Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 3857 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Po co gadamy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gadamy po to by nawiązywać więzy społeczne, by tworzyć społeczności, by się dobrze czuć z innymi, by współdziałać z nimi i być pod ich chroną. Gadanie to atawizm, to głównie plotkowanie, obgadywanie innych.

 

Mowa

        Mowa u człowieka została wykształcona w drodze ewolucji - i wcale nie służyła pierwotnie do komunikacji. Podstawową funkcją mowy jest nawiązywanie więzów społecznych. Przodkami mowy były śpiew i śmiech. Podobną funkcję co mowa u ludzi, u małp pełni iskanie się. Tylko, że małpy mogą się iskać tylko we dwie, a człowiek gada we czwórkę, co powoduje, że nawiązuje więcej więzi społecznych niż małpy, a zatem jest zdolny do budowania większych stad. Mowa została wykształcona przede wszystkim przez kobiety, które zajmowały się plotkowaniem - i do dziś tym się głównie zajmują.  

Śmiech i śpiew

        O tym, że mowa wykształciła się ze śpiewu i śmiechu wiemy na pewno - to jest solidnie naukowo udowodnione. Problematyczne jest tylko to, w jaką mowę przekształcił się śmiech i śpiew - czy pierwotnie mowa była kwestią męską służącą do porozumiewania się w trakcie polowania, czy też pierwotnie mowa była kwestią żeńską służącą do plotkowania w celu nawiązywania więzów społecznych. O to, co było wcześniejsze, naukowcy się spierają. Ale mniejsza z kolejnością - grunt, że mowa służyła głównie do tych dwóch celów. Plotkowanie było bardzo ważne, tak ważne jak śmiech i śpiew, i do tego samego służyło. I nadal do tego służy.

Plotkowanie

        Z badań naukowych wynika, że około dwóch trzecich wszystkich rozmów jakie ludzie w ogóle toczą, to rozmowy na tematy społeczno-towarzyskie, to obgadywanie innych, czyli plotki. Dotyczy to wszystkich bez wyjątku ludzi - w tym naukowców, profesorów czy filozofów. To jest wynik ewolucji - plotki były człowiekowi niezbędne do przetrwania. Więc nie są bez sensu. To, po co mówimy i w jakim celu, ma wyjaśnienie biologiczne, ewolucyjne - mowę można nawet uznać za czynność fizjologiczną, tak samo jak iskanie u małp.

Aparat mowy

        Śmiech, choć w trochę innej formie niż u ludzi, występuje też u małp. Śpiew występuje u ptaków. Więc wiadomo, że to było wcześniej. U człowieka było to niezbędne, bo służyło odpowiedniemu wyewoluowania aparatu mowy - gardła, krtani, języczka, języka i innych organów przydatnych do mówienia. Małpy nie potrafią mówić, bo nie mają do tego tych organów. Gdy się uczy mówić szympansy, to się ich uczy języka migowego, bo paszczowo nie są w stanie wydawać tyle dźwięków co ludzie, tak by to służyło językowi. Więc śmiech i śpiew były ważnym elementem ewolucyjnym - pierwotnym, bo wyewoluowały w mowę poprzez ewolucję aparatu mowy. Ale cele do dziś pozostają podobne i oczywiście występują równolegle - i śpiew, i śmiech, i mowa wciąż służą do nawiązywania więzi społecznych, w tym do wabienia się wzajemnie do kopulacji.

Śpiew

        Śpiew nie wymaga tekstu - to rytmiczne, melodyjne, wydawanie różnorodnych dźwięków, które nie muszą nieść żadnej treści – na przykład słynna Papaya: dabadaba dap, dabadaba dap, dabadaba dap duduju duduju... Potrzeba takiego śpiewania, które służyło nawiązywaniu więzów społecznych i kontaktów seksualnych, pozwoliła wykształcić odpowiedni aparat mowy. Dzięki temu mógł powstać język.

Ogień

        Ale to dopiero było możliwe u naczelnych, które znały ogień - pitekantropy okiełznały ogień już jakiś milion lat temu. Ogień, który służył grillowaniu, powodował, że naczelne wykorzystywały czas po zmroku do intensywnych kontaktów towarzyskich. Wokół ogniska śpiewano, tańczono i się śmiano, co doprowadziło do wytworzenia mowy, a potem skomplikowanego gramatycznie języka. Ale to gadanie nadal służyło celom towarzyskim przy ognisku. I do dziś służy. Tylko ogniska zastąpiliśmy piecem, kominkiem, grillem czy telewizorem.

Cywilizacyjny sens plotkowania

        Warto poznać naukowe wyjaśnienie, by nie ulegać stereotypom, które każą deprecjonować plotkowanie. Albo wręcz potępiać kobiety, które głównie zajmują się plotkowaniem. Czy też wyśmiewać prasę plotkarską. A tymczasem plotki, czyli obgadywanie innych, są bardzo ważne i potrzebne - i były kluczowe w naszej ewolucji. Bez plotek nie byłoby cywilizacji.

Gadanie to atawizm

        Sąsiadkom w trakcie plotkowania wydzielają się endorfiny - mają dokładnie takie same odruchy fizjologiczne jak małpy w trakcie iskania. To o czym plotkują nie ma żadnego znaczenia - mogłyby wspólnie przytupywać i popierdywać jak obcy u Vonneguta, by ostrzegać przed niebezpieczeństwem, i tak samo by się czuły dobrze - gdyby tak wyewoluowały. To samo z tym, który gada by sobie ego podbudować - mógłby głośno wyć jak wilk i by na to samo wyszło - ważne by inni go za to podziwiali. To jest atawizm. Chodzi o to by nawiązywać kontakty towarzyskie i tworzyć wspólnotę.

Człowiek - zwierzę stadne

        Plotkowanie ma tę wyższość nad iskaniem, że plotkować mogą aż cztery sąsiadki na raz. Plotki są im potrzebne do przetrwania, bo homo sapiens to zwierzę stadne i był w stanie przez setki tysięcy lat przetrwać tylko i wyłącznie w grupie - im większej, tym lepiej. Kilka tysięcy lat cywilizacji nie zniszczyło instynktu, który pozwolił przetrwać poprzednie kilkaset tysięcy. Te setki tysięcy lat plotkowania w celu tworzenia dużego stada przyczyniło się do rozwoju języka z bardzo skomplikowaną gramatyką, pozwalającego bardzo precyzyjnie nie tylko opisywać swoje uczucia, odczucia, wrażenia, zmyślenia, ale w ogóle opisywać świat rzeczywisty i urojony.

Język

        A tylko dzięki językowi była w stanie rozwinąć się nauka i technika na dzisiejszym poziomie, bo język bardzo silnie przyczynia się do efektu synergicznego związanego ze współdziałaniem, działaniem w dużej grupie, na dodatek służy gromadzeniu wielowiekowych doświadczeń. Bez plotkujących sąsiadek w czasach jaskiniowców nie bylibyśmy dziś w stanie polecieć na Księżyc. Dziś już to plotkowanie nie ma takiego znaczenia jak dawniej - tak jak to znaczenie straciło na przykład polowanie, żeglowanie, snycerstwo czy kowalstwo. Ale w przeciwieństwie do tych rzemiosł, plotkowanie tkwi w naszych genach. Dlatego sąsiadki plotkują. Ciągle tworzą stada. I po to my wszyscy gadamy. Bo się lubimy - czujemy się ze sobą dobrze. Więc zagadajcie coś do mnie w komentarzach. Bardzo to lubię. Odpowiem.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane: 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Pies na zdjęciu ma rude płaty, a to znaczy, że jest wredny i może ugryźć.
    Podobnie może ukrzywdzić jak "mielenie jęzorem". To drugie jest chyba nawet bardziej szkodliwe.

    A tak z ciekawości: czy Szanowny GPS zastanawiał się nad możliwością przekazu samym dźwiękiem?

    No i jeszcze. Mamy 5 zmysłów (ja mam 6, ale jestem wyjątkiem;-)))), i każdy zmysł może być (jest) wykorzystywany do przekazu informacji.
    Mowa jest tylko jedną z form przekazu.
  • Mowa to fundament ludzkiej cywilizacji.
    Dzięki mowie geniusz jednostki może być wykorzystywany przez innych.
    Cała dzisiejsza cywilizacja bazuje na pojedynczych geniuszach (albo szczęśliwcach) który odkrywają przed ludzkością kolejne możliwości.

    Kto sobie dzisiaj sam zbuduje tel komórkowy ?
    Nikt... telefon to wynik pracy dziesiątek specjalistów z różnych dziedzin...
    Żaden pojedynczy człowiek nie jest w stanie opanować takiej wiedzy.
    Pojedynczy człowiek w cywilizacji staje się słaby bardzo selektywnie wyuczony..niezdolny do życia bez wsparcia cywilizacyjnego.

    A jeszcze mój dziadek prowadził gospodarstwo rolne które było praktycznie samowystarczalne (bez prądu).
    Dzisiaj taki gospodarstw już nie ma w Europie...
    Jak wyłączą prąd to cywilizacja upadnie natychmiast.
    Podobnie z transportem towarów, jak zabraknie transportu opartego na ropie ...czy prądzie .. to całe wielkie obszary nie przeżyją bez dostaw żywności produkowanej setki km dalej.

    Cywilizacja mowy jak na razie rozwija się bezrozumnie.
    Ta cywilizacja nie przeżyje stress testów.
    Nie tak uczyła matka natura przez miliony lat.

    Jedynym ratunkiem jest rozproszona produkcja energii elektrycznej..
    takiej produkcji nie da się "wyłączyć".
    Ratujmy cywilizacje póki jeszcze mamy prąd w gniazdku.
  • @Oscar 08:01:26
    Tak nawiasem mówiąc na ropie i na prądzie (ogólnie na energii) siedzą mafie pasożytów które pasożytują na dostawach ropy czy prądu.
    Podobnie zaczyna być w odniesieniu do wody pitnej.
    W Polsce woda pitna już "należy" od ... Izraela.
    A pić trzeba ...
  • @Oscar 08:06:38
    Dwie trzecie brytyjczyków nie wie , że jajko to kurzy produkt, a wieprzowina to z ubitej świni pochodzi. Tak przynajmniej twierdzi Interia.
    JUż widzę te tabuny miastowych korpoludków żrących się nawzajem z głodu gdy padnie choć jedna podstawowa gałąź logistyki dzisiejszej gospodarki.
  • A cz byliśmy (tzn. "oni"( na księżycu?
    GPS napisał:

    // Bez plotkujących sąsiadek w czasach jaskiniowców nie bylibyśmy dziś w stanie polecieć na Księżyc.//

    A czy byliśmy na tym księżycu? david Gelrtner - oficjalny dorasdca naukowy prezydenta Trumpa, którego chcial zabić w 1993 "unabomber" Ted Kaczynski - najzupełnie oficjalie stwierdził, ż Amerykanie na Księżycu nie lądowali. Dowód? Amerykańskie rakiety, wynoszące satelity na ich orbity, nie miały wystarczającego ciągu, by nie tylko wyladować kilka ton powracajacego z księżyca lądownika z "zmotoryzowaną" załogą i następnie by z tą załogą wrócić na Ziemię.

    A ja zauważyłem, że amerykański "lunar vechicle" miał zwykłe opony z kauczuku, który w temperaturze "księżycowego cienia' (-150 stopni C) po prostu przy nawt małym wstrząsie by popękał:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ed/Apollo15LunarRover.jpg

    Nb. Radziecki "Łunochod" miał - i ma, bo ponoć się go teleskopami zamontowanymi na satelitach wciąż dostrzega - koła wykonane z super lekkiego tytanu:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/79/Soviet_moonrover.JPG
  • @Berkeley72 18:31:14 Jeszcze raz sp0róbuję wkleic ten CIĘŻKI I NIEPOTRZEBNY lunar vehicle
    https://render.fineartamerica.com/images/rendered/medium/greeting-card/images-medium-5/astronaut-on-the-lunar-rover-nasascience-photo-library.jpg
  • @Oscar 08:01:26
    Popieram! I nawet notkę na ten temat kiedyś napisałem: https://www.salon24.pl/u/gps65/458348,my-partyzanci
  • @Berkeley72 18:31:14
    O tym też notkę napisałem: https://gps65.neon24.pl/post/147406,teorie-spiskowe
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:06:22
    "Mamy 5 zmysłów (ja mam 6, ale jestem wyjątkiem;-))))"

    Nie wiedziałem że myślenie D...PĄ nazywa się 6-tym zmysłem - ale zgodnie z jednym z powiedzeń: "człowiek uczy się całe życie" :)) :)) :D
  • @
    Laszon ha-ra - hebr. לשון הרע, "zły język". Termin oznacza obmowę, plotkę (także w piśmie), jedną z micw negatywnych według klasyfikacji Majmonidesa. Religia judaistyczna przypisująca wielką moc słowu surowo ją potępia oraz uważa, że plotka zabija tego, który wypowiada plotkę, tego, który jej słucha i tego, o którym się w tej plotce mówi.

    Księga Przysłów powiada: "Życie i śmierć są w mocy języka" (18:21)

    Żydowskie prawo wyróżnia trzy rodzaje obmowy:

    Rechilut - pozornie błahe i niegroźne plotkowanie o codziennych, banalnych wydarzeniach z życia znajomych, sąsiadów itd. Niebezpieczeństwo tego rodzaju plotki polega na tym, że stanowi ona zazwyczaj wstęp do bardziej złośliwego obmawiania ludzi zawierającego nieprawdę na ich temat lub dotyczącego prawdziwych i istotnych spraw z ich życia, których omawianie niczemu dobremu nie służy.

    Laszon Ha-ra - negatywne, jakkolwiek prawdziwe informacje dotyczące życia innych ludzi, przekazywane innym bez żadnego wyraźnego powodu, ale wyłącznie po to, aby zaspokajać instynktowną potrzebę obmawiania bliźnich.

    Moci szem-ra - negatywne i jednocześnie nieprawdziwe opinie i rzekome fakty dotyczące innych ludzi.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Laszon_ha-ra
  • @
    "plotkarstwo i radość z denuncjacji jest zjawiskiem powszechnym dla obu płci"

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plotka

    https://sjp.pl/denuncjacja

    (14) Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych. (15) Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. (16) Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. (17) Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! (18) Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
    (Ew. Mateusza 18:12-18, Biblia Tysiąclecia)
    https://www.biblia.info.pl/biblia.html
  • chrzakanie to nie mowa
    Jak Pan Autor wyjasni to,ze mowa ludzka im bardziej cofac sie wstecz byla bardziej zlozona nie tylko pod wzgledem struktury,ale rowniez mozliwosci przekazania zlozonych tresci.
  • @Franek Ganek 23:12:43
    Bardzo ciekawe! Nie widziałem o tym, dziękuję za te informacje. To jest następne uzasadnienie tezy, którą głoszę od dawna, że kultura przeciwstawia się naturze, jest z nią sprzeczna. W naszej kulturze plotki też są uznwane za coś negatywnego, choć są powszechnie tolerowane.
  • @Herkules 23:31:06
    Pan Autor tłumaczy to odwrotnie: im bardziej cofać się w czasie, tym bardziej mowa staje się prosta i bezsensowna.
  • @GPS 23:41:06
    Tak, kultura plotkowania sprzeciwia się w pewnym sensie naturalnemu porządkowi. To wymysł.

    //W naszej kulturze plotki też są uznwane za coś negatywnego,//

    Ważniejsze co jest uznawane za plotki w naszej kulturze. Mówienie na temat innych bez ich udziału czy powiadomienia ich o tym wydaje się niezbędne, naturalne.
    O czynie decyduje intencja.

    "oraz uważa, że plotka zabija tego, który wypowiada plotkę, tego, który jej słucha i tego, o którym się w tej plotce mówi."

    - W tej kolejności.
    Naturalnie, plotka to zabijanie, kłamanie. I to naturalne. Ale jest przecież "ale"...?

    Pozdrawiam.
  • @GPS 23:44:39
    //im bardziej cofać się w czasie, tym bardziej mowa staje się prosta i bezsensowna.//

    Nie może być prosta i bezsensowna jednocześnie... No, nie tak bez uzasadnienia i poszerzenia wypowiedzi. Sens widać w prostocie.
    Może chodzi nie o sensowną mowę a o treściwą i złożoną (z wielu szczegółów i powiązań z innymi)? Jest kwestia wydajności mówienia czy precyzji w porozumiewaniu się osób, istot (proporcjonalnie do posiadanego zasobu wiedzy).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej