Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
88 postów 3938 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Zapomniany Człowiek

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zapomniany Człowiek nikomu nie szkodzi, nikomu nie wadzi, nie postępuje nikomu wbrew. A mimo to państwo go prześladuje. W propagandzie o nim zapomina, ale przy zdzieraniu kasy o nim pamięta.

My, paleolibertarianie [1], jesteśmy za likwidacją przestępstw bez ofiar [2] i przestępstw przeciw samemu sobie [3] - a zatem za likwidacją penalizacji sytuacji, gdy sprawca jest jednocześnie ofiarą. Kompletnie bez sensu jest karanie ludzi za to, że sobie szkodzą, bo już samo to co robią, jest dla nich karą. Kompletnie bez sensu są wszelkie regulacje państwa, które służą temu by ludzie sobie nie szkodzili. Te regulacje to zawsze przymus, to zawsze ustawy, które wprowadza się pod groźbą kary. Wykonanie takich przepisów kosztuje. Efektem jest to, że oprócz tego, że ludzie sobie szkodzą, to państwo ich jeszcze dodatkowo pognębia.

Te regulacje to na przykład obowiązek ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, obowiązek szkolny, prohibicja narkotykowa czy zakaz grania w pokera.

Gdy człowiek nie będzie się jakoś zabezpieczał na przyszłość, to sam sobie szkodzi, bo będzie na starość biedował. Państwo go dodatkowo pognębia, bo zabiera mu owoce jego pracy przez całe życie by utrzymywać miliony urzędników, którzy obliczają ile mu zabrać i jaką cząstkę z tego mu na starość oddać, którzy zajmują się przelewaniem tych kwot z konta na konto i pobierają sobie za to prowizje.

Ale to nie jest jeszcze najgorsze w tym całym państwowym niecnym procederze. Człowiek beztroski, który nie dba o zdrowie, nie ubezpiecza się, nie oszczędza na starość, który nie dba o edukację swoich dzieci, który się narkotyzuje, szkodzi sobie. Państwo próbując pomagać mu okrada go i zniewala. Ale można go nie żałować. Chce sobie szkodzić, to niech mu państwo zaszkodzi jeszcze bardziej. Głupi się urodził, głupi umrze. Ale państwo najbardziej szkodzi Zapomnianemu Człowiekowi, który jest mądry, zaradny i uczciwy, który nie zażywa narkotyków, który się zabezpiecza na starość, który edukuje swoje dzieci, który sam wybiera sobie swój model ubezpieczeń.

Ten Zapomniany Człowiek jest najbardziej poszkodowany! A takich jest większość. Ludzie głupi i niezaradni są w mniejszości i są karani przez samą naturę za swoje występki. Hazardzista i narkoman popadają w biedę przez swoje nałogi. Nie potrzeba ich dodatkowo pognębiać. Człowiek nieubezpieczający się sam sobie szkodzi, sam się karze – nieszczęścia go rujnują. Nie ma sensu go dobijać urzędami, podaniami, podatkami, składkami i bzdurnymi regulacjami.

Ale Zapomniany Człowiek, który jest porządny, bogobojny i zapobiegliwy nie jest temu wszystkiemu winny – karanie go za przewiny innych jest niemoralne! Dobijanie go i pognębianie jest wyjątkowo społecznie szkodliwe! A jest karany, bo państwo odbiera mu ponad połowę owoców jego pracy, by tworzyć potężny aparat przemocy z milionami urzędników, kuratorów, policjantów i ministrów, którzy pilnują by ludzie sami sobie nie szkodzili.

Gdy człowiek postanawia się ubezpieczać na wypadek choroby, rzucić nałogi i szkodliwe nawyki, dobrze wychować i edukować swoje dzieci, gromadzić środki na swoje utrzymanie na starość, to jest to mądre, dobre i słuszne. Państwo tego nie zauważa. Nikt na niego nie zwraca uwagi. On nie jest problemem społecznym. Politycy o nim nie mówią - jest nudny i nieciekawy. To jest człowiek zapomniany. Ale gdy kilku ludzi występnych i złych nie ubezpieczy się, zacznie ćpać, oleje edukację dzieci czy ulegnie hazardowi to tworzymy dla nich rozbudowane państwo i tysiące ustaw by się tym zająć. Wtedy mamy problem społeczny.

Przemoc państwa i tak nic na tych złych nie poradzi. Oni nadal będą ćpać, olewać i tracić. Państwo opiekuńcze [4] dodatkowo ich pognębiając co najwyżej przyspieszy ich agonię. Ale państwo zniszczy przy okazji tych porządnych i uczciwych – wszystkich! Zapomniany Człowiek  traci na tej polityce najbardziej. A to być może jesteś Ty!!! Ale mądry to Ty nie jesteś, bo się na to głupie państwo godzisz. A sam, zachowując wszystkie owoce swojej pracy, byś tym niezaradnym pomógł wielokroć lepiej niż to idiotyczne państwo.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Inspiracją do tej notki był ten artykuł: STARE, DOBRE TRUNKI A POLITYKA SPOŁECZNA 

 

PS. Notki powiązane: 

[1] Paleolibertarianie

[2] Przestępstwa bez ofiar

[3] Przestępstwa przeciw samemu sobie

[4] Państwo opiekuńcze

KOMENTARZE

  • innymi słowy
    Ty potrafisz minąć zdychającego człowieka, i jeszcze na dodatek zachęcasz do takiej postawy,

    kłopot w tym, że ja czytając Ciebie szkodzę sobie do tego stopnia, że zaraz zamierzam dla "znieczulenia" chlać i ćpać,

    to przez Ciebie nie mogę się stać "zapomnianym człowiekiem".
  • Kompletne niezrozumienie roli Państwa
    A kto zorganizuje budowę dróg, elektrowni, ujęć wody, zadba o bezpieczeństwo obywateli, zaradzi w przypadku katastrof naturalnych,
    kto będzie utrzymywał pogotowie ratunkowe...
    To takie podstawowe kwestie związane z państwem...

    jest wiele innych .. kto będzie wyciągał za uszy dzieci by wyrosły na wykształconych ludzi (powszechna edukacja)...kto zadba o infrastrukturę transportową kraju kolej, lotnictwo, drogi...kto będzie rozstrzygał spory prawne a w ogóle to kto będzie ustalał prawo,
    nie wspomnę już o gwarantowanych emeryturach które pozwalają przeżyć ludziom starym.

    Poglądy autora są ekstremalnie szkodliwe dla Narodu, prowadzą do powstania grupy ludzi-zwierząt....nie mających niczego, nie umiejących niczego poza kradzieżą bo muszą kraść by przeżyć..życie w takim państwie gdzie 30% ludzi zajmuje bo musi się kradzieżą, rozbojem to horror dla pozostałych ludzi i dla tych którzy muszą to robić by przeżyć.

    Z drugiej strony to opis "Amerykańskiego stylu życia" tam szczególnie kolorowi w gettach żyją w opisanym przez autora "idealnym" świecie "wolności". Podobnie żyją ludzie w krajach V świata..
  • @Autor
    Zgadzam się z autorem.
    Kierunek regulacji stosowanych przez państwo względem obywatela jest coraz bardziej opresyjny.

    Ja łączę to z postępującą feminizacją życia społecznego. Bo czy nie jest to tak jak z nadopiekuńczą mamuśką, która chce odsunąć, ba, zakazać wszelkich niebezpieczeństw jakie mogą zagrażać jej latorośli.

    Granica rozsądku została przekroczona.
  • @Oscar 07:51:01
    Szanowny Oskarze, wkładasz w usta Autora poglądy których on nie przedstawił. On nie mówi by Państwo nie budowało dróg, mostów, kolei itp. On mówi tylko aby Państwo nie wpieprzało się w życie ludzi, gdyż oni w większości poradzą sobie dużo lepiej bez tej państwowej "opieki".
    O co z tymi którzy sobie bez tej opieki nie poradzą?
    Będą biedować, żebrać, mieszkać w kartonach, itp - czyli będą żyć dokładnie tak samo jak obecnie, gdy ta państwowa "opieka" jest.
    Czytam Twoje posty Oskarze i dochodzę do wniosku, że należysz do tej znakomitej większości ludzi, którzy uważają, że ludzie powinni żyć zakuci w kajdany, gdyż gdyby im te kajdany zdjąć to nie będą potrafili chodzić i się poprzewracają!
    Nie potrafię tego zrozumieć! Skąd u Ciebie i Tobie podobnych taka pogarda dla ludzi?
    Piszesz: "..nie wspomnę już o gwarantowanych emeryturach które pozwalają przeżyć ludziom starym..." A czy ludzie starzy nie mają rodzin?
    A czy na rodzinach nie ciąży aby w każdym cywilizowanym społeczeństwie obowiązek alimentacyjny, który zapewni staruszkom przeżycie gdyby nie mieli emerytur??
    Miliony ludzi próbuje dostać się do USA by pracować tam nielegalnie, nie mając przy takiej pracy zapewnionych żadnych świadczeń socjalnych. Często pochodzą oni z krajów gdzie jest "opieka" Państwa, jednak porzucają taką "opiekę", głosują nogami! Oni jakoś żyją i wyobraź sobie z reguły na wyższym poziomie niż miliony nierobów pobierających zasiłki społeczne o które Ty zabiegasz!
    Ty jesteś równie fanatycznym wrogiem wolności ludzi jak GPS jest fanatycznym jej zwolennikiem!
    Twoje motto polityczne to: niech Państwo grabi i zniewala swoich obywateli dla ich dobra, bo to bezrozumna tłuszcza która bez takiej grabieży i bez takiego zniewolenia zrobi sobie krzywdę.
    Moje motto: odpierdolcie się od mojego życia i moich pieniędzy. Ja sobie poradzę, większość też sobie znakomicie poradzi. A ci co sobie nie poradzą otrzymają pomoc od organizacji charytatywnych, które będę wspierał gdyż będzie mnie na to stać!
    Ja już obecnie takie organizację wspieram choć mnie na to nie stać, gdyż "oskarowe" Państwo ograbia mnie z 83% moich dochodów poprzez podatki bezpośrednie i pośrednie!
  • @Autor
    "Człowiek beztroski, który nie dba o zdrowie, nie ubezpiecza się, nie oszczędza na starość, który nie dba o edukację swoich dzieci, który się narkotyzuje, szkodzi sobie."

    Taki człowiek szkodzi także całemu społeczeństwu, szkodzi dlatego że taki człowiek jest pozbawiony motywacji do powstrzymywania się od przemocy. A stosowania przemocy rujnuje relacje społeczne oparte na dobrowolności.
    Państwo musi zatem przeciwdziałać takim zjawiskom - a efektywniej jest przeciwdziałać poprzez pomoc niż wyłącznie poprzez represje.

    Inną kwestią jest forma takiej pomocy organizowanej przez państwo. Czy tak jak jest obecnie, ma być organizowana obowiązkowo dla wszystkich profilaktycznie, bez wgłębianie się szczegółowe w poszczególne przypadki? Czy też taka pomoc powinna być skoncentrowana wyłącznie na tych ludziach, którzy pomocy potrzebują i o nią proszą?
  • @władek 08:56:37
    Żadne kajdany tylko bezpieczeństwo w tym socjalne gwarantowane przez państwo dla wszystkich obywateli.
    Co do emerytur jedni mają rodziny inni nie, jedni mieszkają blisko rodziny innych rodziny mieszają daleko...a każdy powinien mieć zapewnione bezpieczeństwo na czas starości.
    Koncepcja że rodziny muszą się opiekować starszymi to też forma kajdanów.
    Powinni ale często nie mogą , nie chcą(skłóceni) lub nie ma rodziny...
    Bezpieczny jest system gdy emeryt jest finansowo i mieszkaniowo samowystarczalny...i ma opiekę medyczną (to są podstawowe prawa człowieka nawet zwierzętom takie prawa przysługują).

    Państwo nie powinno się wtrącać w kwestie ideologiczne, światopoglądowe..
    co nie znaczy że nie powinno lansować bez narzucania jakichś trendów korzystnych dla rozwoju Narodu.
  • Człowiek beztroski nie ubezpiecza się, nie oszczędza na starość, się narkotyzuje, czyli ogólnie szkodzi sobie.
    więc po co go żałować jak chce sobie szkodzić, głupi się urodził, głupi umrze.

    I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie państwo, które opiekując się niezaradnymi, głupimi, beztroskimi szkodzi tym mądrym, zaradnym, troskim (przeciwieństwo beztroskich), którzy są Zapomniani. Czy jednak na pewno?

    Kto sprzedaje polisy, kto uchwala obowiązek ubezpieczeń, czy ten głupi, niezaradny, beztroski, czy też ci mądrzejsi, albo raczej cwańsi, którzy robią geszeft na ubezpieczeniach.

    To że rozrasta się niepotrzebna biurokracja, to, że państwo staje się coraz bardziej totalitarne to fakt, ale czy tworzą te przepisy niezaradni głupcy, czy oni są temu winni, czy raczej ci mądrzy ale Zapomniani?

    P.S.
    Hazardzista być może szkodzi wyłącznie sobie, a tym samym sam się karze, ale organizator kasyna żeruje na jego nieszczęściu, czy powinien pozostać bezkarny? Podobnie z narkotykami.
    Z oszczędzaniem, edukacją chyba jest trochę inaczej, chyba nie należy tego łączyć z powyższymi.
  • Pierwotny dzikus.
    Sympatyzuję z pana tekstem, ale niestety jest on utopijny. Dlaczego?

    Są dwa oświeceniowe konkurujące ze sobą mity, pierwszy że człowieczeństwo wyłoniło się ze wspólnoty pierwotnej, drugi że pierwsi ludzie zostali zrzuceni przez kosmitów do pierwotnej puszczy, bez rodziców, bez pieluszek ale kompletnie samodzielni i doroślii. Potem dopiero zaczęli zawierać kontrakt z innymi dzikusami dla swojej wygody i korzyści.

    Niestety tylko pierwszy mit jest zbliżony do rzeczywistości, chociaż nie całkiem. Drugi mit jest odlotowy. Człowiek jest zwierżeciem stadnym, tak jak wilki i szympanse.
  • @Oscar 09:07:28
    ...dodam że każdy kto uważa że państwo nie powinno być opiekuńcze powinien mieć możliwość rezygnacji z tej opieki na własne ryzyko.
    Taka rezygnacja nie może mieć charakteru czasowego (jestem młody zdrowy to rezygnuje a gdy jestem już stary, chory to odwołuje rezygnację).
    System ubezpieczeń społecznych działa tylko wtedy gdy ubezpieczają się wszyscy (płacą "składki").tylko wtedy składki są niskie.
    Nie da się ubezpieczyć wstecz...zachorowałem płacę jedną składkę i leczcie mnie... Trzeba być w systemie od dawna...od dłuższego czasu.
    albo całe życie pracowałem na czarno nie płaciłem składek emerytalnych ale teraz jestem stary nie mam rodziny albo rodzina nie chcą lub nie może to niech państwo mi da emeryturę bo inaczej zdechnę z głodu na ulicy.

    To nie jest najlepszy "plan" na życie.
  • @władek 08:56:37
    "Oni jakoś żyją" i jakoś umierają, ale wtedy ich nie widać.

    "Moje motto: odpierdolcie się od mojego życia i moich pieniędzy."

    Pan ma własną walutę? Ostatnim razem jak się patrzyłem na walutę to są na niej znaki państwa.
  • @Oscar 09:21:29
    System tzw. ubezpieczeń społecznych to finansowa piramida. I działa, gdy rodzi sie więcej dzieci. Ale teraz tego nie ma i pojawił się problem, który można było przewidzieć.
  • @Oscar 07:51:01
    "A kto zorganizuje budowę dróg, elektrowni, ujęć wody, zadba o bezpieczeństwo obywateli, zaradzi w przypadku katastrof naturalnych,
    kto będzie utrzymywał pogotowie ratunkowe..."

    Polecam książkę Jakuba Wozinskiego "To NIE musi być państwowe" - z niej się Pan dowie kto wszystko zorganizuje, gdy państwo przestanie to monopolizowac i niszczyć. A teraz krótki cytat stąd: https://www.academia.edu/36449884/Libertarianizm_nie_jest_utopizmem._Dlaczego_twierdzenia_o_utopijno%C5%9Bci_libertarianizmu_s%C4%85_fa%C5%82szywe

    "(...)Nieprzypadkowo mówię w tym kontekście o odzyskiwaniu, a nie np. o zdobywaniu, wywalczaniu itp., ponieważ, z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, to, co obecnie uważa się za usługi, dobra czy produkty dostarczane jedynie (lub głównie) dzięki środkom z wpływów podatkowych, ich wydatkowania i redystrybucji ergo dzięki istnieniu instytucji państwa, pierwotnie i nierzadko przez wieki było dobrem lub usługą tworzonym i dostarczanym na rynek przez podmioty prywatne, co w bardzo przystępny sposób zostało udokumentowane i zaprezentowane przez Jakuba Wozinskiego w książce "To NIE musi być państwowe". Można skonstatować, że poglądy i postulaty libertarian nie są bynajmniej odrealnione i pozbawione podstaw, ponieważ w bardzo wielu przypadkach teoretycy libertariańscy zwracają uwagę na to, co ukazuje książka Wozinskiego, mianowicie na fakt, że przykładowo: biblioteki, drogi, edukacja, sztuka (malarstwo, kinematografia, architektura, muzyka itd.), koleje, transport, media, muzea, pieniądz, poczta, policja, prawo, rolnictwo, opieka medyczna, straż pożarna, teatr, uniwersytet, wojsko itd. z sukcesem były tworzone, zarządzane i dostarczane przez podmioty prywatne, a utrzymywały się i rozwijały dzięki dobrowolnym opłatom konsumentów, korzystających z tych dóbr i usług na w miarę wolnym od ingerencji państwa rynku. Dopiero z cza-sem wspomniane powyżej dobra i usługi były przejmowane i nacjonalizowane przez państwa i rządy, a kolejne innowacje powstawały nie dzięki, a pomimo państwowym interwencjom i regulacjom."
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:12:51
    jaka tam opresja, prawa są dla tłuszczy, ludzie żyją ponad prawem.
  • @Oscar 07:51:01
    "Poglądy autora są ekstremalnie szkodliwe dla Narodu, prowadzą do powstania grupy ludzi-zwierząt....nie mających niczego, nie umiejących niczego poza kradzieżą bo muszą kraść by przeżyć.."

    Ależ właśnie w takim państwie żyjemy. I to wcale nie moje poglądy do tego doprowadziły, ale wszechpotężny socjalizm, który czyni z ludzi bydło: https://www.salon24.pl/u/gps65/381673,bydlo
  • @Oscar 07:51:01
    "A kto zorganizuje budowę dróg?"

    Tu wyjaśniam to szczegółowo:
    https://www.salon24.pl/u/gps65/22216,drogi
    https://www.salon24.pl/u/gps65/553465,drogi-polemika

    A jeszcze więcej propozycji i koncepcji dotyczących możliwych, praktycznych rozwiązań kwestii transportu drogowego bez udziału państwa znajdzie Pan w książce Waltera Blocka "The Privatization of Roads and Highways".
  • @władek 08:56:37
    Najwyraźniej Ty też przypisujesz innym swoje projekcje.

    Jak ci zaradni poradzą sobie bez państwa ? Moim kosztem, czy twoim?

    A nie szkoda ci tych, którzy sobie nie radzą? Z odrobiną pomocy (z małą pomocą przyjaciół, można by zaśpiewać, ale ich przecież nie ma, są tylko konkurenci, dlatego musi ich zastąpić państwo) mogliby stać się wartościowymi członkami społeczeństwa, a tak śpią po kartonach.

    A już najlepsze, że troska o powszechnych emeryturach jest wyrazem pogardy dla ludzi. Kpisz, czy o drogę pytasz ?

    Ludzie głosują nogami, bowiem owe stany rabują cały świat drukując dolary, i narzucając swoją wolę, nic dziwnego, że inne kraje nie mogą ich doścignąć, bo zbója nigdy się nie doścignie, jeśli się go na haku nie powiesi.

    To może Ty się od nas odpierdol i nie narzucaj nam takich warunków życia, że Ty sobie poradzisz nas wykorzystując.

    A tak dla edukacji, rozbij owe 83% na składniki.
  • @programista 09:01:55
    "Taki człowiek szkodzi także całemu społeczeństwu, szkodzi dlatego że taki człowiek jest pozbawiony motywacji do powstrzymywania się od przemocy."

    Bardzo szybko zostałby pozbawiony tej motywacji, gdyby każdy Zapomniany Człowiek mógł posiadać i nosić broń palną. Im sprawniej ludzie potrafią się bronić, tym jest mniej przemocy.
  • @programista 09:01:55
    Nietrafiony, niezatopiony,

    Do przemocy są znacznie częściej skłonni ci, którzy "sobie radzą".

    Fakt, przemoc rujnuje relacje społeczne, wszelkie, no i racjonalność trudu włożonego we własne życie.

    Oczywiście, dobrze jest przeciwdziałać poprzez pomoc, chociaż nie można zrezygnować z represji.

    Ale pomoc winna być racjonalna = skuteczna. Jak na razie nie jesteśmy w stanie zapewnić dzieciom szkół, w których by się wszystkie uczyły. Uczą się tylko jednostki, niestety.
  • @władek 08:56:37
    "On nie mówi by Państwo nie budowało dróg, mostów, kolei itp."

    Tak, w tej notce tego nie piszę. W niej chodzi o coś innego, o kwestie tego czy państwo powinno karać ludzi za to, że sami sobie szkodzą. Ale w wielu innych notkach piszę, że państwo oczywiście nie powinno zajmować się infrastrukturą, bo dużo lepiej zrobią to firmy prywatne. Np. tu o tym pisałem: https://www.salon24.pl/u/gps65/386672,infrastruktura

    "On mówi tylko aby Państwo nie wpieprzało się w życie ludzi, gdyż oni w większości poradzą sobie dużo lepiej bez tej państwowej "opieki"."

    Tak jest! Dokładnie tak!
  • @Oscar 09:07:28
    Jeśli chodzi o nasze państwo, to najepiej porównać wyroki za zabicie człowieka, i za zabicie psa. I już wiemy, gdzie mieszkamy. W wariatkowie.
  • @Oscar 09:07:28
    Szanowny Oskarze, dyskusje pomiędzy zwolennikami "państwa opiekuńczego" a jego przeciwnikami są jałowe! Zawsze zwolennicy takiego państwa wyciągną nieśmiertelny argument, że gdyby nie państwo "opiekuńcze" (które "gwarantuje" emerytury) to na starość ludzie by zdychali pod płotami. Gdyby zapytać takiego "zwolennika państwa "opiekuńczego" czy on sam wyrzuciłby własną matkę z domu na starość, aby "zdechła pod płotem", to on by się oburzył: ja bym nie wyrzucił ale inni na pewno tak!
    Konstytucja powinna zawierać (między innymi) takie postanowienia (co by raz na zawsze zapobiegło podanym wyżej dyskusją.
    1. Nie wolno uchwalać budżetu państwa ani też budżetów samorządów z deficytem!
    2. Nie wolno finansować z budżetu państwa i budżetów samorządów przedsięwzięć które każdy z obywateli może sfinansować z własnych pieniędzy!
    Postanowienie z p.1 zapobiegło by grabieży przez państwo naszych dzieci i wnuków, zaś postanowienie z p.2 zapobiegło by grabieży nas samych.
    Jeśli z własnych pieniędzy mogę sfinansować (na przykład) udział w funduszu emerytalnym, to nie wolno państwu ani w tym "pomagać" ani w tym przeszkadzać.
    Jeśli za własne pieniądze mogę sobie kupić bilet na występy jakiejś kapeli, to nie wolno wydawać na takie występy pieniędzy samorządowych, itp, itd.
    Państwo "opiekuńcze" wszędzie i zawsze rodzi hydrę biurokracji, która zeżre i tych którymi ma się "opiekować" i tych których ograbia w imię "solidarności" społecznej.
    Jak można tego nie rozumieć?? Oskarze opamiętaj się!
  • @Pedant 09:17:37
    w tym ujęciu niezbędne jest zdefiniowanie słowa "człowieczeństwo".
  • @Ywzan Zeb 09:13:32
    "Podobnie z narkotykami. "

    Nie. Narkomantów najwięcej jest tam, gdzie obowiązuje prohibicja narkotykowa:
    https://www.salon24.pl/u/gps65/153767,nikt-nie-chce-zostac-narkomanem
  • @GPS 10:24:52
    to może się Pan przejedź autostradą z katowic do krakowa. Podobno nie jest państwowa.

    To może ściepaj się Pan na utrzymanie neonka. Korzystasz z niego, no to płać dobrowolną opłatę.
  • @Pedant 09:17:37
    "Sympatyzuję z pana tekstem, ale niestety jest on utopijny."

    To polecam tekst, którym się inspirowałem. Też jest utopijny? Cytuję:

    "Społeczeństwo utrzymuje policję, szeryfów i inne instytucje, których zadaniem jest ochrona ludzi przed nimi samymi – to znaczy przed skutkami ich występków i nałogów. Jednak wszystkie starania, aby na drodze prawnej ochronić ludzi przed skutkami ich własnych występków, w rzeczywistości chronią te występki, ponieważ chronią występnych ludzi przed karą za ich postępowanie. Środki jakie natura stosuje przeciw występkowi są okrutne. Karze ona bez litości tych, którzy są ofiarami własnych nałogów. Pijak leżący w rynsztoku znajduje się tam, gdzie zgodnie z porządkiem rzeczy znajdować się powinien. Natura wywołała w nim proces upadku i rozkładu. Hazard, pijaństwo i inne występki karzą się same. Nigdy nie uda nam się wyeliminować kary będącej skutkiem występków i nałogów. Jeśli będziemy chcieli to uczynić, jedyne co spowodujemy to to, że kara spadnie nie na tych, którzy na nią zasługują, ale wręcz przeciwnie. Taki jest efekt większości „reform społecznych”: ci, którzy zeszli na złą drogę, uwolnieni zostają od surowej dyscypliny, jaką narzuca natura, i jeszcze bardziej pogrążają się w występku. Natomiast pozostali muszą ponosić coraz większe ciężary. Kim oni są?
    Kiedy widzimy pijaka leżącego w rynsztoku, współczujemy mu. Gdy policjant pomaga mu się podnieść, mówimy, że to społeczeństwo interweniuje, aby ocalić go przed zgubą. „Społeczeństwo” jest subtelnym słowem oszczędzającym nam trudu myślenia. To pracowitego, pilnego i nie nadużywającego alkoholu robotnika karze się odbierając mu część jego zarobku, aby opłacić policjanta. Ten ukarany robotnik jest Zapomnianym Człowiekiem. Jego się nie zauważa, o nim się nie mówi, ponieważ prowadzi się dobrze, dotrzymuje umów i nie prosi o nic.
    Wszystkie „umoralniające”, prohibicyjne lub skierowane przeciw luksusowi ustawy zawierają ten sam błąd. Jeśli A i B postanawiają zostać abstynentami, jest to częstokroć postępowanie mądre, a czasem wręcz konieczne. Wystarcza, że obaj uważają swe postanowienie za słuszne. Inaczej przedstawia się sprawa, jeśli A i B postanawiają wprowadzić ustawę, która ma zmusić C do zostania abstynentem ze względu na D, którego zdrowie i życie jest zagrożone z powodu nadmiernego picia. Przymus nie odnosi się do A i B, ponieważ robią to, co postanowili. Również D w niewielkim stopniu odczuje przymus, ponieważ zmusza się go do zaprzestania tego, co lubi robić, będzie więc starał się obejść prawo. Przymus zostaje zastosowany wobec C. Nasuwa się pytanie, kim jest C. Jest to człowiek pragnący z jakiejś okazji napić się alkoholu, chcący używać, a nie nadużywać swojej wolności. Nie wadzi on nikomu i nie przyczynia się do powstawania „problemów społecznych”. To on jest Zapomnianym Człowiekiem i o ile cień zapomnienia przestanie go skrywać, to okaże się, że jest on człowiekiem, jakim każdy z nas być powinien."
  • @GPS 10:31:56
    to, czy można dopuścić do istnienia prywatnych dróg, jest zależne od panujących obyczajów, i prawa.

    Jeśli jest prawo kaduka, to niestety, nie.
  • @GPS 10:33:54
    "Im sprawniej ludzie potrafią się bronić, tym jest mniej przemocy.",

    to dotyczy wszystkich zwierząt,

    tyle, że nauka trwa jakieś tysiąc, a może milion lat.
  • @GPS 10:38:48
    Jeśli " państwo oczywiście nie powinno zajmować się infrastrukturą", to jak mniemam, gardzisz Singapurem.
  • @władek 10:40:57
    Przyjmij do wiadomości, że nie ma przedsięwzięć, które KAŻDY może sfinansować z własnych pieniędzy.

    Niektórzy ich nie mają bowiem są nie dość cwani. Żyjemy w społeczeństwie, w którym o dochodach nie decyduje inteligencja, wykształcenie, ilość włożonej pracy, tylko cwaniactwo i brak skrupułów.

    Punkt widzenia zależy do punktu siedzenia, co polecam twoje refleksji.
  • @GPS 10:42:02
    Narkomanów najwięcej tam, gdzie otwiera się lodówkę, a tam GPS.

    To beznadziejność życia, przymus rabowania lub wykorzystywania innych, czyni, że ludzie uciekają w narkomanię.

    Najwięcej narkomanów było w armii amerykańskiej w Wietnamie. Dlaczego?
  • @GPS 10:45:44
    Ale my nie chcemy, aby karać "pracowitego, pilnego i nie nadużywającego alkoholu robotnika",

    my chcemy karać bankiera, drukującego pieniądze, my chcemy karać obszarnika, na którego polu charują wyrobnicy, my chcemy karać innych monopolistów, choćby ich monopol wypływał z prawa własności.
  • @GPS o 10:42:02: napisał: Narkomanów najwięcej jest tam, gdzie obowiązuje prohibicja narkotykowa:
    Być może, ale nie to jest istotą sprawy, którą chciałem, poruszyć.

    Przede wszystkim chodzi o to, że dealer jest kimś, kto czerpie korzyści z cudzego nieszczęścia, ba, jest kimś kto do tego nieszczęścia bardzo się przyłożył, kto miał w nim niebagatelny udział.
    Chyba w tym punkcie nie ma wątpliwości?

    Natomiast, to co Pan pisze, to rozważania czy należy ścigać i karać, jak karać. Są to oczywiście istotne rozważania i na pewno warto, a nawet trzeba zastanawiać się przy stanowieniu prawa nad kosztami i skutkami jego wprowadzenia, lub niewprowadzenia, jak Pan sugeruje.
    Ale nawet jeśli zdecydowaliśmy się zaniechać karania dilerów, to nie dlatego, że czyn ten jest moralny, lub że nie jest to żerowanie na cudzym nieszczęściu, ale dlatego, że taki zakaz mógłby przynieść więcej szkód niż pożytku.

    Ale to jest, moim zdaniem kwestia poboczna wobec głównego tematu, jakim są Człowieki Zapomniane.

    Czytając Pański tekstu odnieść mnożna wrażenie, że za głównych wrogów Człowieka Zapomnianego uważa Pan tych głupich niezaradnych, beztroskich narkomanów, hazardzistów, etc... ale to przecież nie oni układają te przepisy, przymusy ubezpieczeniowe.....

    Człowiekami Zapomnianymi (bo niewymienionymi) w pańskim tekście są twórcy i beneficjenci tego systemu. To ci, którzy z "pomagania" innym uczynili sposób na regularne dochody. Ci, którzy (jak Pay Pal ostatnio) są na tyle potężni, że mogą powiedzieć "faszystów nie obsługujemy". To są prawdziwe Człowieki Zapomniane, to oni "pomagają" organizując parady uciśnionych zboczeńców. To oni zarządzają 83% dochodów zabieranymi w podatkach.
  • @Ywzan Zeb 11:24:25
    Zgoda. O tym właśnie piszę w notce. Największym winowajcą jest opiekuńcze państwo. Politycy i urzędnicy gnębią Zapomnianego Człowieka, czyli większość za nas, bo nas oszukują jakoby miało to służyć pomocy biednym.
  • @GPS 10:24:52
    "kto będzie utrzymywał pogotowie ratunkowe..."
    Polecam książkę Jakuba Wozinskiego "To NIE musi być państwowe"

    To wspaniała idea - prywatne pogotowie a szczególnie straż pożarna.

    Wypróbowano ją w późnej republice rzymskiej. Okazało się, że najlepsze rynkowe negocjacje odbywały się w czasie pożaru - dzięki temu utalentowane jednostki uzyskiwały zasłużone i ogromne bogactwo.

    Niestety już wtedy ryły pod liberalnym wolnościowym systemem ówczesne komuchy. Wprowadzono wredną upaństwowioną straż pożarną, pozbawiając dzielnych przedsiębiorców pola do sukcesu.
  • Zwolennikom państwa opiekuńczego pod rozwagę.
    Każde państwo "opiekuńcze" zawsze i wszędzie tworzy hydrę biurokracji, ten potwór pożre wszystkich by wyżywić siebie!!
    W Piotrkowie Trybunalskim (gdzie mieszkam) w budżecie miasta przeznacza się co roku ok. 7-8 mln. zł na pomoc społeczną. Z tego faktycznie do potrzebujących trafia ok. ...250 tys. zł o czym poinformował lokalny tygodnik. Resztę przechwytuje lokalna hydra biurokracji pod pretekstem "kosztów własnych".
    Czy myślicie, że w innych miastach jest inaczej? Jest dokładnie tak samo!
    Państwo "opiekuńcze" , opiekuję się głównie własną biurokracją, do faktycznie potrzebujących trafia to co spadnie ze stołu na podłogę!
    Jak można taką patologię popierać?
    Co gorsza rosnąca w siłę biurokracja ,coraz to liczebnie silniejsza (w miarę rosnących sukcesów państwa opiekuńczego) staje się pasożytem w demokracji nie usuwalnym. To oni wraz z rodzinami wybierają polityków którzy zapewnią im pasożytowanie na bezbronnym narodzie.
    Ogon macha psem, zaś pies może się tylko temu bezradnie przyglądać.
    Takie są ostateczne skutki państwa "opiekuńczego", czego cała szerza pozornie inteligentnych ludzi nie dostrzega, albo tak udaje!
  • @władek 13:22:45
    "W Piotrkowie Trybunalskim (gdzie mieszkam) w budżecie miasta przeznacza się co roku ok. 7-8 mln. zł na pomoc społeczną. Z tego faktycznie do potrzebujących trafia ok. ...250 tys. zł o czym poinformował lokalny tygodnik. Resztę przechwytuje lokalna hydra biurokracji"

    To byłby wielki skandal! Może Pan podać źródło?
  • @Pedant 14:35:50
    "..To byłby wielki skandal! Może Pan podać źródło?..."
    Dlaczego nie!

    http://www.pospoliteruszenie.org/opieka.htm
  • @interesariusz z PL 10:49:44
    Zamiast gardzić polecam podziwiać - np. dystrykt Gurgaon w Indiach: https://wmeritum.pl/gurgaon-w-indiach-wyspa-wolnego-rynku-na-oceanie-socjalizmu-zdjeciavideo/143441
  • @władek 15:22:10
    Niestety tam jest tylko wzmianka o artykule sprzed lat (2011) i te "2.5%" jest wymienione w komentarzu. Bo w tygodniku tego nie ma:

    https://epiotrkow.pl/news/czytaj,6657

    Wygląda na liberalnego fake-newsa.
  • @GPS 15:36:10
    wie Pan co, u mnie w kuchni też jest wolny rynek,

    i co z tego ? Na ulicy ma być regulowany. Ot co.
  • @GPS 15:36:10
    Tak i pełno biedoty, w tym pucybutów. Inna sprawa, że jakiś region może sobie pozwolić na taki eksperyment, gdy broni go dość silna armia socjalistycznego państwa.
    WYdajność pracy też tam nie jest najwyższa, ale gdy komuś się kiepsko płaci, to i kiepsko pracuje.
    O developerach, którzy robią co chcą,artykuł nie wspomina. Płacą władzom za grunty i mogą z nimi i ludźmi robić co chcą.
    Prywaciarze nie zrobili systemu odwadniającego i jeden z terenów został w 2008 mocno podtopiony.
    W mieście drogi są kiepskie(poza okolicami elit), problemy z wodą i prądem, choroby, brud i przestępczość. Dwumilionowa metropolia nie miała też wysypiska śmieci . Gurgaon jest też w Indiach głównym siedliskiem choroby roznoszonej przez komary - dengi.
    A wyobrażasz sobie w tzw. państwach dobrobytu strajk menadżerów? A w Gurgaon takie cośmiało miejsce. SLamsy oczywiście też są spore.
    Część firm, z uwagi na kiepską infrastrukturę, rozważa wycofanie się z Gurgaon.
    Taka jest rzeczywistość, a nie jakaś idealizacja Gurgaon

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej