Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 3857 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Patriotyzm państwowy czy krajowy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska to kraj. W jednym kraju może być kilka państw. Może być też tak, że państwo obejmuje kilka krajów. Czy patriotyzm dotyczy państwa czy kraju? Czy miłość do ojczyzny to miłość do kraju, czy też do aparatu przemocy, który kraj okupuje?

Kraj i państwo to całkowicie odrębne, bardzo się różniące byty, szczególnie w naszej polskiej tradycji. Utożsamianie kraju z państwem jest obce nam cywilizacyjnie, kulturowo i moralnie - takie utożsamianie to wyjątkowo szkodliwy zabobon. Oczywiście można sobie definiować patriotyzm jako uwielbianie państwa, ale tak pojęty patriotyzm jest obcy nam, Polakom, bo my przede wszystkim jesteśmy przywiązani do naszego kraju, do języka, kultury, klimatu, religii, zwyczajów etc. a państwa, które nam tu brużdżą, zawsze traktujemy jako zło - czasem zło konieczne, tolerowane, a czasem jako całkowicie destrukcyjne. Obecne państwo - i to wasalne zwane III RP, i to imperialne zwane UE - to ewidentny okupant i uwielbianie go to jawna kolaboracja z wrogami Polski.

Dla mnie wrogiem jest ktoś, kto chce ustanowić i utrzymywać w moim kraju centralne, zamordystyczne, jednolite, socjaldemokratyczne, totalne państwo takie jak obecne. Taki twór to okupant, którego należy zniszczyć. Ewidentną uzurpacją jest to, by zwolennika tej okupacji nazywać patriotą. Patriotyzm dotyczy przywiązania do kraju, a nie do organizacji kraj niszczącej.

Dobrobyt kraju można budować tylko i wyłącznie przez konkurencję - monopol zawsze będzie destrukcyjny. Obecny okupant Polski utrzymuje monopole: szkolny, ubezpieczeń społecznych, służby zdrowia, walutowy i setki innych. To, że jest to unitarny okupant, to jest jego największa wada, bo centralizm i totalizm powoduje, że nie można sprawdzić w praktyce jakie rozwiązania są lepsze - musimy się godzić na rozwiązania centralne, odgórne, narzucone siłą, jednolite. Zmiana jednego monopolu na inny w istocie nic nie zmienia. Zmiana jednej partii rządzącej na inną, też istoty okupacji nie zmienia.

Patriotyzm to przede wszystkim umiłowanie kraju, to dążenie by kraj się rozwijał, był coraz sprawniejszy, bogatszy, lepszy, ładniejszy - a taki rozwój jest możliwy tylko i wyłącznie w warunkach konkurencji i wolnego rynku. Państwo to wszystko niszczy. Gdybyśmy w kraju mieli wiele księstewek, kantonów, czy ordynacji rodowych, to konkurencja między nimi pokazałaby w praktyce jakie rozwiązania są najlepsze. Póki co patriotyzm krajowy jest sprzeczny z państwowym, bo państwo kraj niszczy. Ja jestem patriotą krajowym i każdy patriota okupacyjnego państwa jest mi wrogi.

Uważam, że nam, Polakom, potrzebne jest to, byśmy w naszym kraju mieli wiele konkurencyjnych, niepodległych, autonomicznych organizacji strzegących porządku. Uważam, że organizacja społeczeństwa powinna być budowana na zasadzie dobrowolności, a nie pod przymusem. Z pobudek patriotycznych, z umiłowania mojego ojczystego kraju, uważam, że monopole na przemoc, edukację, służbę zdrowia, ubezpieczenia społeczne, bankowość, pocztę, koncesjonowanie mediów etc. są dla kraju szkodliwe. Państwo to właśnie taki monopol. Umiłowanie centralnego, monopolistycznego aparatu przemocy jest sprzeczne z umiłowaniem kraju, który jest przez ten aparat okupowany. Twierdzenie, że tylko patriotyzm państwowy jest prawidłowym, dobrym, prawdziwym patriotyzmem to odmawianie patriotyzmu tym, którzy miłują swój kraj ojczysty, a nienawidzą jego okupanta.

Niestety ludzie w Polsce nie rozumieją czym jest państwo, czym jest patriotyzm. Podchodzą do tych kwestii emocjonalnie, bezmyślnie. Ulegają propagandzie, która utożsamiając kraj z państwem nakazuje kochać aparat przemocy monopolizujący wszystkie dziedziny życia. To jest właśnie największe nieszczęście naszej narodowej wspólnoty: ludzie nie rozumieją, ale czują. I tak ma większość. Stąd właśnie mamy takie syfiaste, okupacyjne, zaborcze, totalne, socjalistyczne państwo. Mało kto rozumie czym państwo być powinno, do czego służy, jak powinno być zorganizowane - większość to czuje - a takimi najłatwiej manipulować. Zamiast zrozumieć, że państwo to monopolistyczny aparat przemocy, Polacy czują że to jest jakaś duchowa, narodowa wspólnota, że to jakieś sacrum - i dlatego jesteśmy niewolnikiem hodowanym jak bydło. I tak będzie zawsze, dopóki będziemy czuli zamiast rozumieć.

Najgorsze jest to, że ci bezmyślnie czujący ciągną za sobą też tych rodaków, którzy rozumieją. Bo niestety decyduje większość. Stosunek duchowy, sakralny, transcendentny, metafizyczny, uczuciowy, można mieć do swojej ojczyzny jako kraju, kraj i jego historię można traktować jako jakiś ważny podmiot życia zbiorowego, ale gdy się ma taki sam stosunek do przedmiotu, organizacji, aparatu przemocy, do narzędzia, do usługodawcy, który powinien służyć, to się jest niczym innym jak hodowlanym bydłem, które aparat przemocy wykorzysta jak chce. Państwo robi z nami co chce, bo my je bezmyślnie kochamy. Głupi, źle pojęty, emocjonalny patriotyzm powoduje, że jesteśmy niewolnikami.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

KOMENTARZE

  • Wszystko cudnie, ale poglądy naiwne.
    Zawsze w końcu zadziała żelazne prawo oligarchii. I zawsze pojawią się monopole. Wie to każdy, kto zna historię.
  • Autor
    "Oczywiście można sobie definiować patriotyzm jako uwielbianie państwa, ale tak pojęty patriotyzm jest obcy nam, Polakom, (...)"

    "Najgorsze jest to, że ci bezmyślnie czujący ciągną za sobą też tych rodaków, którzy rozumieją. Bo niestety decyduje większość."

    Niech się Autor zdecyduje na jedno - albo uwielbienie państwa jest obce Polakom, albo większość "czująca" jednak to państwo uwielbia.
    Bo w obecnej postaci artykułu Autor zaprzeczył na koniec własnym tezom wyjściowym.
  • @Wican 13:39:46
    Zawsze pojawiają się monopole i zawsze znikają. Europa najlepiej się rozwijała, gdy była podzielona na małe księstewka. Gdy zaczęła się łączyć w mocarstwa to rozwój spowolił i doprowadziło to do największego w dziejach świata ludobójstwa dwóch wojen światowych. Najbogatrzym i najbardziej rozwiniętym krajem Europy jest Szwajcaria z Liechtensteinem, czyli konfederacja niepodległych państw. I jakoś trwa. Więcej na ten tematu pisałem tu: https://www.salon24.pl/u/gps65/689542,konkurencja-polityczna-a-banan
  • @programista 13:51:59
    Gdy piszę "Polacy" to w zależności od kontekstu znaczy albo naród wyższego piętra, czyli wszystkich Polaków, którzy kiedykolwie żyli i czuli się Polakami jako tworem kulturowym, albo naród etniczny. To wyższe piętro dotyczy więc też Litwinów, Rusinów, Tatarów, Cyganów, Żydów i inne narody niższego piętra zamieszkujące Rzeczpospolitą. W większości to była szlachta i duchowieństwo czy później mieszczaństwo. Współcześni Polacy się różnią od tego wzorca, bo są po pierwsze wytrzebieni wojnami, a po drugie sowietyzowani długoletnią indoktrynacją PRL-owską i obecną. Dziś polskość przetrwała głównie etnicznie, a nasza tradycyjna cywilizacja upada. Tu więcej na ten temat: https://www.salon24.pl/u/gps65/269255,dwupietrowosc-narodu
  • Patriotyzmów widzę dwa a właściwie jeden !
    Czas pokoju i czas wojny, w każdym z tych okresów dominującą postawą powinien być patriotyzm a jest prywata, sobiepaństwo, celowe oszukiwanie, indywidualizm i fałsz. większość z tych cech jednak przypada na czas pokoju, niestety.
    Czas wojny trochę bardziej mobilizuje postawy obronne, zwłaszcza te osobiste, ochrona rodziny, dzieci oraz siebie.
    Skupiska tak samo czujących ludzi daje możliwość tworzenia grup walczących w obronie życia bliskich a potem / kiedy / wsi. miasta , państwa.
    Mieliśmy przykładu "patriotyzmu zaleszczykowego", teraz nowoczesne samoloty cywilne z mon_u cały czas grzeją silniki, a nóż "klasa" polityczna zostanie zarażona jakimś wilkiem i spieprzy gdzie palmy i piasku od groma ?
  • @GPS 13:55:05
    Najlepiej się rozwijała gdy były małe księstwa? Przykłady bym prosił i wyjaśnienie o co chodzi? Non stop wojny, aż Kościół usiłwał zareagować wprowadzając Treuga Dei.
    Akurat gdy w Europie powstały państwa, to w krótkim czasie zdominowała cały świat. Czyli jednak wtedy się rozwijała. I dzisiaj państwa europejskie są małe (jak na świat) i nie dają rady w gonitwie za wielkimi państwami: USA, ChRL.
  • @GPS 13:55:05
    Dwa wyjątki, które istnieją i się bogacą (choć w Szwajcarii już chyba nie bardzo) tylko dlatego, że inne państwa szanują ich neutralność. A szanują, bo wielcy tego świata, zawsze tam szmal trzymali. I to jest główny powód. Liderzy różnych państw, nawet tacy jak Hitler, woleli nie ryzykować atakując Szwajcarię. Bo też mógł zechcieć zająć niemieckojęzyczne części Szwajcarii. Ich bogactwo nie leży więc w wielkości.
    A skąd w Liechtenstainie prąd? Sami produkują tyle, ze im starcza? Czy kupują od większych sąsiadów, bo małe państwo nie dałoby rady stworzyć i utrzymać sieci?
  • Wiem jedno.
    Jak rządzący zaczynają dużo mówić o patriotyźmie, to znowu coś ukradli.
  • @SZS 14:39:33
    Święte słowa !! Jak polityk mówi o patriotyźmie, to albo chce nas wydmuchać, albo już nas wydmuchał.
  • ... a może z innej strony tematu?
    Pomówmy lepiej o tym "po co człowiekowi potrzebne jest państwo".
    Logicznie rozumując, jeżeli inne państwo jest lepsze od "mojego" i w tamtym lepiej się ludziom żyje więc "moje" państwo jest mi naprawdę zbędne. Przecież można przyłączyć się do lepszego i żyć godniej.
  • @Stara Baba 15:20:16
    A to nawet rozsądny wpis. I czym jest państwo? To terytorium , ludzie i jakiś system. Jeżeli system jest zły to można chcieć przyłączyć się do innego. I Polacy tak zrobili, w zdecydowanej większości, głosując za przystąpieniem do UE. Stąd śmieszą mnie unioentuzjaści, świętujący 11 listopada. Wszak to nie ich święto. Oni nie chcieli suwerenności
  • @Wican 14:19:19
    https://www.mpolska24.pl/post/10960/przeszlosc-historia-ma-znaczenie
    "Już pierwsze, pobieżne porównanie map Europy w XIV i XV wieku z obszarem regionów obecnie najbogatszych w UE wskazuje na niemalże stuprocentową tożsamość rozdrobionych regionów w późnym średniowieczu, które bardzo silnie ze sobą konkurowały, z regionami obecnie najbogatszymi w UE. To nie jest przypadek. W tych regionach najsilniej występowały też inne elementy składające się na ewolucję w kierunku budowy społeczeństwa kapitalistycznego (tzn. Wolność, rządy prawa, poszanowanie własności prywatnej, indywidualizm; Krytyczna dyskusja, sceptycyzm i rozwój nauki; Praktyczne zastosowanie wyników badań naukowych (ars sine scientia nihil est – praktyka jest bezwartościowa bez teorii; nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria); Rozwój miast, urbanizacja, gildie średniowieczne, rozwój rzemiosła (wzrost znaczenia zysku i przedsiębiorczości))."
  • @Wican 15:28:17
    Wszystkie państwa w Europie to socjaldemokratyczny zamordyzm, więc nie opłaca się do żadnego przyłączać. Dużo lepiej jest wprowadzić prawo secesji i pozwolić na odłączenie się od państwa, tworząc własną autonomię. A ewentualną integrację przeprowadzać tylko na poziomie dyplomacji i wojska, tak jak to zrobiła Szwajcaria. Kantony szwajcarskie to są niepodległe państwa mające wspólną dyplomację i wojsko. Najsensowniej by było gdyby każda gmina w Polsce mogła się od III RP odłączyć, ogłosić niepodległość i zapisać się do konfederacji szwajcarskiej. To byłoby wielokroć korzystniejsze dla Polaków niż dzisiejszy centralny socjalizm.
  • @GPS 16:01:25
    Ale w końcu nastąpiła ewolucja. Francja stała się potęgą po pokonaniu frondy. Słyszałeś o dualizmie? Nastąpiła różnica w rozwoju. WYkorzystanie morza do tego.
    A gabaryty państw niewiele miały do rzeczy.Wszystko ewoluuje. Wszystko. We Włoszech było mnóstwo państw, w Rzeszy. Ale porównywanie zależności feudalnych do kapitalizmu? Stosujesz trochę ahistoryczne chwyty. Pewne rzeczy zrozumiałe dla człowieka dzisiejszego, nie byłyby zrozumiałe dla czasów średniowiecznych czy renesansu.
  • @GPS 16:07:31
    Przecież Szwajcaria w szybkim trybie upodabnia się do UE.Kantony Szwajcarskie są niepodległe? Pewnie tak samo jak poszeczólne stany. Realia, a nie chciejstwo.
    A reszta to bajki. Jak sobie wyobrażasz organizację różnych rzeczy w gminie? Bez wsparcia z zewnątrz? A jak sąsiednie gminy zrobią blokadę? To łatwo będzie zagłodzić inną gminę. Świat jest taki jaki jest, a nie jakim chcieliby go widzieć różni idealiści. A w polskich realiach, to nastąpiłoby połączenie regionów zachodniej Polski do socjaldemokratycznych Niemiec.
  • Autor
    "„Polska to kraj. W jednym kraju może być kilka państw. Może być też tak, że państwo obejmuje kilka krajów”.

    Powinieneś dostać wiecznego, nieodwoływalnego bana za takie bzdury.
    Wprowadzasz zamęt pojęciowy.
    Kraj raz większy raz mniejszy jak państwo? Kraj to ideologia ręcznie sterowana pod potrzeby, ideologia elastyczna, bo raz wewnętrzna, raz zewnętrzna?

    W zwykłym pojmowaniu kraj to coś wykrojonego z większej całości – Np. jeden car pozostałość po Polsce w czasie zaborów nazwał Krajem Przywiślańskim – udzielnym, niesuwerennym.
    Kraj państwa, obrzeże, pogranicze. Ale w ich języku „kraj” znaczy „brzeg”.

    Jeszcze gorzej z krainą U. – „U kraju”. – Coś przyczepionego do Kraju, a w ogóle wymyślonego w XIX wieku, bo takiego tworu politycznego nigdy nie było. No ale to, co Niemcy usiłowali na siłę wykreować było „u Kraju” – i za komuny już wymuszono wejście takiego tworu do polityki.

    Kraj jest mały. Jest „dla siebie”.
    Państwo już dla narodu, dla suwerena, dla pana. Państwo jest dla Panów.
    Za komuny „panowie wyjechali”, za Okrągłego Stołu wyjechali najzdolniejsi – materiał na odrodzenie się Panów, czyli elit.


    To: „W jednym kraju może być kilka państw” to z globalizmu?


    „Czy patriotyzm dotyczy państwa czy kraju?”

    Ani jedno ani drugie. Patriotyzm jest ponadpolityczny. Patriotyzm to miłość – miłość ojczyzny swojego narodu.

    Państwo jest dla brania przez naród, „wnętrze państwa”, które można rozumieć jako „kraj” jest dla brania przez obywatela, patriotyzm odwrotnie - to dawanie z siebie tego co najlepsze – dawanie w miłości, a więc bezinteresownie.
    - Dawanie Matce Narodu, dawanie po to aby mogła dobrze wychować jego następne pokolenia.
  • @miarka 17:39:10
    "Powinieneś dostać wiecznego, nieodwoływalnego bana za takie bzdury."

    Za takie odnoszenie się do oponenta w dyskusji powinnaś dostać nieodoływalnego bana od administracji portalu. Bzdur, które nawypisywałaś nie komentuję.
  • @GPS 19:29:10
    Nie da się wrócić do dawnych czasów, a historia powtarza się jako farsa.
  • @Wican 16:55:10
    Kantony szwajcarskie są dużo bardziej niepodległe od Szwajcarii, niż III RP od UE. Z faktami się nie dyskutuje. Liechtenstein jakoś do Niemiec nie ma ochoty się przyłączać, choć to kraj niemieckojęzyczny. Liczą się realia, a nie jakieś spekulacje. Świat nie jest statyczny, zmienia się - i centralizacja, i rozdrobnienie polityczne są znana praktyką polityczna w Europie. Bo u nas wszystko było, wszystkiego się próbuje. Nasza cywilizacja to głównie tradycje rozdrobnienia, wielkie imperia budują obce nam, wrogie cywilizacje. Praktyka pokazuje, że każda centralizacja w Europie prowadziła do wielkich nieszczęść, a rozwój następował gdy konkurencja polityczna rosła. Tu przedstawiłem wiele agrumentów: https://www.salon24.pl/u/gps65/629516,dlaczego-w-malym-ksiestwie-jest-bezpieczniej-niz-socjalistycznej-polsce
  • @GPS 20:16:55
    A to prawda, ale nasza zależność nie może być wyznacznikiem suwerenności w innych regionach. Bo Niemcy to twór sztuczny. Choć teraz już zintegrowany. Ale mam znajomych w Szwabi i oni twierdzą, ze dużo mieszkańców regionu, chciałoby oderwania od Niemiec i przyłączenia do Szwajcarii.
    A Europa jest rozdrobniona na państwa narodowe. I przegrywa wyścig z wielkimi państwami. Przegrywa. Taka jest rzeczywistość, a nie twoje chciejstwo. Zaprzeczysz faktom? Nawet Szwajcaria płaci składki unijne i prawo dostosowała. I taka suwerenna? Kantony nie miały wiele do gadania.
  • @Wican 16:47:36
    Polityka oczywiście ewoluuje, ale nie zawsze na dobre, czasem na złe. Wszelkie ruchy centralizujące władzę w Europie zawsze powodowały zło. Rzym w końcu upadł, III Rzesza i ZSRR też. XX wiek to upadek naszej cywilizacji, to największe zbrodnie w dziejach świata - głównie na skutek zjednoczenia Niemiec przez Bismarcka. Ten polityczny i cywilizacyjny upadek akurat następuje wraz z postępem technicznym, więc intuicyjnie trudno to zauważyć. Dlatego trzeba myśleć. Niemcy dążą dziś do całkowitego upadku politycznego mimo rozwoju technicznego - za kilkadziesiąt lat ich nie będzie. Nikt w Polsce nie będzie się do nich chciał przyłączać, gdy podzielą się na islamskie kalifaty, co jest nieuniknione. Polska ma szanse przetrwać, ale tylko wtedy, gdy odrzucimy socjalizm i wprowadzimy u nas wolny rynek. Niemcy też miałyby szansę, gdyby obok kalifatów potrafili odbudować własne chrześcijańskie księstewka, które np. dołączyłyby konfederacji szwajcarskiej. Im mniej będzie monopoli, tym lepiej, im mniej centralizmu, tym lepiej. Polecam ten artykuł: http://www.legitymizm.org/wartosc-prowincji
  • @Wican 20:27:22
    Zgadzam się - Europa przegrywa, nasza cywilizacja upada. Głównie poprzez rozwój socjalizmu, któremu służą tendencje centralizacyjne. Rozdrobnienie polityczne, konkurencja ekonomiczna, wolny rynek - mogłyby nas uratować. Tu więcej o tym upadku pisałem: https://www.salon24.pl/u/gps65/949508,jaka-cywilizacja-upada
  • @GPS 20:29:08
    Największe zbrodnie w dziejach świata to chyba jednak z imperium brytyjskim należy wiązać. A czy Niemcy podzielą się na kalifaty? Śmiem wątpić. CO pokolenie czy dwa zmieniają się poglądy. Za 50 lat to wydaje mi się, że będą porządni Niemcy, tylko trochę ładniejsi. Uroda się zmieni. Przecież prawdopodobnie starożytni Grecy mieli niebieskie oczy. Czyli społeczność może się zmieniać.
    Co ty z tą Szwajcarią? Też płacą zasiłki obcym z innych kręgów cywilizacyjnym i są ganiani we własnym kraju. Dla ponad 3% ludzi, głównym językiem jest albańskim. O tym, dla ilu głównym jest arabski lub turecki, nie wiem. Szwajcarzy mają takie same perspektywy jak Niemcy, a nawet gorsze. Bo Niemcy mają jakieś tradycje, któe mogą ich obudzić. A Szwajcarzy?
    2 miliony mieszkańców Szwajcarii to obcokrajowcy. I kto ma perspektywy? Wielkie Niemcy czy mała Szwajcaria? A żaden Erytrejczyk czy Sudańczyk z Południa nie chce iść do pracy, nawet gdy ją dostaje. Wolą zasiłki.Taka jest rzeczywistość, a ty żyjesz w jakimś świecie ułudy, że gdzieś jest świat Piotrusia pana i tam wszystko jest super.
  • @Wican 20:42:11
    Tu tłumaczę dlaczego Niemcy upadną, a my nie (Szwajcaria się też uchowa): https://www.salon24.pl/u/gps65/859585,nasze-wady-to-w-istocie-zalety
  • @Wican 20:42:11
    A tu argumenty uzasadniające, że Szwajcaria przetrwa:

    https://telewizjarepublika.pl/szwajcaria-podejmuje-radykalne-kroki-ws-islamu-czy-niektorzy-przejrzeli-na-oczy,54625.html

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/szwajcarzy-powiedzieli-nie-muzulmanom,117047.html

    https://natemat.pl/129681,szwajcaria-nie-dla-muzulmanow-doprowadzil-do-zakazu-budowania-minaretow-teraz-chce-zamknac-granice-przed-islamem

    https://newsbook.pl/2017/08/12/szwajcaria-imam-wzywal-do-mordownia-zamkneli-jego-i-meczet/

    Moim zdaniem to jest możliwe, bo Szwajcaria to konfederacja niepodległych państw. Niemcy i Francja upadną, bo są centralnie zarządzane i bardziej socjalistyczne. Gdyby w Europie rozpowszechniło się prawo zezwalające na secesja, takie jakie np. obowiązuje w Liechtensteinie, to niektóre regiony Francji czy Niemiec mogłyby się uratować.
  • @GPS 20:50:13
    1. Ja mam dobrych sąsiadów i nie narzekam. Oni na mnie też. Generalizujesz.
    2. Grypsera na wymarciu a wojska zasadniczego już nie ma. Inna sprawa, ze w każdm więzieniu są jakieś rytuały, a na Zachodzie, w tym Szwajcarii, są gangi etniczne. Polecam poczytać o kibicach FC Zurich. Mają dwa młyny. Jeden to szwajcarskie lewusy (rodowici) a drugi to obcy (bardziej skierowani na prawo. Wśród nich Serbowie, Libijczycy, Kurdowie, Albańcy i nawet jakiś Tamil. Też mają rytuały. I znany gang motocyklowy 1% - Rebels Road również jest szwajcarski.
    3.Nieprawa. Jest najwyżej nieufność. Nie lubimy tylko generalnie Cyganów, ale ich nikt nigdzie nie lubi.
    4. Na Zachodzie też nie ufają. Politpoprawność ich hamuje, ale przy kielichu można ciekawych rzeczy się dowiedzieć.
    5. Niekatualne
    6. Prawda
    7. Szwajcarzy również się interesują.
    8. Nieprawda
    9. Prawda.
    10.Nieprawda
    11. Nieaktualne
    12. Nieprawda
    13. Tyczy też prowincji szwajcarskiej

    Większość muzułmanie to wcale nie fundamentaliści a ci co ostatnio rozrabiali w Europie to wyglądali na operację fałszywej flagi. Bo zamachowcy chcieli zwiać. Pili, jarali trawkę.
    Niemcy i Francja się obudzą. Szwecja już stracona. W Szwajcari 1/4 czy 1/5 ludzi to obcy.
    Brytania jest stracona. Potężna politpoprawność
  • @GPS 20:59:37
    Źródła bardzo "wiarygodne". Płacą im zasiłki? Płacą. I nie o religię tylko idzie. SPoro Erytrejczyków i Sudańczyków z południa to chrześcijanie.
    Bzdura z tymi niepodległymi kantonami. Jakoś dają sobie narzucać prawa unijne i płacą składki do unijnego budżetu.
    Akurat tylko silne państwo może pokonać muslimów. Gdyby Karol Młot nie kierował faktycznie mocarstwem, to Arabowie by przeszli. Małe państewka nie dadzą rady islamskiej nawale. Zaprzeczasz faktom historycznym
  • @Wican 21:07:11
    A konkretnie tylko silny kraj jest w stanie pokonać dzisiejsze zagrożenia cywilizacyjne i militarne. Zcentralizowany kraj okupowany przez socjalistyczne państwo, takie jak Polska czy Niemcy, jest słaby. W dzisiejszych czasach wojen hybrydowych Polska jest w stanie przetrwać tylko stawiając na wolność, niezależność, wolny rynek i konkurencję polityczną. Militarnie powinniśmy się wzorować na naszych tradycjach, które ściągnęli od nas Szwajcarzy i dzięki temu są najsilniejszym krajem Europy: https://www.salon24.pl/u/gps65/458348,my-partyzanci
  • @Wican 21:04:15
    Moim zdaniem niepodległe kalifaty islamskie nieuchronnie powstaną we Francji, Niemczech czy Skandynawii. Szwajcaria i Wielka Brytania mają szanse przetrwać - bo są, i wkrótce będą, poza zamordystyczną, destrukcyjną, socjalistyczną Unią Europejską. My, i inne kraje Europy środkowej i południowej, przetrwamy warunkowo, bo jesteśmy gorszego sortu. Kraje centralizujące się, przywódcze w tym zamordyzmie, upadną na pewno. Kraje niezależne, z rozproszoną władzą, przetrwają z pewnym prawdopodobieństwem.

    Nie ma znaczenia kim są w większości muzułmanie, ważne jest to, że w większości ci, którzy mieszkają w Europie, służą mniej lub bardziej świadomie dżihadowi, który już demograficznie pokonał kraje zachodu. Pokonał ich, bo rozwijają centralny socjalizm, a dżihad działa w rozproszeniu. Im będziemy mieć więcej lokalnej autonomii, tym szybciej zrozumiemy jak z dżihadem walczyć i tym będziemy mieć więcej narzędzi politycznych, by go zwalczyć.

    Przyznaję, że to mrzonki. Być może sytuacja jest beznadziejna i nic już się nie da zrobić, być może upadek naszej cywilizacji jest nieuchronny. Być może centralizmu, zamordyzmu i socjalizmu nie da się od wewnątrz obalić i musi on z łomotem upaść pod naporem obcych. Ale póki widzę choć cień szansy na ocalenie, to go opisuję licząc na opamiętanie.
  • @GPS 21:54:12
    Ja nie wierzę w determinizm historyczny. Nie jestem marksistą. A kalif może być jeden. Jak papież
  • Jeszcze o patriotyzmie
    To właściwie uczucie związane z uczuciem. Ja poczuwam sie do odpowiedzialności za najbliższych (rodzinę, znajomych , sąsiadów), czyli za ludzi i za teren na którym mieszkają. Oraz poczuwam się do szacunku wobec całości polskiej historii. Raz lepszej, innym razem gorszej. Ale bronić świń przy korycie nie zamierzam. Czy to z POPiSu, czy z LSD albo innego PSLu.
  • "Po co nam Rzeczpospolita? Byśmy w niej mogli zażywać wolności"
    W Rzeczpospolitej , a nie w Królestwie Łebskim, KL Auschwitz czy Wolnym Mieście Gdańsku.
  • @GPS 13:55:05
    Zauważyłem, że wolność wolnościowcowi jest potrzebna zazwyczaj po to żeby nie dołożyć się do np. wspólnej drogi. A gdy państwo zabierze wolnościowcowi (pod przymusem oczywiście) pieniądze na tą drogę to jest to gwałt i opresja. Bo za dobra wspólne płacić powinni inni. Nigdy wolnościowiec. No a jeśli ci inni zapłacą to znaczy , że się zgodzili, czyli chcieli , a "chcącemu nie dzieje się krzywda" etc. etc. Wolnościowiec oczywiście będzie korzystał z rzeczonej drogi , ale z obrzydzeniem bo przecież "można było zbudować ją lepiej , taniej, szybciej". Zwłaszcza gdyby budował ja sam wolnościowiec. Za cudze pieniądze oczywiście j.w.
    Taka postawa jest oczywiście jak najbardziej zrozumiała. Z tym, że po polsku nazywa się to egoizm, skąpstwo oraz cwaniactwo a nie jakiś tam zagraniczny "libertarianizm".
    No ale chciałem pisać o patriotyzmie.. Więc patriotyzm wolnościowca kończy się i zaczyna w jego własnym portfelu. I żeby jeszcze nikt mu nie mówił co ma robić i w żadnym wypadku nie odważył się w jakikolwiek sposób wolnościowca krytykować. Bo wolnościowiec nie tylko chce być najcwańszy w całej okolicy , ale jeszcze domaga się żeby go zo to szanowano.
  • @ABB 13:22:07
    Nigdzie nie napisałem, że nie należy dokładać się do wspólnej drogi. Wspólne dobro należy budować i o nie dbać. Więc te wszystkie zarzuty są od czapy. Wolnościowcy nie sprzeciwiają się działaniom kolektywnym, a wręcz odwrotnie - uważamy je za najważniejsze, bo efekt synergii jaki daje współpraca służy wolności. Wolnościowcy sprzeciwiają się działaniom, które niszczą współpracę i kolektywy – czyli budowanie ich przemocą. Wszelkie dobro powinno być budowane dobrowolnie, szczególnie dobro wspólne – każda przemoc, organizacja spajana siłą, zawsze zaszkodzi, bo nie wystąpi w niej efekt synergiczny. Więcej na ten temat tu: https://www.salon24.pl/u/gps65/593224,albo-prywata-albo-wspolnotowosc
  • @GPS 14:06:40
    To wszystko pięknie brzmi, ale to utopia. "Wspólna droga" to przykład z Rumii gdzie trzydzieściparę rodzin budowało tę drogę bezskutecznie przez 30 lat (ostatnio wychodziło ok. 20 tys. na rodzinę za ok. 350 mb). I pewnie przez kolejne 30 lat dalej łaziliby w błocie, ale gmina się wkurzyła i ze względów prestiżowych przejęła drogę i pokryła asfaltem. Za pieniądze wszystkich mieszkańców oczywiście. I tak wygląda libertarianizm w praktyce.
    Idea libertarianizmu jest atrakcyjna ,a nawet porywająca z tym że sami libertarianie zapominają dodać (a czasem wręcz się brzydzą) , że jest to idea dla ludzi moralnych i to moralnością katolicką , a co najmniej chrześcijańską. Sam libertarianizm bowiem nie zawiera żadnego mechanizmu skłaniającego do dbanie o dobro wspólne. Nawet jeśli jest ono ewidentnie dla wszystkich użyteczne.
  • @ABB 15:52:51
    Ja nie zapominam tego dodać: https://www.salon24.pl/u/gps65/490816,libertarianizm-a-chrzescijanstwo
  • @GPS 15:56:07
    Fakt. Piszesz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej