Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
87 postów 3934 komentarze

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Fałsz, logika, kłamstwo, kultura, moralność...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W życiu posługujemy się logiką. Logika to semantyka języka. Zdania języka potocznego podlegają logice i są prawdziwe tak jak wynika to z reguł logiki klasycznej. Implikacje, w których z fałszu wynika prawda, są prawdziwe też w języku potocznym.

       Logika jest liniowa, bo dotyczy liniowego języka. Świat nie jest liniowy, ale jest opisywany przez liniowy język. Liniowy, czyli sekwencyjny. Rzeczy w świecie dzieją się równolegle, ale każda z nich osobno jest sekwencyjna, bo się dzieje w czasie. Te zdarzenia w czasie opisujemy językiem - każde z osobna. Logika i prawda dotyczą języka, czyli opisu. Zdanie w języku jest prawdziwe, gdy jest zgodne z rzeczywistością, gdy ją poprawnie opisuje. Logika jest zgodna z rzeczywistością w ten sposób, że pozwala poprzez czysto literalne przekształcanie zdań zachować ich atrybuty "prawda" i "fałsz", czyli zgodność, lub niezgodność, z rzeczywistością. Reguła logiczna dotycząca implikacji jest prawdziwa, to znaczy stosowanie jej pozwala utrzymać atrybuty zdań po ich formalnym przekształcaniu. Więc nie jest tak, że logika sobie, a życie sobie. Życie jest logiczne, to znaczy jest opisywalne językiem, który zachowuje zasady logiki formalnej. Te zasady można udowodnić empirycznie.

       Człowiek musi kłamać. Bez tego nie ma kultury. Zdecydowana większość literatury to jest fikcja, czyli opowieści zmyślone, a zatem fałsz głoszony świadomie, a zatem kłamstwa. Kultura, sztuka, literatura, rzemiosło, kinematografia, poezja, muzyka, matematyka... wszystko to jest w większości twórczość, to jest tworzenie nowych tworów, których nie było, czyli fałsz, czyli tworzenie symboli, opisów, bytów, które nie odzwierciedlają rzeczywistości, są od niej oderwane, są abstrakcyjne.

       I tak samo jest z religią - to opowieści o bytach nie z tego świata! Kłamstwo, fikcja, nierealność, zmyślanie, twórczość, wyobraźnia, bajki... to jest kwintesencja człowieczeństwa! Człowiek, który nie kłamie, nie jest zdolny do kłamstwa, nie jest zdolny do rozpoznania kłamstwa, nie potrafi się nim posługiwać - jest upośledzony, jest chory psychicznie, jest niezdolny do życia społecznego.

       Człowiek niezdolny do kłamstwa, nie jest zdolny do rozumowania logicznego, bo nie potrafi odróżnić słów od rzeczywistości, nie łapie, że co innego słowa, a co innego to, co opisują, nie odróżnia formy od treści, co powoduje, że nie rozumie też związku słów z rzeczami, które opisują. A gdy nie ogarnia logiki, to w istocie jest upośledzony językowo, nie potrafi operować językiem, a zatem ma upośledzoną komunikację. To taki autystyk. Autystycy, i różni inni dziwacy, są oczywiście potrzebni, zawsze wnoszą coś wartościowego do społeczności, ale to nie oni wyznaczają normę społeczną, to nie oni zapewniają przetrwanie, bez pomocy normalnych ludzi by nie przeżyli.

       Istotą człowieczeństwa jest język, a fałsz, fikcja, kłamstwo jest podstawą języka. Na początku było Słowo. By zrozumieć sens tego Słowa, trzeba pojąć, że jest systemem formalnym, że może być kłamstwem, fikcją. By pojąć kłamstwo, trzeba mieć zdolność do kłamania. Autystyka niezdolnego do kłamania można bardzo łatwo oszukać prostymi sztuczkami językowymi. No i taki autystyk żadnej literatury nie stworzy - nawet opowieści o obcej planecie, w której będzie pełno analogii do życia na Ziemi.

       Nieszczerość, kłamstwo i fałsz to różne pojęcia. Fałsz, czyli niezgodność treści z rzeczywistością, to w kulturze powszechność. Kultura to twórczość, to tworzenie rzeczy nowych, to kreowanie nowej rzeczywistości, to opis sam w sobie, oderwany od rzeczywistości, a zatem fałsz, bo prawda to opis rzeczywistości, to opis tego, co istnieje.

       Kłamstwo jest celowym i świadomym głoszeniem fałszu. No i to pod dużą część literatury też podpada, bo odróżniamy literaturę faktu od beletrystyki. Tylko te literackie kłamstwo nie jest oszustwem, nie jest nieszczerością, bo czytelnik wie, że to kłamstwo. Niemniej twórczość beletrystyczna to nadal kłamstwo - to świadome i celowe tworzenie fałszu, czyli opisów niezgodnych z rzeczywistością.

       Z matematyką też tak jest, bo to twórczość niezgodna z rzeczywistością, a zatem fałsz. Ale ten fałsz po wymyśleniu zaczyna mieć rzeczywiste zastosowania, pozwala tworzyć modele, które poprawnie przybliżają rzeczywistość, a więc stają się prawdą. Matematyka to fałsz przekształcany z czasem w prawdę. Niemniej w momencie tworzenia przez matematyka jest to kłamstwo, bo matematyk świadomie i celowo tworzy byt abstrakcyjny niemający żadnego związku z rzeczywistością. Dopiero potem bierze to kłamstwo fizyk czy ekonomista i zamienia w przybliżoną prawdę tworząc poprawny model rzeczywistości.

       Ósme przykazanie nie zabrania głosić fałszu, nie zabrania kłamać. Dlatego beletrystyka, matematyka, i wszelka inna twórczość kulturalna nie jest niemoralna. Ósme przykazanie zabrania świadomego głoszenia fałszu, czyli kłamania, na szkodę bliźniego. Gdy nikomu nie szkodzimy, kłamać możemy. Gdy mówimy prawdę możemy szkodzić. Ósme przykazanie w poprawnym, współczesnym tłumaczeniu powinno brzmieć: „Nie składaj przeciw drugiemu fałszywego zeznania.”. To oznacza, że gdy zeznaję w sądzie, pod przysięgą, gdy ogłaszam, że mówię prawdę, gdy piszę literaturę faktu, a tymczasem wiem, że to fałsz, i jednocześnie dotyczy to jakiegoś konkretnego człowieka, który dozna szkód z tego powodu, to dopiero wtedy grzeszę.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane: 

KOMENTARZE

  • hmmmm....
    Logika nie jest znakiem potocznej prawdy jednak sama w sobie udowadnia prawdę i fałsz tak więc niezależnie od nich staje się prawdą. Ujmując krócej logika to zdarzeniowa prawda niezależnie czy opisujemy
    fałsz lub prawdę.

    PS: Ostatnimi tygodniami na Neonie pojawiają się posty o tematyce naprawdę bardzo trudnej i złożonej. Czy warto zaprzątać głowę "filozofowaniem" z najwyższej półki gdy nie umiemy pojąć zwykłego, codziennego życia?
  • @Stara Baba 04:48:37
    "Czy warto zaprzątać głowę "filozofowaniem" z najwyższej półki gdy nie umiemy pojąć zwykłego, codziennego życia?"

    Po co filozofować jak można zarobić w tym czasie trochę grosza albo poplotkować o przywarach nieobecnych znajomych?
  • Czym jest Słowo.
    "Na początku było Słowo. By zrozumieć sens tego Słowa, trzeba pojąć, że jest systemem formalnym, że może być kłamstwem, fikcją."

    To nie tak:

    "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo."

    A raczej "Fundamentem wszystkiego (en arche, in principium) jest Logos" czyli Druga Hipostaza Trójcy Świętej - Syn Boży czyli osobowa Prawda a nie żaden "system formalny"

    Wszystko inne jest rzeczywiście kłamstwem.
  • @Pedant 09:09:59
    "Na początku było Słowo..."

    Dlatego Słowianie byli pierwsi na świecie, a inne ludy dopiero od nich wszystkiego się uczyły.
    Jak widać - nie zawsze byli pojętni.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:22:39
    "Dlatego Słowianie byli pierwsi na świecie, a inne ludy dopiero od nich wszystkiego się uczyły."

    Słowianie z Wielkiej Ukry? Ci co stworzyli cywilizację egipską i wykopali Morze Czarne?
  • @Pedant 09:27:24
    Zrobili dużo więcej, ale propaganda żydowska wszystko przekręciła....
    Choćby - nie Morze Czarne, a Morze Martwe i nie Słowianie, a Żydzi; wiadomo, ci, do czego się dotkną , to to zaraz umiera.
  • Autor
    //Z matematyką też tak jest, bo to twórczość niezgodna z rzeczywistością, a zatem fałsz. Ale ten fałsz po wymyśleniu zaczyna mieć rzeczywiste zastosowania, pozwala tworzyć modele, które poprawnie przybliżają rzeczywistość, a więc stają się prawdą.//

    Co tak skromnie? Niektórzy zaczynają liczyć dopiero od pierwszego miliona ;-)

    //Niemniej w momencie tworzenia przez matematyka jest to kłamstwo, bo matematyk świadomie i celowo tworzy byt abstrakcyjny niemający żadnego związku z rzeczywistością.//

    To najpierw bawi się w pismo automatyczne czy coś w tym stylu? Chyba na jakimś Melmak...

    Pozdrawiam.

    PS: Artykuł psują takie kategoryczne pojęcia jak "żadnego (związku)", "potem - przedtem" itp.
    Ale ogólnie podoba mi się, ciekawe.
  • @Pedant 09:09:59
    //A raczej "Fundamentem wszystkiego//
    Dlaczego nie wszystkim?
  • @Franek Ganek 14:40:55
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_automatyczne
    Jak widać nawet to nie pasuje do Twojego opisu... Czy taki Melmak - nie da się tego oderwać od rzeczywistości - od wszystkiego.
  • @Pedant 08:36:09
    Plotkowanie ludzka rzecz. :-)))
  • Normalnie musze wrócić do podstawówki
    bo próbowałem czytać, ale zapewne w odróżnieniu od innych komentatorów połowy zdań nie zrozumiałem, a druga połowa wydała mi się chaotycznym bezsensem

    Byc może bierze sie to stąd, że Autor podstawia pod powszechnie znane i używane słowa swoje własne definicje, zupełnie odmienne od powszechnie używanych.
    Np. fikcja literacka nie jest wcale kłamstwem, jest zupełnie czyms innym.

    "Matematyka to fałsz przekształcany z czasem w prawdę. "

    - niby co to ma znaczyć i w jakim języku???
  • Moje pytanie wiąże się z logiką, prawdą i moralnością;
    Czemu Autor od długich miesięcy nie agituje już (nagania) frajerów do zakupywania BitCoin'ów? Czy może dlatego, że Ci co zaufali jego wiedzy i zainwestowali w kryptowalutę obecnie są do tyłu ok. 50% ?
  • @MacGregor 15:16:08
    "Matematyka to fałsz przekształcany z czasem w prawdę. "
    - niby co to ma znaczyć i w jakim języku???

    Ja to rozumiem i mi się podoba, jest to rodzaj metaforyki z elipsami i hiberbolami. Najlepiej taki tekst czytać po prostu, stosując definicje określane przez kontekst.

    Przetłumaczony na język wikipedyczny i siermiężny znaczy to mniej więcej "matematyka to taka fantazja, która pasuje do rzeczywistości".
  • @Nibiru 16:21:26
    w sprawie spekulacji na korepetycje Autora wysłać do Krzysztofa Karonia (tzn. nie NIbiru wysłać, tylko GPS65)

    skaranie Boskie z tymi leberałami od Korwina, randystami i innymi ;)
  • @Pedant 16:40:15
    Jaja sobie Waćpan raczy robić.
    Matma ma wiele wspólnego z wyobraźnią, ale z fantazja już niewiele lub zgoła nic
  • Mowa jest szeregowa "sekwencyjna" bo tak działa ucho.
    Mowa to szeregowy strumień informacji...
    Szeregowy strumień to taki w którym każde jego element przekazywany jest w innej chwili (czasie)
    Oko np jest już kanałem równoległym o dużej przepustowości
    bo rejestruje obrazy składające się z setek tysięcy elementów (barwy piksele, ruch).

    Natura na "natury" jest równoległa bo wszystkie procesy wzajemnie się zazębiają i wzajemnie oddziałują na siebie i to się dzieje w sposób ciągły nieprzerwany..

    Mowa to ułomny kanał jednak kluczowy do rozwoju cywilizacji ludzkiej.
    Dzięki mowie ludzkość "przegoniła" w rozwoju inne zwierzęta..
    Dzięki mowie praczłowiek który co`s znalazł, odkrył mógł przekazać to innym członkom grupy i cała grupa wkrótce mogła korzystać z tego "wynalazku".
    I tak jest do dzisiaj ...cała cywilizacja to już teraz gigantyczna piramida pojedynczych wynalazków które dzięki mowie a potem pismu szybko się upowszechniły na świecie..

    Dzisiaj nawet zwykły użytkownik nie wie jak działają "narzędzia" przyrządy gadżety których używa do ułatwiania sobie życia.
    Czyli cywilizacja przerosła zdolność pojmowania i rozumienia przeciętnego użytkownika tworów tej cywilizacji.

    To bardzo niebezpieczny trend...
    Oznacza to że niewielka grupka ludzi na świecie dysponuje większością dorobku cywilizacyjnego ludzkości..
    chodzi oczywiście o wielkie koncerny z których większość jest własnością globalnej mafii żydowskiej..

    To zdecydowanie niezdrowa sytuacja...
    Dorobek cywilizacji powinien być własnością ludzkości a nie kilku zdegenerowanych bandytów idących po władzę nad światem.
    A nagradzani za wynalazki powinni być ich twórcy a nie właściciele zatrudniający tych twórców.
  • @Pedant 16:40:15
    "matematyka to taka fantazja, która pasuje do rzeczywistości".

    Tak. Ale dokładniej matematyka to opis bytów abstrakcyjnych, nie istniejących w rzeczywistości, oraz zależności między nimi, czyli fikcja, a fikcja głoszona świadomie to kłamstwo. Ta fikcja może posłużyć do opisu rzeczywistości jeśli pod te abstrakcyjne byty podstawimy byty rzeczywiste. A zatem możemy fikcję zamieniać w prawdę.

    To tak jakbym napisał opowiadanie o Franku i Jadzi, i opisał nieprawdziwe zdarzenia, w których jakoby uczestniczyli. To byłaby beletrystyka. Jeśli wiem, że oni takich przeżyć nie mieli, to kłamię. Ale nie oszukuję, bo czytelnik wie, że ma do czynienia z beletrystyką. Ale potem mogę wziąć to opowiadanie i zamienić Franka na Józka a Jadzie ma Mańkę. I się okaże, że Józek i Mańka mieli rzeczywiście takie sytuacje. Więc stało się to literaturą faktu. Przerobiłem fałsz w prawdę.

    Tak działa fizyk - przerabia kłamstwa matematyka w prawdę modeli matematycznych opisujących rzeczywistość. Bo pod nieistniejące abstrakcyjne byty matematyka podstawia istniejące byty fizyczne. W tym nie ma niczego złego, to nie jest oszustwo. Fałsz i fikcja nie są złe, kłamstwo nie jest złe.
  • @GPS 17:21:40
    Bzdury
    Matematyka akurat nie kłamie.
    Matematyka to żelazne reguły tworzenia relacji i logiki wnioskowania.

    Matematyka opisująca abstrakcyjne byty te`z stosuje te żelazne reguły.
    Matematyka nie kłamie. Abstrakcje wynikają z abstrakcyjnych założeń (typu co by było wg reguł matematyki gdyby ...i tu jakieś dziwne założenia).

    Matematykę opisującą rzeczywistość nazywamy Fizyką.

    Kłamstwo to świadome podawanie fałszywych faktów lub fałszywych niezgodnych z zasadami logiki wniosków lub wniosków opartych o fałszywe fakty.

    Pomyłka tym różni się od kłamstwa że jest nieświadoma (brak wiedzy, wykształcenia, błędna interpretacja ...)

    Kłamstwem jest to prawi ksiądz na ambonie...w kwestiach religii oraz
    całe wnioskowanie bazujące na tych doktrynalnych kłamstwach...
    To nic osobistego to czysta matematyka, logika.
    Fakty na których bazuje religia opowieści biblijne i potem ich zniekształcania w nowym testamencie) są w wielu wypadkach nad wyraz wątpliwe...zarówno w starym testamencie jak i na pewno wszelkie przeinaczenia w nowym testamencie.
    W oparciu o fałszywe fakty (wystarczy że niektóre są fałszywe) całe wnioskowanie jest fałszywe.
    To tylko apolityczna i areligijna całkowicie obiektywna matematyka (logika)
  • @Oscar 17:54:01
    ... dodam bo fajna sentencja..

    Matematyka bazuje na dowodach.. matematycznych czyli ścisłym logicznie łańcuchu logicznych rozumowań, wnioskować..
    Taka piramida wnioskowań od najprostszych ..do najbardziej złożonych rozumianych przez nielicznych.

    Wiara bazuje an "autorytetach" bo ktoś tak powiedział ... to nie są twarde fakty, są bardzo mało wiarygodne...jak wszystkie legendy sprzed wielu setek lub tysięcy lat...głoszone przez ówczesnych więc prymitywnych ludzi... co nie wyklucza że w tych legendach nie może tkwić a nawet na pewno tkwi jakieś ziarno prawdy historycznej.
    To jednak dużo za mało by traktować stary testament (beletrystykę biblijną) za fakty na bazie który można budować poprawne logiczne wnioskowanie...prowadzące do prawdy.

    Matematyka twierdzi że takie wnioskowanie (nawet poprawne) w oparciu o wątpliwe fakty zawsze daje wynik nieprawdziwy czyli kłamstwo.
    Ja matematyce wierzę nie księdzu.

    Beletrystyka pomieszana z propagandą to całkiem coś innego niż matematyka.
  • @Oscar 18:11:24
    To która geometria jest prawdziwa: euklidesowa czy hiperboliczna? Może żadna? A może obie?
  • @Oscar 17:54:01
    "Matematyka to żelazne reguły tworzenia relacji i logiki wnioskowania."

    I jak to dowiódł Kurt Gödel nie jest w stanie opisać rzeczywistości w jej pełni.

    http://www.logic.univie.ac.at/images/goedel_small.gif
  • @GPS 18:18:48
    ... może ...
    ale każda jest wewnętrznie logicznie matematycznie spójna...czyli prawdziwa.w stosunku do przyjętych założeń wyjściowych.

    Która z nich odpowiada światu fizycznemu nie wiemy do końca ale to już jest fascynująca fizyka.
  • @Pedant 18:27:27
    ... i ma rację...jak dotychczas..
    matematyka jest tylko przybliżeniem rzeczywistości...
    ale często wystarczająco dobrym by na niej polegać.

    to oznacza że jest jeszcze bardzo wiele do wymyślania w zakresie poznawania i opisywania tego świata...

    a taki ksiądz mówi nam że wszystko już pan Bóg wymyślił i zrobił i już...
    a teraz ksiądz to wszystko wie i tylko jego trzeba słuchać.

    a tak nawiasem mówić cała nauka w tym matematyka fizyka, ...
    to sztuka przewidywania przyszłości...
    Większość reguł jest opisem tego co się zdarzy gdy zajdą warunki początkowe..
    Dzięki nim można przewidywać przyszłość zachowania się "świata" dla określonych warunków pobudzenia.

    Jak widać przyszłość można obliczyć ale ...
    można też zobaczyć...i ją zmienić... np uskoczyć spod cegły spadającej nam na głowę w drewnianym kościele.
    Podobnie można przyszłość usłyszeć albo wywąchać..i zmienić by na pasowała.

    To dopiero początki przewidywania przyszłości..

    dobra starczy bo zaczynam filozofować ...
  • @Oscar 18:49:35
    A te założenia wyjściowe są prawdziwe czy fałszywe?
  • @GPS 20:16:51
    "A te założenia wyjściowe są prawdziwe czy fałszywe?"

    Założenia są arbitralne i są zadeklarowane jako prawdziwe. Mogły być inne.
  • @Pedant 22:46:36
    A gdyby były inne niż zadeklarowane, to też byłyby prawdziwe?
  • Autor
    Niby poprawiasz swoją poprzednią notkę, ale brniesz w coraz głębsze błędy i fałsze.

    I tak logika matematyczna do której przywykliśmy, użyteczna głównie w w technice i najprostszych argumentacjach.
    Ona jest liniowa. "Nie" do "nie" znaczy "tak", a "nie" do "tak", znaczy "nie" i "tak" do "nie" znaczy "nie".

    W życiu mamy wiele różnych rodzajów logiki, które ograniczają się do układów zamkniętych.
    Typowym jest linia zamknięta gdzie idąc dalej i dalej, wracamy do punktu wyjścia.
    Typowymi są tu zasady termodynamiki, gdzie wchodzą w rachubę trzy czynniki.
    W życiu np. nasze wartości są kropelkami w bezmiarze możliwości dokonywania wyborów.
    I tak np
    - idea jest kropelką w bezmiarze możliwych ideologii powstałych z wypaczenia tej idei;
    - dobro jest kropelką w bezmiarze możliwości zrobienia czegoś złego;
    - a również i prawda jest taką kropelką - jest jedna w bezmiarze możliwych nieprawd, czyli kłamstw, "prawd" prywatnych, czy "prawd stanowionych".

    Tymczasem mamy jeszcze i układy otwarte, gdzie nic z tego już nie obowiązuje. Logiką tu jest statystyka.
    A tu dopiero są możliwości fałszerstw, kłamstw i manipulacji...
    Dlatego chcąc przeżyć w tak oszukańczym diabelskim świecie szatana - ojca kłamstwa musimy się skupić na budowie społeczności zamkniętych, bo tylko w nich prawda jest jedną prawdą.

    Pod poprzednią notką prowadziłem wywód, że człowiek kłamać nie musi, a tu u Ciebie znów musi.
    Dalej nie musi.
    To tak ja "mężczyzna ma narzędzie do gwałtu", tylko to nic nie znaczy, bo gwałcić nie musi.

    Inna sprawa że np. beletrystyka nie jest kłamstwem bo żadnej prawdzie nie przeczy dopóki jej odbiorcy są świadomi że to beletrystyka. W co bardziej realistycznych filmach mamy dodatkowe zastrzeżenia o fikcyjności osób czy zdarzeń.
    Co prawda przemycane są i faktyczne kłamstwa historyczne i pomówienia osób faktycznie żyjących, ale to już powinno być surowo karane - bo są to rzeczywiste kłamstwa, kłamstwa za którymi idą rzeczywiste krzywdy jednej strony, a może i wymuszenia drugiej strony jej roszczeń wspieranych terroryzmem nawet państwowym.


    Z licznych błędów które już sobie tutaj daruję wybiorę najpoważniejszy.
    - Mianowicie powielasz tutaj bodajże żydowskie kłamstwo na nasz użytek że Przykazania Boże są zakazami i nakazami.

    Tak nie jest, bo człowiek ma wolną wolę, a Bóg nie jest władzą natury organizacyjnej, czy politycznej, tylko władzą zwierzchnią czyli Panem.
    Przykazania nie są więc zakazami ani nakazami, bo możemy mieć uzasadnione usprawiedliwienia racjami wyższego rzędu.
    Przykazania Boże stanowią całość - kto złamie jedno - automatycznie łamie wszystkie.
    Nic to nie da komuś że nie ukradnie lekarstwa koniecznego jego żonie czy dziecku jeśli nie ma sposobu żeby go zdobyć w inny sposób. Kraść czyli łamać sprawiedliwość w tym przypadku wolno, gdyż to będzie usprawiedliwione czynem moralnym jakim jest ratowanie życia. Moralność to wartość wyższego rzędu jak sprawiedliwość, a sprawiedliwość jest ważniejsza jak prawo.

    Dotyczy to i kłamstwa (oczywiście nie tylko przed sądem, ale każdego - nawet komplementu dla brzydkiej dziewczyny że jest ładna).
    W każdym przypadku musi tu wynikać jakieś dobro wyższego rzędu jak czyjaś krzywda z powodu kłamstwa ("niech się cieszy" to nie dobro), a nigdy nie może być z powodu strachu przed zasłużoną karą, czy dla interesu - wtedy każde jest naganne.
  • @miarka 00:44:55
    A zatem cel uświęca środki, tak?
  • @GPS 03:08:39
    Nie wmawiaj mi tego, czego nie powiedziałem. Cel nie uświęca środków, ale czasami cel moralny jest ważniejszy jak sprawiedliwy, bo może być usprawiedliwionym.
    Taki grzech jest nam od razu odpuszczany, nie skutkuje śmiercią ani zniewoleniem.

    Na tej bazie stoi cała hierarchia ludzkich wartości.
    Idziemy tu za przykładem Jezusa, który na sobie pokazał to poświęcanie wartości niższego rzędu na rzecz wartości rzędu wyższego, i to nie tylko nadstawiając drugi policzek dla obrony swoich racji, ale i poświęcając swoje życie dla wartości wyższego rzędu, po czym i odzyskał je i przy tym dla nas otworzył drogę zbawienia.

    Tak że nie kpij sobie że to poświęcanie sprawiedliwości dla moralności o które chodzi w moim przykładzie z kradzieżą to jakiś grzeszny, egoistyczny „cel który uświęca środki”, bo to działanie jak najbardziej moralne, a więc i choć niesprawiedliwe to na pewno usprawiedliwione.
  • @miarka 00:44:55
    "Niby poprawiasz swoją poprzednią notkę, ale brniesz w coraz głębsze błędy i fałsze."

    Ta notka jest dokładnie taka sama jak poprzednia. To samo wyjaśniam, tylko trochę w inny sposób. Ale tamta notka trafiła do Lochu Neonu24, a potem szybko zniknęła w nicości, a ta znalazła się na pierwszym miejscu strony głównej. Dziwne nie?
  • @miarka 00:44:55
    "Inna sprawa że np. beletrystyka nie jest kłamstwem bo żadnej prawdzie nie przeczy dopóki jej odbiorcy są świadomi że to beletrystyka. W co bardziej realistycznych filmach mamy dodatkowe zastrzeżenia o fikcyjności osób czy zdarzeń."

    A zatem jeśli powiem: "Wczoraj widziałem w tramwaju Dodę!", ale jej nie widziałem, zmyśliłem to sobie, to to będzie kłamstwo. Ale gdy później dodam drugie zdanie: "To poprzednie zdanie to było kłamstwo.", to wtedy to pierwsze zdanie przestaje być kłamstwem, tak? No ale jeśli to drugie zdanie spowodowało, że pierwsze nie było kłamstwem, to to drugie stało się kłamstwem. Więc jak to jest? Które z tych zdań to kłamstwa? Żadne?
  • @GPS 21:01:01
    Kiedy ktoś mówi o realnej osobie to zawsze albo mówi prawdę albo wygłasza kłamstwo. Drugie zdanie korygujące tylko naprawia skutki oszustwa i grzechu, ale nie znosi faktu że to było kłamstwo, oszustwo, zwiedzenie. Równie dobrze by mogło tej korekty nie być, a przecież reakcja odbiorcy kłamstwa jest ta sama i prawdziwa.

    Inna sytuacja jest w przypadku beletrystyki. Tu są opisywane tylko zdarzenia które by mogły być w realiach właściwych dla danego czasu i miejsca, czy dotyczyć ich wyobrażenia w razie bajek czy sci-fi.
    Tu odbiorca mając świadomość tego z czym ma do czynienia nawet nie traktuje tego w kategoriach prawdy czy kłamstwa.
    Prawdą jest w nich jednak obraz epoki, jest sceneria, jest realizm fabuły, ale nie ona sama.
    To dopiero w tym zakresie mamy tu do czynienia z kłamstwem.

    Np, gdy oglądamy film fabularny o ataku wojsk Asada w Syrii, a w trakcie filmu pada stwierdzenie że to prawda, po czy Amerykanie podejmują akcję "odwetową", albo gdy poza treścią fabularną filmu pada stwierdzenie że iraccy naukowcy już już mieli mieć bombę atomową (po to tylko by "usprawiedliwiać" agresję na Irak), czy kiedy wymysły Grossa są przedstawiane jako prawda epoki, po to tylko żeby prezentowiać światu wymyśloną scenerię jako prawdziwą, Polaków jako winnych i wysuwać roszczenia "odszkodowawcze" (a faktycznie terrorystyczne) od bieżących "polskich rządów".

    Co do samych filmów jako filmów tu nikt zastrzeżeń nie ma, ale prawda realiów, czyli prawda historyczna gdy jest fałszowana to już mamy do czynienia ze zbrodnią - nie ze złamaniem 8 Przykazania, a piątego. - Tu już może dochodzić i do bestialstw w "odwecie" za urojoną winę.
  • @miarka 23:46:29
    No to rozważmy odwrotną kolejność zdań. Nigdy nie widziałem Dody w tramwaju. Mówię dwa zdania: 1. "Wygłaszając następne zdanie będę kłamał.", 2. "Wczoraj widziałem Dodę w tramwaju.". Sceneria jest realistyczna, Doda mogła kiedyś jechać tramwajem, mogła nawet wczoraj jechać, mogłem ją nawet widzieć na ulicy. Ta moja opowieść wiążąca Dodę z tramwajem jest prawdopodobna, nikomu nie szkodzi, nikogo nie zwodzi, każdy wie, że to nieprawda, bo wcześniej to stwierdziłem. Czy zatem to drugie zdanie nie jest kłamstwem? Proszę o prostą odpowiedź: tak lub nie.
  • @GPS 01:31:19
    Nie.
    To tylko przykład zdania wygłaszającego kłamstwo, ale kłamstwem nie jest, bo z tym zastrzeżeniem nikogo nie okłamie.
  • @miarka 07:53:44
    OK, a zatem drugie zdanie nie jest kłamstwem. A co z pierwszym zdaniem? Pierwsze zdanie mówi, że drugie jest kłamstwem. Jeśli drugie kłamstwem nie jest, to pierwsze jest. Tak czy nie?
  • @GPS 14:19:03
    Nie, pierwsze też nie jest kłamstwem, ono jest tylko ostrzeżeniem przed kłamstwem w następnym zdaniu będącym przykładem na kłamstwo.
    Kryterium jest to samo: kłamstwo jest wtedy kiedy wprowadza w błąd - tu nikogo nie wprowadza.
  • @miarka 22:25:34
    OK. Tu opisałem to bardziej precyzyjnie: https://www.salon24.pl/u/gps65/920168,definicja-klamstwa

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej