Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
52 posty 3596 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Przymus

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Większość ludzi uważa, że przymus jest dobry. Mamy przymus szkolny, przymus podatkowy, przymus ubezpieczeniowy, przymus płacenia składek zdrowotnych, przymus emerytalny i milion innych przymusów.

Państwo nas zmusza do wielu zachowań mimo, że ich zaniechanie nikomu krzywdy nie czyni. Rządząca obecnie socjaldemokratyczna ideologia te przymusy akceptuje i uważa za dobre.
Ale jednocześnie ta sama ideologia głosi hasło równości, że wszyscy ludzie są jakoby równi. No ale ta równość jest niekompatybilna z przymusem!
Przymus jest niesymetryczny, a zatem narusza równość. Jest ten, który przymusza i ten, który jest przymuszany. W tej relacji ten pierwszy znajduje się wielokroć lepszej sytuacji niż ten drugi, co burzy równość między nimi, a zatem zaburza stan sprawiedliwości.
Jest ten, który musi się uczyć i ten, kto uczy - ten, kto musi się ubezpieczyć i ten, kto ubezpiecza - ten, kto musi płacić za leczenie i ten, kto leczy. Jest przymusowy klient jakiejś usługi płacący za nią z góry i ten, kto usługę świadczy nie musząc martwić się o zdobywanie klientów. Ten stosunek nie jest stosunkiem równości, tak jak jest z każdą dobrowolną usługą na wolnym rynku, gdzie każdy usługodawca powinien znaleźć klienta, który dobrowolnie zechce z usługi skorzystać.
Na wolnym rynku ustala się pewna równowaga cen za wszelkie usługi, co zapewnia równość między kupującym a sprzedającym. Ta równowaga jest możliwa tylko i wyłącznie wtedy, gdy z usługi można zrezygnować. Jeśli usługa nie zapewnia równości, jeśli więcej kosztuje niż jest warta, to z niej po prostu rezygnuję. Przymus powoduje, że z pewnych usług zrezygnować nie można, z płacenia za te usługi zrezygnować nie można, więc ich ceny nie są cenami równowagi. To burzy równość. Przymusowe opłaty nie odzwierciedlają wartości przymusowych usług.
Więc albo równość i sprawiedliwość, albo przymus - jednocześnie się tego wszystkiego zrealizować nie da. Co więc wolicie: równość i sprawiedliwość oraz brak przymusu, czy przymus oraz brak równości i sprawiedliwości?

 

Grzegorz GPS Świderski


KOMENTARZE

  • Równość, sprawiedliwość i demokracja
    Do tej pory sądziłam, że eksperyment wolnorynkowy nie został nigdzie przeprowadzony, ale byłam w błędzie. Został przeprowadzony przez Amerykanów w Iraku. Było to ekonomiczne dobicie ofiary.
  • @Autor
    "Jest ten, który przymusza i ten, który jest przymuszany. W tej relacji ten pierwszy znajduje się wielokroć lepszej sytuacji niż ten drugi, co burzy równość między nimi, a zatem zaburza stan sprawiedliwości."

    Demokracja rozwiązuje ten problem tak, że wszyscy obywatele są tymi, którzy przymuszają i jednocześnie wszyscy są przymuszani. Tym właśnie sposobem przymus zapewnia równość.
    Szkoda, że szanowny Autor nic nie wspomina o wolności pozytywnej. Dzięki przymusowi, o którym decydują wszyscy obywatele, właśnie ci wszyscy obywatele mają swój udział w wolności ustanawiania kolejnych sfer przymusu.
  • @programista 07:27:05
    Przymus szkolny jest niesymetryczny. Muszę płacić za usługę, której nie zamawiałem i której nie akceptuję. Natomiast szkoły i nauczyciele nie muszą dbać o klienta, nie muszą go szukać i zachęcać do swoich usług, bo klienci przyjdą obowiązkowo. Szkoła jest preferowana, bo może świadczyć dowolnie spartoloną usługę i ma pewność, że ją sprzeda, a obywatele są poszkodowani, bo nie mogą odmówić płacenia za te spartolone usługi. Więc przymus szkolny zaburza równowagę społeczną nawet w demokracji.
  • @GPS 14:07:34
    W demokracji równość nie polega na równej pozycji przetargowej w zawieranych transakcjach, lecz na równym udziale w stosowaniu przymusu i równym udziale w podleganiu temu przymusowi.
  • @programista 14:34:40
    Nie ważne czy w demokracji, czy nie, ale równość realizująca sprawiedliwość polega właśnie na równej pozycji przetargowej w zawieranych transakcjach. A być może demokracja polega na czymś innym. Przymus szkolny, ubezpieczeniowy, zdrowotny, zaburza równowagę społeczną, bo daje lepszą pozycję usługodawcy (szkole, szpitalowi, firmie ubezpieczeniowej), który może partolić usługi i ma pewność, że klienci zostaną, a daje gorszą pozycję korzystającemu z usługi, bo musi z góry płacić obowiązkową cenę za niezamówione i niechciane usługi. Demokracja nijak tej nierówności nie likwiduje. Przymus powoduje nierówność poprzez niemożność zrezygnowania z obowiązkowej usługi.

    A to, że ci świadczący uprzywilejowane usługi są na gorszej pozycji, gdy są zmuszani do innych usług, wcale nie wyrównuje tych nierówności, ale je pogłębia. To, że każdy jest preferowany w pewnych usługach, a szykanowany w innych, powoduje, że niesprawiedliwości jest więcej. To tak jakby wprowadzić system, że niektórym nie wolno kraść, ale za to wolno zabijać, ale innym nie wolno zabijać, ale za to wolno kraść. To nie zapewnia równowagi społecznej, takiej jak stan, w którym nikomu nie wolno kraść i zabijać.
  • @GPS 15:09:07
    Równość nie zawsze realizuje sprawiedliwość. Stosowanie przymusu wyklucza sprawiedliwość, ale nie wyklucza równości.
    Tak jak wcześniej napisałem równość może współgrać z przymusem, w przypadku gdy wszyscy stosują przymus i mu podlegają - są wtedy równi właśnie dzięki działaniu powodującemu przymus.
    Dlatego właśnie uważam że szanowny Pan myli się w swojej tezie:
    "albo równość i sprawiedliwość, albo przymus"
    gdyż równość do tej alternatywy nie należy i właśnie demokracja to pokazuje. Demokracja bez dodatku liberalna.
  • @programista 15:32:40
    Ja piszę o równości w sensie równowagi społecznej. Definiuję równość jako równowagę między ludźmi. Ta równowaga stwarza stan sprawiedliwości. Każde naruszenie tej równowagi narusza stan sprawiedliwości, powodując niesprawiedliwość. By przywrócić stan sprawiedliwości należy przywrócić zaburzoną równowagę. Każdy przymus, który nie jest przywracaniem sprawiedliwości jest jej zaburzaniem.

    Równowaga między ludźmi jest wtedy gdy jeden może drugiemu świadczyć jakieś usługi w zamian za jakieś dobra, gdy obie strony przystąpią do wymiany dobrowolnie. Równowaga jest wtedy, gdy każda strona może wymiany odmówić. Gdy któraś ze stron zostanie przymuszona do wymiany to burzy to równowagę między nimi, czyni niesprawiedliwość.

    Jeśli wszyscy obywatele, równo zostają przymuszeni do jakiejś wymiany, to zaburza to maksymalnie równowagę między nimi. Równo narusza równość. Jeśli część obywateli jest niewolnikami, to równowaga społeczna jest naruszana w tej części, ale gdy wszyscy są niewolnikami siebie nawzajem, to równowaga jest naruszana w całości.
  • @GPS 18:56:50
    Jest wielu takich ludzi, którzy równość definiują inaczej. Nie jako równowagę lecz równość możliwości działania. Tak przyjętej równości przymus nie narusza.
  • @programista 19:54:06
    Tylko społeczna równowaga między ludźmi zapewnia równość możliwości działania. Jeśli zaburzymy tę równowagę przymusem, tworząc sytuację w której jedna strona wymiany jest preferowana, a druga jest szykanowana, to zaburzamy też równość możliwości działania - ograniczamy temu przymuszanemu możliwości działania, a zwiększamy temu, kto z nim się wymienia.
  • @GPS 20:58:28
    W przypadku gdy nie występuje przymus możliwości działania są zależne od posiadanych zasobów materialnych. Im większe posiadane zasoby tym większe możliwości działania. Nie występuje zatem równość możliwości.
    Co innego w przypadku stosowania przymusu - jest to możliwość dostępna dla każdego. Dlatego właśnie zapewnia równość.
  • @programista 21:19:37
    "Im większe posiadane zasoby tym większe możliwości działania."

    Oczywiście. Ludzkie działanie może spowodować zwiększenie możliwości. Jeden człowiek dzięki wolności działania, może uczciwie i sprawiedliwie uzyskać zasoby, co zwiększy jego możliwości działania, a inny może je utracić, co zmniejszy jego możliwości działania. Ale to nie zaburza równowagi między nimi, bo oni nie są nawzajem winni tego co dokonał, albo nie dokonał, inny. Dzięki równości możliwości, możemy możliwości zwiększać, lub zmniejszać, co nie zmienia równowagi społecznej zapewniającej sprawiedliwość. Przymus tę równowagę zaburza.
  • @GPS 22:49:19
    "Dzięki równości możliwości, możemy możliwości zwiększać, lub zmniejszać, co nie zmienia równowagi społecznej zapewniającej sprawiedliwość. Przymus tę równowagę zaburza".

    Równość możliwości jest jak demokracja dnia wyborów, po której zostaje już na scenie politycznej nieodwoływalny tyran na całą kadencję.
    Jest nawet gorzej, bo ten co zaprzepaści swoje możliwości może się już nigdy nie podnieść.

    Równość ma sens tylko w zamkniętej wspólnocie odpowiedzialnych i wolnych ludzi których spaja idea braterstwa.

    A braterstwo to nie jakaś utopijna "równość możliwości" - bo ona dotyczy zawsze punktu wyjścia, startu i sięgania do celu zaspokojenia potrzeb. Równość z punktu widzenia wspólnoty to równość szans życiowych - ona dotyczy dokładnie całego życia ludzkiego, tego co się dzieje między startem a celem - ludzkim celem, celem który mamy jako powołanie, celem który mamy jako zobowiązanie czy zadanie.

    Podobnie zresztą jak i demokracja może być tylko tam gdzie naród którego państwo jest własnością i dobrem wspólnym sprawuje zwierzchnią i nieustającą kontrolę nad władzami państwowymi (naród jako wspólnota, i to najpierw wspólnota pokoleń).


    Wcześniej też piszesz o "równowadze społecznej". Nie ma takiego zwierzęcia. Równowaga jest możliwa tylko w zamkniętych wspólnotach.

    We wspólnotach otwartych, czyli w społeczeństwie - we wszystkich patologiach społecznych typu komunizm, socjalizm czy liberalizm można tylko postulować równowagę społeczną jak i "sprawiedliwość społeczną", jednak zawsze będzie w tym oszustwo i zbrodnia, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc.
  • @miarka 01:51:03
    Nie wiem z kim to jest polemika. Czy chodzi o to, że przymus jest konieczny, bo jak nie, to zbrodnia, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc, tak?

    A zatem by wyeliminować zbrodnie, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc, to należy zastosować zbrodnie, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc, tak?
  • @GPS 02:17:18
    "przymus jest konieczny, bo jak nie, to zbrodnia, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc, tak? A zatem by wyeliminować zbrodnie, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc, to należy zastosować zbrodnie, kłamstwo i gwałt, terror i przemoc, tak?".

    Tak. Jak ktoś postuluje "równowagę społeczną" to przed nim ta droga - i to droga bez końca, aż po wyniszczenie rodzaju ludzkiego.

    Świat bez przymusu to nie społeczeństwa a wspólnoty.
  • @GPS 02:17:18
    Przymus wprost proporcjonalny to prawo naturalne do życia.

    Demokracja jest zbudowana z jednostek. Większa jednostka musi więcej zjeść i wypić od mniejszej jednostki.

    Tylko równowaga wprost proporcjonalna jest potrzebna do istnienia demokracji a nie równość.
  • @GPS 22:49:19
    "może uczciwie i sprawiedliwie uzyskać zasoby, co zwiększy jego możliwości działania, a inny może je utracić, co zmniejszy jego możliwości działania."

    Jeżeli dobrze zrozumiałem to właśnie szanowny Pan napisał że równowaga prowadzi do nierówności możliwości działania, podczas gdy poprzednio twierdził szanowny Pan iż:

    "Tylko społeczna równowaga między ludźmi zapewnia równość możliwości działania."

    Nie wiem jak rozumieć szanownego Pana.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • NAUKA

    Parapsychologia

    Jestem sceptykiem. To znaczy, że powątpiewam w prawdziwość zjawisk paranormalnych typu duchy, UFO, lewitacja, radiestezja, telepatia, psychokineza, poltergeist, homeopatia, astrologia, jasnowidzenie etc. czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Pruski dryl edukacyjny

    Ja często krytykuję publiczną edukację. Na końcu są odnośniki do niektórych notek z taką krytyką. Wiele osób odbiera to jako krytykę konkretnego modelu indoktrynacji ideologicznej jaką stosują zazwyczaj państwa. Nie o to chodzi. czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Liberalna argumentacja

    Członkowie i sympatycy Platformy O. i .Nowoczesnej to podobno liberałowie. Ten ich liberalizm polega głównie na poparciu aborcji, eutanazji i cywilnych małżeństw homoseksualnych. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej