi bitów. Język, gramatyka, logika, formalne pranie bitów, powoduje, że wiedzą wielokroć więcej, niż by poznali bezpośrednio, zmysłami.

       Więc sobie generują miliardy tych napisów, które opisują rzeczywistość, której nigdy bezpośrednio nie byliby w stanie poznać. Nie potrzebują już budować drogich detektorów odbierających fale, budują sobie tanie generatory symboli, które zasysają prawdziwe opisy odebrane przez detektory i z każdego takiego opisu generują wiele innych opisów, też prawdziwych. Maszynka do mielenia symboli, zwana komputerem, staje się wielokroć lepszym narzędziem poznania niż detektory fal. Poznanie rośnie wykładniczo.

       Zmysły pozwalają nam poruszać się po pokoju, nauka to takie okno, przez które widzimy świat, a logika to możliwość wyjrzenia przez to okno i rozejrzenia się dużo szerzej. A komputery pozwalają wyfrunąć przez okno, wznieść się i widzieć wszystko dookoła. Ale wszystko to dzieje się w języku.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

 

KOMENTARZE

  • " Ale wszystko to dzieje się w języku."
    ------------------
    Język (w znaczeniu jak w cytacie) - to tylko swoisty pas transmisyjny pomiędzy światem niematerialnym a materialnym.
    Wniosek?
    Ładnie Autor raczył ująć problem - ale nie znalazł najważniejszego - niematerialnego bytu. Otóż - ciało człowieka - to tylko osobliwy skafander kosmiczny - dla jego duszy czyli tego właściwego bytu z tego właściwego, niematerialnego świata.
    Wniosek?
    Nie można nauczyć się świata materialnego - żyjąc tylko jednym życiem na Ziemi. Dlatego byty niematerialne - podlegają reinkarnacji - chociaż to świat niematerialny stworzył nasz świat materialny czy Kosmos w ogóle. Dlatego siłą rzeczy - to w świecie niematerialnym jest od zawsze klucz do całej wiedzy dotyczącej - świata materialnego.
  • @demonkracja 09:53:32
    https://www.salon24.pl/u/gps65/22164,dusza-a-informacja
  • @GPS 14:30:49
    " Czyli istotą człowieczeństwa jest układ atomów (czyli informacja) a nie konkretne atomy."
    ----------------------
    Chodzi o to, że w świecie niematerialnym, którego cząstką jest na Ziemi dusza człowieka - nie ma atomów. Jest tylko inteligentna energia. Energia ta nie podlega absolutnie fizyce świata materialnego.
    Wniosek?
    Informacja w świecie niematerialnym - to w/w inteligentna energia - która może być samodzielnym bytem - raz w świecie materialnym a raz w świecie niematerialnym. Z tym tylko, że świat niematerialny jest tym właściwym domem/lokum dla wspomnianej energii.
  • @demonkracja 18:39:10
    Ważny jest mikroklimat później, inteligentna energia czyli wolna wola człowieka wybiera czy chce żyć w kłamstwie, w niewoli, w niewiedzy, lub w prawdzie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej