Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
43 posty 3540 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Co widać, a czego nie widać

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przedsiębiorczość państwa to oczywiście nie tylko kasa, ale też władza. Przedsiębiorcze państwo hoduje nas jak bydło nie tylko by nas doić z kasy i na tym zarabiać, ale też dla samej satysfakcji dysponowania niewolnikami.

Urzędnik nie tylko zarabia na łapówkach, ale ma satysfakcję z pomiatania petentami. Minister nie tylko ma zysk materialny ze swoich decyzji, ale ma satysfakcję z tego, że ludzie muszą wykonywać wszelkie jego głupie rozporządzenia.
Przedsiębiorcze państwo, które sprzyja jednym firmom kosztem innych, nie robi tego tylko przy użyciu kasy, tak, że jednym odbiera, a drugim daje. Przedsiębiorcze państwo szykanuje niesłuszne firmy nie tylko wysokimi podatkami, ale milionem innych ograniczeń prawnych – choćby tym, że nie wyda pozwolenia na działanie. A sprzyja słusznym firmom nie tylko poprzez dotacje i zwolnienia podatkowe, ale też poprzez dawanie licencji, koncesji etc. Przedsiębiorczość państwa to nie tylko kasa – to milion wyrafinowanych metod by jednym szkodzić, a wspierać innych. I niekoniecznie urzędnik musi na tym korzystać w gotówce. Ma w zamian darmowe wyjazdy służbowe, bankiety, konferencje etc.
Ale niektórzy argumentują, że państwo jakoby sprzyja głównie dobrym firmom. Te niesłuszne są złe, a te słuszne dobre. Potępiając ten proceder nie zauważam jakoby dobra, które z tego wynika, nie zauważam tego, że wspierane są dobre, przedsiębiorcze, innowacyjne firmy.
Ale ja zwracam uwagę na zło, którego nie widać, które mało kto dostrzega. Widzimy tylko dobro – widzimy jak rząd dotuje jakąś firmę i ona rozkwita. Widzimy świetnie prosperującą firmę państwową. Widzimy sprawnie działające szkoły czy szpitale publiczne. To widać. Ale to zawsze jest kosztem tego, czego nie widać, kosztem tego, co zbankrutowało na skutek szykan państwa, co nie powstało, bo państwo uczyniło to nieopłacalnym. Nie widzimy tych świetnych szkół, szpitali i innych przedsiębiorstw, które nie dostały wsparcia, nie dostały koncesji, bo nie chciały, albo nie umiały się opłacić państwu. Tego nie widać.
Państwo samo z siebie niczego nie wytwarza, państwo może tylko i wyłącznie redystrybuować, może jednym zabrać i innym dać przy użyciu siły. Tych, którym daje, widać, tych, którym zabiera, nie widać. Przedsiębiorczość państwa to zawsze wspieranie jednych kosztem innych. Widzimy, że ci wspierani są dobrzy. Ale nie widzimy, że ci szykanowani mogliby być jeszcze lepsi. Więc sama zasada redystrybucji jest zła. Sama zasada, że państwo jest przedsiębiorcze, że sprzyja tym, których uzna za przedsiębiorczych, jest zła. Przedsiębiorczość jest dobra, gdy się to dzieje na wolnym rynku. Przedsiębiorczość państwa polegająca na ingerencji w tę prywatną przedsiębiorczość, jest zawsze zła, nawet, gdy z pozoru widzimy dobre skutki.
Szkoły, szpitale i inne firmy państwowe budowane i utrzymywane z podatków są zawsze złe, nawet, jeśli wykaże się ich najlepsze wyniki. Bo utrzymywane są ze środków odebranych przemocą. Gdyby ludziom te środki zostawić, to by je wydali dobrowolnie – dzięki temu powstałyby wielokroć lepsze szpitale, szkoły i firmy. Bo przemoc jest zawsze złym budowniczym. Państwo to aparat przemocy. Pośrednictwo aparatu przemocy w biznesie jest całkowicie zbędne. Aparat przemocy powinien tylko i wyłącznie zapewnić infrastrukturę eliminującą przemoc z życia społecznego - nie ma sensu by robił cokolwiek innego. Aparat przemocy nie powinien zastępować ludzkiej przedsiębiorczości.
Przedsiębiorczość, którą trzeba wspierać środkami zdobytymi przemocą, nie jest żadną przedsiębiorczością biznesową, to przedsiębiorczość polityczna. Dobrego biznesu nie trzeba wspierać. Dobry biznes zawsze wygra ze złym. Ingerencja państwa w tę grę może tylko zaszkodzić. 

 

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

KOMENTARZE

  • Masz i nie masz racji.
    "Przedsiębiorczość państwa to oczywiście nie tylko kasa, ale też władza. Przedsiębiorcze państwo hoduje nas jak bydło nie tylko by nas doić z kasy i na tym zarabiać, ale też dla samej satysfakcji dysponowania niewolnikami."

    Chyba żyjemy na innym świecie. Czy naprawdę nie widzisz korporacyjnych praktyk w stosunku do pracowników gdzie wypowiedzenia wręcza się bez skrupułów nawet na krawężniku? Często po kilkunastu latach pracy? Tam to się dopiero hoduje niewolników tyrających by utrzymać sie w pracy ponad wszelkie normy godzinowe.
    Chcesz mi powiedzieć, że w prywatnych firmach nie funkcjonują łapówki. Ze tam to wyłącznie legal na każdym stanowisku i pracownicy szanowani są ponad wszelką miarę? Że przedsiębiorca prywatny zatrudnia ludzi dla ich , a nie swojego dobra? ( sam zatrudniam kilka osób i robię to dla swojego dobra ,a pracownik co najwyżej tylko przy tym korzysta.)
    A w biznesie to nie wygra ta dobra firma , a ta z psychopatycznym zarządem, który wyciśnie kasę gdzie tylko się da, nie stroniąc od najbardziej nagannych praktyk i ludzkich i biznesowych.
    Nie wiem na jakim świecie GPS żyjesz. Opowiadasz o jakiś teoriach gospodarczych które nijak mają się do realnych warunków w których wszyscy żyjemy.
    Natomiast faktem jest że kolejne rządy utrudniają jak mogą działalność gospodarczą szczególnie na tym najniższym poziomie.
    Natomiast praktyki utrącające , czy przeciw konkurencji stosują wszystkie firmy jeśli mają takie możliwości bez względu na formę własności.
  • @zadziwiony 18:21:40
    Różnica między prywatną firmą a państwem jest kolosalna. Z prywatnej firmy, nawet najgorszej, najbardziej wyzyskującej, najbardziej niewolniczej, najbardziej skorumpowanej, zawsze mogę zrezygnować. Mogę nie zatrudniać się w niej, nie kupować jej towarów czy usług. Mogę się całkowicie od niej odciąć. Od państwowych usług nie mogę.
  • @Autor
    Naiwność podejścia szanownego Autora polega na przyjęciu pewnego założenia. Założenia że aparat państwowy funkcjonuje w społeczeństwie ludzi w pełni świadomych własnej odrębności i niezależności, potrafiących podejmować samodzielne decyzje, samodzielnie działać i godzić się z odpowiedzialnością za wyniki powodowane przez te działania. Ludzi którzy nie lękają się siebie nawzajem i szanują dobrowolnie zawierane umowy. Szanowny Autor swoje wywody opiera na modelu w pełni "kontraktowego społeczeństwa" w którym relacje pomiędzy ludźmi wyjaśnia katalaktyka.

    Tymczasem rzeczywistość daleko od tego ideału odbiega Ludzie bardzo często stosują wobec siebie przemoc różnych rodzajów, obarczają winą za efekty włąsnych działań innych ludzi, poszukują sensu swojego życia w integracji z jakąś grupą, nie chcą odpowiadać za własne czyny, nie chcą sami podejmować decyzji. Z powodu leku przed innymi ludźmi pragną równości w jak największym zakresie. Tworzą społeczeństwo hegemoniczne.

    Problemem wartym rozważenia jest opracowanie sposobu przejścia od społeczeństwa hegemonicznego do społeczeństwa kontraktowego. Bez takiej metody opisy szanownego Autora mają wartość fajnej bajki na dobranoc.
  • @GPS 19:41:47
    będziesz miał izraelskiego, prywatnego operatora wodociągów i też się od jego usług nie odetniesz. To wszystko jest po jednych pieniądzach, nikt nic nie robi dla dobra innych , tylko swojego własnego. Niebezpieczna nie jest forma własności, a są nią monopole zarówno państwowe jak i prywatne. Tak na prawdę, to w dzisiejszym świecie państwo jest tylko strażnikiem interesów oligarchii finansowej i przy pomocy finansowanego przez obywateli aparatu przemocy stoi na straży wspólnych interesów oligarchii i władzy przeciw tym obywatelom. Tą władzę wyłonili ponoć sami obywatele, też ponoć w demokratycznych wyborach. To taki zaklęty krąg dymania baranów.
  • @zadziwiony 21:09:03
    Tu jest o wodociągach: https://www.salon24.pl/u/gps65/623095,pieciokrotne-podniesienie-cen
  • @programista 20:06:14
    Wielokrotnie takie metody proponowałem. Na przykład tu: https://www.salon24.pl/u/gps65/392939,folwarki-socjalne
  • @GPS
    Koniec eldorado dla przestępców podatkowych.(z Unii a przede wszystkim z Niemiec także i to ich zabolało bardzo, stąd ich wycie, etc..) Rząd przyjął projekt dotyczący uszczelnienia systemu podatkowego oraz służby zdrowia - poinformował dziś na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier Mateusz Morawiecki. Morawiecki wyjaśnił, że rząd zajął się m.in. wdrożeniem kolejnej opcji tzw. programu SENT, czyli uszczelnienia systemu transportu towarów. Tutaj rzecz dotyczy m.in. leków oraz przewożenia towarów koleją poinformował szef rządu. Zaznaczył, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy udało się skutecznie uszczelnić system transportu drogowego. Zapewnił, że obecnie jest kontrolowana niemal każda cysterna z około 150 dziennie wjeżdżających do Polski. Wskazał, że w roku 2015 cystern z paliwem wjeżdżało około 650-700. To gigantyczna różnica kilkuset cystern dziennie. Mimo to oczywiście nie mamy żadnych braków paliwa na stacjach benzynowych, co świadczy o tym, że to uszczelnienie bardzo dobrze zadziałało ocenił Morawiecki. Ale chcemy dalej iść za ciosem oświadczył. Wyjaśnił, że przestępcy podatkowi przenieśli się bowiem na kolej, ale także na barki, głównie na Odrze. My te luki uszczelniamy, ta ustawa również pomoże te luki uszczelnić. Będzie pierwszym krokiem do tego, o czym mówiłem w expose, czyli uszczelnienia w obszarze służby zdrowia. (...) Wywóz refundowanych leków, produkowanych u nas, do krajów zachodnich jest pozbawianiem pieniędzy budżetu i pozbawianiem lekarstw pacjentów. Do tego oczywiście nie możemy dopuścić powiedział premier. Ocenił, że projekt jest ważnym krokiem do dalszego uszczelnienia systemu podatkowego i służby zdrowia.
  • @GPS 14:18:12
    Tyle że szanowny Pan sądzi, że ludzi którzy będą zniewalać tych potrzebujących takiego traktowania, sami będą wyznawać zasady społeczeństwa kontraktowego wobec wszystkich innych.
    Z drugiej strony ci, którzy potrzebują takiego zniewolenia, muszą sobie koniecznie tę potrzebę uświadomić i tak jakby wyzwolić od niej podejmując świadomą decyzję o przyzwoleniu na zniewalanie zawierając kontrakt na zniewolenie.
    Dokładając do tego przewagę liczebną ludzi nieprzekonanych do społeczeństwa kontraktowego, czyli ich przewagę w wywieraniu przemocy, widać wyraźnie brak jakichkolwiek szans na realizację.
  • @programista 15:13:19
    Ależ ci, którzy potrzebują zniewolenia są tego świadomi i wprost podejmują taką decyzję - poprzez udział w wyborach i głosowaniu. Problem tylko w tym, że jeśli zdobędą większość, to ciągną za sobą wszystkich innych. Więc można to łatwo zmienić: wystarczy, że swoje folwarki socjalne utworzą wszystkie partie parlamentarne i wciągną do nich swój elektorat.

    Można to zrobić w takim akcie prywatyzacji: w każdej szkole, każdym szpitalu, każdym zakładzie państwowym, publicznej stacji telewizyjnej, muzeum, lasach państwowych etc... urządzić referendum wśród pracowników i zarejestrowanych klientów, jeśli tacy są, której partii należy daną instytucję oddać za darmo. I każdy kto zechce skorzystać z instytucji danej partii będzie odprowadzał do niej stosowne podatki zarządzone przez tę partię.

    Po co frustrować przez 4 lata pisowców tym, że nie mogą posyłać dzieci do pisowskiej szkoły i nie mogą się leczyć w pisowskim szpitalu, a potem przez następne 4 lata stresować peowców, tym, że nie mogą posyłać dzieci do peowskiej szkoły i nie mogą się leczyć w peowskim szpitalu? Nie lepiej podzielić szpitale i szkoły na pisowskie i peowskie i przez całe te 8 lat pozwalać każdemu wybrać swoją ulubioną placówkę?
  • @GPS 17:40:35
    "Ależ ci, którzy potrzebują zniewolenia są tego świadomi i wprost podejmują taką decyzję - poprzez udział w wyborach i głosowaniu."

    Gdyby ludzie byli świadomi wszystkich swoich pragnień i preferencji oraz byli w stanie je zwerbalizować to by oznaczało że możliwe jest centralne planowanie.
    Niemożność centralnego planowania opiera się na tym, że ludzie swoje pragnienia i preferencje uzewnętrzniają dopiero w działaniu, a nie w deklaracjach.
  • @kula Lis 67 15:06:18
    Morawiecki jak typowy etatysta ( w końcu jeśli pracował w dużym banku SA to także jest twór quasi socjalistyczny, bo następuje oderwanie własności od zarządzania ) walczy ze skutkiem , a nie z przyczyną. Ja się zapytam , a dlaczego paliwo na "zachodzie" jest tańsze niż w Polsce ? Jeśli to kwestia podatków - dlaczego 3/4 ceny benzyny to podatki ? O wywozie refundowanych leków litościwie nie wspomnę. Niedługo wrócimy do zabezpieczenia sznurka do snopowiązałek na czas żniw ...
  • @programista 19:58:21
    wyjście jest bardzo proste - zabrać politykom władzę wtrącania sie do gospodarki . Wtedy deklaracje wyborcze staną się mniej ważne, a ludzie własnym działaniem wybiorą swój los.
  • @programista 19:58:21
    Moim zdaniem zdecydowana większość ludzi jest bardzo świadoma swoich pragnień i preferencji politycznych - chcą po prostu pana nad sobą, chcą by się ktoś nimi skutecznie opiekował, chcą mieć przywódcę, który ich poprowadzi do zwycięstwa i dobrobytu hodując ich jak bydło. Współczesne socjaldemokratyczne państwo im to odbiera. Każe głosować na pana, który przegrywa, każe podejmować rynkowe decyzje, które mogą skutkować błędem, każe się samemu utrzymywać i z tego opłacić haracz. Upadek tego systemu jest nieuchronny. Więc tylko dyskusja o tym jak powinno być ma sens. Rozważania, że to co jest, jest wieczne, nieusuwalne, zmiana tego to utopia etc. są jałowe i kompletnie oderwane od rzeczywistości.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej