Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1 post 3449 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Absurdalna cisza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przepisy o ciszy wyborczej polegają na tym, że zabrania się agitacji wyborczej w określonym czasie. Ten czas to jest w istocie przedział czasowy - od pewnego momentu, do pewnego następnego momentu.

       No ale sama agitacja nie trwa moment, jest w czasie rozciągła - zaczyna się w pewnym momencie i się w jakimś następnym kończy. I cisza, i agitacja, trwają - czasem nawet kilka dni. Te przedziały czasowe mogą na siebie zachodzić.

       Jak nakleję plakat wyborczy na słupie ogłoszeniowym, to agitacja trwa od momentu naklejenia, do momentu zerwania plakatu albo zaklejenia go innym. Praktyka ciszy wyborczej zezwala nakleić plakat przed rozpoczęciem ciszy, ale w jej trakcie może wisieć i wieszający przepisu nie łamie. Byleby się plakat nie ruszał.

       No ale ten sam plakat umieszczony na przyczepie poruszającego się samochodu komitetu wyborczego w czasie ciszy już przepisy łamie. A co z plakatem umieszczonym na ruchomej bramie na posesję? Albo na tramwaju? Czy istotny jest ruch plakatu, czy to, kto tym ruchem steruje? Czy plakat na autonomicznym dronie lecącym w trakcie ciszy, ale zaprogramowany i puszczony przed ciszą, łamie przepisy, czy nie?

       Jak puszczę klip wyborczy w telewizji przed początkiem ciszy wyborczej, to nie może on trwać w jej trakcie - gdy się zacznie przed ciszą musi być zatrzymany w momencie jej rozpoczęcia. Nie wiem dokładnie jak akurat to regulują przepisy, ale gdyby było inaczej, to stacja popierająca rządzący reżim mogłaby puścić sekundę przed początkiem ciszy klip propagujący ten reżim trwający dwie doby. I to samo zrobiłaby stacja opozycyjna do władzy, tylko na odwrót.

       No ale gdy umieszczę te same klipy wyborcze na YouTube, to mogę je wgrać przed ciszą, a potem ktoś sobie to uruchomi w trakcie ciszy i przepisów nie złamie - dokładnie tak jak z plakatem.

       Czy moment rozpoczęcia agitacji to chwila wgrania klipu, czy jego uruchomienia? No ale dlaczego akurat moment wgrania ma być istotny, a nie moment, od którego staje się dostępny dla odbiorcy? A co jak stworzę mechanizm pozwalający pewnej grupie odbiorców zobaczyć klip w pewnym momencie, a innym w innym, późniejszym? Liczy się premiera? No ale ile osób musi mieć możliwość obejrzenia, by ustalić datę premiery? Są przecież pokazy przedpremierowe. To który moment liczyć jako pierwszą publikację, od której liczy się rozpoczęcie, tak by nie łamać ciszy wyborczej?

       No i co z takimi ruchomymi plakatami wyborczymi, takimi elektronicznymi bilbordami, które są krótkimi filmikami - umieszczam je przed ciszą wyborczą i one się cyklicznie powtarzają na okrągło co kilka minut przez kilka dni - tak jak ruchome gify. Mogą się ruszać w trakcie ciszy, czy muszą zamarznąć? A co za różnica ile taki filmik trwa, czy jest na bilbordzie, w telewizji czy na YouTube? Czy przed ciszą mogę umieszczać tylko statyczne pliki jpg, a ruchomych gif’ów nie?

       Mogę napisać agitacyjną notkę blogową i ją opublikować pięć minut przed rozpoczęciem ciszy wyborczej. Pójdę spać i rano jestem wolnym człowiekiem. Ale mogę zrobić dokładnie to samo, ale serwer obsługujący serwis blogowy dostanie opóźnienia, bo jego procesor zajmie się czymś innym i udostępni to pięć minut po rozpoczęciu ciszy wyborczej. Rano wpadnie policja i mnie zgarną, bo grozi mi grzywna milion złotych. Głupie nie?

       Jak wejdę do lokalu wyborczego w koszulce z wizerunkiem kandydata, na którego zamierzam głosować, to popełniam wykroczenie, łamię prawo. Ale czy w zatłoczonym lokalu mogę głośno powiedzieć do żony: „tylko pamiętaj, by wyraźnie postawić krzyżyk przy nazwisku - i tu wymienię mojego kandydata”? Mogę się wymigać od mandatu tłumacząc, że krzyczałem, bo jestem żeglarzem? A co gdybym był teatralnym suflerem?

       Na fejsbuku mogę agitować w czasie ciszy, bo jest zarejestrowany w USA. Albo nie mogę, bo sam siedzę w Polsce. Albo mogę, bo piszę przez serwer zagraniczny. Albo nie mogę, bo siedzę za granicą, ale jestem obywatelem Polski. Albo mogę, czy nie mogę, bo siedzę w Polsce, ale nie jestem obywatelem Polski. Albo mogę, bo piszę na komputerze w Polsce przed ciszą wyborczą, przesyłam na zagraniczny serwer, a on to publikuje po ciszy. Nie wiadomo kiedy łamię prawo!

       Widzicie ile ta głupia cisza wywołuje nierozwiązywalnych dylematów?

       Moim zdaniem wszyscy ci, którzy ustanowili te przepisy, akceptują je, uzasadniają ich słuszność czy próbują interpretować, to są idioci, którzy nie rozumieją czym jest czas, czym jest publikowanie, czym jest komunikacja, czym jest informacja, czym są wybory, czym jest agitacja, czym są nowoczesne media. To są wyrzutki cywilizacji. Moim zdaniem wszyscy policjanci, sędziowie i inni urzędnicy zajmujący się naruszeniami ciszy wyborczej powinni być uznani za ludzi niespełna rozumu. A my, którzy to wszystko rozumiemy, jesteśmy jeszcze gorsi, bo się dajemy tym przygłupom rządzić i pomiatać.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

 
 

 

KOMENTARZE

  • @autor
    tez tak myślę .... i co z tego ... silny ma zawsze rację ... tam gdzie jest cywilizowany świat nie ma takich dylematów .... z obserwacji wynika aby media mogły zrobić na koniec dnia wyborczego wielki show .... to jak wielka wygrana w totolotka ... napięcie emocje ... i poszło po orgazmie ...
    i będą pokazywać miny wygranych, przegranych .... materiału do emisji na cale następne dwa tygodnie ... nowe sondaże na następny etap ... igrzyska dla ciemnego ludu co wszystko kupi .... marketing .... zakazane lepiej smakuje ...języczek uwagi to jak post w wielki tydzień ... i szkoda gadać !!!
  • @Witkacy 02:06:55
    Szkoda gadać w kraju gdzie trójka udaje liczbę parzystą, bo taką równowagę wladzy napisano w konstytucji.
  • @
    10 razy trzeba się zastanowić nad tym JAKI komentarz można napisać..
  • @Husky 08:01:06
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18yM2UzNy9wLzIwMTgvMTAvMjEvODI1LzQ4My9hYWMxMTYzNzg1NjU0OTI3OWM5NDIzNTE2ZThjYzhiOC5wbmc=.png

    Napis "Konstytucja" na PKiN w ciszę wyborczą! Do zebranych na wiecu przemówili Stępień i Kasprzak. Co na to PKW? Obywatele RP od wczoraj wyświetlają na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie napis „Konstytucja”. Zorganizowali także wiec polityczny, na którym głos zabrali były prezes TK i szef Obywateli RP Paweł Kasprzak. Twierdzą, że swoimi działaniami nie łamią ciszy wyborczej. Stoimy w miejscu symbolicznym z różnych powodów. W normalnych warunkach moglibyśmy się tylko cieszyć z tego, że jest tak wielkie zainteresowanie konstytucją w ogóle. Nosimy koszulki z napisem konstytucja, (…) który to plakat stał się nieomal tak popularny jak napis „Solidarność” z 1980 roku. Ale wiemy, jak zasmucający jest kontekst tego zainteresowania konstytucją. (…) W Polsce konstytucja nie jest tak traktowana, jak na przykład konstytucja amerykańska, która funkcjonuje ponad 200 lat. Jest traktowana nieomal jak Biblia, święta księga, na pewno taką święto księgą społeczeństwa amerykańskiego jest. Amerykanie uczą się w szkołach treści konstytucji na pamięć mówił w swoim wystąpieniu Jerzy Stępień. Uczestnicy wiecu wykrzykiwali też hasło „Konstytucja”. Paweł Kasprzak podkreślał, że wyświetlanie napisu „Konstytucja” na PKiN nie jest złamaniem ciszy wyborczej. Zapomniał dodać, że konkretna grafika z napisem „Konstytucja” i samo to hasło stało się ostatnio symbolem osób o określonych poglądach politycznych, twierdzących, że rząd łamie konstytucję. Iluminacja hasła przeciwników rządu nie wyszła zbyt dobrze, gdyż napis „Konstytucja” nie był pokazywany wystarczająco wyraźnie a przede wszystkim nie miał kolorów, charakterystycznych dla hasła przeciwników rządu i reformy sądownictwa. Serdecznie dziękuję, żeście tutaj przyszli pomimo naszego spóźnienia i trwających nadal kłopotów technicznych. Dojedzie drugi projektor, ten napis będzie jaśniejszy i dostanie kolorów mówił. Słyszymy dzisiaj, że zakłócamy ciszę wyborcza, świecąc napisem ze słowem „Konstytucja”. Od czasu, kiedy KOD rozpoczął akcję wieszania koszulek z napisem „Konstytucja” na pomnikach mówiono, że te koszulki profanują pomniki. Jak coś w demokratycznym państwie prawnym można sprofanować „konstytucją”? „Konstytucja” jest słowem politycznie bezbarwnym, niewinnym i bezbronnym. „Konstytucja” jest bezpartyjna. Jeżeli ktokolwiek z polityków mówi, że słowem „konstytucja” można naruszyć ciszę wyborcza, to nie ma lepszej definicji kryzysu, w jakim znalazła się Polska. (…) To prawo to jest to sacrum, które nas tutaj gromadzi! uderzył w patetyczne tony Kasprzak. Obywatele RP nie potrafią najwyraźniej zrozumieć, że ich wiec z przedstawianiem hasła „Konstytucja” nie jest czymś obojętnym politycznie i może być uznane za agitację wyborczą. Wiadomo, że te osoby w ten sposób manifestują, że nie warto popierać jasno określonej partii politycznej, która ich zdaniem odpowiada za rzekome łamanie konstytucji.

    as/Twitter https://wpolityce.pl/polityka/417547-napis-konstytucja-na-pkin-w-cisze-wyborcza-wideo
  • @kula Lis 67 10:36:46
    Jak mawiał klasyk "kino to najważniejsza ze sztuk" a to co POkazują nam na nomen omen stalinowskim pałacu to właśnie Kino, to obrona żydo_zaPISów dla kast, ale to margines, wracając do ciszy, te milionowe kary za wyrażanie myśli to przejaw totalitarnego reżimu rodem z niedawnych czasów oraz przykrywka dla tych właśnie Obrazów, które w ciszy wyborczej nas epatują i jej, tej ciszy, nie podlegają, a powinny, bo obraz działa jak milion słów, wniosek, kino / obraz / to najważniejsza sztuczka reżimów !
  • @Husky 08:01:06
    Hm, agitacja podprogowa?
  • :)
    5*
  • @Husky 08:01:06
    Przewodnicząca komisji wyborczej była pijana! Okazało się, że ma 1,5 promila alkoholu we krwi. Sprawą zajęła się policja. W jednej z komisji wyborczych na Ochocie policja dostała wezwanie, że przewodnicząca komisji może być pod wpływem alkoholu poinformował portal warszawawpigulce.pl. Na miejsce przybyła policja. Okazało się, że przewodnicząca ma 1,5 promila alkoholu we krwi! Policjanci aktualnie prowadzą tam swoje czynności powiedział portalowi warszawawpigulce.pl Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
  • @fretka 12:12:20
    Polecam komentarze na wielkich portalach
    Onet,WP czy Interia
    Tam nawet admini nie reaguja.
    Agitacja na calego
  • Chciałem dać 5*, ale argumenty za JOW mnie powstrzymały. Nie dam nic
    Pozytywy i negatywy JOW

    Jedynym rzeczywistym pozytywem, który proponowali P.Kukiz i s-ka, choć to wcale nie wynika z zasady systemu JOW i może być stosowane w systemie proporcjonalnym lub innym, jest ograniczenie progów wyborczych oraz umożliwienie korzystania z biernego prawa wyborczego osobie, która wpłaci kaucję oraz uzyska dziesięć podpisów popierających jej kandydaturę.

    Dalej mamy już same negatywy – wymienię najistotniejsze.

    Naturalne ciążenie do ukształtowania i trwania systemu dwupartyjnego, który poprzez różnego rodzaju układy lobbystyczne i powiązania z finansjerą w naturalny dla siebie sposób eliminuje z politycznej przestrzeni (w tym medialnej) ewentualnych konkurentów (przykład USA).
    Dominacja jednej partii w okręgu wyborczym – tracą sens czynne i bierne prawo wyborcze.
    Ponieważ wyborcza frekwencja w najlepszym przypadku nieznacznie przekracza 50%, znakomita większość społeczeństwa nie posiada swojej politycznej reprezentacji.


    Więcej n/t JOW:

    http://zmieleni.pl/abc-jow/

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze



    Jak widać hasło zdemokratyzowania procesu wyborczego przez wprowadzenie JOW prowadzi w rzeczywistości od ograniczenia tej demokracji. Negatywną cechę JOW z punktu 3. dobrze obrazuje teoretyczny, ale przecież możliwy, przykład:

    może się zdarzyć, że pięciu kandydatów (A,B,C,D,E) otrzyma następujące wyniki w głosowaniu: A – 21% głosów, B -20%, C – 20%, D – 20%, E – 19%. Zgodnie z zasadą JOW zwycięzcą zostanie kandydat A, pozostali odpadną. Zatem, 79% osób głosujących nie będzie posiadało swojego przedstawiciela. A jeżeli założymy, że frekwencja w wyborach wyniosła np. 50% (a to bardzo prawdopodobna liczba), to kandydat A będzie reprezentantem zaledwie 10,5% osób danej społeczności – na tym polega demokracja w żydo-systemie anglosaskim, czyli w systemie JOW.

    więcej: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/05/13/jow-y-betonowanie-zydo-systemu-iiirp/
  • @Rzeczpospolita 18:41:23
    Potwierdzam w stu procentach.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej