Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 3857 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Dymorfizm płciowy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W Parlamencie Europejskim w marcu 2019 roku Janusz Korwin-Mikke powiedział, że kobiety muszą zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne.

       Niektórzy uważają, że to, co powiedział, jest obrzydliwe, że świadczy o jego głupocie czy chamstwie. Wielu wstydzi się za niego i oburza takimi wypowiedziami.

       Nie rozumiem tego oburzenia. Uważam, że jest ono dziwne i bezsensowne.

       Co jest obrzydliwego w wypowiedzi stwierdzającej fakt występowania u homo sapiens dymorfizmu płciowego? Czy chodzi o to, że ten dymorfizm jest obrzydliwy? Ja rozumiem, że mówienie o pewnych organach homo sapiens - na przykład o penisie czy waginie - może być obrzydliwe albo chamskie, że mówienie o pewnych czynnościach fizjologicznych - na przykład defekacji - może być chamskie albo obrzydliwe. No ale JKM nie wymienił cech morfologicznych, które odróżniają płcie, które można uznać za obrzydliwe, ale wymienił cechy nieobrzydliwe. Wzrost, siła czy inteligencja nie są poniżające - to nie jest tabu w naszej kulturze.

       Gatunek homo sapiens, tak jak wiele innych ssaków, wykazuje dymorfizm płciowy, który charakteryzuje się różnicami morfologicznymi między płciami. Jest wiele cech, które różnią płcie - w tym wzrost, siła, cechy umysłowe czy behawioryzm. Samice są mniejsze, słabsze i mają mniejsze IQ od samców - i jest jeszcze setki innych różnic. Samce i samice mają różne mózgi, różne sposoby myślenia, różną mentalność. To jest fakt biologiczny. To powoduje, że samice zarabiają mniej. To jest obserwacja ekonomiczna - naukowo uzasadniona. Z tymi naukowymi faktami nawet feministki się zgadzają, bo walczą o ustawowe podwyższenie płac kobietom.

       Kultura te biologiczne różnice okiełznała i uporządkowała. Cywilizacja spowodowała, że kobiety i mężczyźni mają różne role społeczne, wykonują różne zawody, inaczej się ubierają. Kobiety są matkami, mężczyźni ojcami - nie mogą się w tym zamienić. Są różne przedmioty, miejsca, trunki, kosmetyki etc., które są przeznaczone tylko dla kobiet, tylko dla mężczyzn, albo są uniseks. I to jest słuszne i mądre.

       Oczywiście te wszystkie różnice są statystyczne, bo bywają wyjątki, bywają kobiety wyjątkowo silne, bardzo wysokie czy wybitnie inteligentne. To wynika z gospodarki hormonalnej w ludzkim organizmie. Różnice wywołują hormony, szczególnie w czasie życia płodowego, a to może ulegać różnym zaburzeniom. Takie kobiety nazywamy chłopo-babami.

       A różnice statystyczne to nie po prostu większość, mniejszość czy średnia, ale pewna zależność nieliniowa, którą najlepiej przybliża krzywa Gaussa. Mężczyźni są najczęściej po prostu bardziej. Jest ich więcej na skrajnościach. Więcej geniuszy i więcej idiotów, więcej świętych i więcej bandytów. A kobiety są po środku, są mniej skraje, łagodniejsze. Gdy kobieta jest agresywna, to znaczy, że ma zaburzenia hormonalne.

       Bycie mniejszym, słabszym i posiadanie mniejszego IQ nie jest czymś złym, niemoralnym, poniżającym czy uwłaczającym - to nie jest wada, choroba, czy jakakolwiek nieprawidłowość. To nie jest jakieś celowe zaniedbanie. Jak weźmiemy dwóch ludzi, to najczęściej, któryś z nich będzie mniejszy, albo słabszy, albo będzie miał niższe IQ - w wielu okolicznościach to są zalety. Ludzie się różnią. Płcie się różnią. Nie ma w tym, i mówieniu o tym, nic obraźliwego czy obrzydliwego. Te różnice są normalne i prawidłowe.

       Moim zdaniem obrzydliwe jest uznanie, że jakaś różnica morfologiczna, czy charakterologiczna, poniża czy obraża kogoś. Moim zdaniem poniżające jest to, że za obraźliwe uznaje się stwierdzenie faktu jakichś różnic morfologicznych, czy występowania dymorfizmu płciowego - czy to różnic fizycznych, czy psychicznych. Moim zdaniem głupie jest niezauważanie, czy podważanie tego, że płcie różnią się nie tylko fizycznie, ale też psychicznie i mentalnie. Te różnice są dobre i korzystne.

       Korwin ma po prostu rację, a oburzanie się na tę rację, to jakaś aberracja, obrzydliwa polityczna poprawność.

       Zła jest narracja, jakoby kobiety i mężczyźni się nie różnili. Złe jest to, gdy kobieta chce być mężczyzną, a mężczyzna kobietą. Gdy to wynika z jakiegoś zaburzenia, choroby psychicznej, to takiego człowieka należy oczywiście wspierać, pomagać mu, a nie prześladować. Ludzi upośledzonych należy traktować specjalnie, dawać im więcej uwagi - ale oczywiście dyskretnie, tak by nie dać im odczuć, że są inni. Ale gdy zaczynają swoją ułomność wykorzystywać politycznie, gdy żądają nieuzasadnionych przywilejów, to trzeba ich zwalczać.

Grzegorz GPS Świderski

KOMENTARZE

  • @Autor
    A jak się mają te cechy u pedałów/lesbijek i podobnych?
    Czy biseksualiści mają cechy obu płci?

    to ciekawe jest nadzwyczaj....
  • Ta debilna
    poprawność feministyczna, przekracza wszelkie granice.
    Zaczyna się Wimbledon.
    Pula nagród wynosi tyle samo dla kobiet i mężczyzn.
    Jest tyle samo zawodniczek i zawodników.
    Triumfatorzy turniejów singlowych zgarną po 2,35 mln funtów.
    I wszystko cacy, ale...
    Panie rozgrywają mecze do dwóch wygranych setów, a panowie do trzech.
    Zakładając, że jeden set trwa średnio pół godziny, panie przebywają na korcie ok 1,5 godziny, zaś panowie 2,5 godziny., nierzadko w palącym słońcu. Jedni i drugie za to samo wynagrodzenie....
    Czyż nie jest to jaskrawy przykład dyskryminacji ???
  • To żeś
    kij w mrowisko wetknął.
    Aż dziw, że nie ma jeszcze reakcji....
  • Różnice w inteligencji.
    W testach, kobiety w tej same grupie etnicznej nie różnią się przeciętną inteligencją od mężczyzn, mają natomiast nieco mniejszy rozrzut czyli oddalenie od średniej i inną strukturę/specjalizację (biorąc pod uwagę czynniki składowe). Natomiast grupy etniczne rzeczywiście się różnią między sobą.

    Najwyższą inteligencję na testach mają Żydzi aszkenazyjscy i Azjaci z Dalekiego Wschodu, potem Europejczycy z pólnocno-zachodniej Europy, za nimi Europejczycy z Europy wschodniej i południowej.

    Te różnice mają praktyczne znaczenie na marginesach krzywej rozkładu normalnego, większość w porównywanych populacjach pokrywa się. Liczba bardzo inteligentnych czyli tych co potrafią myśleć samodzielnie wynosi nie więcej niz kilka procent u "inteligentniejszych" ras - u innych parę lub około jednego procenta, reszta albo naśladuje albo musi się uczyć.

    Czyli w każdej rasie ponad 90% osobników jest "skazanych" na wtórność intelektualną. Nie jestem pewnien jak wysoką inteligencję ma JKM, ale obawiam się, że nie jest ona z najwyższej półki, bo jego inteligencja wyraża się w powtarzaniu przez lata kilku tych samych schematów obliczonych na epatowanie publiczności.
  • @Pedant 18:18:05
    Kiedyś testy mierzące IQ wykazywały większe różnice między kobietami i mężczyznami - w nowszych testach różnice są mniejsze. Wynika to z tego, że te testy są normalizowane. Od początku były normalizowane ze względu na wiek. Dzięki temu jak ktoś ma 100 IQ w wieku 15 lat, to ma tyle samo w wieku 30 lat, choć inteligencja mu wzrosła, więcej zadań w teście rozwiązał. Po prostu wynik testu mnoży się przez współczynnik zależny od wieku, by wynik znormalizować, tak by 100 IQ to była zawsze średnia, bez względu na wiek. Gdy zauważono, że są też różnice nie tylko wynikające z wieku, ale i płci, to również zaczęto normalizować testy ze względu na płeć - przez inny współczynnik mnoży się wynik kobiety, a przez inny mężczyzny. Nawet w Wikipedii tego nie kryją i tak napisali: "...All or most of the major tests commonly used to measure intelligence have been constructed so that there are no overall score differences between males and females...".

    A więc kobiety mają ciągle niższe IQ od mężczyzn, tak samo dziś, jak 20 lat temu, tylko, że teraz testy są tak normalizowane, by różnic w końcowym wyniku nie było.
  • @GPS 18:53:11
    "A więc kobiety mają ciągle niższe IQ od mężczyzn, tak samo dziś, jak 20 lat temu, tylko, że teraz testy są tak normalizowane, by różnic w końcowym wyniku nie było."

    Skąd to Pan wziął, proszę podac źródła. Wikipedię każdy doktryner może modyfikować.
  • @Pedant 19:04:27
    Zerknąłem na Wikipedię:

    "Research, using the Wechsler Adult Intelligence Scale (WAIS III and WAIS-R), that finds general intelligence in favor of males indicates a very small difference. ... By contast, some research finds greater advantage for adult females."

    Testy na inteligencję mierzą ją w różny sposób. Wiadomo, że inteligencja u mężczyzn i kobiet ma różną strukturę, np kobiety mają tendencję do wyższej inteligencji werbalnej/pojęciowej zaś męzczyźni do wyższej przestrzenno/manipulatywnej co ma sens biologiczego podziału pracy. Jednak parę punktów różnicy jest praktycznie niezauważalne.

    Różnice te są mniejsze niż między Europejczykami z północnego zachody a tymi ze wschodu, na korzyść tych pierwszych, czyli kobiety takiej Anglii mogą być inteligentniejsze niż mężczyźni z Polski. Pan do której grupy należy?
  • @Pedant 19:15:31
    "Wiadomo, że inteligencja u mężczyzn i kobiet ma różną strukturę, np kobiety mają tendencję do wyższej inteligencji werbalnej/pojęciowej zaś męzczyźni do wyższej przestrzenno/manipulatywnej co ma sens biologiczego podziału pracy. "

    Oc by zgadzało się z faktem, kobiety maja przeciętnie bardziej rozwiniętą korę mózgową odpowiedzialną za tak zwane funkcje wyższe, mężczyźni mają nieco wyższą inteligencję małpią ;)

    I tak różnice paru punktów są niezauważalne i są artefaktem statystyki, odróżnić w praktyce osobę z 105 IQ od 108 IQ jest niemożliwe. Tak jak na oko rozróżnienie między osobą ważącą 70 kilo od 71 kilo (podobne odchylenie standardowe).
  • A na jakie badania powołał się Korwin?
    Czy po prostu palnął coś bez wiedzy, pewny że dla swoich modocianych wyznawców ( i grupki trochę starszych) wystarczy jego autorytet. To tak samo jak twierdził autorytatywnie, ze w Nowym Jorku jest 8 radnych.
    Wg mnie, w inteligencji właśnie różnicy nie ma. Gdy będziemy ciąc po skrzydłach, czyli odrzucimy najgłupszych i najinteligentiejszych. Statystyką różne cuda można uzasadnić, ale powinno się porównywać zjawiska porównywalne.
    Poza tym, takie stwierdzenie Korwina są po prostu głupie. On chyba jest wystarczająco inteligentny, aby wiedzieć jaki będzie odbiór różnych jego prowokacji? Albo wali takie polityczne "babole" jako agent, albo wcale nie jest taki inteligentny.
    I ja wcale polit.poprawny nie jestem. GPS pisze o óżnicach między kobietami a mężczyznami, ale JKM akurat mówił o pensjach i o inteligencji. I trochę nielogicznie zachował się jak na ponoć liberała i świetnego logika. Wszak co mu do tego, ile zarabiają kobiety? To powinno tyczyć potencjalnego pracodawcy.
  • @Wican 19:36:39
    "Albo wali takie polityczne "babole" jako agent, albo wcale nie jest taki inteligentny."

    Raczej to drugie. Podobno wykazywał się w brydżu, ale w polityce jest raczej, delikatnie mówiąc, niszowy.
  • @Pedant 19:51:44
    ja uczyłem się gry w brydża na jego podręczniku. Teraz już zdezaktualizowany, ale jednak grać się nauczyłem. Trochę żałuję, że mam za mało czasu aby grać na poważnie.
  • @Wican 19:36:39
    "GPS pisze o różnicach między kobietami a mężczyznami, ale JKM akurat mówił o pensjach i o inteligencji"

    I o sile i wzroście. Czyli o różnicach. Czy fakt, że kobiety są słabsze i mniejsze od mężczyzn oznacza, że są gorsze? Czy to jest deprecjonujące? Czy wzrost i siłę, tak jak IQ, też powinno się przeliczać na punkty i je normalizować, tak by przeciętny mężczyzna miał tyle samo punktów wzrostu i siły co przeciętna kobieta?
  • @GPS 23:53:28
    "Czy fakt, że kobiety są słabsze i mniejsze od mężczyzn oznacza, że są gorsze? Czy to jest deprecjonujące? Czy wzrost i siłę, tak jak IQ, też powinno się przeliczać na punkty i je normalizować, tak by przeciętny mężczyzna miał tyle samo punktów wzrostu i siły co przeciętna kobieta?"

    "tak jak IQ"?

    Co do siły i rozmiaru to zgoda. Ale czy Pan uważa uczestników
    niniejszej dyskusji za tak mało inteligentnych, że nie zauważą
    "sprytnego" Pańskiego triku, czyli przemycenia sprawy inteligencji
    w powyższe stwierdzenie. Może takie triki działają w brydżu, mało
    znam tę grę.
  • @Pedant 19:51:44
    Korwin potrafi strzelać babole Np: w czasie kampanii wyborczej gada o Hitlerze o niepełnosprawnych czy coś tam walnie o kobietach właśnie. Niemniej jednak scena polityczna w Polsce jest od lat zabetonowana, co było aż nadto widoczne w czasie ostatnich wyborach do PE. Że o dostępie do mediów nie wspomnę.
  • @Pedant 18:18:05
    Testy też mogą być tendencyjne. A co do Żydów aszkenazi. Przed wojną jeden z polskich profesorów prowadził badania na ten temat i jednoznacznie mu wyszło , że nia ma różnic w poziomie inteligencji pomiędzy szkolnymi Polakami i Żydami. To , że później odnoszą Żydzi takie sukcesy jest raczej wynikiem ich instynktu plemiennego, a nie inteligencji. Po prostu w przeciwieństwie do Polaków ciągną swoich za uszy do góry.
  • Z obserwacji wynika, że
    Kobiety mają wyższy poziom inteligencji emocjonalnej, są bardziej spostrzegawcze i mają chyba więcej pamięci RAM, bo potrafią się skupić na kilku sprawach na raz. Mężczyźni natomiast są bardziej twórczy i kreatywni ogólnie mówiąc w technologii i technice, także zabijaniu na wielką skalę. Wielkimi wodzami podbijającymi wielkie obszary świata byli prawie wyłącznie mężczyźni.
  • @zadziwiony 11:52:13
    "To , że później odnoszą Żydzi takie sukcesy jest raczej wynikiem ich instynktu plemiennego, a nie inteligencji. Po prostu w przeciwieństwie do Polaków ciągną swoich za uszy do góry."

    To oczywiste małostkowe przekłamanie. Można podać liczne przykłady wybitnych Żydów co nie funkcjonowali w środowisku żydowskim.

    Z polskiego podwórka: Stanisław Lem, Leśmian, Roman Polański, Stanisław Ulam, Krzysztof Kamil Baczyński i wielu innych. Czy oni się wybili bo ich współpemieńcy "ciagnęli ich za uszy"? Podam jeden przykład spoza Polski - jeden z największych myślicieli Baruch Spinoza, który przez innych Żydów był prześladowany.
  • Inteligencja to nie madrosc.....
    Kazdy osobnik "homo sapiens" z natury rzeczy jest "inteligentny" bo takim go stworzyl Bog, ktory "madrzeje" niezaleznie od swej plci w procesie ciaglego rozwoju osobowosciowego poczynajac od niemowlecia a konczac na zmierzchu jegoz zywota:-))))
    Moim zdaniem nie ma czegos glupszego niz testy IQ graniczace z psudonauka !!!!! Czystej wody wymysl europejskich i amerykanskich koszernych psychologow po to by robic kase...
    Pozwole wiec sobie zacytowac..."...W potocznym rozumieniu sformułowania „inteligencja” i „IQ” oznaczają to samo. Ogromna część badań związanych z inteligencją bierze pod uwagę tylko jej iloraz, czyli wynik wystandaryzowanego testu IQ. Jednak z naukowego punktu widzenia nie jest to wcale takie oczywiste – choćby dlatego, że definicji i odmian inteligencji jest bardzo wiele"
    https://tomwitkow.wordpress.com/2019/06/01/jak-mierzy-sie-inteligencje-a-jak-madrosc/
    Natomiast dodam ze nie trzeba byc p.Pedantem by wiedziec ze JKM na stare lata po prostu sie wyglupia swoimi zartobliwymi wypowiedziami po to tylko by prowokowac feministki i lewakow. W srodowisku normalnych osobnikow a nie "homo erectus" tylko (za ktore JKM uwaza powyzsze srodowiska) :-)))) w stosunku do pan, jest rycerski i wyjatkowo elegancki, nie wspominajac ze zadnych figli obrazajacych plec piekna nie robi. Ot takaz jego maniera..." co wiem z autopsji !
  • @GPS 23:53:28
    ale tu szło o inteligencje. A odrzuć geniuszy, to wyjdzie podobnie
  • @Pedant 08:47:16
    Chyba uważa
  • @Pedant 13:19:53
    tak samo Majmonides.
    A do polskich Żydów dodałbym niemal "antysemitów Tuwima i Słonimskiego
  • @Pedant 08:47:16
    Inteligencję mierzymy w punktach IQ, które są normalizowane ze względu na wiek i płeć. Wzrost i siłę mierzymy miarą obiektywną. Spytałem, czy wzrost i siłę też powinniśmy przeliczać na normnalizowane punkty, tak jak się to robi z IQ, by przeciętna kobieta i przeciętny mężczyzna mieli po 100 punktów siły i wzrostu? Gdzie ja tu coś przemycam?
  • @zadziwiony 12:17:50
    Tak jest, to są właśnie różnice dymorficzne w zdolności umysłowej kobiet i mężczyzn. Mężczyźni mają wyższą inteligencję, a kobiety mają inne zdolności umysłowe przewyższające mężczyzn. Co w stwierdzaniu tych różnic jest coś obrzydliwego, krzywdzącego, dyskryminującego, chamskiego?

    Ale nawet weźmy jąkąś różnicę, która nie jest naukowo dowiedziona, ale ktoś ją po prostu zaobserwował. Np. taksówkarz zauważył, że kobiety gorzej kierują samochodem niż mężczyźni. A żaden naukowiec tego nie zbadał, więc nie mamy naukowych dowodów. Czy nie powinno się o takiej obserwacji mówić? Jest ona chamska, dyskryminująca, powinna być karana?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej