Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 3857 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Tylko państwo zapewnia szczęście!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

By ludzie byli szczęśliwi trzeba im zapewnić darmową oświatę, ochronę zdrowia, zabezpieczenie na starość i tysiące innych spraw. Sami nie są w stanie tego osiągnąć

Dominująca obecnie w świecie, a w szczególności w Polsce, ideologia socjaldemokratyczna zakłada, że tylko w drobnych sprawach ludzie mogą o sobie decydować, ale w kwestiach ważnych, istotnych czy strategicznych, o ich szczęściu powinna decydować władza państwowa. To państwo powinno ludźmi kierować tak, by byli szczęśliwi, bo sami tego nie są w stanie realizować.
Niektóre nieliczne jednostki być może potrafią zadbać o swoje lub cudze szczęście, ale niestety większość ludzi tego nie potrafi, nie wie co jest dla nich dobre i mając swobodę decydowania o sobie dokonuje złych wyborów. A więc te nieliczne mądre jednostki muszą stosować wobec większości ludzi przemoc, ograniczając nam swobodę decydowania o sobie, byśmy nie wybierali tego, co prowadzi do nieszczęścia. Niestety do szczęścia trzeba większość ludzi zmusić. Gdyby tak człowiek miał całkowicie o sobie decydować, to by przecież ludzkość momentalnie wyginęła, albo cofnęła się do czasów wspólnot pierwotnych - stalibyśmy się jak te dzikie zwierzęta, które robią co chcą i same o sobie decydują.
Przecież nie można dać ludziom swobody decydowania o tym jak kształcą swoje dzieci - musi być obowiązek szkolny, muszą być szkoły publiczne i muszą być obowiązkowe programy nauczania kontrolowane przez kuratoria, bo bez tego ludzie by w większości byli niewykształceni, głupi i prymitywni, bo sami decydując bez przymusu państwowego, bez darmowych szkół publicznych, mało kto by dzieci prawidłowo kształcił.
Również nie można ludziom zostawiać swobody w zabezpieczaniu sobie środków utrzymania na starość. Nie powinniśmy o tym sami swobodnie decydować, trzeba nas zmusić do płacenia obowiązkowych składek emerytalnych, bo gdyby nie taki przymus, to byśmy bezmyślnie wydali wszystkie oszczędności, a na starość zostalibyśmy żebrakami. Nie wolno do tego dopuścić, bo przecież ludzie w większości są nieodpowiedzialni i beztroscy.
Nie można też ludziom zostawić swobody handlowania - nie może być tak, że możemy sobie wybierać dowolny towar produkowany w dowolnym miejscu na świecie i go kupować po cenie jaką oferuje sprzedawca. Gdybyśmy mieli taką swobodę, to byśmy przecież zrujnowali rodzimy przemysł kupując zagraniczny chłam. W ten sposób doprowadzilibyśmy do ruiny państwo, a więc i samych siebie. Trzeba więc nam ograniczyć tę swobodę poprzez wprowadzenie ceł, koncesji, certyfikatów i różnych innych ograniczeń w handlu.
Nie może być też tak, że ludzie mają pełną swobodę w wybieraniu sobie rozrywki, swobodę w gromadzeniu i chronieniu dziedzictwa kultury, swobody w tworzeniu kultury. Gdyby była taka swoboda, to wszyscy zadowolili by się prymitywnymi rozrywkami, dziedzictwo kulturowe by niszczało, a kulturę wyższą mało kto by tworzył - a jeśli już, to do szuflady. Trzeba więc przymusowo odebrać nam nasze pieniądze i przeznaczyć je na kulturę - sami dobrowolnie byśmy tego przecież nie dali. Za te pieniądze trzeba utrzymywać muzea chroniące dobra kultury, dotować teatry, kina, orkiestry dęte, filharmonie, opery, radio i telewizję publiczną i wszelką kulturę wyższą. Bez przymusowego pobierania od ludzi pieniędzy na te sprawy kultura by upadła, a ludzie wróciliby na drzewa.
Nie może być też tak, że ludzie sami decydują o tym jakie chcą zażywać używki. Gdyby pozwolić ludziom na swobodny dostęp do wszelkich środków chemicznych, naturalnych czy syntetycznych, to większość by się zaćpała na śmierć narkotykami. Trzeba nas przed tym chronić i obowiązkowo zabierać nam pieniądze i przeznaczać na leczenie uzależnień oraz na walkę z producentami i handlarzami niedozwolonymi środkami. Nie wolno pozwolić na swobodny handel narkotykami, bo ludzkość by wtedy wyginęła. Ludzie zażywaliby narkotyki, bo dawałyby im złudzenie szczęścia, mimo, że w rzeczywistości narkotyki to wielkie nieszczęście. Ale ludzie wolą złudzenia niż rzeczywistość, dlatego nie wolno im dawać swobody wyboru między szczęściem a złudzeniem.
Trzeba ludzi chronić przed nieszczęściami i zmuszać do szczęścia - tym musi zajmować się aparat przymusu mający terytorialny monopol na stosowanie przemocy, czyli państwo. Oczywiście w pewnych granicach. Trzeba ludziom odbierać tylko część owoców ich pracy (choć może to być większa część) i przeznaczać na ochronę przed nieszczęściami, do których mogliby sami doprowadzić. Np. nie można doprowadzić do tego, by ludzie, którzy zachorują nie mieli środków na leczenie, bo się przedtem nie ubezpieczyli. Trzeba nas zmusić do ubezpieczenia, bo gdyby nie ten przymus, to mało kto by się ubezpieczył, a potem byśmy umierali nie mając środków na leczenie. Bez obowiązkowych składek na leczenie, bez publicznych szpitali i publicznej darmowej służby zdrowia ludzkość by wyginęła.
Nie może być też swobody w nauce - gdyby nie przymus w tej sprawie, to nauka w ogóle by się nie rozwijała, bo nikt na przykład nie płaciłby za rozwój nauk podstawowych, które bezpośrednio nie przynoszą zysku. Trzeba ludziom pod przymusem odbierać większą cześć owoców ich pracy i przeznaczać na naukę - bez tego by nie było rozwoju nauki, wynalazków, naukowców, rozwoju technicznego, rewolucji przemysłowej - w ogóle byśmy nie byli w stanie poznawać świata.
Tak więc widać, że z tą swobodą wyboru szczęścia to nie jest tak prosto. Swoboda może być, ale musi być mocno ograniczona. Państwo musi ludźmi się opiekować, podejmować za nich większość decyzji, odbierać nam pod przymusem większość owoców naszej pracy i przeznaczać na rzeczy dobre, dające szczęście. Państwo musi zabezpieczać nas przed nieszczęściami, musi tworzyć monopole, musi wychowywać i uczyć. Bez przymusu i obowiązku, bez siły i przemocy, ludzkość by upadła i wyginęła. Ludzie w większości są głupi, nieodpowiedzialni, nie potrafią przewidywać i planować -i dlatego musi być władza, która jest od nas mądrzejsza i za nas decyduje i planuje.
Szczęście i nieszczęście człowieka jest od nas samych zależne w bardzo małym stopniu. Głównie zależy to od państwa, rządu i urzędników - jeśli rządzący prawidłowo decydują, sensownie wydają odebrane ludziom pieniądze, sensownie o nas dbają, to jesteśmy szczęśliwi, i tylko wtedy możemy być szczęśliwi - a gdy rząd jest nieudolny, skorumpowany, podejmuje błędne decyzje, a pieniądze marnotrawi, to ludzie są nieszczęśliwi. Szczęście i nieszczęście zdecydowanej większości ludzi na świecie zależy od tego w jakim państwie żyją, zależy od rządu tego państwa, a nie od nas samych.
W Kanadzie i Szwecji ludzie są szczęśliwi, a w Polsce nie, bo w Kanadzie rząd lepiej potrafi o ludzi dbać i za nich decydować, lepiej ich wychowuje, uczy i sensownie inwestuje przymusowo odebrane ludziom środki. W Polsce rząd wszystko marnotrawi. W Polsce nawet rząd nie jest szczęśliwy. Trzeba więc w Polsce ludziom odbierać jeszcze więcej środków, które wypracowują i więcej ograniczać wolność i ciągle udoskonalać rząd i władzę, by była lepsza – by była taka jak w Kanadzie czy w Szwecji.
Ale to, że rząd zapewnia ludziom szczęście to mało. Rząd musi definiować czym jest szczęście, bo ludzie sami tego nie wiedzą. Demokracja polega na tym, że ludzie wybierają sobie rząd, a rząd definiuje czym jest szczęście i ludzi zmusza do tego szczęścia - pobiera pod przymusem owoce naszej pracy i wydaje na to by nam zapewnić przez siebie zdefiniowane szczęście. Problemem jest tylko to, że w niektórych państwach ludzie są tak głupi, że wybierają czasem nieodpowiedni rząd, który nieudolnie zmusza ich do szczęścia. Ale jak rząd ludzi wychowa, nauczy i oni zmądrzeją, to wybiorą lepszy rząd, który idealnie zdefiniuje szczęście i idealnie zmusi ludzi do tego przez siebie zdefiniowanego szczęścia.
 
Grzegorz GPS Świderski

PS. Myślę, że za takie wypracowanie jak powyżej na maturze dostałbym szóstkę w każdym europejskim państwie. No i po takiej deklaracji ideowej bez problemów przyjęliby mnie do PO, PiS, SLD, PSL-u, Nowoczesnej, Razem czy Wiosny. Tylko się nie mogę zdecydować - do której z tych partii radzicie mi się zapisać? Która z tych partii zmusi nas do największego szczęścia?

KOMENTARZE

  • @Autor
    Nie chodzi o to, że

    "niestety większość ludzi tego nie potrafi, nie wie co jest dla nich dobre i mając swobodę decydowania o sobie dokonuje złych wyborów"

    tylko o to, że większość nie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialności za te źle dokonane wybory. Większość stara się w jakiś sposób racjonalizować swoje błędy i obarczać za nie winą innych - znaleźć "kozła ofiarnego". Nawarstwienie takich zachowań prowadzi do fizycznej przemocy.

    Ideologia socjaldemokratyczna stara się zaradzić temu problemowi poprzez zapewnienie wszystkim pewnego standardu dotyczącego najbardziej kluczowych spraw bytowych. Dzięki temu ludziom ma być łatwiej odpowiadać za siebie jeżeli błędy które popełnią nie będą zagrożeniem dla ich egzystencji.
  • @
    Rolą państwowych struktur ( armia , policja , sądy , urzędy , szkoły , szpitale )
    nie jest troska o szczęście czy nieszczęście ludzi bo to są pojęcia abstrakcyjne
    a konkretne działania czyli ochrona , sprawiedliwe osądzanie , skuteczne leczenie
    i nauczanie ,by wszyscy byli zadowoleni wystarczy zachować kompetencje, umiejętności
    i zwykłą życzliwość
  • co to za paszkwil ? Satyra na co ? Chyba sam z siebie się śmiejesz!
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg


    Tak, państwo ma zapewniać powszechną edukację, i to ujednoliconą, w starszych klasach najlepiej za pomocą internetu,

    tylko w ten sposób można sprawdzić, do czego nadawałbym się ja, a do czego GPS.

    To jest po prostu przymus. Inaczej, znaczy mniej skutecznie, to wdeptywanie pereł w błoto.

    Tak, państwo ma zapewnić ochronę zdrowia, chociażby dlatego, że kształtuje wszystkim warunki życia, ponadto, powinno niwelować różnice genetyczne, naturalne różnice.

    Jedno, co można zarzucić, że funduje tym z już uszkodzonymi genami in vitro, a potem dokłada do nie mniej upośledzonego potomstwa. Z tym należy skończyć.

    To wszystko możesz sobie wyliczyć, w teorii gier, oczywiście, jeśli celem będzie pomyślność społeczeństwa, a nie tylko twoja, osobista.
  • @programista 14:32:21
    chyba czytać nie umiem, bo dla mnie twój cytat to był sarkazm,

    tylko drugi akapit zasługuje na uwagę, do fizycznej przemocy prowadzą przede wszystkim błahostki, a nie filozofia skrzywdzonego.
  • @programista 14:32:21
    Dokładnie tak samo jest w ZOO. Służy ono do tego, by zwierzętom zapewnić najbardziej kluczowe sprawy bytowe. Dzięki temu zwierzętom jest łatwiej żyć i błędy, które popełnią, nie są zagrożeniem dla ich egzystencji. Państwo powinno być dokładnie takim samym ZOO, tylko dla ludzi. Wszyscy chcemy i wolimy żyć w ZOO niż na wolności. No i to mamy. Więc jesteśmy szczęśliwi.
  • @puuuq 17:27:01
    A zatem państwo mogłoby tak ludzi chronić, sądzić, leczyć, uczyć, by ich unieszczęśliwić, tak?
  • @interesariusz z PL 19:36:54
    No przecież właśnie to napisałem! Państwo musi stosować przemoc i siłą zmusić nas do szczęścia, zapewniać ochronę zdrowia, edukację, rozrywkę, strawę, schronienie etc... Dokładnie tak samo jak pan musiał to zapewniać swojemu niewolnikowi.
  • @GPS 20:19:15
    Obejrzyj sobie jak jest poza ZOO

    https://www.youtube.com/watch?v=uVnDJMjNySg
  • Jeżeli Autor uzmysłowi sobie
    kto rządzi bezpośrednio jednymi państwami a pośrednio drugimi - to zrozumie po co to wszystko.
  • @Oświat 21:04:31
    ciekawe, na co GPS się zdecyduje, którym zwierzątkiem być?
  • @GPS 20:24:14
    jaki związek ma zapewnienie możliwości przeżycia, ze szczęściem?

    Pan niewolnikowi nic nie musiał zapewniać, dbał o niego jak Ty o swoją trajkę, ale podobnie jak Ty trajkę, mógł niewolnika wyrzucić
  • @interesariusz z PL 21:55:38
    Dokładnie tak samo państwo może nas wyrzucić. Niektórzy też uciakają...
  • @Oświat 21:04:31
    Tak jest poza ZOO i poza cywilizacją. Ludzie mogliby żyć na wolności w cywilizacji. Socjaldemokratyczne ZOO nie jest jedyną alternatywą dla wspólnot pierwotnych.
  • Autor albo nie rozumie albo gra głupa ..
    Raczej nie rozumie bo pisze chyba szczerze od serca.
    Autor nie rozumie Ze w dzikim Świecie bez regulacji (państwa) dzieją się dzikie rzeczy... choćby takie jak w średniowieczu czy wcześniej..
    Ludzie nie są równi...ta rozpiętość różności potencjału jest ogromna i zawsze w świecie nieregulowanym prowadzi do oligarchizacji życia społecznego.
    Pojawiają się wodzowie, monarchowie, władcy wszystkiego... a władcy wszystkiego mają wszystko w związku z tym cała reszta nie ma nic...i stanowi dla władców tanią bo niewolniczą siłę roboczą (bo pracować ktoś musi).
    W takim nie regulowanym świecie słabość, choroba oznacza śmierć w męczarniach a silniejszy sadysta z rozkoszą morduje i grabi słabszego.

    Z innej beczki ...ktoś musi budować infrastrukturę państwa kiedyś budowali ją Oligarchowie na swoje potrzeby za pomocą swoich niewolników (drogi, mosty, regulacja rzek...) .
    Dzisiaj tę rolę przejmuje państwo i ma budować infrastrukturę po kątem potrzeb Narodu a nie interesów oligarchów.

    Podobnie jest z edukacją. Oligarchowie w systemie zderegulowanym będą tworzyli edukację wyłącznie pod kątem własnych potrzeb...a reszta .. kogo to obchodzi....
    Państwo tworzy system edukacji pod kątem interesów Narodu ...a nie pojedynczych Oligarchicznych rodzin.

    Z inne j beczki edukacja wg widzi mi się rodziców jest jak leczenie się wg widzi mi się rodziców. Statystycznie obywatel jest mniej niż średnio mądry czyli rodzic też. Skutki takiej edukacji czy leczenie były by opłakane.
    Lepiej jak edukacją zajmują się fachowcy i fachowcy ustalają program edukacyjny (to prawda statystyczna bo taki "fachowiec" jak Handkę zamordował poziom edukacji).
    Podobnie z leczeniem... to powinni robić fachowcy czyli ludzie wykształceni..w jakimś programie edukacyjnym.

    Jednym słowem jedynym "oligarchą" w państwie powinno być Państwo
    którego jedynym zadaniem jest poprawianie jakość życia obywateli.
    (w tym stosowanie socjalu jako poduszki gdy obywatel "upadnie" lub się potknie życiowo).
    Mówię oczywiście o wolnym suwerennym państwie demokratycznym...a nie o państwie solidaruchów czyli w istocie o kolonii mafii żydowskiej gdzie władze są wrogie Narodowi Polskiemu.
  • Kogo by tu, k..., jeszcze uszczęśliwić...
    A jak nie, to w mordę - tak też niektórzy lubią.
  • @Oscar 07:56:23
    Czyli jak będzie wielu oligarchów, to będą uczyć źle, złe mosty pobudują, źle wyleczą, ale gdy zostanie tylko jeden, to on już zrobi to wszystko dobrze. Dlaczego?
  • @GPS 13:09:47
    Sam się zastanów...to nie jest trudne by zgadnąć dlaczego.

    I napisz nam do jakich wniosków doszedłeś.
  • @Oscar 15:22:47
    Doszedłem do wniosków, że napisałeś bez sensu. W rzeczywistości jest odwrotnie - złe mosty, zła edukacja, czy złe leczenie jest przy monopolu, gdy jest jeden oligarcha. Gdy jest konkurencja, to te dziedziny działają wielokroć lepiej. Tak po prostu jest w realnym świecie, a Twoje teoretyczne gdybanie nie ma sensu.
  • @GPS 15:37:14
    Oligarcha nie może być jeden, bo wtedy stałby się dosłownie monarchą
  • @GPS 15:37:14
    Co za logika ?
    A po co oligarchom konkurować jakością dróg, mostów po co im zabiegać o względy kogo ? niewolników ? Oligarchowie to budują wyłącznie dla własnych korzyści i mało ich obchodzą korzyści niewolników.

    Co innego państwo jako jedyny oligarcha reprezentujący potrzeby narodu (już nie niewolników) taki oligarcha czyli państwo czyli Naród buduje drogi , mosty DLA SIEBIE dla SWOICH czyli NARODOWYCH korzyści.

    A prywatny oligarcha ma w d.. naród (no nie całkiem bo naród czyli niewolnicy potrzebni mu są do pracy i jako mięso armatnie w wojnach które sobie wymyśli.
    Taki prywatny Oligarcha sprzeda sobie Alaskę Amerykanom razem z niewolnikami bo mu kasy potrzeba... albo inny poprosi Carycę by przejęła władzę nad buntowniczymi Polakami... albo wżeni się w rodzinę innych Oligarchów i zostanie oligarchą (królem) w jakiś obcym kraju którego języka nawet nie zna...a jak mu się znudzi to porzuci kraj i sobie pójdzie gdzie indziej... prywatny oligarcha rządzi się prywatnym interesem... a naród ma w d..pie.
    Oligarcha zbiorowy czyli Narodowy nie może mieć Narodu w d..pie bo jak sam wiesz nie można mieć w d..pie samego siebie.

    Tu pojawia się kwestia zasad doboru reprezentantów Narodu którzy będą wykonywali wolę Narodu zgodnie z wolą Narodu... i tu jest haczyk...

    Jak przy korycie władzy reprezentanci narodu będą się tuczyć to będą tam się pchali karierowicze.. czyli szuje.
    Jak reprezentowanie woli narodu będzie słabo płatne to do władzy będą się garnąć różni idealiści (czasem nawiedzeni) i słabi merytorycznie.

    Rozwiązaniem jest prosta i krótka ścieżka odwołania reprezentantów narodu gdy ci okażą się oszustami, zdrajcami czy niepełno sprawnymi z .. szubienicą w tle dla szczególnie odrażających przypadków..

    Kary dla reprezentantów woli Narodu powinny być dużo wyższe niż kary za to samo przewinienie dla zwykłych ludzi.

    A jak jest w "demokracji" solidaruchów .. to sam widzisz.
  • @GPS 15:37:14
    Bo ja wiem? Jak rodzice za PRL kupili pralkę czy lodówkę, to służyły bardzo długo. A moje osttanie bodaje 4 pralki to dno. Jedna wytrzymała 4 lata a reszta od 2,5 do 3 lat. Lodówka wytrzymała 5. I taka jest dzisiaj rzeczywistość. Kult zysku. A każdą pralkę miałem innej firmy. Taki to wybór
  • @Oscar 16:03:55
    A zatem jak jest ich kilku, to są automatycznie źli oligarchowie, którzy dwają tylko o swoje, ale jak zostanie tylko jeden, to automatycznie stanie się dobrym oligarchą dbającym o dobro narodu? Dlaczego? Dlaczego liczba przemienia złych w dobrego?
  • @Wican 16:45:56
    A zatem jeszcze lepiej będzie, gdy pralki będzie produkować państwo i będzie tylko jedna marka, ale za to najlepsza, do wyboru. Państwo zapewnia szczęście w edukacji, zdrowiu, ubezpieczeniach, rozrywce, to i w pralach powinno nas uszczęśliwiać. Kapitalizm, wybór, różnorodność, to zło. Kult zysku. Lepiej by żadnego zysku nie było.
  • @GPS 18:27:58
    Bo tych wielu oligarchów nie jest wybieralnych i ich nie można bez krwawej rewolucji zmienić.
    A ten jeden (zbiorowy) jest reprezentowany przez reprezentantów których powołuje Naród i których Naród może odwołać gdy się nie sprawdzą zdaniem Narodu czyli tego jedynego zbiorowego oligarchy.
    .
  • @GPS 18:31:00
    Pralki potrzebne są różne więc i produkcja musi być różna.
    I nie wszystko musi być państwowe... ale kluczowe ważne dla państwa dziedziny powinny być w rękach państwa...w sensie większościowego udziału... co nie przekreśla potrzeb gospodarki prywatnej...która mocno "koloruje" rynek ... a import jeszcze bardziej... choć często szkodzi lokalnemu biznesowi.

    Duże państwowe, średnie mieszane a małe prywatne.
    To chyba optymalny model.
  • @Oscar 18:42:43
    A zatem nie o liczbę chodzi, a o wybieralność. Więc wielu wybieranych oligarchów, jest OK, tak?
  • @Oscar 18:47:53
    Dlaczego pralki nie są kluczowo ważne dla państwa? Dlaczego można pozwolić na to, by państwo olewało pralki, a zatem by ludzie chodzili w brudnych ubraniach?
  • @GPS 18:31:00
    Nic nie będzie lepiej. Ty jesteś doktrynerem i uważasz, że konkurencja jest najlepsza. Bo jest oczywiście, ale w każdym systemie w końcu zacznie działać żelazne prawo oligarchii. Dlatego też wolę starsze auta, bez elektroniki. Były trwalsze, bo była większa rzetelność pracowników i właścicieli fabryk. Dzisiaj własność oficjalnie została bardziej rozproszona, bo jak nazywa się właściciel Mercedesa? Jak nazywał się właściciel volkswagena? Właściicel, nie prezes, który jest najemnikiem, najczęściej.
    Twoje poglądy to pewna odmiana trockizmu w stylu "każda rewolucja jest dobra tylko na początku drogi, bo potem wszystko zamienia się w system i są potrzebne rewolucje nowe" (jak śpiewał T.Love). To ludzkość w pewnym sensie już przeszła. Od małych społeczności do wielkich imperium. W małym państewku w kńcu zacznie rządzić jakaś klika i to z imperialnymi ambicjami, która zechce "łyknąć" sąsiednie małe państewka. I kilka pokoleń minie, a powstanie imperium. Nie zawsze zdecentralizowane.
  • @Wican 11:23:09
    po "...doktrynerem..." powinien być znak zapytania. WYbacz. Szkoda, ze nie ma edycji
  • @Wican 11:28:21
    We współczesnym socjalizmie wszyscy, czy chcą, czy nie, muszą być doktrynerami: https://www.salon24.pl/u/gps65/141102,doktrynerstwo

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej