Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
43 posty 3540 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Wschód i Zachód

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska należy do kultury cywilizacji łacińskiej. Ale są też cywilizacje wschodnie - turańska, bizantyjska, chińska. Główna różnica polega na stosunku do indywidualizmu i kolektywizmu.

Cywilizacja łacińska, po starożytnych Grekach, odbiera świat jako zbiór osobnych bytów, które mają charakterystyczne dla nich atrybuty. Byty te to pewne indywidua, które powstają i umierają, konkurują i współpracują, ale trwając zachowują wszystkie swoje immanentne cechy. Utrata tych cech powoduje ich śmierć. Indywidualizm to cecha zachodnia. U nas każdy człowiek jest inny, każdy ma własną wolną wolę, każdy jest osobnym podmiotem moralności.
Cywilizacje wschodnie, po Konfucjuszu, widzą świat jako przepływ i mieszanie się substancji, które są wieczne, ale ciągle się zmieniają, tracą swoje cechy i nabierają nowe i nieustannie na siebie wpływają. Kolektywizm to cecha wschodnia. U nich ludzie to przepływająca masa - pojedynczy człowiek się nie liczy, ważne są społeczności.
Dyskusja, polemika, spór, kłótnia, to głównie cechy naszej cywilizacji, bo u nas liczy się racja i prawda obiektywna. Na wchodzie spory są niegrzeczne, rozmowa służy wypracowaniu kompromisu, a nie ustaleniu prawdy. Prawda jest tylko jedna, jest obiektywna - kłamstw jest wiele, są subiektywne. To rozumienie zachodnie. Na wschodzie jest wiele prawd, które są płynne i się zmieniają. Nie ma prawdy obiektywnej, są tylko prawdy subiektywne.
Polska należy do Zachodu, u nas obowiązuje filozofia zachodnia, odziedziczona po starożytnych Grekach i Rzymianach. Czyli jesteśmy kontynuatorami wcześniejszych, upadłych już cywilizacji. Dlatego u nas kultura dominuje nad naturą. Wszystkie uzasadnienia filozoficzne czerpiemy od naszych cywilizowanych przodków.
Cywilizacje wschodnie są bardziej naturalne, instynktowne, biologiczne, zwierzęce - bo bezpośrednio wyrosły z natury, z kultur przedcywilizacyjnych, kultur nomadów.
Cywilizacja zachodnia to wyrywanie się z natury, to tworzenie kultury sprzeciwiającej się naturze. Ponieważ u nas każdy człowiek to osobny byt – i moralny, i polityczny, to system władzy jest rozproszony. Mamy wiele różnorodnych, suwerennych podmiotów politycznych, mających różne ustroje – republiki, księstwa, monarchie, demokracje, państwa-miasta, korporacje, gildie etc. A sama niepodległa władza też jest podzielona na trzy niezależne części (legislatura, judykatura, egzekutywa), oraz rozwarstwiona zasadą subsydiarności. Mamy kilka mniej lub bardziej niezależnych szczebli władzy. Niemniej każdy człowiek jest wobec prawa równy – i urzędnik, i obywatel.
Cywilizacje wschodnie są inne, to takie wielkie hierarchiczne stado. Tam zawsze jedna cywilizacja tworzy jedno wielkie imperium z centralną władzą. Człowiek jest tylko trybikiem w tej wielkiej organizacji - są ludzie mało ważni na dnie hierarchii władzy i ważni urzędnicy – im wyżej stoją, tym są ważniejsi i mają więcej praw. Tak jest w Chinach, taka była i jest turańska Rosja, takie są też bizantyjskie Niemcy, które budują imperium europejskie. W imperium pojedynczy człowiek się nie liczy - władza może każdego zniszczyć i zastąpić kimś innym.
Polska należy do cywilizacji łacińskiej, ale ta kultura jest u nas systematycznie od ponad dwustu lat niszczona. Powoli przechodzimy z Zachodu na Wschód. To jest złe. Przestajemy być wolnymi, równymi obywatelami, a stajemy się trybikami imperialnego lewiatana. Wszystko dlatego, że od początku naszej historii jesteśmy otoczeni obcymi nam cywilizacyjnie, zaborczymi, agresywnymi imperiami. Oni nas nie tylko otaczają, ale i okupują.
Dzisiejsze państwo polskie, zwane III RP, nie jest elementem naszej tradycyjnej cywilizacji, jest tworem okupacyjnym. Dominującą ideologią państwową jest socjaldemokracja, która niszczy indywidualizm i stawia na kolektywizm. Socjaldemokracja to element cywilizacji wschodniej. Nie wrócimy do naszej zachodniej, wolnościowej kultury, jeśli będziemy akceptowali tego okupanta. Trzeba go zniszczyć, ale nie poprzez wymianę urzędników rządzących, ale poprzez likwidację ustroju wschodniej cywilizacji. A zatem trzeba zniszczyć centralizm i rozproszyć władzę. Należy przestać budować imperium.

 

Grzegorz GPS Świderski


KOMENTARZE

  • znaczy sie
    od początku byliśmy skazani na to aby do samiutkiego końca podążyć śladem naszych greckich i rzymskich prekursorów.Przeto kończymy jako i oni; upadkiem obyczajów,powszechną (i obecnie już obowiązkową) sodomią,egoizmem i moralną pustką.Pięknie!
  • @ikulalibal 00:21:38
    No nie - i oni, i my, jesteśmy ofiarami podbojów barbarzyńców.
  • @GPS 00:23:57
    Alleluja! dobrze że bóg stworzył barbarzyńców.W przeciwnym wypadku nie byłoby komu gromić homoseksualną grecką cywilizacje.
  • @ikulalibal 00:54:02
    Akurat greckie cywilizacje podbiła rzymska.
  • Moje zdanie
    Co do zachodniej cywilizacji w Polsce można mieć wątpliwości. No bo stąd dominujący ruski szyk zdania, zamiast polskiego ? Skąd zamiłowanie do urzędów ? Skąd bezkarność władzy (siła ponad prawem) ? Skąd nagminna trudność z brakiem przestrzegania prawa przez władzę (prawo jako narzędzie zarządzania przez władzę) Przyjęliśmy do siebie dużo wschodniej ludności, a ich zwyczaje nie mały znaczenia ? Moim zdaniem Polska jest w rozkroku między wschodem z zachodem. Chociaż bardziej jesteśmy zachodni niż wschodni. No i obecnie rozkład cywilizacji zachodniej ma charakter wewnętrzny. Nie jest to wcale wpływ wschodu. No chyba, że uwzględni się niszczący wpływ górali na cywilizację zachodnią. A górale to niewątpliwie wschód - to przecież miłośnicy kołchozów.
  • @autor
    Bardzo trafne jest ujęcie dążenia do Prawdy Obiektywnej jako miernika jakości danej Cywilizacji. W tym ujęciu silnik Diesla, angielskie maszyny przemysłowe i zachodnia nauka pokonują wszelkie jeżdżące i latające na Wschodzie ustrojstwa, które rozpadają się po roku czy dwóch. Z faktami się nie dyskutuje: mercedes pokonał zaporożca, a citroen - wołgę.

    Nie zgadzam się tylko z hurtowym zaliczeniem Niemiec jako narodu do cywilizacji bizantyjskiej. Niemcy dziś to Zachód i my, Polacy, demonizujemy ten naród, z powodów wiadomych. Oczywiście nie chcę dyskutować o latach 33-45 - to był okres skrajnie bizantyjski w historii Niemiec i nie ma co gadać, że było inaczej.

    Politycznie, owszem, incydenty bizantyjskie były nad wyraz liczne, gdy się analizuje historię państwa prusko-niemieckiego, jednak indywidualizm i szacunek dla myśli łacińskiej jest tam o wiele bardziej rozwinięty niż w poczuwającej się do łacińskich korzeni Polsce.

    Klasycznym przykładem kultury wschodniej w Polsce jest Adam Michnik i jego wielość prawd. Jego przeciwieństwem są tacy autorzy jak Łysiak czy Ziemkiewicz, którzy pierwsi obnażyli miałkość jego wizji Polski. /Oczywiście pierwszym, który dostrzegł niebezpieczeństwo michnikowszczyzny, był Zbigniew Herbert./

    Co ciekawe, obie cywilizacje mają zresztą zupełnie inną receptę na walkę z patologiami.

    Dla Zachodu (w znaczeniu: zachodnia łacińska cywilizacja) najbardziej odpowiednim instrumentem jest skalpel w rękach wytrawnego doświadczonego specjalisty, po uprzednich kompleksowych badaniach stanu faktycznego.

    Dla Wschodu tym instrumentem jest demokracja (wola większości) i związany z tym bolszewizm.

    Zachód to taka cywilizacja, w której jednostka jest w stanie równoważnie dysputować z większością (1:99) i jej argumenty nie są obalane twierdzeniem: i co z tego? Nas i tak jest więcej.

    Wschód to taka cywilizacja, w której rozmywa się znaczenie Prawdy, a rośnie znaczenie większości.

    Może właśnie dlatego demokracja ateńska upadła, a na jej gruzach powstało Bizancjum.

    Może właśnie dlatego scentralizowany i indywidualnie rządzony Rzym (rzymscy patrycjusze byli wyrazicielem woli elit, a nie mas), który także miał przecież liczne epizody bizantyjskie w swej Historii, dali początek czemuś, co do dziś trwa (indywidualizm europejski?).

    Klasycznym przeciwstawieniem tych dwóch bytów jest zestawienie dwóch skrajnych postaw, np. rotmistrza Witolda Pileckiego i germanofila Władysława Studnickiego.

    Gdyby przesunąć obie postawy o 5 lat dalej, to postawa Pileckiego stanowi zaczątek przyszłych Żołnierzy Wyklętych, natomiast Studnicki to nic innego, niż bezgraniczna kolaboracja z Amią Czerwoną.

    Polski patriotyzm wygrał z germanofilstwem z chwilą, w której Pilecki dał się zamknąć w obozie koncentracyjnym.

    Komunizm przegrał z polskim patriotyzmem z chwilą, gdy pierwszy Wyklęty się ujawnił i został wtrącony do ubeckich kazamatów.

    Tyle że klasyczna zachodnia cywilizacja jest niepopularna, bo wymaga ofiary.
  • @GPS
    W cywilizacji wschodniej natomiast można uniknąć ofiary, zmuszając (naiwne) masy do przelewania krwi za nas samych. Stąd też w cywilizacji wschodniej tak dużą rolę odgrywa propaganda. Bo chodzi o to, by nie musieć samemu stawać za tym, co się kiedyś powiedziało. By można było zasłonić się masami odgrywającymi rolę obrońców naszej prawdy.

    Ofiara (rozumiana jako konieczność stanięcia całym sobą, także swoim życiem, w obronie reprezentowanych postaw) w świecie łacińskim może być poniesiona tylko indywidualnie, gdyż Zachód nie uznaje tłumu, motłochu za równoważnego partnera. Dlatego też dla każdego myślącego kategoriami łacińskimi apologetą wolności słowa będzie zawsze i nieodmiennie Giordano Bruno, ofiara bolszewickiego w swym ówczesnym rozumieniu świata Kościoła Rzymskiego (zresztą jego pomnik, do dziś schowany za rzymskimi straganami na Campo di Fiori, robi wrażenie). Pomijając wszystkie bzdury, które GB głosił, jedno trzeba mu przyznać: umarł za Wolność Słowa.

    Wyrazicielem idei zachodnich (poszanowanie suwerenności państw) będzie Beck mówiący twarde zdecydowane NIE planom korytarza do Prus Wschodnich. Będzie nim każdy żołnierz Armii Czerwonej, który stanął naprzeciw przekraczającym granicę niemiecko-sowieckim oddziałom Wehrmachtu. Dla nas, Polaków, będzie nim Pal Teleki - węgierski premier, który nie wyraził zgody na przelot samolotów niemieckich nad terytorium Węgier w 39 r. Dla Czechów - Polacy sprzeciwiający się naszej inwazji na Śląsk Cieszyński (tak tak, Piłsudski i Rydz-Śmigły to nie byli przedstawiciele cywilizacji zachodniej, a bizantyjskiej).

    Tyle że takie ujęcie cywilizacji wymaga wglądu w materię i jest trudne. Dlatego ono zawsze przegra z (bolszewicko upraszczającą ogląd świata) wizją np. PIS-u.
  • Bez serc, bez ducha ...
    Patrząc na cywilizacje wedle podziału opisanego w notce, widzę następne różnice pomiędzy cywilizacją łacińską a wschodnią. Podejrzewam, że właśnie ta cecha decyduje o cyklicznym rozkładzie i rozpadzie cywilizacji łacińskich. Osobiście uważam, że podstawowym kryterium podziału na strefę "zachodnią" i na strefę "wschodnią" jest podejście do umysłu. Zachód z umysłu uczynił swojego nawet nie bożka, a wręcz Boga. Wschód dla odmiany nie ufa umysłowi, wiedząc jak wiele potrafi uczynić w dopasowaniu faktów do teorii. Wschód swoje rozeznanie w rzeczywistości czerpie z natchnienia- boskiej inspiracji. Zachód, przeciwnie , poprzez dyskusje uśrednia subiektywne oceny rzeczywistości zbliżając się tym samym do sedna. Ponieważ boska inspiracja pojawia się sporadycznie, dochodzenie do prawdy na wschodzie zajmuje pokolenia, choć zdobycze Wschodu mają większą wartość. To zachód szybciej dochodzi do znajomości praw rządzących materią i dzięki temu potrafi narzucić swoją wolę innym. Jednak umysł ma swoje ograniczenia. W momencie uzyskania komfortu życia, przestaje być ciekawy i dociekliwy. Zaczyna myśleć utartymi ścieżkami. Taka postawa prowadzi go wprost do rozkładu, bo z nudów wymyśla rzeczy przeciwne naturze. A natura jest w takich sytuacjach bezwzględna - unicestwia.
    Patrząc na narody w Europie, z takiego punktu widzenia, dochodzę do wniosku, że Polska jest bardzo szczególnym miejscem, gdzie z logicznym dochodzeniem do prawdy łączy się bardzo wschodnią podatność na oddziaływanie boskiej inspiracji. Niemcy z kolei, jakkolwiek strukturą społeczną wydają się podobni do Chińczyków, zupełnie zapomnieli o duchowości. Rosjanie kiedyś byli bardzo wschodnią z natury, ale lata komunistycznej tresury,
    uczyniły z nich ślepego i głuchego kalekę.
  • GPS
    Pierwsze zdanie i fałsz. Dalej nie ma co czytać.
  • @ikulalibal 00:21:38
    5* za komentarz

    DK
  • @ Autor - 1*
    "Dzisiejsze państwo polskie, zwane III RP, nie jest elementem naszej tradycyjnej cywilizacji, jest tworem okupacyjnym." - to prawda.


    "Dominującą ideologią państwową jest socjaldemokracja, która niszczy indywidualizm i stawia na kolektywizm." - to wierutna bzdura, ale niezależnie od fałszywego stwierdzenia trudno chyba oczekiwać po okupancie pozytywnej, pronarodowej, propaństwowej polityki.

    "Nie wrócimy do naszej zachodniej, wolnościowej kultury, jeśli będziemy akceptowali tego okupanta." - to już brednia totalna, ponieważ okupacyjne władze IIIRP realizują tę okupację w interesie i pod dyktando tegoż właśnie "wolnościowego" Zachodu, którego symbolem są żydowskie imperialne USA oraz stworzona przez żydowską finansjerę świata anglosaskiego UE.
  • @Murzynio 02:50:45
    Na te pytania odpowiadam w notce w przedostatnim i ostatnim akapicie.
  • @maharaja 07:39:57
    Jakby co to tu jest więcej szczegółów charakteryzujących cywilizację bizantyjską: https://www.salon24.pl/u/gps65/258613,cywilizacja-bizantyjska
    A tu o tym, że UE pod przewodnictwem Niemiec, jest bizantyjska: https://www.salon24.pl/u/gps65/228104,bizantyjska-unia-europejska
  • @Kruk63 08:48:05
    Zgoda.
  • @Rzeczpospolita 13:56:39
    "to wierutna bzdura", "to już brednia totalna"

    Odmawiam dyskusji na tym poziomie.
  • @GPS 01:45:17
    Bo na tym poziomie - pańskim poziomie - dyskutować faktycznie nie sposób.
  • @ikulalibal 00:21:38
    Rzym upadł (476 r.) jako Rzym. Jako cesarstwo niechrześcijańskie.

    Jednoczesny upadek Rzymu był poprzedzony legalizacją chrześcijaństwa (313 r. n.e.), które zresztą już od niemal 3 stuleci rozwijało się w jego łonie.

    Upadek Rzymu w 455 r. n.e. (najazd Wandalów) i mające miejsce dwie dekady później obalenie ostatniego cesarza, Romulusa Augustusa (476 r. n.e.) nastąpiły 140 / 160 lat po edykcie mediolańskim.

    Odrodzenie cesarstwa - już na gruncie chrześcijańskim - miało miejsce dopiero 500 lat po edykcie mediolańskim.

    Dzisiejsza UE to nic innego, jak współczesny Rzym.
    Z tym, że mająca sojuszników po drugiej stronie Atlantyku.

    Wniosek z tego jest jednoznaczny:
    Inwestować trzeba nie w mocarstwa (państwa), a w cywilizacje wsparte na porządkach moralnych (religii).

    Dla nas (Europejczyków) takim matecznikiem jest chrześcijaństwo.

    Oczywiście UE się różnicuje, na Rzym świecki (zachodnia Europa + Szwajcaria i Norwegia) i Rzym - duchowy (Środkowa i Wschodnia Europa).

    UE to próba scalenia tego, co trudne do scalenia.

    Obstawiam, że przyszłość należy do UE, jeśli oprze się o duchowość Bizancjum i wtedy dopiero rozkwitnie w opozycji do schodzącej z areny dziejów zachodniej UE, postrzegającej siebie jako dziedzica Rzymu. Nieprzypadkowo teolodzy katoliccy od lat twierdzą, że bliżej nam do przezwyciężenia schizmy wschodniej, niż dogadania się z protestantami.

    Niemcy już teraz swą bizantyjskością kierują się właśnie w tę stronę (Pegida, AfD)

    Nikt tego nie nazwie, nikt tego nie określi w ten sposób, ale inaczej się nie da, ale cała Europa Środkowo-Wschodnia, Czechy, Węgry, Słowacja i Austria, a także znaczna część byłego NRD, dążą do antyislamskiej bizantyjskości w duchu chrześcijaństwa - to normalna reakcja na groźbę dekadencji, w którą niezmiennie zmierza bogaty Rzym.

    Także UK ucieka z tonącego statku.

    Zachodnia UE woli korzenie świeckie (Rzym) i za 200 lat my, środkowi Europejczycy, będziemy tam robić rekonkwistę, przykładem Cyda.

    Co to oznacza?

    Nie wiemy, jak historia się potoczy.

    A więc trzeba wzmacniać UE o tyle, o ile jest to spójne ze wzmacnianiem cywilizacji Christianitas.
    W przeciwnym razie zająć nieinwazyjne pozycje krytyczne. Nic mądrzejszego nie da się wymyśleć.

    Dopóki UE trwa, trzeba wylewać wodę z pokładu.
    Wszak na tej łajbie płyniemy.
    Ale trzeba mieć w zanadrzu przygotowaną łajbę bis.
  • @maharaja 13:31:15
    Bizantynizm nie jest dobry. Przypominam czym się cechuje:

    1. Cezaropapizm, czyli zwierzchność władzy politycznej nad duchową (Cuius regio eius religio - czyja władza tego religia),
    2. niezależność polityki od moralności,
    3. prawo publiczne jest ponad prywatnym,
    4. potężna biurokracja,
    5. bardzo rozbudowane regulujące wszystkie dziedziny życia prawo,
    6. ucisk fiskalny,
    7. stała zaciężna armia – przymusowy pobór,
    8. rozrośnięty do przesady aparat państwowy,
    9. niechęć do różnorodności, niespójności czy nierównomierności,
    10. karność, posłuszeństwo,
    11. państwowe ujednolicanie,
    12. centralizm państwowy,
    13. wyższość formy nad treścią.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej