Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
7 postów 3449 komentarzy

Grzegorz GPS Świderski

GPS - Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, rozważam, analizuję, politykuję, dyskutuję, dociekam, filozofuję, polemizuję, prowokuję.

Pierwszeństwo łamane

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To zadanie już od dawna krąży po sieci i wzbudza burzliwe dyskusje i kontrowersje. Kto ma Waszym zdaniem pierwszeństwo?

Zagadka: który pojazd na tym rysunku ma pierwszeństwo?

To zadanie już od dawna krąży po sieci i wzbudza burzliwe dyskusje i kontrowersje. Wiele instruktorów i ekspertów twierdzi, że pierwszeństwo ma czerwony samochód. To wcale nie jest zadanie hipotetyczne na kurs prawa jazdy - takie skrzyżowania istnieją w rzeczywistości. Jedno z nich opisane jest tu: Co jest ważniejsze znak czy sygnalizacja?

Większość tych, którzy uzasadniają, że pierwszeństwo ma czerwony samochód opiera się na tym, że jakoby sygnalizacja świetlna anuluje znaki pierwszeństwa, a zatem w tym przypadku należy powoływać się na zasady ogólne, które mówią, że pierwszeństwo ma jadący na wprost. Tezę, że światła anulują znaki, podpierają takim przepisem kodeksu drogowego:

 „Art. 5. 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.”

Moim zdaniem nie mają racji. Powyższe zdanie z kodeksu nie jest tym samym co: „Sygnały świetlne anulują znaki drogowe regulujące pierwszeństwo przejazdu.”. Te zdania nie są tożsame, nie znaczą tego samego. To z kodeksu znaczy: „najpierw sygnały świetlne, potem znaki pierwszeństwa”. To nie oznacza, że znaki są nieważne, anulowane. Więc jeśli sygnalizacja nie rozwiązuje konfliktu, bo oba samochody mają zielone światło, ale nadal jadą kursem kolizyjnym, to stosujemy zasady podrzędne, o niższym priorytecie. Mamy dwie do wyboru: znaki i zasady ogólne (prawa ręka, jazda na wprost). Znaki są ważniejsze niż zasady ogóle, mają wyższy priorytet. Więc w tym kontekście rozstrzygają znaki – czyli pierwszeństwo ma zielony autobus.

Takie skrzyżowania są bardzo rzadkie, ale wyobraźcie sobie, że po 20 latach jeżdżenia, na nie trafiacie i jesteście w pozycji zielonego autobusu. Widzicie, że jedziecie drogą z pierwszeństwem, skrzyżowanie chcecie przebyć po kierunku mającym pierwszeństwo, macie zielone światło, no to śmiało jedziecie, uznając, że macie pierwszeństwo przed wszystkimi innymi – tak zadziała prawidłowa intuicja. A tymczasem instruktorzy i policjanci uznają na podstawie przepisów, że powinniście przepuścić tego, który wjeżdża z drogi podporządkowanej, mimo, że nie widać jakie ma światło. A może ma czerwone? Nie ma możliwości, by to nie prowadziło do notorycznych kolizji. Głupie nie? Ale kto jest głupi?, prawodawcy?, instruktorzy?, policjanci?, kierowcy? Jak sądzicie? Proszę o dyskusję i komentarze.

Grzegorz GPS Świderski


PS. Notki powiązane:


 

KOMENTARZE

  • Przecież to oczywiste
    Znaki i sygnalizacja się uzupełniają, a nie eliminują.
    Jest to skrzyżowanie, więc sygnalizacja pokazuje, czy można jechać, czy nie. Znaki natomiast pokazują kto ma pierwszeństwo w przypadku zielonego światła. Czyli w tym przypadku autobus.

    Lepszym rozwiązaniem jest bardziej rozbudowana sygnalizacja świetlna, z szeregiem strzałek wskazujących, kto może jechać, kto skręcać, a kto musi się zatrzymać, a wtedy nikt nie ma wątpliwości.
  • @Lotna 00:52:16
    https://www.flickr.com/photos/mark_vogel/3868478792/
    http://www.erichall.eu/images/1010/1010292.jpg
  • @Lotna 00:52:16
    Zgadzam się. To oczywiste, że pierwszeństwo ma autobus. To jasno wynika z przepisów. Niestety większość ekspertów, policjantów i szkół prawa jazdy uznaje, że pierwszeństwo na samochód.

    Dlatego to jest bardzo ciekawy przypadek. Dlaczego eksperci, i to w większości, popełniają błąd, nie potrafią poprawnie interpretować przepisów?
  • @GPS 01:38:32
    Te dwa pojazdy na obrazu drugim nie dostaną w tym samym czasie zielonego...Widział Pan kiedyś taką sytuację, żeby pojazdy jadące w lewo i w dodatku po drodze z pierwszeństwem miały zielone światło w tym samym czasie co pojazdy z nad przeciwka jadące z podporządkowanej prosto ??? Nie wydaje mi się żeby ktoś tak ustawił światła sygnalizacyjne to by był absurd drogowy. Jeżdżę 19 lat i nie przypominam sobie takiej sytuacji na drodze.
  • @GPS 01:38:32
    1. na co w tej sytuacji czeka samochód jadący główną w przeciwnym kierunku niż autobus?
    2. to byłoby dopiero głupie, gdyby w tym samym momencie samochód czerwony miał pierwszeństwo wobec samochodu o którym wyżej na podstawie światła, a musiał ustąpić autobusowi - na podstawie znaku . Albo rybki , albo pipki.
    3. chyba najpierw było organizacja wg znaku, a dopiero póżniej -światła. Widocznie taka organizacja była niewystarczająca - przypuszczam , że samochody z podporządkowanych musiały godzinami czekać. Gdyby było tak, jak piszecie to światła właściwie nic by nie zmieniały
    4. Ilu jest takich kierowców , którzy widząc zielone nad głową analizuje jeszcze układ znaków na poboczu?
  • @Paulus Aquarius 09:59:22
    W notce dałem link do opisu takiego rzeczywistego miejsca: http://42200.blox.pl/2014/02/Co-jest-wazniejsze-znak-czy-sygnalizacja.html
  • A kto ma pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu?
    https://pbs.twimg.com/media/DHG8qv0W0AEllTh.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej